Reklama

Dekret Episkopatu ws. ochrony danych w Kościele czeka na recognitio Stolicy Apostolskiej

2018-03-15 17:25

lk / Warszawa (KAI)

pixabay.com

Dekret Episkopatu w sprawie przetwarzania danych osobowych w Kościele katolickim jest „w ostatniej fazie procedury legislacyjnej”. Do jego wprowadzenia w Kościele w Polsce potrzeba recognitio, czyli zgody Stolicy Apostolskiej - poinformował dziś ks. prof. Dariusz Walencik. Ekspert prawa wyznaniowego z Uniwersytetu Opolskiego omówił treść dekretu podczas sympozjum „Prawo do prywatności w Kościołach i innych związkach wyznaniowych: od tajemnicy duszpasterskiej do ochrony danych osobowych”, które odbyło się 15 marca na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie.

25 maja zacznie obowiązywać rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych.

Do tego czasu państwa unijne mają obowiązek dostosować swoje wewnętrzne prawo w zakresie przetwarzania danych osobowych do tegoż dokumentu. Obowiązek ten spoczywa także na Kościołach i związkach wyznaniowych, przy poszanowaniu wszelkiej ich autonomii.

„Dekret ogólny Konferencji Episkopatu Polski w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim” jest – jak poinformował ks. prof. Dariusz Walencik - „w ostatniej fazie procedury legislacyjnej”.

Reklama

Jego projekt został przygotowany przez zespół ekspertów, powołany w tym celu przez biskupów (ks. Walencik jest jego członkiem). Na zebraniu plenarnym KEP 14 marca ub. roku dokument został przedstawiony biskupom, następnie poddano go konsultacjom i weryfikacji pod kątem zgodności z wytycznymi przygotowanymi przez COMECE (Komisję Konferencji Biskupów Unii Europejskiej). Podczas prac nad nim uwzględniono także propozycje zmian przedłożone przez Kongregację ds. Biskupów, Wydział ds. Stosunków z Państwami Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej oraz Papieską Radę ds. Tekstów Prawnych.

Obecnie dekret czeka na recognitio, czyli potwierdzenie zgody Stolicy Apostolskiej na jego ogłoszenie. W tym momencie staje się obowiązującym prawem we wszystkich jednostkach organizacyjnych Kościoła katolickiego w Polsce.

Dzięki dekretowi „nastąpi ujednolicenie zasad stosowania przepisów, które istnieją w Kościele przynajmniej od kilkudziesięciu lat, a dotyczą ochrony danych osobowych” – podkreślił ks. prof. Walencik.

Dekret składa się z preambuły i 44 artykułów pogrupowanych w siedmiu rozdziałach. W preambule przypomniano najważniejsze dotychczasowe kanoniczne regulacje prawne w zakresie ochrony danych osobowych oraz inne dokumenty Stolicy Apostolskiej i Kościoła katolickiego w Polsce odnoszące się do zagadnienia przetwarzania danych osobowych.

„Te dokumenty w praktyce tworzyły i tworzą autonomiczny system ochrony danych osobowych stosowany przez Kościół katolicki w Polsce, co w mojej ocenie wydaje się być zgodne z przepisami RODO, zwłaszcza z art. 91, jak i przepisami Kodeksu Prawa Kanonicznego i Kodeksu Kanonów Kościołów Wschodnich” – zaznaczył prelegent.

„Dekret – podkreślił ks. prof. Walencik - nie zmienia niczego w dotychczasowych regulacjach, w tym sensie, że uzupełnia bądź uszczegóławia te regulacje prawa powszechnego kanonicznego lub prawa partykularnego kanonicznego. Jego celem jest dostosowanie tych przepisów wewnętrznych obowiązujących w Kościele katolickim w Polsce do wymogów unijnego rozporządzenia”.

Zasady i standardy przetwarzania danych (zarówno zwykłych, jak i wrażliwych) przez kościelne jednostki organizacyjne opisano w rozdziale II dekretu. Ustanowiono m.in. obowiązek informowania o przetwarzaniu danych w przypadku ich zbierania osoby, których to dotyczy, ale także jeśli chodzi o zbieranie takich danych z innych źródeł.

Art. 10 dotyczy ochrony danych w przypadku ich publikacji w periodykach urzędowych, publikacjach cyfrowych i zamieszczanych na stronach internetowych.

Prawa osoby, której dotyczy zbieranie i przetwarzanie danych opisano w rozdziale III. Wśród tych praw dekret wymienia prawo do informowania o przetwarzaniu danych, do żądania sprostowania danych, do sporządzenia adnotacji i uzupełnienia danych, do ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.

Obowiązki administratora danych zawiera rozdział IV dekretu, do których należy m.in. obowiązek rejestrowania czynności przetwarzania danych, zapewnienia bezpieczeństwa ich przetwarzania. Opisano tam także warunki przechowywania zbiorów danych, także w archiwach (m.in. cyfrowych i tajnych).

Dekret mówi także o obowiązku zgłaszania Kościelnemu Inspektorowi Ochrony Danych (KIOD) przypadków naruszenia ochrony danych jako niezależnemu organowi kontrolnemu, ale także osobie, której dane są przetwarzane.

Rozdział V normuje status KIOD, zasad jego wyboru, zadań, uprawnień oraz obowiązku publikacji sprawozdania z jego działalności. W rozdziale tym zamieszczono także przepis dotyczący dodatkowego nadzoru (niezależnie od KIOD) nad prawidłowym przestrzeganiem przepisów o pozyskiwaniu i przetwarzaniu danych. Nadzór taki miałby sprawować biskup diecezjalny w ramach m.in. wizytacji biskupiej, a w zakonach i instytutach życia konsekrowanego – wyższy przełożony.

Rozdział VI dotyczy procedury odwoławczej i sankcji za naruszenie przepisów dekretu. Sankcje dotyczą odpowiedzialności odszkodowawczej oraz karnej kanonicznej, które opisano w odpowiednich kanonach prawa kanonicznego.

Dekret wejdzie w życie po uzyskaniu recognitio Stolicy Apostolskiej, z chwilą jego promulgacji. – A ta nastąpi – co też jest swoistym novum - poprzez publikację na stronie internetowej Konferencji Episkopatu Polski – poinformował ks. prof. Walencik.

Prelegent zaznaczył, że dekret nie dotyczy wszystkich jednostek organizacyjnych Kościoła, tylko kościelnych publicznych osób prawnych, co – stwierdził ks. prof. Walencik - jest ważnym zawężeniem.

Odpowiedzialność administratora przetwarzającego dane będzie spoczywała na organie kościelnej publicznej osoby prawnej (diecezji, parafii lub domu zakonnego), czyli biskupie, proboszczu lub przełożonym zakonnym.

Dekret opisuje, jakie dane mogą być przetwarzane w Kościele. Są to dane zwykłe i wrażliwe (do nich należą informacje o wyznaniu) dotyczące wyłącznie osób ochrzczonych w Kościele katolickim i tych, którzy po chrzcie zostali do niego przyjęci, włącznie z tymi osobami, które formalnie złożyły oświadczenie woli o apostazji, ale zgodnie z wewnętrznymi przepisami Kościoła oraz łącznie z osobami, które utrzymują z nimi stałe kontakty.

Dekret szczegółowo reguluje też m.in. kwestie przekazywania danych do innych zbiorów, co w działalności innych osób prawnych będzie miało duże zastosowanie chociażby wymianie dokumentów związanych z księgami metrykalnymi czy wydawaniem świadectw chrztu.

W dokumencie znalazły się też przepisy dotyczące prawa do sprostowania i do bycia zapomnianym, przy czym prawo do żądania usunięcia danych nie przysługuje w przypadku, gdy dane dotyczą udzielonych sakramentów lub gdy w inny sposób odnoszą się do kanonicznego statusu danej osoby. Tego typu wniosek powinien być odnotowany w zbiorze i zobowiązuje administratora do niewykorzystywania tych danych bez zgody biskupa miejsca lub wyższego przełożonego zakonnego.

Kluczowy dla kościelnego przetwarzania danych osobowych jest art. 91 unijnego rozporządzenia. Mówi on, że jeśli w państwie członkowskim, w momencie wejścia w życie tegoż dokumentu, Kościoły i związki wyznaniowe stosują szczegółowe zasady przetwarzania danych osobowych, to mogą tak czynić nadal pod warunkiem, że zostaną one dostosowane do rozporządzenia.

Jeśli Kościoły nie stworzą własnego urzędu, to ich zadania przetwarzania danych osobowych przejmie GIODO jako organ państwowy. Nad utworzeniem takiego organu pracują też Kościoły mniejszościowe w Polsce, zrzeszone w Polskiej Radzie Ekumenicznej.

Tagi:
ochrona

Szkolenie diecezjalnych zespołów ds. ochrony dzieci i młodzieży

2019-01-18 18:08

ks.mf / Częstochowa (KAI)

Szkolenie członków diecezjalnych zespołów ds. prewencji w zakresie ochrony dzieci i młodzieży odbyło się dziś w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie. W spotkaniu wzięli udział duchowni i świeccy z archidiecezji częstochowskiej, diecezji sosnowieckiej i radomskiej. Głównym organizatorem spotkania i szkolenia był abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Bożena Sztajner

Spotkanie prowadzili: o. Adam Żak SJ, dyrektor Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum w Krakowie i koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży przy KEP oraz Ewa Kusz, psycholog, seksuolog i terapeuta, wicedyrektor Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum w Krakowie.

Abp Wacław Depo podkreślił, że wyraża wdzięczność za spotkanie i podjęcie tego tematu oraz dodał, że „modlitwa jest dla nas darem podstawowym”. - Kiedy dzisiaj dziennikarze pokazują rolę Ojca Świętego Franciszka w podejmowaniu tego trudnego problemu, to pokazują go tak, jakby Kościół do tej pory nie zajmował się tą sprawą. A przecież działania św. Jana Pawła II i Benedykta XVI w tej sprawie były podejmowane. To nie jest sprawa ostatnich lat – kontynuował abp Depo.

O. Adam Żak SJ podkreślił, że „Kościół jest w społeczeństwie i rozpoznaje problem oraz oczyszcza się nie tylko jedynie dla siebie, ale chce pokazać wszystkim, że dzieci trzeba chronić”. - Jako Kościół rozpoczynamy tę pracę, której zasadniczo nikt inny w społeczeństwie nie robi. To, że media skupiają się na Kościele, to z jednej strony jest zrozumiałe, bo Kościół ma integralne nauczanie moralności, ale z drugiej strony skupienie uwagi mediów tylko na Kościele usypia inną część społeczeństwa – podkreślił o. Żak.

„Ważne jest, żeby w całym społeczeństwie powstała strategia narodowa, co jak dostrzegamy nie jest łatwe. Samo prawo karne nie wystarczy” - wskazał o. Żak dodając, że "ten problem jest obecny w całym społeczeństwie"

Podczas spotkania zostały zaprezentowane wyniki najnowszych badań (retrospektywnych) przeprowadzonych w Polsce, dotyczących wykorzystywania seksualnego dzieci i młodzieży oraz mechanizmy i cele zbudowania systemu prewencji.

Badania dotyczące społeczeństwa polskiego przeprowadzone przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę pokazują, że 1 na 10 dzieci zostało wykorzystanych seksualnie przed 18. rokiem życia. Co piąty (20%) nastolatek w wieku 13-17 lat miał obciążające doświadczenia seksualne, takie jak słowna przemoc seksualna, werbowanie do celów seksualnych w internecie czy ekshibicjonizm.

Najczęściej dzieci wykorzystywane są w rodzinach przez ojca, ojczyma bądź partnera matki.

Co piąty nastolatek w wieku 13–17 lat (20%) miał obciążające doświadczenie seksualne, co ósmy (12%) – w ciągu roku poprzedzającego badanie. Istotnie częściej tego typu doświadczenia miały dziewczyny niż chłopcy (27% vs 12%).

Co dziesiąta osoba w wieku 13–17 lat (10%) doświadczyła kiedykolwiek słownej przemocy seksualnej, a w ciągu ostatniego roku doświadczyło jej 6% tej grupy wiekowej. Słownej przemocy seksualnej doświadczały istotnie częściej dziewczyny niż chłopcy 17% vs 4%

Szczegółowy raport z wynikami badań na https://diagnozakrzywdzenia.pl/raport.pdf

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zwycięski ogień Miłości

2019-08-13 12:55

Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 33/2019, str. 25

Prorocy Starego Testamentu doświadczali słownych sprzeciwów i fizycznej przemocy, aż po zadawaną im śmierć. Jeremiasz też miał marnie skończyć, zanurzony w błocie. Nieugięte głoszenie tego, co Bóg mu odsłaniał, zderzyło go z czysto „ludzką” oceną sytuacji obleganej Jerozolimy. Objawianie woli Boga przyniosło mu liczne upokorzenia, ale się nie cofnął!

A my dziś, gdy opór i odrzucanie Bożego projektu dla człowieka są jeszcze bardziej bezwzględne i totalne – jacy jesteśmy? Przeciwnicy Boga, cali „zakrzywieni ku sobie” (św. Augustyn) z powodu samouwielbienia albo rozczarowania istnieniem, próbują Stwórcę wyeliminować, pominąć milczeniem, unieważnić, obrzucić błotem, ba, ogłosić Jego śmierć. Świadczą o tym m.in. ponawiane próby atakowania i bluźnienia temu, co Boże i święte. Groźna jest też obojętność religijna, a utrata ognia miłości w relacji z Bogiem czyni wszystko gorszym. Winniśmy zatem modlić się o proroków i liczyć się z ich (Bożym) zdaniem. Gdy toczymy duchową walkę o respekt dla Gospodarza Wszechświata i żywą relację z Nim, pamiętajmy, że sam Bóg jest gwarantem ostatecznego zwycięstwa.

Odwagi w zmaganiach dodaje nam heroiczna wiara wielu świadków. Oni, dawniej i dzisiaj, „zrzuciwszy wszelki ciężar, a przede wszystkim grzech”, wpatrują się w Chrystusa i biegną wytrwale w wyznaczonych im zawodach. My też „patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala”.

Miliony pasjonują się różnymi zawodami. A jak bardzo pasjonujemy się zawodami najważniejszymi? To marsz, a nawet bieg, z ufną wiarą w sercu, by na mecie wpaść w ramiona Ojca. Te zawody też mają swoje zasady. Klaruje je nam nasz Trener – Jezus, żyjący w Kościele. On nas uodparnia na aurę zaraźliwej niewiary. Odpiera „dyktaturę relatywizmu”, obnaża intelektualną jałowość ulegania presji opinii, narzucanej poprawności. Nie liczmy jednak na łatwy „święty spokój” i szybki zanik podziałów. Dbajmy o to, by co dzień na nowo zapalać się od Jezusa ogniem Boskiej Miłości. W czasie modlitwy. I w czasie Eucharystii, w której mamy najdalej idący kontakt z Sercem Jezusa – „gorejącym ogniskiem Miłości”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowa Zelandia liberalizuje aborcję

2019-08-18 13:01

vaticannews.va / Wellington (KAI)

Nowa Zelandia liberalizuje prawo dotyczące aborcji. Dotychczas przerywanie ciąży w tym kraju było traktowane jako przestępstwo. Zmiany w ustawie wprowadzają aborcję na życzenie do 20. tygodnia ciąży.

Zffoto/fotolia.com

Nowozelandzki parlament przyjął zmiany w ustawie o antykoncepcji, sterylizacji i aborcji przy 94 głosach za i 23 przeciw. Największe modyfikacje dotyczą właśnie aborcji. Jak dotąd zabiegów dokonywano w tzw. szarej strefie i wymagały one zatwierdzenia przez dwóch niezależnych lekarzy. Teraz matka ma możliwość zabicia dziecka, bez jakichkolwiek badań, do 20. tygodnia, a więc do momentu kiedy zazwyczaj odczuwalne już jest jego kopanie. Później do uzyskania aborcji potrzebna będzie opinia lekarza.

Episkopat Nowej Zelandii wyraził swój sprzeciw wobec nowego prawa, jak i braku szczerego i uczciwego dialogu wobec tej kwestii. W imieniu biskupów wypowiedziała się Cynthia Piper z diecezjalnej komisji ds. sprawiedliwości społecznej, zwracając uwagę na powody jakimi kierują się kobiety przy wybieraniu aborcji. Wśród głównych wskazała biedę, napiętnowanie społeczne, brak wsparcia wspólnoty, wymuszanie ze strony partnera, czy rodziny oraz izolację.

Propozycją episkopatu jest większe skupienie się na umocnieniu polityki wspierającej kobiety i wspieraniu organizacji niosących im pomoc. Mówienie o „wyborze” jest bowiem bez sensu, kiedy kobiety nie mają praktycznie wyjścia z sytuacji i przymuszone są przez środowisko, czy sytuację ekonomiczną. Nowe prawo zupełnie nie podejmuje tych kwestii i nie próbuje ich rozwiązać. Strona kościelna przypomina również o bezpośrednich i długoterminowych problemach psychologicznych i emocjonalnych jakie spotykają kobiety dokonujące aborcji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem