Reklama

Kościół

Indie: Msza św. dla Polaków w New Delhi

2018-04-01 21:41

[ TEMATY ]

Wielkanoc

Oczywiście w obchodzeniu Świąt Wielkanocnych, nie święcenie pokarmów jest najważniejsze, ale Najświętsza Ofiara Mszy św. Wielkanocna Msza św. po polsku zgromadziła więcej rodaków, niż wczorajsze błogosławienie pokarmów.

Jej uroczysty charakter podkreśliła też obecność abp. Giambattista Diquattro, Nuncjusza Apostolskiego w Indiach, który na początku Mszy św. złożył życzenie świąteczne zgromadzonym Polakom i ich rodzinom. W swoim przemówieniu powiedział miedzy innymi, że czuje się w szczególny sposób związany z Polską, ponieważ był ostatnim biskupem mianowanym przez św. Jana Pawła II. Dzięki temu, że jego sekretarzem był ks. Grzegorz Bielaszka, o Polsce wie prawie wszystko.

Oprócz życzeń wszelkiego błogosławieństwa, pogratulował Polakom ich przywiązania do ojczystych tradycji. Rodacy aktywnie włączyli się w liturgię, czytali czytania mszalne, modlitwę wiernych i prowadzili śpiewy. W kaplicy Nuncjatury Apostolskiej zabrzmiały staropolskie pieśni wielkanocne. Z różnych stron Polski, a teraz z różnych stron Indii spotkaliśmy się przy tym samym eucharystycznym stole. Przybyli nie tylko dorośli, ale także i dzieci, aby wspólnie świętować zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa. Pomimo odległości jaka nas dzieli od ojczystego kraju, było prawie jak w Polsce.

Reklama

Co jest najważniejsze

Maria Konopnicka – Zadzwoniły już dzwony

Zadzwoniły już dzwony, dzień nastał wesoły. Pod święconym pieczywem uginają się stoły.

Leży jajko święcone malowane farbami – kto też dzisiaj tym jajkiem będzie dzielił się z nami?

A więc ojciec i matka – oni pierwsi najpewniej, potem bracia i siostry, i sąsiedzi i krewni,

Potem … nie wiem kto dalej, a odgadnąć to sztuka może jakiś gość z drogi do drzwi chaty zapuka.

Może dziadziuś zgrzybiały, co się modli w kościele? To się także tym jajkiem z biednym dziadkiem podzielę.

Ten wiersz, napisany przez naszą wielką poetkę Marię Konopnicką, grubo ponad sto lat temu, jest tak bardzo aktualny, że równie dobrze mógłby być napisany dzisiaj. Bardzo trafnie oddaje atmosferę świąt w naszym kraju i w naszych rodzinach.

W tym roku dla niektórych z was po raz pierwszy, dla innych po raz kolejny, przyszło spędzać święta w tak egzotycznym miejscu jak Delhi, oddalonym ponad 5000 km od naszego, ojczystego kraju. Może właśnie dlatego, że wyrwani z polskiego kontekstu, mocniej przeżywamy te tajemnice naszej wiary, które obchodziliśmy w liturgii w tych dniach. Przede wszystkim tajemnicę misterium paschalnego, czyli męki, śmierci i zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa. W Polsce, w tym czasie niemal wszystko mówi o Wielkanocy, mówiąc krótko wszystko mówi o Jezusie.

Tutaj w Indiach, w otaczającej nasz rzeczywistości musimy się natrudzić, aby znaleźć to, co nam o Wielkanocy przypomina.

Dzisiejsza Ewangelia, opowiada nam właśnie historię poszukiwania Jezusa, a mówiąc dokładniej jego ciała. Kiedy głębiej się zastanowimy, to zauważymy, że pomimo pustego grobu wiara w zmartwychwstanie nie przyszła łatwo od razu Apostołom. Ewangeliści bez koloryzowania opisują, jak ciężko było im uwierzyć w tę prawdę, która stanowiła klucz nauczania Mistrza z Nazaretu. Co ciekawe, pierwsza do grobu Jezusa udała się Maria Magdalena, gdy jeszcze było ciemno, jak to dokładnie zanotował św. Jan. Nie byli to Apostołowie, którzy od początku towarzyszyli Jezusowi, którzy byli z nim na ostatniej wieczerzy, ale właśnie Maria Magdalena. Motywem jej działania, nie była jednak wiara w zmartwychwstanie, lecz miłość do Chrystusa, której przejawem miało być godne złożenie ciała w grobie według tradycji przodków. Ta miłość każe jej przezwyciężyć strach przed ewentualnymi konsekwencjami złamania piłatowego zakazu zbliżania się do grobu, którego na wszelki wypadek strzegły rzymskie straże. Jakież było jej zdziwienie, kiedy nie tylko nie spotkała straży, ale przede wszystkim nie znalazła ciała Jezusa w grobie. Maria Magdalena przyszła bowiem tylko namaścić ciało Jezusa według żydowskich zwyczajów. Pomimo tego, że przecież chodziła za Jezusem, i wielokrotnie słyszała jak mówił o tym, że musi cierpieć, umrzeć, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie, to jednak te słowa nie zapadły jej w serce, na tyle aby je skojarzyć z tajemniczym zniknięciem. Pozostała na poziomie, tzw. zdrowego rozsądku, który każe szukać ziemskich rozwiązań i tłumaczeń. Dlatego też, jest bardzo nam bliska w swoich zachowaniach, ponieważ ukazuje trud wiary zmagania się serca ze zdrowym rozsądkiem. Cała nasza tradycja, kultura, obyczaje związane z Wielkanocą, które znamy od dzieciństwa, tak bardzo stały się częścią nas, że ich brak wywołałby nie mniejsze przerażenie niż u Marii Magdaleny wywołał pusty grób. Ten niepokój udzielił się także i apostołom św. Piotrowi i Janowi, których powiadomiła o tajemniczym wydarzeniu, także zaczęli biec do grobu. Trudno powiedzieć co się działo w ich sercach, i jakie myśli przechodziły im przez głowę. W każdym razie, jak zaświadczył św. Jan, dopiero zrozumiał co znaczy powstać martwych i zaczął rozumieć pisma, gdy: wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżąca nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu.

Bez pustego grobu nie zrozumiemy naprawdę Chrystusa, Jego misji, tajemnicy stworzenia i samych siebie. Dlaczego żyjemy, jaki jest sens istnienia czegokolwiek.

Zmartwychwstanie Chrystusa jest fundamentem naszej wiary, dlatego że zaświadcza o tym, że Bóg wkroczył w ludzką historię, aby zbawić ludzi. Jak możemy przeczytać w kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego: „Zmartwychwstały Pan, zwycięzca grzechu i śmierci, jest zasadą naszego usprawiedliwienia i naszego zmartwychwstania: udziela nam daru łaski przybrania za synów, które jest rzeczywistym uczestnictwem w życiu jedynego Boga; potem, przy końcu czasów, ożywi nasze ciało” (Kompendium, 131). Chrystus jest Pierworodnym spośród umarłych i wszyscy zmartwychwstaniemy przez Niego i w Nim.

Nie było łatwo Marii Magdalenie i nie było łatwo apostołom uwierzyć w prawdę o zmartwychwstaniu. Dlatego też nie dziwmy się, kiedy czasem pojawiają się trudności w wierze. Jak słyszeliśmy w dzisiejszym pierwszym czytaniu: Jeśliście razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi (Kol 3, 1-4). Ale aby apostołowie z dzisiejszej Ewangelii uwierzyli w zmartwychwstanie, musieli najpierw zejść do pustego grobu. Zeszli tam dlatego, że podobnie jak św. Maria

Magdalena, po ludzku kochali Jezusa, i interesował ich bardzo los ciała tego, którego uważali za Mistrza i przyjaciela.

W Polsce, święta przychodzą co roku, jak inne wydarzenia i nawet może nie zawsze się zastanawiamy co tak naprawdę stanowi ich istotę, skupiając się na ich zewnętrznej formie, bo przecież odkąd sięgamy pamięcią Święta Wielkanocne zawsze były. Od zawsze było święcenie pokarmów, dzielenie się jakiem, składanie życzeń, rezurekcja i oglądanie grobów pańskich po kościołach. W Indiach, gdzie tych elementów brakuje, gdzie zarówno kultura jak i wierzenia większości mieszkańców nie mają chrześcijańskiego pochodzenia, wszystko to stawia nam pytania, a właściwie dlaczego jestem chrześcijaninem i co w mojej wierze jest najważniejsze. Odpowiedź na pytanie daje nam dzisiejsza uroczystość: najważniejsze jest zmartwychwstanie. Jak napisał św. Paweł – „jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara” (1 Kor 15, 17).

Wielkanoc, jest kolejnym zejściem do grobu Jezusa, aby zobaczyć, że grób jest pusty i zacząć rozumieć pisma i wierzyć w zmartwychwstanie. A gdzie spotkać Jezusa Zmartwychwstałego? Takim miejsce, gdzie możemy spotkać żywego Chrystusa, jest każda Msza św. podczas której przychodzi do nas pod postacią chleba i wina. Na Mszy św. przeżywamy Jego misterium paschalne, czyli mękę, śmierć i Jego zmartwychwstanie.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uroczyste ogłoszenie daty Wielkanocy 2020

Według antycznego zwyczaju, biskup Aleksandrii miał każdego roku przekazywać dokładnie ustaloną datę Wielkanocy do Rzymu, skąd przesyłano ją pozostałym Kościołom, aby te z kolei mogły ją ogłosić w uroczystość Objawienia Pańskiego. Zwyczaj ten trwa w Kościele od siedemnastu stuleci aż do dnia dzisiejszego.

Podczas I soboru powszechnego w Nicei w 325 r. ojcowie soborowi wezwali, aby wszyscy celebrowali Paschę jednym sercem i w tym samym dniu, którym powinna być niedziela. Miała to być pierwsza niedziela po pierwszej wiosennej pełni Księżyca, czyli następującej po przesileniu wiosennym. Ustalanie daty Paschy ojcowie soborowi zlecili patriarsze Aleksandrii, ponieważ miasto to słynęło z wysokiego poziomu nauki w dziedzinie astronomii.

CZYTAJ DALEJ

Komunikat gliwickiej Kurii nt. Marcina Zielińskiego

2020-01-21 18:43

[ TEMATY ]

Odnowa w Duchu Świętym

charyzmatycy

Tomasz Rozmus

Kuria w Gliwicach wydała oświadczenie, w którym wyjaśnia dlaczego Biskup Gliwicki podjął decyzję o zmianie prelegenta spotkania modlitewnego zaplanowanego na 23 stycznia w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Gliwicach, które miał poprowadzić znany charyzmatyk Marcin Zieliński.

Prezentujemy treść komunikatu Kurii:

Mając na uwadze komunikat Kurii Diecezjalnej w Łowiczu z dnia 8 lutego 2019 roku oraz fakt, że niektóre wątki nauczania pana Marcina Zielińskiego budzą wątpliwości natury teologicznej, Biskup Gliwicki podjął decyzję o zmianie prelegenta w ramach spotkania zaplanowanego w Gliwicach w dniu 23 stycznia 2020 roku.

Ks. Sebastian Wiśniewski, Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Bp Janiak: rolą mediów katolickich jest strzec prawdy i właściwie ją przekazywać

2020-01-23 20:45

[ TEMATY ]

media

bp Edward Janiak

Kalisz

TOMASZ LEWANDOWSKI

Ogromnie ważną rolą mediów katolickich jest strzec prawdy i właściwie ją przekazywać.

- Ogromnie ważną rolą mediów katolickich jest strzec prawdy i właściwie ją przekazywać. Oznacza to także demaskowanie zła i fałszu lansowanego przez media dalekie w swych założeniach od nauczania Kościoła, obnażanie pozorów dobra, które stwarza zło, by przyciągać – powiedział biskup kaliski Edward Janiak w rozmowie z KAI z okazji wspomnienia św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy.

24 stycznia Kościół wspomina św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy, była więc okazja, aby zapytać biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka jak postrzega rolę mediów katolickich.

W rozmowie z KAI duchowny wskazuje, że przed mediami katolickimi stoją trzy główne zadania: głoszenie Ewangelii, promowanie godności osoby ludzkiej stworzonej na obraz i podobieństwo Boże oraz przekazywanie prawdy. - Przed mediami katolickimi jest dziś otwarta ogromna przestrzeń współczesnego świata, która winna być wypełniona z jednej strony jasną i konkretną, a z drugiej nie mniej atrakcyjną niż w innych mediach prezentacją nauczania Chrystusa o człowieku, który prawdziwe i pełne szczęście może osiągnąć tylko w Bogu – zaznacza ordynariusz kaliski.

Biskup zauważa, że drugim zadaniem mediów katolickich jest przekazywanie prawdy. - Świat będzie mógł zobaczyć twarz Chrystusa i usłyszeć Jego głos tylko wtedy, gdy media będą same autentyczne. W przekazie informacji nie można pominąć fundamentalnej zasady kształtowania dojrzałych osobowości i relacji międzyosobowych, jaką jest prawda. To dzięki niej człowiek staje się autentycznym człowiekiem, a chrześcijanin zarazem świadkiem i narzędziem ewangelizacji – twierdzi hierarcha.

Dodaje, że ogromnie ważną rolą mediów katolickich jest strzec prawdy i właściwie ją przekazywać. - Oznacza to także demaskowanie zła i fałszu lansowanego przez media dalekie w swych założeniach od nauczania Kościoła, obnażanie pozorów dobra, które stwarza zło, by przyciągać – mówi duchowny.

Biskup kaliski wyraził radość, że w diecezji istnieją media. - Cieszę się, że mamy nasze media diecezjalne: dwutygodnik Opiekun, radio Rodzina, telewizję internetową Dom Józefa. To nasze bogactwo i zespół ludzi, którzy poświęcają się tym dziełom, aby były na jak najwyższym poziomie jaki jest obecnie możliwy – mówi bp Janiak.

Duchowny podkreśla, że media diecezjalne dobrze służą Kościołowi kaliskiemu: "Poza wypełnianiem tych ogólnych zadań jakie stoją przed mediami katolickimi, diecezjalna gazeta czy radio mają także do spełniania ważną rolę informacyjną o życiu diecezji, wspólnot parafialnych i grup duszpasterskich. Relacjonują wydarzenia, opowiadają o tym co dzieje się w diecezji, a to jest czynnik, który tworzy wspólnotę i ją jednoczy. Dlatego uważam, że wypełniając te zadania, nasze media diecezjalne dobrze służą Kościołowi Kaliskiemu i nie mamy się czego wstydzić – przekonuje ordynariusz diecezji kaliskiej".

Diecezja kaliska należy do nielicznego grona polskich diecezji, które posiadają wszystkie środki służące komunikacji społecznej - prasę, radio, telewizję.

Najwcześniej spośród nich powstał Dwutygodnik Diecezji Kaliskiej „Opiekun”. Pierwszy numer tego pisma wydany został z datą 31 maja - 13 czerwca 1998 r. w pierwszą rocznicę wizyty Jana Pawła II w Kaliszu, a jego tytuł jednoznacznie wskazywał na to, że patronem gazety wybrany został św. Józef, opiekun Zbawiciela.

Drugim spośród mediów diecezjalnych jest Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej, które swoją pierwszą audycję nadało 27 grudnia 1998 r., w uroczystość Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Twórcą obu tych mediów był pierwszy biskup kaliski Stanisław Napierała.

Najmłodszym medium jest Telewizja Internetowa Diecezji Kaliskiej „Dom Józefa” powołana do istnienia przez biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka w dniu 11 stycznia 2016 r.

Wszystkie te dzieła pełnią ważną rolę informacyjną, dzięki której za ich pośrednictwem do wiernych docierają na bieżąco wiadomości o wydarzeniach mających miejsce w diecezji, ale są także istotnym elementem działalności ewangelizacyjnej i nośnikiem Dobrej Nowiny

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję