Reklama

Warszawa: wieczorne czuwanie w 13. rocznicę śmierci św. Jana Pawła II

2018-04-02 09:06

CMJPII, lk / Warszawa (KAI)

Adam Bujak/Arturo Mari/ Biały Kruk

„Nie lękajcie się!” – słowa wypowiedziane podczas Mszy św. inaugurującej pontyfikat papieża są hasłem 13. rocznicy śmierci Jana Pawła II przypadającej w drugi dzień Wielkanocy. Tegoroczne wspomnienie będzie także początkiem obchodów 40-lecia wyboru Karola Wojtyły na papieża.

W Poniedziałek Wielkanocny od godz. 21.00 Centrum Myśli Jana Pawła II będzie obecne na placu Piłsudskiego w Warszawie, aby towarzyszyć warszawiakom w tradycyjnym w tym dniu wieczornym czuwaniu. Wezmą w nim udział także kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski i ks. Bogdan Bartołd, proboszcz parafii archikatedralnej św. Jana Chrzciciela. Zgromadzonym na placu towarzyszyć będzie Chór Centrum Myśli Jana Pawła II.

„Spotkamy się tego dnia, aby przywołać atmosferę sprzed 13 lat. Wtedy byliśmy razem w poczuciu wspólnoty i odpowiedzialności za jej budowanie. Dziś wspólnie odwołujemy się do tamtych przeżyć. Chcemy też na nowo zrozumieć zobowiązania, które wówczas podjęliśmy” – mówi Michał Senk, dyrektor Centrum Myśli Jana Pawła II.

Po zmierzchu na budynku Dowództwa Garnizonu Warszawa usytuowanym przy placu Piłsudskiego, zostanie wyświetlona specjalna animacja z wizerunkiem Papieża. Zgromadzeni usłyszą także jego głos dzięki przygotowanym fragmentom z papieskich przemówień.

Reklama

Centrum Myśli Jana Pawła II cytat ze słowami „Nie lękajcie się!” uczyniło hasłem obchodów 2 kwietnia nie przez przypadek. Tymi słowami instytucja przypomina jeden z filarów pontyfikatu swojego patrona – dawanie nadziei, która szczególnie mocno wybrzmiewa w Święta wielkanocne.

„2 kwietnia to dla nas nie tylko wspomnienie, ale także początek obchodów 40. rocznicy wyboru Karola Wojtyły na Papieża” - wyjaśnia Michał Senk. - Słowami «Nie lękajcie się!» Jan Paweł II otworzył swój pontyfikat i wielokrotnie do nich wracał. Właśnie ten aspekt nauczania Papieża chcemy przypominać podczas obchodów jubileuszu Jego wyboru w roku, w którym równolegle świętujemy odzyskanie przez Polskę niepodległości - dodaje.

Dla Jana Pawła II wolność wspólnoty jest połączona z wolnością osoby. Jednym z największych zniewoleń człowieka może być lęk, który zamyka go w jego egoizmie i nie pozwala wyjść na spotkanie z drugim człowiekiem. A to właśnie takie spotkanie jest jednym z fundamentów budowania solidarności - tłumaczą organizatorzy czuwania.

„W 100. rocznicę odzyskania niepodległości, Centrum Myśli Jana Pawła II przypomina, że wolność ma swój głębszy wymiar. I do tego głębokiego wymiaru wolności będziemy wracać przy okazji kolejnych wydarzeń związanych z rocznicą wyboru Wojtyły na papieża” – podsumowuje Michał Senk.

Tagi:
Jan Paweł II Warszawa rocznica

Przepowiadacie nadejście Królestwa Bożego. Msza św. z okazji 30. rocznicy święceń kapłańskich

2019-05-21 19:18

- Mija 30 lat Waszej kapłańskiej posługi. Ciągle głosicie Boże Królestwo (...) Pan na Was wskazał, powołał Was, obdarzył tytułem przyjaciela. - mówił arcybiskup Marek Jędraszewski w Katedrze na Wawelu podczas Mszy św. z okazji 30. rocznicy święceń kapłańskich. Uroczystą Eucharystię koncelebrował biskup Jan Zając.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Metropolitę przywitał ks. Kazimierz Kijas, który przypomniał historię wyświęconych przez kardynała Franciszka Macharskiego 30 lat temu kapłanów. Sakrament otrzymało wtedy 59 diakonów. Rocznikowi patronuje św. Franciszek Salezy. Wśród świętujących dziś Jubilatów jest również biskup Janusz Mastalski.

– Posługę kapłańską pełnimy w różnych miejscach i na różne sposoby (…) Prosimy Księdza Arcybiskupa o odprawienie tej koncelebrowanej Mszy św. jako dziękczynienie za 30 lat kapłaństwa i przeproszenie Pana Boga za nasze grzechy, a także w intencji naszych zmarłych współbraci (…) Chciałbym dodać jeszcze jedno zdanie pod adresem Księdza Arcybiskupa. Widzimy i doceniamy to wszystko, co w imię wolności Kościoła od poprawności politycznej i presji medialnej, Ksiądz Arcybiskup robi i mówi i jaką płaci za to cenę. Bóg zapłać.

W homilii, arcybiskup zwrócił uwagę na trzy kluczowe hasła, które Pan Jezus zawarł w swoim przesłaniu w Wieczerniku: pokój, władca tego świata, świadectwo.

– Chrystus obdarza apostołów pokojem, który nie jest typowy dla świata i oparty na zgniłych kompromisach, podstępie, niewierności i zdradzie. Daje Boży pokój, wynikający z faktu, że uczniowie włączeni są w życie Trójcy Przenajświętszej (…) Władca tego świata nie ma nic wspólnego z Chrystusem, choć często będzie chciał przyjąć Jego kształt. Jest on źródłem kłamstwa, przemocy i śmierci (…) Chrystus pragnie dać świadectwo o Ojcu. Jest to świadectwo miłości i posłuszeństwa.

Metropolita podkreślił, że powyższe pojęcia ciągle ujawniają się w życiu Kościoła. Odwołał się do wydarzeń z Dziejów Apostolskich i misyjnej działalności św. Pawła i Barnaby. Apostoł Narodów zaznaczał, że trzeba doświadczyć wielu ucisków, aby wejść do Królestwa Bożego. Arcybiskup dodał, że misjonarze, dzięki świadectwu i głoszeniu Ewangelii, umacniali w wierze pozostałych chrześcijan.

– Dawanie świadectwa o Chrystusie i Jego miłości sprawia, że pojawiają się uciski. Ale nie ma innej drogi!

Zwracając się do Jubilatów, metropolita przypomniał, że nieodłącznym elementem ich kapłańskiego posługiwania jest przybliżanie wiernym Królestwa Bożego.

– Jesteśmy na drodze, którą Chrystus wytyczył w Wieczerniku. Stąd ta dzisiejsza Eucharystia przy grobie biskupa, męczennika, świadka, głosiciela Ewangelii w sposób jednoznaczny i nawołujący do odnowy ładu moralnego.

Kończąc homilię, arcybiskup zachęcał do rachunku sumienia opartego na trzech pojęciach z dzisiejszej Ewangelii, a także do wspólnego dziękczynienia za 30 lat kapłaństwa.

– Potrzeba nam wspólnej modlitwy o poczucie jedności, bo jedność między braćmi to pierwszy owoc pokoju, który daje Chrystus. Pokój daje moc, by każdego dnia dawać świadectwo o miłości, jaka jest między Chrystusem a Jego Ojcem i przyjmuje kształt najbardziej wiernego i heroicznego posłuszeństwa samemu Bogu.

W 1989 roku święcenia kapłańskie z rąk kardynała Franciszka Macharskiego otrzymali: ks. Jan Antoł, ks. Zygmunt Filip Badurski, ks. Józef Baran, ks. Adam Biłka, ks. Zdzisław Bogdanik, ks. Zdzisław Bury, ks. Zygmunt Cholewa, ks. Bohdan Ciołczyk, ks. Roman Ciupaka, ks. Kazimierz Czubat, ks. Roman Dziadosz, ks. Marian Dziubas, ks. Stanisław Furczoń, ks. Emil Furtak, ks. Jan Gibała, ks. Wiesław Gibas, ks. Ryszard Grabczyk, ks. Jacek Gracz, ks. Zdzisław Grochal, ks. Tomasz Gucwa, ks. Józef Handerek, ks. Marek Holota, ks. Maciej Jenker, ks. Paweł Jurek, ks. Andrzej Kamiński, ks. Piotr Koszyk, ks. Kazimierz Kijas, ks. Jerzy Klauzner, ks. Krzysztof Kołata, ks. Marek Kościelniak, ks. Piotr Kowalczyk, ks. Michał Kowalski, ks. Janusz Kuciel, ks. Andrzej Lichosyt, ks. Stanisław Lipowski, ks. Grzegorz Łopatka, bp. Janusz Mastalski, ks. Andrzej Mojżeszko, ks. Krzysztof Moskal, ks. Bogusław Mielec, ks. Janusz Okrzesik, ks. Wiesław Ostrowski, ks. Piotr Pokojnikow, ks. Wiesław Popielarczyk, ks. Stanisław Rapacz, ks. Wiesław Ryżka, ks. Piotr Sadkiewicz, ks. Adam Słaby, ks. Janusz Sołtys, ks. Karol Szałas, ks. Adam Szczygieł, ks. Leszek Uroda, ks. Andrzej Wiktor, ks. Andrzej Zając, ks. Janusz Zajda, ks. Andrzej Zemła, ks. Paweł Zięba, ks. Zbigniew Zięba.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niesamowita święta Rita

2019-05-15 08:05

Margita Kotas
Niedziela Ogólnopolska 20/2019, str. 26-27

22 maja 1628 r. jest dniem wyjątkowo gorącym. W niewielkim kościele wypełnionym pielgrzymami robi się duszno, wręcz nie do wytrzymania, właśnie w chwili, gdy odczytywany jest dekret papieski gloryfikujący świętą. Ciżba napiera na siebie z coraz większą wrzawą i jest tylko krok od bójki. Niespodziewanie zmarła otwiera oczy i kieruje je w stronę wiernych... Zapada absolutna cisza

Graziako
Św. Rita wzywana jest jako patronka w sprawach – po ludzku sądząc – beznadziejnych

Umbryjska Cascia od wieków przyjmuje rzesze pielgrzymów i jest świadkiem licznych cudów dokonywanych za wstawiennictwem tej, dla której nie ma spraw beznadziejnych. Św. Rita nieustannie wygrywa w rankingach świętych – we Włoszech ustępuje jedynie św. Antoniemu – a wszystko dzięki skuteczności w największych nawet problemach. Do niej zwracają się o pomoc ludzie dotknięci ciężkimi doświadczeniami, problemami małżeńskimi, matki – także te oczekujące potomstwa czy mające problem z poczęciem dziecka, ale również osoby poniżane, samotne, chore na raka i ranne. Dzięki Ricie wiele małżeństw wybaczyło sobie zdradę małżeńską, wielu podjęło terapię antyalkoholową, a kobiety, które przez lata roniły, urodziły zdrowe dzieci.

To będzie dziewczynka

Amata z d. Mancini i Antonio Lotti są małżeństwem od 12 lat. Cieszą się szacunkiem mieszkańców Rocca Porena, często są mediatorami w sąsiedzkich kłótniach. Żyją zgodnie, obdarzają się wzajemnie szacunkiem i miłością. Jeśli coś zakłóca spokój ich serc, to jedynie brak dziecka. – Widocznie taka wola Boża – pomału godzą się z myślą, że pozostaną już sami. I nagle radosna nowina: Amata spodziewa się dziecka. Antonio marzy o synu, Pan Bóg ma jednak inne plany. Żona Antonia wychodzi do ogrodu zrobić ostatnie jesienne porządki. Nagle na ogołoconych już klombach spostrzega kwiaty, w tym ukochane przez siebie róże, i czuje powiew wiatru. Słyszy tajemniczy głos: – Nie bój się, Amato. Urodzisz dziewczynkę, lecz oboje z Antoniem ją pokochacie, jednak Bóg ukocha ją jeszcze bardziej! Amata jest prostą kobietą, ale ma pewność, że takie słowa mógł wypowiedzieć jedynie anioł Pański. W niedługim czasie ponownie słyszy głos anioła: – Nazwiesz dziewczynkę imieniem Rita – na cześć św. Margerity. Jej zdrobniałe imię stanie się wielkim imieniem.

Początek cudów

Wyczekiwane dziecko Amaty i Antonia przychodzi na świat w Rocca Porena w maju 1381 r. Na chrzcie w kościele św. Marii de la Plebe w Cascii, ku zdziwieniu wielu, otrzymuje imię Rita.

To spokojne i pogodne, ale trochę dziwne dziecko – myślą sąsiedzi. Kilkumiesięczna Rita śpi w kolebce w pobliżu pracujących w polu rodziców. Otwiera oczy w chwili, kiedy obok przechodzi żniwiarz z sąsiedniego pola. Z jego zranionej kosą ręki spływa krew, kiedy jednak zauważa rój pszczół krążący nad głową dziewczynki, zapomina o sobie i usiłuje pokaleczoną dłonią odgonić owady. Te wlatują nawet w uchylone usta dziecka, ale ku zdziwieniu żniwiarza nie czynią mu krzywdy, a i sama Rita jest zupełnie spokojna. Mężczyzna dochodzi do wniosku, że jego interwencja nie jest potrzebna, a z jeszcze większym zdumieniem spostrzega, że rana na jego ręce zniknęła. Biegnie do wioski, by podzielić się z innymi przedziwną wiadomością.

Trudna miłość

Rita rośnie i staje się pracowitą i pełną troski o rodziców dziewczynką. Każdą wolną chwilę poświęca na modlitwę. Marzy o poświęceniu się Bogu i wstąpieniu do zakonu. Jednak rodzice z troski o jej los postanawiają wydać ją za mąż za Paola de Ferdinand. Mąż okazuje się człowiekiem trudnym, o gwałtownym charakterze. Rita niesie swój krzyż z cierpliwością i łagodnością, nie żywi do męża urazy. Modli się w intencji jego nawrócenia i liczy, że kiedy urodzą się dzieci, Paolo się zmieni. Na świecie pojawiają się bliźniacy Jakub Antoni i Paweł Maria i rzeczywiście pod wpływem tego wydarzenia i modlitw żony Paolo łagodnieje. W domu Rity pojawiają się spokój i szczęście, chłopcy rosną. Niestety, w 18. roku małżeństwa Paolo ginie z rąk oprawcy, najprawdopodobniej pada ofiarą wendety. Mimo że przed śmiercią, jak twierdzi świadek, wybacza mordercy, jego synowie postanawiają pomścić śmierć ojca. Rita na próżno przekonuje ich do zaniechania zemsty, na modlitwie prosi więc Boga, by raczej zabrał ich z tego świata, aniżeli mieliby się stać zabójcami. Wkrótce Jakub i Paweł umierają z powodu zarazy. Desperacka modlitwa matki zostaje wysłuchana, jej serce pęka jednak z bólu.

Interwencja świętych

Po śmierci synów Rita powraca do myśli o wstąpieniu do zakonu – czyni starania o przyjęcie jej do klasztoru Augustianek św. Marii Magdaleny w Cascii. Prawdopodobnie jednak z powodu lęku sióstr przed ciążącą nad nią wendetą Rita słyszy odmowę. Każdy powrót spod bramy klasztoru do rodzinnego domu napełnia jej serce bólem. Nie traci jednak wiary. Jak głosi legenda, pewnej nocy słyszy głos wypowiadający jej imię. Kiedy otwiera drzwi domu, widzi mężczyznę i ze zdumieniem rozpoznaje w nim św. Jana Chrzciciela. Pełna ufności, jak w transie, idzie za nim ścieżką wśród skał. Po chwili dołączają do nich św. Augustyn i św. Michał z Tolentino. Kiedy Rita odzyskuje pełną świadomość, spostrzega, że znajduje się w kaplicy klasztoru św. Marii Magdaleny. Zdumienie sióstr schodzących się na modlitwę jest bezgraniczne. Przełożona robi wymówki siostrze odźwiernej, że ta nie zamknęła wszystkich furt prowadzących do klasztoru. Rita – pewna, że to Bóg objawił jej swoją wolę – nie posiada się z radości.

Naznaczona przez Boga

W klasztorze Rita spędzi 40 lat. Opuści go tylko raz, gdy uda się z pielgrzymką do Rzymu w Roku Świętym 1450. W zakonie poddawana jest próbom posłuszeństwa i zaufania Bogu. Z polecenia matki przełożonej miesiącami podlewa suchy patyk wetknięty w ziemię klasztornego ogrodu. Towarzyszą temu pogardliwe spojrzenia współsióstr. Pewnego dnia dwie z nich zawstydzone pobiegną do innych z nowiną, że ów patyk zamienił się cudownie w winną latorośl. Następnego dnia mówi o tym już cała Cascia. Wielkim szacunkiem obdarzają Ritę potrzebujący, którym z uśmiechem niesie pomoc.

Sama Rita prowadzi surowe życie pokutne. Nieustannie rozważa mękę Pańską. W Wielki Piątek 1443 r., natchniona naukami rekolekcyjnymi, modli się w swojej celi, by choć jeden z kolców cierniowej korony Chrystusa zranił także jej czoło, aby w ten sposób mogła uczestniczyć w Jego męce. W odpowiedzi na jej prośbę z wizerunku Chrystusa, przed którym modli się Rita, odrywa się jeden z gipsowych kolców korony cierniowej i wbija się z dużą mocą w czoło zakonnicy. Znak ten Rita nosić będzie do końca swojego życia. Rana się jątrzy, wydobywająca się z niej ropa jest źródłem odoru, który odstrasza inne siostry i staje się powodem odosobnienia s. Rity. Ta poświęca swój czas na rozważanie męki Pańskiej i modlitwę wstawienniczą, o którą proszą ją w swoich sprawach liczni mieszkańcy Cascii.

Róże i figi

Ostatnie lata Rita spędza w łóżku złożona ciężką chorobą. Według pobożnego przekazu, zanim odejdzie z tego świata, za jej przyczyną będą miały miejsce jeszcze dwa cudowne wydarzenia. Otóż w środku zimy Rita ma prosić swą kuzynkę, by przyniosła jej różę z ukochanego ogrodu rodzinnego domu. Czuwający przy niej są pewni, że Rita majaczy. Jednak gdy kuzynka wraca do domu, ze zdumieniem spostrzega, że w przysypanym śniegiem ogrodzie Rity kwitnie przepiękna róża. Natychmiast wraca z nią do klasztoru. Dwa tygodnie później, kiedy ziemię spowija jeszcze zimno, na prośbę Rity kuzynka przynosi jej dwie dojrzałe figi. Na pamiątkę tzw. cudu róży w Cascii i w innych miejscach kultu świętej utrzymuje się tradycja święcenia w dniu 22 maja „róż św. Rity”. Gdy Rita umiera 22 maja 1457 r., jej ciało zaczyna wydzielać słodkawy zapach, a w całej Cascii same zaczynają bić dzwony – mieszkańcy miasta mają pewność, że odeszła osoba święta.

Przesłanie przebaczenia

Już pierwszego dnia po śmierci Rity mają miejsce cuda za jej wstawiennictwem. W 1627 r. beatyfikuje ją papież Urban VIII – Maffeo Barberini, w którego rodowym herbie znajdują się – cóż za zbieg okoliczności! – trzy pszczoły. Kanonizuje bł. Ritę w 1900 r. Leon XIII. Nazwie ją „drogocenną perłą Umbrii”. Kult świętej szerzy się w całym świecie – od Włoch po Filipiny i Amerykę Południową. Obecny jest również w Polsce, m.in. w kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej i klasztorze Sióstr Augustianek w Krakowie, gdzie znajduje się najstarszy w naszym kraju, XVIII-wieczny obraz św. Rity, w kościele Dzieciątka Jezus na Żoliborzu w Warszawie ze słynącym łaskami wizerunkiem świętej oraz w sanktuarium św. Rity w Nowym Sączu.

Za przyczyną świętej rozwiązują się sprawy beznadziejne i, po ludzku sądząc, nie do rozwiązania, a współcześni ludzie uczą się od niej życia w cierpieniu i pokorze, miłosierdzia i przebaczenia. Miłosierdzie i przebaczenie bowiem były charakterystycznymi przymiotami świętej z Cascii. Nic dziwnego zatem, że tamtejsza wspólnota sióstr augustianek przyznaje Nagrodę św. Rity kobietom, które w swym życiu – tak jak ona – dały swą postawą świadectwo przebaczającej miłości. Otrzymały ją m.in. Polki – Marianna Popiełuszko (1990 r.) i Eleni (1999 r.).

Dla dzisiejszych, podobnie jak i dla współczesnych sobie czcicieli Rita jest najprawdziwszym człowiekiem i prawdziwą świętą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak wyjść z kryzysu – polscy biskupi pracują nad dokumentem

2019-05-22 18:15

mp, tk / Warszawa (KAI)

Projekt dokumentu wskazującego drogi wyjścia z kryzysu, w jakim znalazł się Kościół omawiała dziś w Warszawie Rada Stała KEP – poinformował po spotkaniu ks. Piotr Studnicki, koordynator medialny Centrum Ochrony Dziecka (COD). Opracowanie zwraca uwagę zwłaszcza na konieczność udoskonalenia pomocy osobom pokrzywdzonym.

Flickr/episkopat.pl

„W tej dziedzinie mamy wiele do zrobienia, a film braci Sekielskich bardzo jasno to pokazał” – ocenił ks. Studnicki. Wyjaśnił, że chodzi tu m. in. o kwestię zbudowania profesjonalnego systemu zgłoszeń, żeby osoby pokrzywdzone wiedziały, że nie jest to skomplikowane oraz, że ten system po prostu działa.

Projekt, który został opracowany w grupie osób skupionych wokół o. Adama Żaka jest próbą systemowej odpowiedzi na kryzys, który przeżywa Kościół w Polsce i wyznacza konkretne kierunki działania – powiedział ks. Studnicki.

Opracowanie podkreśla przede wszystkim konieczność zbudowania kompleksowej pomocy osobom pokrzywdzonym. Chodzi o system specjalnych punktów, w których osoby pokrzywdzone łatwo mogłyby znaleźć pomoc, np. psychologiczną.

Mowa jest także o prowadzonych przez COD już od dłuższego czasu, działaniach na rzecz prewencji i a więc systemie szkoleń skierowanych do zgromadzeń zakonnych, seminariów duchownych, księży i całego Kościoła. Chodzi o to, jak wyjaśniał koordynator medialny COD, „żeby poprzez zmianę świadomości, edukację i informację stwarzać coraz bardziej bezpieczne środowiska dla dzieci i młodzieży”.

Bardzo mocny nacisk pada w projekcie na kwestie prawne. Ma powstać ekspercka grupa robocza, która pomoże wprowadzić w życie nowe motu proprio Franciszka „Vos estis lux mundi”. Grupa ta będzie doradzać we wszystkich kwestiach prawnych, które mogą się zrodzić wśród diecezjalnych delegatów ds. ochrony małoletnich.

Projekt ma służyć także usprawnieniu komunikację wewnątrz Kościoła tak, by uniknąć sytuacji zobrazowanej w filmie Sekielskich, gdy ktoś usunięty z kapłaństwa, w dalszym ciągu podaje się za księdza. Poprawy wymaga także komunikacja z wiernymi. Jak zapowiedział ks. Studnicki, ma powstać grupa robocza, która zastanowi się jak wyjść z tematem wykorzystywania seksualnego do grup kościelnych, wspólnot czy też jak mierzyć się z tym tematem w kazaniach.

Obecnie po wstępnej aprobacie projektu przez Radę Stałą, opracowanie zostanie przekazane do dalszej dyskusji wszystkim biskupom. Projekt będzie jednym z tematów czerwcowych obrad episkopatu w Świdnicy. Gościem spotkania będzie abp Charles Scicluna, sekretarz pomocniczy Kongregacji Nauki Wiary, który w imieniu papież zajmuje się walką z pedofilią w Kościele.

Odpowiadając na pytanie o odpowiedzialność jak zostanie wyciągnięta wobec sprawców oraz ich przełożonych, abp Wojciech Polak zaznaczył, że w ramach opracowywanej strategii odbyło się dziś szkolenie dla wszystkich metropolitów w zakresie prawa ogłoszonego przez Papieża Franciszka w motu propio z 9 maja br. Wyjaśnił, że przewiduje ono również badanie przez metropolitów, jeśli takie zawiadomienia będą, w jaki sposób prowadzone były sprawy związane z przestępstwami ze strony duchownych.

Delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży wyjaśnił, że nowe papieskie motu proprio przewiduje również możliwość wszczęcia przez metropolitę postępowania, którego celem jest zbadanie prawidłowości działań biskupów z jego metropolii w tej sprawie. A jeśli zarzuty dotyczyć będą samego metropolity to postępowania takie winno zostać przeprowadzone przez najstarszego stażem biskupa ordynariusza z diecezji sufraganalnych wchodzących w skład metropolii. Przyznał, że postępowanie to będzie prowadzone w ścisłej jedności ze Stolicą Apostolską, a ostateczna decyzja odnośnie do księży biskupów podejmowana będzie nie na poziomie metropolii, tylko przez Ojca Świętego.

Odpowiadając na pytanie dotyczące ewentualnych zaniedbań ze strony kard. Kazimierza Nycza w sprawie ks. Olejniczka, prymas odpowiedział, że sam kard. Nycz wyszedł z inicjatywą zbadania tej sprawy przez zespół niezależnych, głownie świeckich, prawników. Materiał przez nich przygotowany zostanie przesłany do Stolicy Apostolskiej, a konkretnie do Kongregacji Nauki Wiary, która dokona oceny działań dokonywanych w tej sprawie w archidiecezji warszawskiej oraz wyciągnie ewentualne wnioski.

Zwołana dziś przez przewodniczącego Episkopatu Rada Stała podjęła pracę nad systemową odpowiedzią na problem wykorzystywania dzieci i młodzieży przez niektórych duchownych oraz na sytuację jaka zaistniał po emisji filmu „Tylko nie mów nikomu” braci Sekielskich.

Tematem odrębnego, odbywającego sie po zakonczeniu obrad Rady Stałej kilkugodzinnego szkolenia dla arcybiskupów metropolitów były zasady wprowadzane przez list apostolski motu proprio „Vos estis lux mundi”, opublikowany przez Stolicę Apostolską 9 maja, a którego normy obowiązywać będą w całym Kościele katolickim od 1 czerwca br.

Szkolenie prowadził wybitny kanonista ks. Prof. Piotr Majer z Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie, który dokonał analizy prawnej dokumentu Franciszka.

Istotą Motu Proprio „Vos estis lux mundi” są regulacje prawne dotyczące całego Kościoła katolickiego w zakresie działań podejmowanych w przypadkach wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych. Zawierają też one regulacje odnoszące się do biskupów podejrzanych o przestępstwa bądź zaniedbania w tej materii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem