Reklama

Debata o patriotyźmie w ZNPO

2018-04-12 11:09

Sebastian Adamus

Sebastian Adamus

W ramach realizowanego projektu „Szkoła Młodych Patriotów”, w Zespole Niepublicznych Placówek Oświatowych w Częstochowie prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr św. Józefa, odbyło się konwersatorium pt.: „Patriotyzm na co dzień. Co dla mnie oznacza bycie patriotą?”

Nasza droga do wolności nie była łatwa. Mimo braku Polski na mapie, w sercach Polaków była Ona zawsze – powiedziała na wstępie do zgromadzonych pani Grażyna Biesiekierska dyrektor ZNPO. Co sprawiało, że Polacy nie godzili się na niewolę? Czy doszłoby do odzyskania wolności, gdyby nie odrodzenie się wartości służących sprawie polskiej? Kluczowym wydaje się być tu przyjęcie przez Polaków postawy patriotycznej, czyli praca u podstaw, edukacja i walka, pełna mobilizacja do wspólnego wytężonego wysiłku, który przyniósł Polsce wolność. Setna rocznica odzyskania niepodległości stanowi znakomitą okazję do postawienia pytania o współczesne rozumienie i definicję patriotyzmu, jego akceptacji lub odrzucenia.

Sebastian Adamus

Wprowadzeniem w tematykę konwersatorium był spektakl pt.: „Dla Niepodległej”,

w wykonaniu uczniów i nauczycieli szkoły w reżyserii i wg scenariusza pani Iwony Migas.

Reklama

Bezpośrednio po przedstawieniu rozpoczęło się konwersatorium, którego moderatorem był Pan Grzegorz Papalski – Zastępca Dyrektora SOD w Częstochowie.

Zaproszenie do debaty przyjęło wielu znakomitych gości:

• Ojciec Jan Poteralski – Podprzeor Jasnej Góry

• Pan Jakub Nowakowski ps. „Tomek” – Powstaniec Warszawski; w konspiracji w Batalionie „Zośka”, w 1. kompanii, I plutonie, 2. Drużynie; w Powstaniu Warszawskim w Zgrupowaniu „Żniwiarz”, w plutonie 226.

• S. Mateusza Ciszewska – Przełożona Prowincjalna Prowincji Wrocławskiej

• Ppłk Roman Bednarski – Dowódca Zespołu Dowodzenia Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca

• Pan dr Tomasz Gałwiaczek – starszy specjalista z Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN we Wrocławiu

• Pani Agnieszka Pawelec – pracownik Muzeum Powstania Warszawskiego

• Pani Małgorzata Czerwińska-Buczek – autorka książek historycznych, wolontariusz z Muzeum Powstania Warszawskiego

• Pani dr Agnieszka Pietrzak – kierownik Działu Historii Nauk o Ziemi i Biblioteki w Muzeum Ziemi w Warszawie

• Pan Jarosław Wróblewski – starszy specjalista Biura Edukacji Historycznej Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie

Słuchaczami spotkania była młodzież z kilku częstochowskich szkół: II LO im. Romualda Traugutta, IV LO im. Henryka Sienkiewicza, Zespołu Szkół Technicznych, Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego i Katolickiego Gimnazjum SPSK im. Matki Bożej Jasnogórskiej, Autorskiego Liceum Artystycznego i Akademickiego, Niższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej oraz Zespołu Szkół ze Mstowa.

Szukając odpowiedzi na postawione na wstępie pytania, uczestnicy wyrazili pełną akceptację wobec przyjmowania postawy patriotycznej w życiu codziennym, choć dla każdego „patriotyzm na co dzień” może być nieco odmienny w formie i wyrazie. W odpowiedziach pojawiały się szeroko pojęte definicje patriotyzmu i działań w tym kontekście. Są to między innymi codzienne czynności jak modlitwa za ojczyznę i za rządzących czy szacunek dla rodziców, przyjaciół i nauczycieli. Patriotyzm to także życie według „dekalogu” nie tylko w weekendy, ale na co dzień.

Rozmówcy wspólnie zauważyli, że nieodłączną cechą postawy patriotycznej jest szacunek do historii, pamięć o jej bohaterach, zarówno tych bardziej i mniej znanych oraz każda postawa wspierająca walkę o ich dobre imię. Licznie przybyła młodzież usłyszała, że patriotyzm to nie tylko aspekty historyczne, ale także dbanie o dziś i o przyszłość naszej wspólnej ojczyzny, realizowanie obowiązków, zarówno tych wobec kraju jak i tych zwykłych, tak zwanych codziennych zadań. Podczas debaty zauważono, że niezmiernie łatwo jest pomylić patriotyzm z modą. Ta odważna teza dotyczyła biało-czerwonych chorągiewek przyczepianych do samochodów np. w czasie meczów piłki nożnej.

Wszyscy uczestnicy konwersatorium zgodzili się z tezą, że patriotyzm to możliwość wyboru, a wspaniałą cechą patriotyzmu jest to, że każdy człowiek ma do niego prawo i może go eksponować w wybrany dla siebie sposób. Można być patriotą np. poprzez wywieszanie flag w święta państwowe, przyjmowanie odpowiedniej postawy podczas hymnu, modlitwę, szacunek do współobywateli, respektowanie zasad i norm społecznych, a także popieranie dowolnej opcji politycznej lub protestowanie i głośne wykrzykiwanie osobistych poglądów podczas marszów czy manifestacji.

Jak zauważył ojciec Jan Poteralski, młodzież ma teraz lepiej niż kiedyś pokolenie dzisiejszych pięćdziesięciolatków, karmionych w szkołach propagandą, wychowanych do jedynie słusznej przyjaźni polsko-radzieckiej. W dobie Internetu i szerokiego dostępu do informacji łatwo jest zweryfikować każde wypowiedziane czy usłyszane zdanie. Dzięki temu nie trudno jest o wyrobienie poglądów w wielu sprawach, a przez to o zakorzenienie w sercach indywidualnych postaw patriotycznych opartych na własnej ocenie faktów i zdarzeń.

Na zakończenie spotkania została uroczyście odśpiewana „Rota”, a młodzi goście z częstochowskich szkół otrzymali „na drogę życia” słowa Rotmistrza Pileckiego, które On kiedyś przekazał swoim dzieciom jako życiowe motto: Kochajcie ojczystą ziemię. Kochajcie swoją świętą wiarę i tradycję własnego narodu. Wyrośnijcie na ludzi honoru, zawsze wierni uznanym przez siebie najwyższym wartościom, którym trzeba służyć całym swoim życiem.

Tagi:
patriotyzm debata

Reklama

Co z tym patriotyzmem?

2019-02-13 07:44

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 7/2019, str. II

Jakub Krechowicz/fotolia.com

Patriotyzm według najprostszej definicji, to miłość do ojczyzny. Ale każda epoka dodawała do tej definicji jakieś swoje cechy, wzbogacała ją. Romantycy głosili patriotyzm walki – Polski nie było na mapach Europy i trzeba było sięgać do walki, kiedy sytuacje wymagały heroizmu i poświęcenia, ofiary z życia. Z kolei pozytywiści głosili patriotyzm pracy, bo taka była potrzeba chwili. Kiedy Polska była już wolna i suwerenna, trzeba było zadbać o jej utrzymanie i zatrzymanie, żeby wróg jej nie zagrabił. A ciągle byliśmy w zagrożeniu.

Myśląc o patriotyzmie, zawsze mam w pamięci i sercu przepiękny „Hymn do miłości Ojczyzny” bp. Ignacego Krasickiego: „Święta miłości kochanej ojczyzny./Czują cię tylko umysły poczciwe!/Dla ciebie zjadłe smakują trucizny,/Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe...”. Na tych słowach wychowały się całe pokolenia Polaków, bohaterów walki o wolność. A jak jest z naszą miłością do ojczyzny, z naszym patriotyzmem?

Myślę, że najbliższym ojczyźnie słowem jest „zakorzenienie”. Ktoś ma swój dom, swoje miejsce na ziemi, w którym się urodził, w którym wzrastał, gdzie pochowani są jego bliscy, i mówi: to jest moje dziedzictwo. To także kwestia języka, krwi, kultury, religii. Wszystko to razem tworzy zakorzenienie. Z natury jest ono mocne, żeby dawać opór różnego rodzaju dziejowym wichrom i burzom.

I są pewne znaki narodowe, które powinniśmy darzyć szczególnym pietyzmem, i które podlegają szczególnej ochronie. To flaga, godło i hymn. Na tych symbolach młodzi ludzie uczą się miłości do ojczyzny. Dlatego zwłaszcza w święta narodowe, rocznice czy w uroczystości kościelne ludzie świadomi swego zakorzenienia i mający szacunek dla swej ojczyzny wywieszają flagi, wkładają w ręce dzieci małe proporczyki, i cieszą się, wskazując tym, że są Polakami.

Tak dzieje się nie tylko w Polsce. Wszystkie narody i państwa mają swoje znaki, które są dla nich ważne, ponieważ są dowodem ich tożsamości narodowej. Jak szanuje się swoje nazwisko, dowód osobisty, tak szanowane powinny być znaki narodowe.

Zawsze uczono patriotyzmu, wskazując na pewne wzorce osobowe, autorytety, osoby godne naśladowania. Dziś jest raczej tendencja, żeby autorytety ukazywać w tzw. życiowym świetle, a więc zwracając uwagę na brud, niedociągnięcia i przywary. Skutek? Nie ma autorytetów, bo nie pokazuje się całego wysiłku w dążeniu do doskonałości, tylko akcentuje się to, co się nie udało.

Istnieje także patriotyzm lokalny. Jest to ważne również w naszym mieście. Częstochowę i Jasną Górę po prostu trzeba kochać, zwłaszcza gdy się tutaj mieszka.

Niech podsumowaniem tego dotkniętego zaledwie tematu będzie zamyślenie nt. patriotyzmu św. Jana Pawła II zawarte w jego książce „Pamięć i tożsamość”. „Patriotyzm oznacza umiłowanie tego, co ojczyste, umiłowanie historii, tradycji, języka czy samego krajobrazu ojczystego. Jest to miłość, która obejmuje również dzieła rodaków i owoce ich geniuszu. Próbą tego umiłowania staje się każde zagrożenie dla dobra, jakim jest ojczyzna. Nasze dzieje uczą, że Polacy byli zawsze zdolni do wielkich ofiar dla zachowania tego dobra, albo też dla jego odzyskania”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie Franciszkanów po artykule "Gazety Wyborczej"

2019-05-22 07:11

mip / Kraków (KAI)

Przemysław Kowalczyk był uczniem szkoły od września 1989 r. do 24 stycznia 1990 r. - czytamy w nowym oświadczeniu Biura Prasowego Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów) związanym z publikacją w "Gazecie Wyborczej". Wcześniej wydane oświadczenie zostało poszerzone o nową wiedzę.

BP KEP
Kard. Henryk Gulbinowicz

Publikujemy treść sprostowania:

W związku z artykułem Gazety Wyborczej zatytułowanym „Były uczeń seminarium duchownego oskarżył kardynała Gulbinowicza o molestowanie” wyższy przełożony o. Józefa, byłego rektora Niższego Seminarium Duchownego w Legnicy, natychmiast po otrzymaniu informacji o publikacji w internecie osobiście skontaktował się z o. Józefem. O godz. 12.31 do mediów zostało przesłane następujące oświadczenie:

„Oświadczamy, że z rozmowy wynikają jasno dwie rzeczy:

Po pierwsze, imię i nazwisko Przemysław Kowalczyk nie figuruje w żadnych archiwalnych dokumentach szkoły. Kilku upoważnionych pracowników szkoły kilka razy sprawdzało dzienniki i inne dokumenty i nie odnaleźli takiego nazwiska.

Po drugie, o. Józef nigdy nikogo po nic nie wysyłał do kard. H. Gulbinowicza. Ani uczniów, ani dorosłych”.

Jednak o godz. 16.55 o. Józef zadzwonił do Sekretariatu Prowincji z wiadomością, że odnalazł informację, że Przemysław Kowalczyk był uczniem szkoły od września 1989 r. do 24 stycznia 1990 r. Jednocześnie podtrzymuje wypowiedź, że żaden z jego uczniów nigdy nie był przez niego posyłany do Księdza Kardynała.

Biuro Prasowe Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów)

***

"Gazeta Wyborcza" opublikowała artykuł, w którym Karol Chum, wrocławski informatyk i autor wierszy, oskarża o molestowanie kardynała Henryka Gulbinowicza, ówczesnego metropolitę wrocławskiego. Miało to mieć miejsce w styczniu 1989 r., gdy Przemysław Kowalczyk (Karol Chum to jego literacki pseudonim) miał 15 lat i był klerykiem Niższego Seminarium Duchownego franciszkanów w Legnicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wrocław: kard. Henryk Gulbinowicz w szpitalu

2019-05-23 09:56

lk, xrk / Wrocław (KAI)

Emerytowany metropolita wrocławski kard. Henryk Gulbinowicz trafił do szpitala. Jak poinformował KAI rzecznik archidiecezji wrocławskiej, doszło do nagłego pogorszenia zdrowia 96-letniego hierarchy. O hospitalizacji kardynała zadecydowali po serii badań lekarze.

Agnieszka Bugała

Kard. Gulbinowicz przedwczoraj poczuł się gorzej i został odwieziony do jednego z wrocławskich szpitali. Po wykonaniu serii badań lekarze zadecydowali o pozostawieniu księdza kardynała na obserwacji – powiedział KAI ks. Rafał Kowalski, rzecznik prasowy Archidiecezji Wrocławskiej.

"Jego stan jest dobry, nie zagraża życiu, choć w przypadku 96-letniego człowieka pogorszenie stanu zdrowia wymaga dokładnego zbadania. O tym, kiedy kardynał będzie mógł opuścić szpital, zdecydują lekarze" - dodał rzecznik.

Ks. Kowalski nie umiał odpowiedzieć na pytanie, czy na gorsze samopoczucie hierarchy mogły wpłynąć pojawiające się w przestrzeni medialnej zarzuty o molestowanie seksualne sprzed lat. Wytoczył jej poeta Karol Chum. - Trudno powiedzieć. Nikt z nas nie informował o tym księdza kardynała ze względu na stan jego zdrowia - powiedział rzecznik archidiecezji wrocławskiej.

Henryk Gulbinowicz urodził się 17 października 1923 r. w podwileńskich Szukiszkach, w archidiecezji wileńskiej. Szkołę podstawową i gimnazjum ukończył w Wilnie.

W roku 1944 rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Wilnie, przeniesionym – w roku 1945 – do Białegostoku, gdzie 18 czerwca 1950 r. otrzymał święcenia kapłańskie.

W roku 1959 podjął wykłady z teologii moralnej i etyki w Wyższym Seminarium Duchownym „Hosianum” w Olsztynie oraz pełnił szereg funkcji wychowawczych: prefekta studiów, wicerektora, wreszcie rektora (1968-1970). Równocześnie angażował się dynamicznie w pracę duszpasterską wśród miejscowej młodzieży akademickiej i pracowników nauki.

W 1970 r. został mianowany administratorem apostolskim w Białymstoku, konsekrowany został 8 lutego 1970 roku.

W 1975 r. został mianowany metropolitą wrocławskim, dziesięć lat później został kardynałem. Funkcję metropolity wrocławskiego kard. Gulbinowicz pełnił do 2004 r., kiedy to osiągnął wiek emerytalny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem