Reklama

Abp Paul Runangaza Ruzoka z Tanzanii dla „Niedzieli”

2018-04-21 18:18

Ks. Mariusz Frukacz

Marian Florek/TV Niedziela

„Kontynent afrykański jest bardzo ważny dla Kościoła katolickiego” – powiedział w rozmowie z „Niedzielą” abp Paul Runangaza Ruzoka arcybiskup Tabory w Tanzanii, który przybył na Jasną Górę 20 kwietnia.

Na pytanie czy i jak Afryka będzie przeżywać w przyszłym roku rocznicę 50 lat od pielgrzymki papieża Pawła VI do Ugandy (31 lipca – 2 sierpnia 1969 r.) abp Ruzoka podkreślił, że Afryka jest szczęśliwa z tego faktu, że już bł. Paweł VI pielgrzymował na ten kontynent w 1969 r. - Myślę, że zbliżający się jubileusz tego wydarzenia jest okazją dla Konferencji Biskupów Afryki do świętowania i celebrowania takiego jubileuszu. Papież bł. Paweł VI powiedział wówczas biskupom zgromadzonym w Kampali, że Afryka jest teraz dojrzała do tego, by otworzyła się i wydała kolejne owoce misyjne i służby – podkreślił abp Ruzoka.

Marian Florek/TV Niedziela

Arcybiskup z Tanzanii mówiąc o znaczeniu kontynentu afrykańskiego dla Kościoła katolickiego wspomniał również o ważnej osobie Kościoła afrykańskiego, jaką był kard. Laurean Rugambwa z Tanzanii, pierwszy kardynał Afrykańczyk podniesiony do tej godności przez papieża Jana XXIII.

Na pytanie jakie znaczenie dla Kościoła w Afryce mają dwie adhortacje apostolskie „Ecclesia in Africa” (14 września 1995) Jana Pawła II i „Africae munus” Benedykta XVI (19 listopada 2011 r.) hierarcha z Tanzanii zaznaczył, że „Synod dotyczący Afryki pokazał, że Kościół na naszym kontynencie jest żywotny”. - Zarówno najpierw św. Jan Paweł II a potem także Benedykt XVI przekazali nam bardzo ważne przesłanie, które wyraża wielką nadzieję, która tkwi w Kościele w Afryce – podkreślił abp Ruzoka.

Reklama

W dniach 25-30 listopada 2015 r. na kontynent afrykański z podróżą apostolską udał się papież Franciszek. Wówczas Ojciec Święty zaapelował o pojednanie, przebaczenie i pokój. Wołał również o solidarność. - Pokój i solidarność to dzisiaj bardzo ważne przesłanie dla naszego kontynentu. Szczególnie teraz w bardzo trudnej sytuacji, w jakiej znalazły się relacje pomiędzy chrześcijanami i wyznawcami islamu. Musimy jednak zrobić wszystko, aby powrócić do jedności. Narody powinny pracować wspólnie, żyć pokojowo, tak aby móc spokojnie, w duchu pokoju głosić Ewangelię – podkreślił arcybiskup Tabory.

- Oczywiście są takie miejsca w Tanzanii, gdzie chrześcijanie i muzułmanie żyją w przyjaźni. Jednak tam, gdzie chrześcijanie są w mniejszości, to już nie jest tak spokojnie. Natomiast oczywiście liderzy religijni, zarówno ze strony chrześcijańskiej i muzułmańskiej starają się czynić wszystko dla pokoju. Dla Tanzanii pokój to wielki dar – dodał arcybiskup.

Na pytanie o wkład polskich sióstr w dzieło ewangelizacji w Tanzanii abp Ruzoka zaznaczył: „Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że pracują w Tanzanii siostry z Polski. To jest bardzo ważna misja sióstr dla naszego Kościoła”.

Zapytany o duchowość maryjną arcybiskup z Tanzanii podkreślił, że „obecność Maryi w Tanzanii jest bardzo ważna”. - Kiedy Tanzania w 1961 r. odzyskiwała niepodległość nasz prezydent poprosił papieża Jana XXIII o modlitwę za Tanzanię i ofiarowanie naszego kraju Maryi – wspominał arcybiskup.

- Wizyta na Jasnej Górze jest dla mnie niezwykła. Wiele lat temu chciałem tutaj przybyć, ale nie miałem takiej możliwości. Dlatego jestem szczęśliwy, że mogłem tutaj przybyć. Również św. Jan Paweł II mianował mnie biskupem i udzielił mi sakry biskupiej 6 stycznia 1990 r. w bazylice św. Piotra w Rzymie – dzielił się z „Niedzielą” abp Ruzoka.

Wieczorem abp Paul Runangaza Ruzoka arcybiskup Tabory w Tanzanii wziął udział w modlitwie Apelu Jasnogórskiego. Na modlitwie obecny był również bp Renatus Leonard Nkwande biskup diecezjalny Bunda w Tanzanii i abp Wacław Depo metropolita częstochowski. Hierarchom z Tanzanii towarzyszyła m.in. s. Alicja Kaszczuk ze Zgromadzenia Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia.

Tagi:
arcybiskup

Reklama

Zmarł śp. Arcybiskup senior Juliusz Paetz

2019-11-15 11:04

dg / Poznań (KAI)

Dnia 15 listopada 2019 r. zmarł śp. abp Juliusz Paetz, arcybiskup metropolita poznański w latach 1996-2002. Pogrzeb śp. abp. Juliusza Paetza odbędzie się w formie ściśle prywatnej w katedrze poznańskiej. Podajemy treść komunikatu Archidiecezji Poznańskiej:

wikipedia.org

Dnia 15 listopada 2019 r. zmarł śp. abp Juliusz Paetz, arcybiskup metropolita poznański w latach 1996-2002.

Pogrzeb śp. abp. Juliusza Paetza odbędzie się w formie ściśle prywatnej w katedrze poznańskiej.

Miejsce pochówku, jak również forma pogrzebu, zgodne z normami Kodeksu Prawa Kanonicznego (kan. 1178, kan. 1242), zostały ustalone w wyniku konsultacji ze Stolicą Apostolską i Nuncjaturą Apostolską w Polsce oraz Rodziną Zmarłego.

Requiem aeternam dona ei Domine et lux perpetua luceat ei.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowe oblicze Justyny Steczkowskiej


Edycja wrocławska 27/2007

Tomasz Limberger: - 1 czerwca ukazała się Twoja najnowsza, ósma już płyta pt.: „Daj mi chwilę”. Jaki jest ten krążek?

Justyna Steczkowska: - Najlepiej jej posłuchać. Po co dużo mówić o muzyce - najlepiej posłuchać.

- Ta płyta to zdecydowana odmiana - „czarna” i „drapieżna” Justyna Steczkowska zmieniła się w bardziej łagodną kobietę. Czy tak jest w rzeczywistości?

- Myślę, że zawsze taka byłam, tylko nie wszyscy o tym wiedzieli. A płyta „Daj mi chwilę” pokazuje to bardziej niż pozostałe moje płyty.

- Czym Twój już ósmy album różni się od poprzednich?

- Każda moja płyta jest trochę inna. Każda jest zapisem mojego życia, emocji, spraw, które były dla mnie ważne. Podobnie jest z tą płytą. Wiele historii tam zaśpiewanych kiedyś mnie dotyczyło. Niektóre są zasłyszane od przyjaciółek. Co prawda większość tekstów jest napisana przez mężczyzn - trzech mężczyzn pracowało nad tekstami na tej płycie: Łukasz Rutkowski, Kuba Wandachowicz i Michał Aleks, no i jeszcze ja napisałam kilka tekstów.
Ta płyta jest spokojniejsza od moich poprzednich. Zależało mi, aby po pięciu latach pracy dla telewizji, gdzie zrobiłam dwa duże spektakle „Alkimja” i „Femme Fatale”, wrócić do radia, do moich słuchaczy, do tych fanów, którzy uwielbiali mnie za to, że śpiewałam dla nich piosenki, które oni mogli śpiewać razem ze mną. Zatęskniłam po prostu za radiem, bo dawno tam nie byłam, dawno nie rozmawiałam z dziennikarzami i dawno nie słyszałam tam swoich piosenek, więc pomyślałam, że czas tam wrócić. Cieszę się, że udało mi się to piosenką „To nie miłość (To tylko złudzenie)”, która rzeczywiście zaszła wysoko na listach przebojów, na wielu dotarła nawet do pierwszych miejsc. A płyta jest taka trochę jak moje życie, bardziej spokojna, wyciszona, dojrzała. Dużo na tej płycie jest o kobiecości i o kobietach, więc myślę, że dziewczyny w moim wieku najlepiej ją zrozumieją. To nie znaczy, że nie będą jej kochali również mężczyźni, bo ma dobre bity zrobione przez Bogdana Kondrackiego, bardzo ładne i dobrze zharmonizowane melodie... Mam nadzieję, że będzie się podobała wielu ludziom.

- Czy singiel promujący „To nie miłość (To tylko złudzenie)” jest wizytówką całej płyty?

- Nie do końca. Jest to jedna z wielu piosenek, które się znajdują na płycie. Na pewno jest dobrą piosenką, przynajmniej dla mnie, ale to Państwo muszą ocenić, czy piosenka jest dobra, czy nie. Natomiast jest kilka piosenek naprawdę świetnych, ale może mniej radiowych, choć absolutnie wartych uwagi, na przykład „Wracam do domu” - piękna ballada, bardzo wzruszającą, ze świetnym tekstem, „Tu i tu” z kolei bardzo lekki i przyjemny utwór, szczególnie w letnie dni. Ogólnie wszystkie piosenki bardzo mi przypadły do serca, poza tym gdybym nie widziała w nich czegoś pozytywnego i dobrego i przede wszystkim dobrej jakości, to bym ich po prostu nie zaśpiewała…

- Czyli po prostu czerpiesz radość z grania i ze śpiewania?

- Oczywiście. Tak było od dzieciństwa. To było coś, co lubiłam najbardziej, co głęboko czułam. Zawsze chciałam być muzykiem i cieszę się, że mi się to w życiu udało.

- Jakie znaczenie dla twojej twórczości mają osobiste doświadczenia: wiara, rodzina… Jakie jest przesłanie Twoich piosenek?

- Wiara dla mnie ma olbrzymie znaczenie, rodzina też - to jest jasne. Swoimi piosenkami nie opowiadam jednak o tym. Wiara wydaje mi się czymś tak bardzo intymnym i ważnym, że nie potrafię w sposób sensowny przenieść tego na papier i muzykę, szczególnie muzykę komercyjną. Natomiast w czasie Wielkiego Postu, razem z moją rodziną, gramy koncerty charytatywne dla różnych ludzi potrzebujących pomocy. Udało nam się zagrać kilka bardzo dobrych koncertów na rozbudowę kościoła, na leczenie chorego chłopca, dziewczynki. Były to przepiękne wielkopostne koncerty. Ja bardzo lubię okres Wielkiego Postu, jest to dla mnie piękne święto, w którym wszystko może się odrodzić na nowo. W ogóle Świętą Wielkanocne są symbolem odrodzenia, choćby nie wiem ile złego się zdarzyło, zawsze mamy szansę wrócić tam, gdzie jest dobro. A Wielki Post to czas wyciszenia, skupienia, czas pieśni wielkopostnych, które mają w sobie tyle melancholii, smutku i głębokiej mądrości. Bardzo cenię te koncerty z tego względu, że są niekomercyjne, nie jesteśmy ograniczeni czasem, ani piosenkami. Po prostu dużo improwizujemy, wprowadzamy do kościoła atmosferę spokoju, wyciszenia, by ludzie mogli się przy tej muzyce modlić. Graliśmy też kilka razy na adoracji, już nie jako koncert, ale dla własnej radości, tak by ludzie, którzy przychodzą do kościoła adorować Jezusa Chrystusa, mogli swoją modlitwę jeszcze głębiej przeżyć. Gramy więc też zupełnie inaczej - jest głos, jest fortepian, jest kontrabas… naprawdę wydaje mi się to bardzo piękne, ludzie są zawsze poruszeni taką muzyką i my sami grając ją również.

- Dziękuję bardzo za rozmowę.

- Dziękuję bardzo i pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie

Oprac. Karol Białkowski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec: Nie warto pytać kiedy będzie koniec świata

2019-11-18 07:15

ako / Świdnica (KAI)

- Nie znamy dnia końca świata, ale Pan Jezus powiedział nam, jak mamy się na ten czas przygotować. Ale nigdy dokładnie nie wiemy, bo to jest czas tylko Bogu wiadomy, więc nie warto pytać kiedy będzie koniec świata. Koniec świata jest pewny, tak jak nasza śmierć - mówił bp Ignacy Dec.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Ordynariusz diecezji świdnickiej, 17 listopada, przewodniczył Mszy św. podczas której wygłosił homilię w parafii Polskiej Misji Katolickiej w Oldenburgu. - W ostatnich niedzielach kończącego się Roku Liturgicznego mamy wiele pouczeń dotyczących czasów ostatecznych. Dzisiejsza niedziela, przedostatnia niedziela w Roku Liturgicznym przybliża nam fragment mowy eschatologicznej Pana Jezusa. Pan Jezus zapowiada dwa wydarzenia. Jedno z nich się spełniło, drugie jeszcze nie. Pan Jezus zapowiedział zniszczenie Jerozolimy i upadek świątyni, która istniała od czasów Salomona, ponad 1000 lat.

W homilii mówił, że na spełnienie drugiej zapowiedzi wciąż czekamy. -To zapowiedź końca świata. Pan Jezus powiedział: “Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”. Dzisiaj właśnie w Ewangelii jest o tym mowa. Apostołowie byli ciekawi kiedy to nastąpi. Pan Jezus nie dał na to odpowiedzi, tylko powiedział jak się ludzie mają przygotować do tego co kiedyś nadejdzie.

Ordynariusz diecezji świdnickiej podkreślił, że przede wszystkim trzeba dawać świadectwo swoim życiem. - Pan Jezus powiedział, że wy także jako moi uczniowie doznacie prześladowań i będziecie mieć okazję do dawania świadectwa o mnie. Przez co dajemy świadectwo? Przez modlitwę, przez zaufanie do Pana Boga. Dzisiaj w kolekcie były słowa mówiące, że nasze szczęście odnajdujemy w całkowitym oddaniu się Bogu. To jest droga do szczęścia, za którym tęskni nasze serce. Czekamy na koniec świata, także na naszą śmierć będąc na drodze przyjaźni z Bogiem. To jest droga, która powinna nas prowadzić ku przyszłości.

Podczas Eucharystii biskup włączył ks. Alfreda Gryniewicza proboszcza parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Oldenburgu do grona Kapituły Katedralnej jako kanonika honorowego świdnickiej kapituły katedralnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem