Reklama

Watykan

Watykan: przysięga nowych rekrutów Gwardii Szwajcarskiej

33 nowych rekrutów Gwardii Szwajcarskiej składa dziś w Watykanie przysięgę. Odbywa się ona tradycyjnie 6 maja, na pamiątkę ofiary życia pierwszych gwardzistów, którzy zginęli w obronie papieża. Gwardia Szwajcarska od 1506 r. chroni papieży i Watykan. Specjalnie wyszkoleni gwardziści towarzyszą papieżowi w podróżach zagranicznych, jako jego osobista ochrona.

[ TEMATY ]

Gwardia Szwajcarska

Włodzimierz Rędzioch

Przysięgę poprzedziły sobotnie nieszpory w leżącym na terenie Watykanu kościele Matki Bożej Miłosierdzia (Santa Maria della Pietà). W jego podziemiach pochowani są gwardziści, którzy zginęli w 1527 r. broniąc papieża. Następnie na Placu Pierwszych Męczenników Rzymskich złożono wieniec dla uczczenia pamięci poległych gwardzistów. 147 szwajcarskich żołnierzy oddało życie w obronie Klemensa VII, kiedy to Rzym został najechany i rozgrabiony przez najemników cesarza Karola V.

Przysięga rekrutów odbywa się na Dziedzińcu św. Damazego na sztandar Gwardii Szwajcarskiej. W uroczystości uczestniczy wysokiej rangi delegacja ze Szwajcarii. Przysięgę w imieniu Papieża przyjmują abp Georg Gänswein, prefekt Domu Papieskiego i ks. Paolo Borgia z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. Nowi rekruci pochodzą z 13 różnych kantonów Szwajcarii. 24 z nich składa przysięgę po niemiecku, 9 po francusku.

2018-05-06 16:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gwardia Szwajcarska w czasach epidemii

2020-05-06 07:25

[ TEMATY ]

wywiad

Gwardia Szwajcarska

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Christoph Graf

Ponad 500 lat temu, dokładnie 22 stycznia 1506 r., 150 zbrojnych Szwajcarów wkroczyło do Rzymu przez bramę Flaminia i pomaszerowało do Watykanu, gdzie powitał ich sam Juliusz II. Tak zaczęła się historia Gwardii Szwajcarskiej – „Cohors pedestris Helvetiorum”, na służbie u papieży.

Niewiele lat później, 6 maja 1527 r. , grasujące w Rzymie oddziały niemieckich lancknechtów przypuściły szturm na Watykan. W czasie starcia niedaleko cmentarza Teutońskiego luterańscy żołdacy zabili 147 gwardzistów broniących Pałacu Apostolskiego, w którym przebywał Klemens VII. Dzięki ich ofierze Papieżowi udało się schronić w Zamku św. Anioła.

Dla Gwardii Szwajcarskiej 6 maja przeszedł do historii jako dzień tragedii, ale jednocześnie świadectwa bezgranicznej lojalności i wierności papieżom. Dlatego tradycyjnie jest to dzień, w którym rekruci składają przysięgę. W tym roku, ze względu na epidemię koronawirusa, nie odbędzie się zaprzysiężenie gwardzistów a program uroczystości rocznicowych uległ zmianom.

O życiu Gwardii Szwajcarskiej w czasach epidemii rozmawiałem z jej komendantem, pułkownikiem Christophem Grafem.

- Od wieków dla Gwardii Szwajcarskiej dzień 6 maja jest najważniejszy w roku – to rocznica ofiary pierwszych gwardzistów a jednocześnie dzień zaprzysiężenia rekrutów. Jak w nadzwyczajnej sytuacji szerzenia się epidemii wyglądać będą tegoroczne uroczystości 6 maja?

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Gwardia Swajcarska

- Przysięga rekrutów zostaje przeniesiona na późniejszą datę, 4 października 2020 r. - mamy nadzieję, że do jesieni sytuacja wróci do normy. Natomiast odbędzie się skromna uroczystość upamiętnienia ofiary 147 gwardzistów, którzy polegli podczas tzw. Sacco di Roma (6 maja 1527 r.). W obecności asesora Sekretariatu Stanu, ks. prał. Luigiego Roberta Cona zostanie złożony wieniec kwiatów na placu Pierwszych Męczenników Rzymskich (Piazzale dei Protomartiri Romani). Przed uroczystością o godz. 17,00 substytut Sekratariatu Stanu, abp Edgar Peña Parra odprawi dla grupy gwardzistów Mszę św. w kościele NMP in Campo Santo Teutonico. Wszystko będzie można śledzić dzięki transmisji livestream (na stronie www.guardiasvizzera.ch).

Chciałem podkreślić, że ceremonie będą przeprowadzone w zredukowanej formie, przy ograniczonej liczbie uczestników z poszanowaniem norm higieny i bezpieczeństwa obowiązujących w tym czasie w Watykanie.

- Jak w ostatnich miesiącach zmieniło się życie i służba Gwardii Szwajcarskiej?

- Nie zmieniła się nasza misja, którą jest kontrola wejść do Watykanu i ochrona rezydencji papieskiej i Papieża. Zapewnienie bezpieczeństwa w Pałacu Apostolskim to nasza codzienna praca, również w czasie epidemii. Ale nie ma już służby związanej ze szczególnymi uroczystościami takimi jak audiencje, wizyty delegacji państwowych i ambasadorów.

- Jakiego rodzaju środki bezpieczeństwa zastosowaliście w sytuacji szerzenia sie epidemii we Włoszech?

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Gwardia Swajcarska

- W czasie tzw. Fazy 1 nie obawiałem się o bezpieczeństwo gwardzistów, bo nikt nie mógł poruszać się po Rzymie, a co za tym idzie do Watykanu wchodziły nieliczne osoby. Od 4 maja zaczęła się jednak Faza 2, podczas której więcej osób porusza sie już po mieście i wchodzi do Watykanu, dlatego gwardie używają maseczek.

- W Rzymie, w czasie epidemii koronowirusa w niektórych wspólnotach religijnych odnotowano wiele zachorowań, ze względu na łatwość szerzenia się wirusa w zamkniętych wspólnotach. Wy, gwardziści, też żyjecie w dużej wspólnocie. Jak chroniliście sie przed wirusem?

- Przede wszystkim respekowaliśmy normy włoskie, które obowiązywały również w Watykanie – zachowujemy odległości między osobami, również na stołówce, codziennie dezynfekujemy wszystko co trzeba i co można. A przyznam, że gwardziści są bardzo zdyscyplinowani i nie mieliśmy ani jednego przypadku zachorowania na kovid-19.

- Czy dla gwardzistów, ale także dla rodzin oficerów kwarantanna spowodowana epidemią nie była zbyt uciążliwa?

- Mamy to wielkie szczęście, że możemy korzystać z Ogrodów Watykańskich, by chodzić na spacery. Gwardziści mogli również biegać po ogrodach i uprawiać sport, wszystko z zapewnieniem bezpieczeństwa innym. Jednym słowem nie musieliśmy cały czas przebywać zamknięci w domu, co było rzeczą bardzo pozytywną.

CZYTAJ DALEJ

Biblijne Mamy

2020-05-20 11:37

Niedziela Ogólnopolska 21/2020, str. 12-13

[ TEMATY ]

matka

Dzień Matki

Samuel ofiarowany przez Annę w świątyni – Frank Topham

Dzień Matki skłania do głębszej refleksji nad tajemnicą macierzyństwa objawioną w Piśmie Świętym.

Objawienie biblijne ściśle łączy pojęcie macierzyństwa z poczęciem i zrodzeniem potomstwa. Przekazanie życia zapewnia kobiecie szacunek i uznanie, choć nie gwarantuje odpowiedniej pozycji w hierarchii społecznej. Na wyjątkową rolę kobiety jako dającej życie wskazuje już pierwsza w Biblii wzmianka o narodzinach: imię Ewa tłumaczy się jako „matka wszystkich żyjących” (Rdz 3, 20). W zrodzeniu nowego życia kobieta współdziała ściśle z samym Bogiem: „otrzymałam mężczyznę od Pana” (Rdz 4, 1). W planie Bożym posiadanie dzieci jest marzeniem i szczęściem kobiety, a zarazem zapewnia jej miłość męża.

Anna – matka Samuela

Brak potomstwa natomiast rodzi w kobiecie smutek i prowadzi do konfliktów w małżeństwie. Widać to na przykładzie Anny, matki proroka Samuela. Historia sięga zamierzchłych czasów, jeszcze przed powstaniem monarchii w Izraelu. Anna była ukochaną żoną Elkany z miejscowości Rama w pobliżu Betlejem. W tamtym czasie małżeństwa były często poligamiczne, co stwarzało dodatkowe trudności w relacjach rodzinnych. Ponieważ Anna była niepłodna, jej mąż poślubił drugą żonę, która obdarzyła go licznym potomstwem. Było to dla Anny źródłem licznych upokorzeń ze strony rywalki (por. 1 Sm 1, 1-8). Podczas pielgrzymki do sanktuarium w Szilo Anna gorąco modliła się o syna i z góry oddała go na służbę Bogu. Umocniona przez kapłana słowem Bożym wróciła z mężem do domu.

Wkrótce modlitwa została wysłuchana. „Anna poczęła i po upływie dni urodziła syna i nazwała go imieniem Samuel, ponieważ [powiedziała]: Uprosiłam go u Pana” (1, 20). Po wykarmieniu dziecka Anna ofiarowała je w świątyni na służbę Bogu. Narodziny syna były niewątpliwie cudowną interwencją Boga w życie Anny, które doznało teraz radykalnej odmiany. Łaska ta skłoniła Annę do wyśpiewania pieśni uwielbienia Boga (por. 1 Sm 2). Ta właśnie pieśń uważana jest powszechnie za literacki wzorzec hymnu Maryi, nazwanego Magnificat – od pierwszych słów: „Wielbi dusza moja Pana” (Łk 1, 46-55). Anna w swoim hymnie wyznaje, że macierzyństwo jest zawsze łaską: „To Pan daje śmierć i życie” (1 Sm 2, 6).

Obdarzone łaską

Już dawno zauważono, że św. Łukasz w swojej wersji Ewangelii w opisie dzieciństwa Jezusa korzysta obficie z biblijnej historii narodzin Samuela. Liczne podobieństwa wskazują na literacką i treściową zależność, zamierzoną przez św. Łukasza. I tak Elkana i Anna, po uproszeniu narodzin Samuela, udali się do świątyni w Szilo, aby oddać swe dziecko na służbę Panu. Podobnie udają się Józef i Maryja do Jerozolimy, aby tam ofiarować Dziecię Jezus, poczęte z Ducha Świętego. Kapłan Heli pobłogosławił rodziców Samuela, gdy przyszli do świątyni z doroczną ofiarą (por. 1 Sm 2, 20); tak samo Symeon pobłogosławi Rodziców Jezusa (por. Łk 2, 34). W Szilo były kobiety posługujące u wejścia do Namiotu Spotkania (por. 1 Sm 2, 22); podobnie prorokini Anna (zbieżność imion!) „nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach” (Łk 2, 37).

Oczywiście, obok tych zbieżności św. Łukasz odnotowuje istotną różnicę: podczas gdy Elkana i Anna wrócili do domu sami, pozostawiwszy swe dziecko w świątyni (por. 1 Sm 2, 11), Józef i Maryja wracają wraz z Jezusem, który objawia się stopniowo jako żywa świątynia. Teologia świątyni u Łukasza wykazuje więc znamienny postęp – kładzie on nacisk na tajemnicę Chrystusa. Łukasz jest jednak także ewangelistą Maryi. W jego zestawieniu postaci Anny z Maryją można więc widzieć zaczątek mariologii i nauki o Kościele. Zakończeniem dialogu między Anną a kapłanem Helim były słowa: „Oby służebnica twoja znalazła łaskę w twoich oczach” (por. 1 Sm 1, 18). Ten prosty zwrot ma dla Łukasza wielkie znaczenie, gdyż dobrze ilustruje prawdę o szczególnej łasce, którą jest obdarzona Matka Pana. To nie tylko nawiązanie do imienia Anna (hebrajskie Channa znaczy: „obdarzona łaską”). To przede wszystkim zapowiedź niezwykłego tytułu, którym anioł przywita Maryję (por. Łk 1, 28).

Radość mesjańska, przenikająca kantyk Anny, znalazła żywy oddźwięk w hymnie Maryi. Jest to pieśń ubogiej niepłodnej i wzgardzonej służebnicy, która z łaski Pana stała się matką proroka. Z tego względu kantyk Anny dobrze nadawał się do wyrażenia uczuć Maryi, pokornej Służebnicy Pańskiej, która stała się Matką Mesjasza. Przez zestawienie wielkich dzieł Bożych obie te modlitwy pokazują sposób działania Boga, tak bardzo odmienny od ludzkiego. Bóg wywyższa i poniża, dokonuje cudów łaski i niweczy plany pyszałków.

Dziewica Matka

Ostatni werset kantyku Anny zapowiada przyjście Mesjasza-Króla: „Pan osądza krańce ziemi, On daje potęgę królowi, wywyższa moc swego pomazańca” (1 Sm 2, 10). Pomazaniec (greckie Christos) jest tu tytułem królewskim, gdyż nawiązuje do namaszczenia władcy z rodu Dawida. Jest również tytułem kapłana z rodu Aarona (por. Kpł 4, 3). W sensie duchowym „pomazańcami” byli też prorocy. Psalmista łączy w jednym szeregu postacie największych pomazańców Bożych sprzed epoki monarchii: „Wśród Jego kapłanów są Mojżesz i Aaron, i Samuel wśród tych, którzy wzywali Jego imienia” (Ps 99, 6). Kantyk Anny cieszy się więc w Kościele zrozumiałym poważaniem jako proroctwo o Mesjaszu.

Zestawienie macierzyństwa Anny i Maryi pokazuje jednocześnie, jak Nowy Testament przewyższa wszystkie instytucje dawnego Prawa. Wspomniana na początku „protoewangelia” (por. Rdz 3, 15) zapowiadała, że Niewiasta, której Potomstwo zetrze głowę węża, będzie Matką. Dalsze opisy biblijne, ukazujące ostateczny tryumf Boga nad niepłodnością i śmiercią, zapowiadają coraz wyraźniej przyjście Dziewicy-Matki. Widać to zwłaszcza u Izajasza (por. 7, 14) w proroctwie o Emmanuelu, a także u Micheasza (por. 5, 2) o Tej, „która ma porodzić”. Ewangeliści widzieli w tych tekstach proroctwo, które wypełniło się w Jezusie Chrystusie (por. Mt 1, 23; por. Łk 1, 35-36). On sam, mówiąc o opuszczeniu ojca i matki, nie umniejszał jednak roli macierzyństwa i ojcostwa. Rodzicielstwo w nauczaniu Chrystusa staje się wartością względną: „Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i przestrzegają go” (Łk 11, 28). Jego Matka umiała słuchać słowa Bożego i dlatego jest wzorem wszelkiego macierzyństwa.

Uroczysty tytuł „Niewiasty”, który Jezus nadał swej Matce (por. J 2, 4 i 19, 26), przenosi na wyższy poziom dotychczasowe relacje synowskie. Maryja staje się teraz symbolem ludu Bożego w jego macierzyńskiej roli wobec wszystkich wierzących. Zgodnie z nauką Jezusa także św. Paweł przyrównuje się do matki rodzącej w bólach (por. Ga 4, 19) i troskliwie opiekującej się dziećmi (por. 1 Tes 2, 7). Jednocześnie uczy, że w porównaniu z dziewictwem poświęconym Panu macierzyństwo w chrześcijaństwie ma wartość jedynie względną (por. 1 Kor 7). Tak wielkie przewartościowanie dawnych ideałów zawdzięcza Kościół przykładowi dziewiczej Matki Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Uczcili urodziny Papieża. Koncert w czasach epidemii

2020-05-26 23:58

[ TEMATY ]

organy

koronawirus

100‑lecie urodzin Jana Pawła II

Podbeskidzie

Marian Szpak

Jerzy Kukla zagrał na organach bielskiej katedry.

100-letnie organy wybrzmiały na 100-lecie urodzin Papieża. Mimo iż trwa epidemia koronawirusa, udało się zorganizować koncert w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej przy udziale publiczności mogącej przebywać w kościele w ramach dopuszczonej przepisami ilości wiernych. Koncert był również transmitowany online, dzięki czemu można było go również wysłuchać poprzez łącza internetowe.

Za kontuarem instrumentu w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej 25 maja zasiadł organista Jerzy Kukla. Tutaj zaczęła się jego pierwsza fascynacja muzyką organową. Jak podkreśla – zawsze chętnie wraca do „swojego miasta i swoich organów”. – Cieszę się i dziękuję, że mogłem w tych trudnych dniach chociaż w tak skromny sposób uczcić pamięć człowieka, któremu w sensie duchowym tak wiele zawdzięczam. Starałem się, jak mogłem na mojej artystycznej drodze, propagując muzykę polską, spełnić wezwanie Papieża, który powiedział na lotnisku w Balicach, że „pragnie, abyśmy kulturowe dziedzictwo, które ma na imię Polska, przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością”. To wezwanie nakreśliło mój kierunek – mówi Jerzy Kukla.

Pomysłodawcą koncertu był Klub Inteligencji Katolickiej w Bielsku-Białej. Jak zaznacza prezes KIK-u Elżbieta Kralczyńska, zorganizowali go w ramach Dni Kultury Chrześcijańskiej jako cykl przedsięwzięć kulturalnych odbywających się w roku 2020.

Trzy pierwsze zagrane utwory oscylowały wokół Rzymu i bazyliki św. Piotra. Następne dotyczyły bardziej życiorysu Papieża Polaka. – Nasz dzisiejszy gość wykonał piękne utwory. Na wstępie usłyszeliśmy „Tu es Petrus” z Oratorium „Christus”, czyli „Ty jesteś Piotr opoka. I na tej opoce zbuduję mój Kościół” Ferenca Liszta, oraz „Toccata per elevatione”. To utwór autorstwa Girolama Frescobaldiego, który był organistą katedry św. Piotra w Rzymie na początku XVII wieku. Pan Jerzy Kukla zagrał również Passacaglię z tryptyku organowego byłego organisty naszej parafii Władysława Linderta – przypomina ks. proboszcz Antoni Młoczek.

– Kompozycje znanego bielszczanom Władysława Linderta wciąż czekają na swoje odkrycie, ale na pewno najważniejszą z nich jest tryptyk: introdukcja, asakalia i fuga. Na dzisiejszym koncercie wykonałem asakalię. Kompozycja jest oparta o temat hymnu „Christus vincit! Christus regnat”. Melodia hymnu została utworzona przez francuskiego kompozytora Aloisa Kunza i do dzisiaj rozbrzmiewa jako główny sygnał Radia Watykańskiego – dopowiada Jerzy Kukla.

Marian Szpak

Jerzy Kukla (z prawej) z obecnym organistą bielskiej katedry Tadeuszem Czerniawskim.

Organista zagrał również „Rezurekcję w kościele ks. Salezjanów w Krakowie” – finał IV Koncertu Organowego op. 56 nr 4 Feliksa Nowowiejskiego, który jest poświęcony temu kościołowi. W kościele pw. św. Stanisława Kostki u oo. salezjanów na krakowskich Dębnikach w latach 40. młody Karol Wojtyła przyjął święcenia kapłańskie. – Karol Wojtyła bywał tam często w czasie wojny i słuchał gry Feliksa Nowowiejskiego, który schronił się przed Gestapo na Dębnikach. Gestapo poszukiwało go w Poznaniu jako autora do melodii „Roty” Marii Konopnickiej, jak również za jego udział w plebiscycie na swojej rodzinnej Warmii i Mazurach za przyłączeniem tych rejonów do Polski. Nowowiejski w czasie wojny nie mógł się ujawniać, ale grywał w kościele św. Stanisława. I tam – jak po latach Ojciec Święty zdradził na audiencji prywatnej Janowi Nowowiejskiemu, najmłodszemu synowi kompozytora – słuchał wielkiego mistrza, wielkiego wirtuoza – podkreśla Jerzy Kukla.

Na zakończenie koncertu organista zaprezentował trzy fragmenty z muzyki do dramatu „Jeremiasz” Karola Wojtyły. Było to zrekonstruowane przez Jerzego Kuklę z archiwalnej taśmy nagranie muzyki napisanej przez Tadeusza Kocybę do spektaklu „Jeremiasz” w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej w roku 1981. Ostatnim utworem zagranym tego wieczoru był Finale Improvizazione – finał IX Symfonii Feliksa Nowowiejskiego op. 45 nr 9. Materiał muzyczny utworu stanowiła melodia „Bogurodzicy”.

Koncert zorganizował Klub Inteligencji Katolickiej w Bielsku-Białej we współpracy z Urzędem Miejskim w Bielsku-Białej i parafią św. Mikołaja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję