Reklama

Abp Depo: św. Jan Paweł II zawierzył swój pontyfikat Maryi

2018-05-13 20:28

led / Kraków (KAI)

KEP
Abp Wacław Depo

Św. Jan Paweł II był świadomy odpowiedzialności za Kościół i już u progu swojego pontyfikatu zawierzył siebie i swój pontyfikat Maryi - mówił w niedzielę abp Wacław Depo, metropolita częstochowski podczas konferencji w sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach na temat encykliki „Redemptor hominis”. Był to ostatni z cyklu wykładów, które stanowiły przygotowanie do przypadającej w tym roku 40. rocznicy pontyfikatu Ojca Świętego.

Wykłady otwarte na temat pierwszej encykliki Ojca Świętego „Redemptor hominis” odbywały się w sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie w każdą drugą niedzielę miesiąca, począwszy od października 2017 r.

Metropolita częstochowski, cytując słowa papieskiej encykliki, podkreślał, że Maryja jest obecna w tajemnicy Kościoła, a dzieje zbawienia są skierowane ku człowiekowi i są dla człowieka. - Ten kierunek ku człowiekowi, Ojciec Święty ukazuje poprzez osobę Maryi jako Matkę Jezusa i Matkę zbawiciela każdego człowieka bez wyjątku – mówił arcybiskup. - To jest bardzo ważne, abyśmy odczytując ten tekst zauważyli, że właściwie każdy z nas jest w nim obecny – dodał.

Abp Depo wyjaśnił, że św. Jan Paweł II był świadomy odpowiedzialności za Kościół i zawierzył swój pontyfikat Maryi. - Odpowiedzialność jaką on sam z woli Chrystusa wziął na swoje ramiona po wyborze na Stolicą św. Piotra w Rzymie, łączy się bardzo ściśle z Matką Chrystusa i matką Kościoła, a zatem z wewnętrzną potrzebą zawierzenia Jej zarówno siebie, jak i własnego pontyfikatu – podkreślił hierarcha. Jak dodał, św. Jan Paweł II, świadomy swojej posługi apostolskiej i duszpasterskiej, zawierzał swoją posługę oraz Kościół i świat Matce Bożej.

Reklama

- Jan Paweł II ukazuje macierzyński charakter Kościoła. Kościół jest bowiem Matką. Co więcej, Kościół sam potrzebuje Matki, która jest wzorem takiego macierzyństwa i bez Maryi i tego prawzoru, sam Kościół nie miałby możliwości (...) wypełniać swojego macierzyńskiego zadania – tłumaczył metropolita częstochowski.

Dodał, że Maryja jest darem dla Kościoła, który należy osobiście rozeznać, przyjąć i przekazać innym.

Tagi:
abp Wacław Depo

Abp Depo: jesteśmy świadkami antykultury, która żywi się naszym cierpieniem i zniewagą

2019-08-16 11:35

Ks. Mariusz Frukacz

„Na co dzień jesteśmy świadkami antykultury, która objawia się poprzez tzw. marsze równości, bluźniercze sztuki, profanacje religijne, a zwłaszcza Najświętszego Sakramentu, obrazów Matki Bożej i świętych” – mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który wieczorem w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przewodniczył Mszy św. na jasnogórskim szczycie. Metropolita częstochowski modlił się m. in. za Częstochowę i jej mieszkańców.

YouTube.com/Jasna Góra

W homilii abp Depo za kard. Wyszyńskim przypomniał, że „Jasna Góra w świadomości narodu na przestrzeni dziejów jest jakąś wieżą, stanicą, twierdzą, gdzie dochodzimy do spokoju i równowagi, gdzie zaczynamy trzeźwo myśleć pod kątem naszych obowiązków, codziennych zadań, ale także i praw, które nam przynależą”.

– Nasze wieczorne trwanie na Jasnej Górze jest wpatrywaniem się w Oblicze Maryi i Jej Serce. Nasze trwanie przy Maryi jest najważniejszą szkołą zawierzenia Bogu na Jej wzór we wszystkim, co nas spotyka – podkreślił arcybiskup i dodał: „Obecność i modlitwa w tej szkole zobowiązuje nas do codziennego świadectwa, abyśmy byli godnymi Jej dziećmi”.

– Maryja jest dla nas wzorem jak zawierzyć Bogu we wszystkich okolicznościach życia i jak być posłusznym Bogu. Maryja w Bożym Planie zbawienia zajmuje pierwsze miejsce. Jest wzorem tego, co Bóg pragnie uczynić dla każdego i każdej z nas – kontynuował abp Depo.

Metropolita częstochowski przypomniał, że „Bóg zapewnia nam życie, zjednoczenie z Nim wbrew prawu śmierci. Magnificat Maryi jest uwielbieniem Boga za Jego miłość miłosierną, która dźwiga człowieka z jego największych zagrożeń, a są nimi: zło i śmierć”.

– Maryja stała się Matką Życia. Matką ludzi od czasu Kalwarii i Zesłania Ducha Świętego. Jest z nami w każdy czas. W troskach i niepokojach, w cierpieniach i bólu, ale i w radościach i nadziei – kontynuował abp Depo i zaznaczył: „Dzisiejsze święto to przypomnienie o ludzkiej naturze”.

– Kim jesteśmy jako mężczyzna i niewiasta? Kim jesteśmy jako powołani do wspólnoty osobowej oraz szczególnej godności naszego ludzkiego ciała? – pytał metropolita częstochowski i powtórzył za św. Augustynem: „Tylko wiara daje nam przyszłość. Chrześcijanie są ludźmi przyszłości”.

Arcybiskup odnosząc się do czasów współczesnych podkreślił, że „jesteśmy świadkami antykultury” – Ta antykultura żywi się naszym cierpieniem i naszą zniewagą – mówił abp Depo.

– Dobrze to ujął jeden z polskich dziennikarzy, który w felietonie „Redukcja i rewolucja antykultury” ostrzega: polskie społeczeństwo będzie bezbronne wobec rewolucji antykultury, dopóki sobie nie uświadomi, że mamy do czynienia z celowym, zaplanowanym działaniem, dokładnie zaprogramowanym, tak jak rewolucja bolszewickiej odmiany, zaprogramowana przez jej twórców – kontynuował arcybiskup i wskazał, że ta antykultura ma trzy cele: pozbawić kulturę Boga, zniszczyć pojęcie osoby, zrównać ludzi ze zwierzętami.

– A bestializacja człowieka, skłanianego przez popkulturę, poddaje się władzy najniższych instynktów, głównie seksualnego. I wreszcie antykultura chce zniszczyć naturę ludzką, która porządkuje świat, i która jest fundamentem cywilizacji. Desakralizacja, odczłowieczenie – oto cel owej rewolucji. Kolejne cele to zniszczenie pojęcia prawdy, odebranie ludziom łaski wielkiej sztuki oraz rozbicie tradycyjnej rodziny – kontynuował metropolita częstochowski i przypomniał: „Tylko wiara w Boga jest dla nas źródłem życia i trwałym fundamentem zarówno życia ziemskiego, jak również i poręką dóbr, które Bóg nam przygotował”.

Metropolita częstochowski nawiązał również do rocznicy Cudu nad Wisłą z 15 sierpnia 1920 r. – To wydarzenie weszło w historię Europy i świata do kanonu najważniejszych bitew ocalających naszą cywilizację – podkreślił abp Depo.

– Jezus w mistycznym widzeniu powiedział Słudze Bożej Wandzie Malczewskiej: „Nie bójcie się! W moim Sercu znajdziecie Miłosierdzie, tylko z wiarą uciekajcie się do Niego”. Publiczny Akt Zawierzenia Polski Najświętszemu Sercu Jezusowemu dokonany w Warszawie, przy udziale Marszałka Józefa Piłsudskiego został powtórzony przez Prymasa Polski, ks. kard. Edmunda Dalbora 27 lipca 1920 r., w obecności Konferencji Episkopatu Polski w jasnogórskiej kaplicy Królowej Polski. W tym samym dniu Episkopat ponowił akt obrania Bogurodzicy na Królową Polski. W dniu 6 sierpnia, w uroczystość Przemienienia Pańskiego, została zainicjowana ogólnopolska nowenna w intencji ocalenia Ojczyzny. Od tej chwili cały Naród włączył się w walkę z bolszewikami, duchowo, na kolanach, z różańcem w ręku. W każdej świątyni decyzją księdza Prymasa był wystawiany Przenajświętszy Sakrament – kontynuował arcybiskup i dodał: „To był potrzebny modlitewny szturm. Generał Maxime Weygand zaświadczył: “ Ja nigdy w życiu nie widziałem takiej modlitwy, jak w Warszawie”.

Na zakończenie metropolita częstochowski przypomniał słowa kard. Stefana Wyszyńskiego, który 3 września 1970 r. powiedział: „Myślenie, które nas zobowiązuje w Polsce ochrzczonej, nie pozwala nam na rozdzielanie spraw Kościoła i narodu – jak gdyby życie narodu nic nas nie obchodziło. Wiara każe nam widzieć w wielu zdarzeniach historycznych naszego narodu interwencję Bożą. Taką interwencję Bożą niewątpliwie widzieliśmy w roku 1920”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przez ciasne drzwi

2016-08-17 08:31

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 34/2016, str. 32-33

rcher10-(Dennis)--Foter.com--CC-BY-SA

Słowa Pana Jezusa nie zostawiają wątpliwości, jaka jest droga zbawienia: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają”– dosłownie: nie będą mieli siły. Możemy mieć wejściówkę do nieba „wypracowaną” przez Zbawiciela, ale możemy nie mieć sił wejść, ponieważ straciliśmy je na wysiłki nieprowadzące do zbawienia. Być może po drodze będę niósł bagaż trosk, będę zmęczony staraniem tylko o to, co ziemskie. Droga jest wąska i stroma. Św. Paweł wprost stwierdza: „walcz o życie wieczne” (por. 1 Tm 6,12).

Niebo jest dla nas, ale mamy ruszyć w drogę jak Abraham, jak Mojżesz z Izraelitami do Ziemi Obiecanej, pójść za Jezusem Jego śladami. My najczęściej boimy się wędrówki, wolimy stabilizację. Chcemy Pana Boga zatrzymać i zaprosić Go, by nam pomagał w naszej koncepcji życia bez zmian, bez niepewności, jaka wynika z wędrówki, z Paschy.

Jak rozumieć słowa Pana: „Nie wiem, skąd jesteście”. Jeżeli ja bym nie wiedział, skąd jest mój rozmówca, to jest pewne, że on mnie nie zna, a ja jego. Zmartwychwstały Pan będzie wiedział, skąd jesteśmy – „z wielkiego utrapienia” (por. Ap 7,14). Bóg powie: Znam ciebie, jesteś podobny do Ukrzyżowanego. Masz Jego życie, myślenie, poglądy, Jego punkt widzenia.

Werset „Alleluja” jest kluczem rozumienia Ewangelii: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”.

Również drugie czytanie o karceniu daje światło na nasze życie w drodze do zbawienia. Bóg nie karze nas dla kary. Będąc Ojcem, jest pedagogiem, wie, czego potrzeba dzieciom. Nie zapominajmy, że mamy naturę grzeszników i potrzebujemy korygowania. Mamy powszechnie fałszywe widzenie karcenia: jeśli ktoś karze, to musi się gniewać, być oburzony. Bóg się nie denerwuje, Bóg się nie złości. Jeżeli Biblia mówi o gniewie Pana, to ukazuje pewien obraz tego, czego nie można inaczej wyrazić – Bóg jest sprawiedliwy. Bóg nie podlega nastrojom, negatywnym emocjom, chociaż czuje, ponieważ jest osobą. Dlatego ważne są słowa: „nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza”.

Patrząc na nasze dzieciństwo, rzadko dostrzegamy to, że błogosławieństwem był fakt, iż rodzice nas karcili. Dzięki temu, że ojciec mnie przywoływał do porządku, dziś wiem, iż bardzo mu na mnie zależało, że chciał mojego dobra.

Karcenie ma doprowadzić do tego, byśmy się nauczyli opierać grzechowi (por. Hbr 12, 4). Oprze się ten, kto potrafi z nim walczyć, jest zdyscyplinowany, wyćwiczony. Jak sportowcom potrzebny jest trening, tak i nam potrzebne jest zmaganie. Bóg chce doprowadzić do zbawienia wszystkie ludy i narody – według pierwszego czytania, dlatego potrzebuje doświadczonych uczniów – śpiewamy wszak w psalmie: „Całemu światu głoście Ewangelię”.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielka pielgrzymka tarnowska

2019-08-25 21:19

BPJG

37. Piesza Pielgrzymka Tarnowska dotarła niedzielnym popołudniem, 25 sierpnia przed jasnogórski Szczyt. W tym roku pielgrzymowało w niej aż 8 tys. 130 pątników - to najliczniejsza dziś grupa pielgrzymkowa, a całym sezonie druga co do wielkości (po Pielgrzymce Krakowskiej, liczącej 8 tys. 500 osób). Pielgrzymka Tarnowska pochwalić się może także większą niż w ubiegłym roku liczbą pielgrzymów - aż o tysiąc osób.

BPJG

W całej pielgrzymce szło aż 164 księży, 50 kleryków i 44 siostry zakonnych. Razem z pątnikami wędrował w tym roku bp Stanisław Salaterski, biskup pomocniczy diec. tarnowskiej. Ks. biskup, razem z ordynariuszem tarnowskim bpem Andrzejem Jeżem, wprowadzili całą pielgrzymkę na Jasną Górę. „Dziękujemy za każdą pielgrzymkę, pielgrzymów przybywa, ponad 8 tys., cieszy, że są to przede wszystkim bardzo młodzi ludzie - mówi bp Andrzej Jeż - W kontekście naszego 5. Synodu Diecezji Tarnowskiej koncentrowaliśmy się na znaczeniu Kościoła w naszym codziennym życiu i myślę, że te rekolekcje bardzo zmieniły spojrzenie na Kościół, zwłaszcza wśród młodych ludzi”.

„Chciałem podziękować im, ponieważ modlili się w intencji Kościoła lokalnego, diecezjalnego, w mojej także intencji. Chciałem prosić ich, żeby ta pielgrzymka przedłużała się w ich codziennym życiu, aby te wszystkie doświadczenia, które tutaj podjęli, Boże doświadczenie miłości, przedłużało się w ich codzienności, gdy wrócą do swoich zajęć, do swoich domów” – mówił bp Andrzej Jeż.

Hasłem rekolekcji w drodze były słowa: „Parafia wspólnotą uczniów Chrystusa”. „Hasło to także program związany w Synodem, który przeżywamy w naszej diecezji, i w ten sposób łącząc się w modlitwie, w rekolekcjach w drodze, chcieliśmy rozważać także nasze miejsce w parafii. Ale też na pielgrzymce staliśmy się taką wielką parafią wspólnoty pielgrzymów w liczbie 8 tys. 130” - mówi ks. Roman Majoch, kierownik trasy PP Tarnowskiej i rzecznik prasowy.

„Tegoroczne pielgrzymowanie upływało nam pod hasłem ‘Parafia wspólnotą uczniów Chrystusa’. Zastanawialiśmy się nad rolą każdego z nas we wspólnocie, jaką stanowi parafia. Każdy z nas starał się odpowiedzieć na pytanie, jakie jest jego zadanie w parafii, jak mógłby się bardziej zaangażować, ale przede wszystkim prosić o światło Ducha Świętego w tym natchnieniu, odszukiwaniu głębi wspólnoty z Chrystusem poprzez niedzielną Eucharystię - opowiada ks. Kamil Kopyt, wikariusz parafii św. Mateusza, Ewangelisty i Apostoła w Mielcu, przewodnik grupy 16. - Motywy pielgrzymowania są przeróżne, jedni proszą o zdrowie, inni o zdane egzaminy, jeszcze inni, aby Maryja rozwiązała ich problemy rodzinne, jeszcze inni proszą o uleczenie z chorób czy uzależnień, jeszcze inni proszą o wskazanie drogi życiowej, powołania życiowego, każdy z pielgrzymów idzie z inną intencją”.

Pielgrzymi pokonali ok. 236 km w dziewięć dni. Nad przebiegiem pielgrzymowania czuwał ks. Zbigniew Szostak, dyrektor Pielgrzymki Tarnowskiej. Najmłodsze dzieci na pielgrzymce miały 4 i 5 miesięcy, a najstarszy pątnik - 86 lat.

Podczas Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej na Jasną Górę cztery pary wypowiedziały sakramentalne „tak”. Ich gośćmi i świadkami były tysiące pielgrzymów. Dwa śluby odbyły się w Zabawie, gdzie znajduje się sanktuarium bł. Karoliny. Związek małżeński zawarli tam Krzysztof i Anna z grupy nr 14 oraz Kinga i Łukasz z grupy nr 19. Dwa śluby miały też miejsce w sanktuarium w Okulicach. Słowa przysięgi małżeńskiej wypowiedzieli tam Paweł i Małgorzata z grupy nr 7 oraz Adrian i Katarzyna z grupy nr 12. „Drugi dzień naszej pielgrzymki to taki szczególny znak, kiedy spoglądamy na rodzinę, i modlimy się za rodzinę, i w naszej wspólnocie jest takie wydarzenie, jak śluby na pielgrzymce. To są ci pielgrzymi, którzy poznali się na pielgrzymce, i chcieli wobec wszystkich pielgrzymów powiedzieć o swojej miłości” - opowiada ks. Roman Majoch.

Jedną z par, która wzięła sakrament małżeństwa drugiego dnia pielgrzymki, byli Katarzyna i Adrian z grupy 12: „Poznaliśmy się cztery lata temu na pielgrzymce, więc postanowiliśmy, że chcemy wrócić na trasę jako małżeństwo. Ślub na pielgrzymce przebiega bardzo tradycyjnie. Pogoda nam dopisywała, a z mężem u boku pielgrzymowało się zdecydowanie lepiej” – mówi Katarzyna.

„Pielgrzymowanie wciąga, droga do Matki Bożej, która nas później prowadzi przez cały rok, atmosfera, która jest na pielgrzymce jest niepowtarzalna i do tego chce się wrócić” – podkreśla Katarzyna. „Naszą główną intencją jest opieka nad naszym nowo zawartym małżeństwem” – dodaje Adrian.

W 37. Pieszej Pielgrzymce Tarnowskiej szło ok. 700 dzieci. „Jest to takim znakiem naszego pielgrzymowania, że w czasie każdej pielgrzymki mamy dość dużą ilość dzieci, które wędrują ze swoimi rodzicami. Więc to nie tylko dzieci, ale całe rodziny, które wędrują na Jasną Górę. I to jest też taki szczególny znak na dzisiejsze czasy – że te rekolekcje w drodze nie przeżywają tylko osoby dorosłe, czy młodzież, ale całe rodziny” - podkreśla ks. kierownik trasy.

Na szlaku Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej obecni byli także misjonarze diecezjalni i zakonni pracujący w Afryce, Ameryce Południowej i Rosji. Pielgrzymi także w tym roku materialnie wspierali misje. Pielgrzymów odwiedzał na trasie bp Mirosław Gucwa z Republiki Środkowoafrykańskiej, który modlił się szczególnie o pokój na świecie.

Jedną z intencji pielgrzymki była intencja wynagradzająca za zniewagi wobec Obrazu Matki Bożej jasnogórskiej, z tej okazji pielgrzymi nieśli cała drogę obraz Matki Bożej Jasnogórskiej: „Z tego, co się dzieje w Polsce, wiadomo jak pokazywany jest Obraz (Matki Bożej jasnogórskiej przyp. red.), więc my od samego Tarnowa niesiemy Ikonę Matki Bożej cały czas. Były modlitwy wynagradzające i przepraszające za to, co się dzieje” - opowiada Elżbieta Czernik, która pielgrzymuje 31. raz na Jasną Górę.

„Po raz pierwszy kiedy poszłam na pielgrzymkę i miałam okazję leżeć krzyżem przed Jasną Górą, to mnie urzekło, i od tej pory co roku wracam. Wydaje mi się, że to jest jakaś siła, która powraca co roku - opowiada Maria Barnaś, po raz 5. na pielgrzymce – Modlitwa jest czymś takim na pielgrzymim szlaku, dzięki czemu możemy się oderwać od rzeczywistości. Według mnie pielgrzymka jest czymś, co nas zamyka od tego świata zewnętrznego, czymś, co nam pozwala znaleźć swój środek”.

„Dużą motywacją dla mnie są pielgrzymi, którzy nie tylko w czasie pielgrzymki, ale przez cały rok się przygotowują, organizują, pytają kiedy, jak, spotkania, są motorem napędowym całej pielgrzymki – podkreśla ks. Kamil Kopyt – Zawsze, kiedy wchodzimy do Częstochowy i widzimy wieżę klasztorną, to nasza grupa oddaje pierwszy pokłon Maryi poprzez uklęknięcie, a tutaj to już tylko łzy, wzruszenie, radość, najbliżsi, którzy nas witają”.

Piesza Pielgrzymka Tarnowska składa się z dwóch części, które podążają co Częstochowy dwoma różnymi trasami. Trasy te niejednokrotnie się przecinają i pokrywają, mimo to w dość znaczący różnią się od siebie. W skład części „A” wchodzą grupy od 1 do 13. W skład części „B” wchodzą grupy od 14 do 25.

Jak co roku na trasie pielgrzymki towarzyszyło pątnikom diecezjalne Radio RDN Małopolska i Radio RDN Nowy Sącz.

Pielgrzymi z Tarnowa spotkali się na wspólnej Mszy św. o godz. 17.00 na jasnogórskim Szczycie. Eucharystii przewodniczył bp Andrzej Jeż, ordynariusz tarnowski, a koncelebrował bp Stanisław Salaterski, biskup pomocniczy, który wędrował pieszo, a w czasie pielgrzymki głosił nauki rekolekcyjne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem