Reklama

Bóbrka koło Krosna - dzieje, ropa, rocznice

Ks. Zbigniew Głowacki
Edycja przemyska 50/2004

Bóbrka to bardzo stara osada, leżąca w sąsiedztwie jeszcze starszego Wietrzna, na terenie którego znajdują się ślady wczesnośredniowiecznego grodu obronnego, z okresu X-XII w. Według historyka ks. Bolesława Kumora, który zajmował się zestawieniem sieci dekanalnej w południowej części diecezji krakowskiej, Bóbrka jako parafia, z pięcioma innymi, należała w pierwszej połowie XIII w. do dekanatu jasielskiego, ten zaś do diecezji krakowskiej. Ostatnią informację potwierdza Rocznik Archidiecezji Przemyskiej z 1997 r. Podaje bowiem, że parafia w Bóbrce została prawdopodobnie erygowana w pierwszej połowie XIII w. (przed 1277 r.?). Uposażyli ją cystersi z Koprzywnicy, których dobra sięgały tych terenów.
Wspomniany wiek XIII był jednak bardzo niespokojny dla tych stron. Dwa najazdy tatarskie dokonały tutaj zupełnego spustoszenia. Po nich ziemie te znalazły się w rękach władców ruskich; stracili więc tu swoje dobra i cystersi. Dopiero w XIV w. król Kazimierz Wielki przyłączył je do Polski, nadając wydzielone tereny swojemu rycerstwu. Ten stan rzeczy wyjaśnia nam ponowne lokowanie Bóbrki na prawie magdeburskim w 1397 r., przez Paszka ze Skotnik herbu Bogoria. (Pierwotna lokacja mogła być przeprowadzona na innych zasadach). Skąpe grono tubylczej ludności, o ile przeżyło pogromy tatarskie, zasilili przybysze ze Śląska i Pomorza (była to ludność pochodzenia niemieckiego), w ramach królewskiej akcji osiedleńczej tych ziem. Zasadźcą, a więc i pierwszym sołtysem Bóbrki był niejaki Mikołaj Cenkerdan. Umowa lokacyjna przeznaczała na uposażenie kościoła jeden łan ziemi, razem z dziesięciną od kmieci oraz ofiary w naturze dla plebana. Z powyższego wynikałoby, że wtedy był w Bóbrce kościół i parafia. Można przypuszczać, że wioska liczyła wtedy około 150 mieszkańców.
W 1420 r. właściciel wsi Mikołaj Skotnicki zastawił ją cystersom koprzywnickim za sumę 200 grzywien i w swoim czasie nie wykupił, dlatego Bóbrka ponownie znalazła się w rękach zakonnych, aż do 1819 r.
Ks. Jan Długosz w Liber beneficiorum dioecesis cracoviensis; powstałym w latach 1470-1480, zaznacza, że Bóbrka ma swój kościół i należy do cystersów z Koprzywnicy. W tym czasie (1474 r.) wieś jest niszczona przez wojska węgierskie, jako efekt zatargu między królem Maciejem Korwinem, a polskim władcą Kazimierzem Jagiellończykiem. Ten ostatni dostrzega nieszczęścia Bóbrki i zwalnia czasowo osadę z określonych ciężarów podatkowych. Około 1605 r. Bóbrkę przyłączono do parafii sąsiedniego Wietrzna, być może dlatego, że zniszczenia wojenne dotknęły i miejscową świątynię parafialną. W 1656 r. wieś zalewa szwedzki potop, rok później miary zniszczenia dopełniają Siedmiogrodzianie. Wojenne przejścia Bóbrki prawdopodobnie niszcząco odbiły się na parafialnym kościele, stąd w latach 1752-1768 wybudowany został kolejny kościół drewniany pod wezwaniem św. Katarzyny. W sześć lat później (1774 r.) Bóbrka znów zyskała status parafii, a Wietrzno było jej filią.
Bóbrka jako parafia najpierw należała do diecezji krakowskiej. Pod koniec XVIII w. weszła w skład nowo powstałej diecezji tarnowskiej, zaś od 1805 r. jest parafią diecezji przemyskiej. Po kasacie opactwa koprzywnickiego w 1819 r., dobra wsi przeszły na własność rodziny Klobassów ze Zręcina, Mieszkańcy wioski żyli ubogo, dotykani rozmaitymi klęskami żywiołowymi (gradobicia, powodzie, pomory zwierząt, choroby; tyfus, dżuma, cholera). Nieszczęścia te pogłębiały ludzką biedę szczególnie na przełomie XVIII i XIX w. Tymczasem Bóbrka żyła na prawdziwym skarbie, który kryła jej ziemia. Była to ropa naftowa, obficie wypływająca ze źródełek w lesie bobrzeckim, należącym do Karola Klobassy ze Zręcina. Obfitością tego płynu (używany był już dawno przez miejscową ludność jako smarowidło, a także jako lekarstwo na choroby skóry, zwłaszcza u zwierząt) zainteresował się dziedzic Polanki Tytus Trzecieski, który z kolei wskazał bobrzecki skarb Ignacemu Łukasiewiczowi - twórcy przemysłu naftowego. Było to już po udanej destylacji ropy naftowej i po oświetleniu lampami naftowymi szpitala we Lwowie, w 1853 r.
W 1854 r. Łukasiewicz i Trzecieski, za zgodą Klobassy, rozpoczęli poszukiwania złóż ropy w lesie bobrzeckim. Zaczątkiem kopalni w Bóbrce był wykopany rów o długości 120 m i głębokości 1,2 m w tym miejscu, gdzie były największe wycieki naturalne. Później powstawały tzw. kopanki (studnie) i odwierty. Powstała w Bóbrce kopalnia miała ich w sumie 111. Rozwijający się przemysł naftowy sprawił, że mieszkańcy Bóbrki i okolicy z ubogich wieśniaków awansowali na dobrze wynagradzanych przez Łukasiewicza robotników - zaczął się wtedy złoty okres Bóbrki, zaczęły się wyjazdy za pracą do nowych złóż ropy w Borysławiu oraz do Rumunii, Iranu, Ameryki. Wieś stawała się zasobna materialnie, ale jej mieszkańcy podlegali nie zawsze zdrowym przeobrażeniom społecznym oraz ideologicznym.
Mimo tego, w okresie swoistego uprzemysłowienia Bóbrki, jej mieszkańcy pod przewodnictwem swojego proboszcza ks. Antoniego Dziurzyńskiego podjęli się budowy nowego kościoła parafialnego, według projektu znanego architekta lwowskiego Teodora Talowskiego. Wstępne prace rozpoczęły się 27 lipca 1905 r., zaś 9 września tegoż roku dokonano poświęcenia kamienia węgielnego. Wznoszenie murów świątynnych zakończono w 1908 r., w następnych latach zabiegano o godne i artystyczne wyposażenie. Tak więc powstała monumentalna ceglana świątynia w stylu neogotyckim (dł. 34 m, szer. 20 m, wys. wieży z krzyżem 66 m).
Cały kościół ozdabiają liczne elementy z ciosanego kamienia. Wnętrze ubogaciły artystyczne witraże i piękna polichromia. Uroczystej konsekracji nowej świątyni, pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa, dokonał 5 czerwca 1910 r. sufragan przemyski bp Karol Fiszer. Świątynia ta, o której można powiedzieć, że „powstała z ropy” i z części życia bardzo zasłużonego dla Bóbrki ks. Antoniego Dziurzyńskiego, w kolejnych latach była przez parafian ubogacana, a po upływie stu lat jest dzisiaj przedmiotem ciągłej troski konserwacyjnej. Parafia Bóbrka kontynuuje zresztą nieustannie te prace, uzupełniając niedostatki materiałowe z czasów budowy świątyni oraz usuwając zniszczenia powstałe w czasie ostrzałów artyleryjskich ostatniej wojny.
Budowa nowego kościoła oraz jego wyposażanie wiązały się z jednej strony z ożywieniem akcji społecznych wsi (budowa domu parafialnego, zorganizowanie sklepu) i wzmożonym duszpasterstwem parafialnym (Liga Katolicka, Akcja Katolicka), przy równoczesnym przenikaniu w życie miejscowej ludności idei socjalistycznych. Polska Partia Socjalistyczna, bowiem, w okresie międzywojennym miała swoje oparcie w robotnikach polskiego przemysłu naftowego.
Śledząc nawet skrótowo ujęte dzieje Bóbrki nie trudno dopatrzyć się w nich takich dat historycznych, które odniesione do obecnego czasu, wyznaczają godne uwagi rocznice. Oto krótkie ich zestawienie: 800 lat od czasu, kiedy Bóbrka występowała jako parafia dekanatu jasielskiego (I połowa XIII w.); 230. rocznica parafii po odłączeniu się od Wietrzna (1774 r.); 150. rocznica założenia, do dzisiaj czynnej, kopalni ropy naftowej - od 1961 r. Muzeum Naftowe w Bóbrce. W przyszłym roku przypadną: 200. rocznica przynależności Bóbrki do diecezji przemyskiej (1805 r.); 100. rocznica rozpoczęcia budowy kościoła pod wezwaniem Najświętszego Serca Pana Jezusa; 95. rocznica konsekracji tej świątyni.
W tym roku miała miejsce jeszcze jedna skromna, bo pierwsza rocznica nawiedzenia parafii przez Matkę Bożą w kopii Cudownego Jasnogórskiego Obrazu. Zaznaczyło ją zakończenie tzw. małej peregrynacji i rozpoczęcie wędrówki obrazu Serca Bożego po rodzinach. W ten sposób, proboszcz ks. Tadeusz Nowak, na przełomie starego i nowego roku liturgicznego - w listopadzie br. pragnął przez Matczyne pośrednictwo ofiarować Boskiemu Sercu Jezusowemu całą parafię, jej bardzo rozległe i złożone dzieje, sprawy aktualnego duszpasterstwa i trudne prace konserwacyjne przy kościele.

Nowy europejski szlak pielgrzymkowy: od Bałtyku do Rzymu

2019-06-24 17:58

vaticannews / Akwilea (KAI)

Do Rzymu będzie można dojść pieszo również przez Alpy Wschodnie. Trwają starania o odtworzenie dawnego szlaku pielgrzymkowego, po którym do grobów apostołów zmierzali pątnicy z krajów bałtyckich, Polski, Czech i Austrii.

pixabay.com

Dziś w Akwilei spotkali się założyciele stowarzyszenia "Romea Strata", które stawia sobie za cel reaktywacje ruchu pątniczego po tej właśnie drodze. Są to przedstawiciele pięciu włoskich regionów, przez które wiedzie szlak, zanim w Toskanii połączy się z główną trasą pielgrzymkową do Rzymu Via Francigena. Obecne są także delegacje z Austrii, Czech i Polski, a także przedstawiciel Stolicy Apostolskiej, ks. Eugenio Bruno z Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji.

Zapewnia on, że Watykan popiera odnowę starych tras pielgrzymkowych. Doświadczenie drogi do świętego miejsca jest bowiem sprawdzonym sposobem na ewangelizację. W ten sposób Kościół wychodzi na zewnątrz, może spotkać tych, którzy poszukują sensu życia i zbawienia – mówi ks. Eugenio Bruno.

"Odwieczne prawdy o człowieku nie przemijają, są wciąż te same. Okazuje się, że pod pewnymi względami pielgrzymi średniowieczni i współcześni pątnicy są do siebie podobni. Zmienił się sposób pielgrzymowania, aspekty organizacyjne, ale nie zmienia się to, co skłania człowieka do wyruszenia w drogę. Patrząc powierzchownie, można by sądzić, że dla wielu pielgrzymka to doświadczenie czysto turystyczne, bo nie ujawniają na zewnątrz zainteresowania sprawami duchowymi. Jeśli jednak przebijemy się przez te pozory, jeśli dotrzemy do prawdziwych pytań, jakie stawiają sobie ci ludzie, okazuje się, że jest to wciąż ten sam człowiek, taki sam, jak w średniowieczu. Również we współczesnych pielgrzymach jest poszukiwanie sensu, pragnienie zakorzenienia w historii, kulturze. I to właśnie ci piesi pielgrzymi pokazują nam, że sama turystyka już nie wystarcza. Widzimy, że turyści chcą być pielgrzymami, dążą do jakiegoś sensu, kultury integralnej. A Europa jest matką takiego pielgrzymowania” - powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Eugenio Bruno.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wspomnienie o Stanisławie Miłaszewskim (1886 - 1944)

2019-06-25 08:25

wikipedia.pl
Stanisław Miklaszewski

W czasie okupacji niemieckiej w Warszawie w dniu 9 października 1942 roku Stanisław Miłaszewski dokonał zapisu dokumentów, dotyczących rodziny Miłaszewskich, na rzecz swojego kuzyna Rafała, urodzonego w lipcu 1942 roku, syna Bohdana i Alicji Marii z Luchtów. Stanisław Miłaszewski z żoną Wandą zginęli w dniu 10 sierpnia 1944 roku w Powstaniu Warszawskim a wraz z nimi uległy zniszczeniu wspomniane dokumenty i inne pamiątki rodzinne. Natomiast zapis ocalał, przechowany przez moich Rodziców. Traktuję go jako testament duchowy Stanisława Miłaszewskiego i staram się ocalić od zapomnienia Jego twórczość i działalność na polu kultury.

Stanisław Miłaszewski urodził się w dniu 28 kwietnia 1886 roku w Warszawie. Wychowanek szkół zaboru rosyjskiego podjął w roku akademickim 1905/1906 studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, a następnie w 1906 roku przeniósł się do Lwowa, gdzie studiował na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Lwowskiego. Działał tam w środowisku czasopisma „Nasz Kraj”, w którym w 1907 roku zadebiutował wierszem Sonet.

W latach 1904-1913 podróżował po Europie i kontynuował studia w dziedzinie filozofii i historii sztuki na Uniwersytetach w Liège (1904/1905), Monachium (1909), Rzymie (1910) i Paryżu (1912/1913). W 1911 roku, w wydawnictwie Gebethnera i Wolfa w Warszawie, opublikował swój pierwszy i jedyny tom poezji Gest wewnętrzny, wysoko oceniany przez skamandrytów, Jarosława Iwaszkiewicza, Juliana Tuwima oraz Kazimierza Wierzyńskiego, którzy potrafili z tej lektury wyciągnąć wnioski ważne dla Ich własnej twórczości.

W dniu 23 czerwca 1914 roku w Warszawie Stanisław Miłaszewski wziął ślub z młodą literatką Wandą Jentys, córką Tadeusza Jentysa, plenipotenta Ignacego Jana Paderewskiego. Była Ona autorką kilkunastu popularnych powieści, spośród których trzy, czyli Bogactwo (1950 w Londynie), Zatrzymany Zegar (1992 w Krakowie) oraz Czarna Hańcza (1997 w Suwałkach) zostały wznowione po II Wojnie Światowej.

W latach I Wojny Światowej oraz Wojny Polsko-Bolszewickiej 1920 roku Stanisław Miłaszewski uczestniczył w działaniach ochotniczej armii generała Józefa Hallera.

W dwudziestoleciu międzywojennym Stanisław Miłaszewski był przede wszystkim człowiekiem teatru. W latach 1923-1924 był kierownikiem literackim Warszawskich Teatrów Miejskich, a w latach 1924-1926 pełnił tę funkcję w Teatrze Narodowym. Był także, w latach 1918-1923, referentem teatralnym Ministerstwa Kultury i Sztuki. W latach 1927-1937 napisał dramaty Farys (1927), Don Kiszot (1928) i Bunt Absalona (1937). Dużym powodzeniem u publiczności cieszyły się również Jego farsy, takie jak Bal w obłokach (1930) i Piękne Polki (1931). Największym sukcesem teatralnym Stanisława Miłaszewskiego była inscenizacja Don Juana Tenorio José Zorilli w Jego tłumaczeniu w Teatrze Narodowym w 1924 roku. Stefan Żeromski, w ankiecie „Przeglądu Warszawskiego”, pisał o tym wydarzeniu, że ,,… szły do teatru tłumy nieprzebrane, które znalazły tam zagadnienie zbrodni i kary, sąd nad pewnymi problemami, recytację cudnego wiersza Miłaszewskiego i artystyczną wystawę. Teatr Narodowy powinien być właśnie świątynią dla takich tłumów”.

Stanisław Miłaszewski działał aktywnie w Związku Literatów, PEN-Clubie oraz Zjednoczeniu Polskich Pisarzy Katolickich, którego Prezesem był w latach 1937-1939. W 1935 roku otrzymał Złoty Wawrzyn Polskiej Akademii Literatury, a następnie został, z mianowania, senatorem V kadencji. Jako senator uczestniczył w pracach Komisji Oświatowej.

Dzięki swojej aktywności w okresie międzywojennym Stanisław Miłaszewski był znaną postacią w środowisku literackim stolicy. Wspólnie z żoną Wandą prowadził salon literacki w mieszkaniu przy ul. Ordynackiej 6, a następnie ul. Koszykowej 6. W książce Wspominamy (1939) zebrali Oni swoje wspomnienia o wybitnych postaciach warszawskiego świata artystycznego, które gościli u siebie. Działalność tę kontynuowali Miłaszewscy również w okresie okupacji niemieckiej. Stanisław Miłaszewski działał w podziemnym PEN-Clubie i jako pełnomocnik Delegatury Rządu Polskiego organizował pomoc dla literatów. Pierwsza okupacyjna antologia poezji pt.: Antologia poezji współczesnej, wydana została w Warszawie w 1941 roku. Stanisław Miłaszewski oraz Jan Janiczek, ukrywający się pod wspólnym pseudonimem „Narcyz Kwiatek”, zebrali w niej wiersze autorów przebywających w kraju, w obozach jenieckich i na emigracji. We wrześniu 1944 w Glasgow ukazała się ta antologia w tłumaczeniu na język angielski pt. A Call from Warsaw. An Anthology of Underground Warsaw Poetry.

Stanisław i Wanda Miłaszewscy zginęli w Warszawie w dniu 10 sierpnia 1944 roku w kamienicy przy ul. Focha (obecnie Moliera 4), gdzie mieszkali i gdzie Stanisław Miłaszewski prowadził punkt werbunkowy do Powstania. Zostali pochowani w kwaterze powstańczej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Jako ostatni zetknął się z Nimi Adolf Rudnicki, który pozostawił o Nich wspomnienie w opowiadaniu o podłożu autobiograficznym, zatytułowanym Moja czarna broda, opublikowanym w 1947 roku w tygodniku społeczno-literackim „Kuźnica”. Stanisław Miłaszewski ukazany jest w tym opowiadaniu jako wcielenie niezłomnego patriotyzmu.

Po II Wojnie Światowej, z inicjatywy Związku Literatów Polskich, jedna z ulic na osiedlu Pogodno w Szczecinie otrzymała nazwę Stanisława i Wandy Miłaszewskich.

W 1999 roku, z okazji X-lecia odrodzenia Senatu w III Rzeczypospolitej, Stanisław Miłaszewski został upamiętniony na tablicy poświęconej parlamentarzystom, którzy zginęli podczas II Wojny Światowej.

W 2008 roku Wydawnictwo Literackie w Krakowie, w serii Biblioteka Poezji Młodej Polski, opublikowało Poezje Stanisława Miłaszewskiego, które są pierwszą powojenną publikacją Jego twórczości. We wstępie pani prof. Anna Czabanowska-Wróbel z Uniwersytetu Jagiellońskiego przedstawiła znakomitą analizę twórczości Stanisława Miłaszewskiego. Książka obejmuje całość utworów tomu poezji Gest Wewnętrzny oraz wiersze tłumaczone z literatury francuskiej, rosyjskiej i szwedzkiej.

W latach 30-tych XX wieku Stanisław i Wanda Miłaszewscy często odwiedzali w Podkowie Leśnej swoich krewnych Jana i Marię (z d. Miłaszewską) Płodowskich, właścicieli willi „Znicz” przy ul. Akacjowej oraz fundatorów, w 1936 roku, Kaplicy Matki Boskiej przy kościele św. Krzysztofa. To z Ich inspiracji Stanisław Miłaszewski napisał poetyckie inwokacje, które umieszczono pod postaciami świętych na witrażach, autorstwa Jana Henryka Rosena, w kościele św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej. Dzięki przychylności Księdza Proboszcza Wojciecha Osiala, w dniu 20 listopada 2011 roku, z okazji Jubileuszu 60-cio lecia erygowania parafii św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej, Jego Eminencja Kardynał Kazimierz Nycz odsłonił w tym kościele tablicę upamiętniającą Stanisława Miłaszewskiego. W związku z tym warto przypomnieć jedną z inwokacji na witrażach poświęconą św. Julianowi.

Św. Julian Miłosierny - modlitwa pieszego pątnika:
„Jeśli cię na odludziu, w drodze noc zastanie,
A strach o wilczych ślepiach zewsząd cię osaczy,
Pomyśl o miłosiernym świętym - o Julianie,
Oświeci cię, dłoń poda i wyrwie z rozpaczy".

Przypominając dokonania literackie i społeczne Stanisława Miłaszewskiego warto wspomnieć, że 2015 roku powstał Związek Pisarzy Katolickich, który w swojej działalności nawiązuje do tradycji przedwojennego Zjednoczenia Polskich Pisarzy Katolickich. Obecnie Prezesem Związku jest pisarz i dziennikarz Miłosz Kamil Manasterski.

Opracował:
Rafał Miłaszewski
Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem