Reklama

Na UKSW międzynarodowa konferencja „Humanae vitae – w trosce o życie ludzkie”

2018-05-26 15:01

Magdalena Kowalewska

Magdalena Kowalewska

Z okazji 50-lecia ogłoszenia encykliki przez papieża Pawła VI encykliki „Humane vitae” prelegenci z różnych państw na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego pod patronatem „Niedzieli” uczestniczą w międzynarodowej konferencji „Humanae vitae – w trosce o życie ludzkie”.

– Jest krótka, ale jej przesłanie jest głębokie i zdecydowane – powiedział dziekan Wydziału Studiów nad Rodziną ks. prof. Mieczysław Ozorowski, podkreślając, ponadczasowe przesłanie encykliki „Humane vitae”.

– Jej prorocze przesłanie zachowuje niewzruszoną wartość do dzisiaj. Broni życia ludzkiego od jego poczęcia, przypomina o niezbywalnej wartości ludzkiego życia, a także o wielkiej godności małżeństwa, powołanego przez Boga do przekazywania życia, szerzenia miłości i umacniania ludzkiej wspólnoty” – mówił ks. prof. Ozorowski.

Przypomniał, że encyklika „Humane vitae” wywołała wiele sprzeciwów w świecie, a papież Paweł VI w lipcu 1960 roku promulgował dokument wbrew pewnym środowiskom kościelnym. Duchowny zwrócił uwagę, że encyklika przyczyniła się również do wielu inicjatyw na rzecz rodziny i małżeństwa. Ks. prof. Ozorowski zaznaczył, że wiele badań lekarzy nad ludzką płodnością, także grupa polskich teologów i świeckich, wśród nich kard. Wojtyła czy doktor Wanda Półtawska przyczynili się do tego, co ostatecznie przedstawił papież Paweł VI.

Reklama

Prezes Instytutu Naturalnego Planowania Rodziny INER – Polska przypomniała, że ta międzynarodowa organizacja powołana została przez prof. Josepha Rötzera, twórcę pierwszej na świecie wielowskaźnikowej metody rozpoznawania płodności. – Jego życiowym mottem były słowa: „Jeśli nauka Kościoła jest prawdziwa, musi być możliwa do realizacji w życiu”. Prof. Joseph Rötzer przeprowadził tysiące badań, opracował podręczniki naukowe, aby pokazać światu, że mądrość Kościoła jest mądrością Bożą, którą należy stosować w życiu – mówiła.

Elżbieta Gołąb przypomniała, że od 25 lat INER-Polska propaguje metodę naturalnego poczęcia dziecka. – Te osoby, które ją stosują, żyją w szczęśliwych małżeństwach, w których praktycznie nie ma rozwodów. Jest zrozumienie się i wspólna odpowiedzialność męża i żony za poczęte życie, za tworzenie jedności małżeńskiej – zaznaczyła Elżbieta Gołąb.

Jednym z zagranicznych gości konferencji jest pochodząca z Austrii Elisabeth Rötzer, córka prof. Josepha Rötzera. Po śmierci ojca zajęła się kontynuowaniem jego dzieła, prowadząc międzynarodowy INER.

– Naszym najważniejszym zadaniem jest to, abyśmy coraz bardziej sobie uświadamiali, że pomiędzy nauką i wiarą nie ma przeciwieństw – mówiła Elisabeth Rötzer. Zachęcała słuchaczy, aby pamiętali, że Stwórcą człowieka jest Pan Bóg. – Tak długo, jak odkrywamy wszystko o człowieku, możemy to czynić tylko we właściwy sposób, pamiętając, że to właśnie Pan Bóg jest naszym Stwórcą i do tego prowadzi droga naturalnego planowania rodziny – wyjaśniała.

Do polskiego oddziału Instytutu Naturalnego Planowania Rodziny INER należy ponad 3 tys. osób, które prowadzą szkolenia i kursy przygotowujące do sakramentu małżeństwa oraz propagują metodę naturalnego planowana rodziny.

Nauczyciele międzynarodowego Instytutu Naturalnego Planowania Rodziny działają między innymi w Niemczech, Austrii, Szwajcarii, we Włoszech, Gruzji, Rumunii, a także w południowej Ameryce.

Książka prof. Josepha Rötzera „Naturalne metody planowania rodziny” została przetłumaczona na 17 języków. W języku polskim dostępna jest pod tytułem „Sztuka planowania rodziny”.

Honorowy patronat nad konferencją objął metropolita warszawski, rektor UKSW, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin. Konferencję zorganizowano z okazji 50-lecia ogłoszenia encykliki „Humane vitae” oraz 25-lecia Instytutu Naturalnego Planowania Rodziny INER Polska.

Tagi:
konferencja UKSW

Reklama

Spotkanie autorskie z prof. UKSW Grzegorzem Łęcickim

2019-11-14 10:35

M.W.

Jaka jest recepta na szczęśliwe małżeństwo? Jaką rolę odgrywa Pan Bóg w życiu rodzinnym? Po co małżonkom wspólna modlitwa? Jak przetrwać kryzys? Dlaczego młodzi decydują się na narzeczeństwo często po trzydziestce? Na te i inne pytania odpowiedzą 14 listopada o godz. 18.00 zaproszeni goście wraz z autorem książki „Miłość i szczęście w nietrwałym świecie”

mat. prasowe
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Indie: Kościół ratuje wdowy, już nie od stosu, ale od odrzucenia

2019-11-19 18:03

Łukasz Sośniak SJ/vaticannews.va / Koczin (KAI)

Kościół katolicki w Koczinie w południowych Indiach zamierza pomóc wdowom w ponownym małżeństwie. Są one poddawane w tym kraju ostracyzmowi i dlatego nawet młode wdowy bardzo rzadko ponownie wychodzą za mąż. Właśnie w tym celu biskupi ze stanu Kerala stworzyli specjalną stronę internetową, gdzie kobiety mogą się rejestrować, aby uzyskać wsparcie.

youtube.com

Bez pomocy ponowne wyjście za mąż w Indiach jest praktycznie niemożliwe. Kobieta bez męża nie przedstawia w tym kraju żadnej wartości. Często zaraz po śmierci mężczyzny jest ona wyrzucana na ulice bez środków do życia. Choć dziś nie musi już spłonąć razem z ciałem męża na jego pogrzebowym stosie, to tę tradycję zastąpił powszechny ostracyzm i pogarda. „Uważamy, że wdowy w żaden sposób nie powinny być dyskryminowane. Chcemy zmienić ich postrzeganie w naszej wspólnocie” – powiedział ks. Paul Madassery, sekretarz Komisji ds. Rodziny przy radzie biskupów stanu Kerala.

Pierwszym krokiem było stworzenie „Forum dla wdów”. Na spotkaniu, które odbyło się w Koczinie, ustalono ich najpilniejsze potrzeby. „Zaczynamy tworzyć listę wdów. Ponieważ pierwszy raz zbieramy dane w takiej skali, z każdej diecezji, zajmie nam to przypuszczalnie ponad rok” – powiedział ks. Madassery. Stworzono też specjalną stronę internetową, na której wdowy mogą się zarejestrować same. Wybrane kobiety zostaną podzielone na grupy i otrzymają odpowiednie przeszkolenie. „Niektóre z nich nie mają pojęcia, że przysługuje im rządowa pomoc, będziemy je szkolić, aby wiedziały, jak ją uzyskać” – wyjaśnił ks. Madassery.

Los indyjskich wdów jest bardzo ciężki. Rytuał Sati, czyli samospalenie wdowy na stosie pogrzebowym męża, jest silnie zakorzeniony głównie wśród starszych lub bardzo religijnych mieszkańców Indii. Choć zwyczaj ten został prawnie zakazany w Indiach ponad 30 lat temu, jest jeszcze czasami praktykowany. Sama jego obecność pokazuje, jakie miejsce w społeczeństwie indyjskim zajmuje wdowa – powinna zniknąć. Dziś Indie zmieniły się. Nakłanianie wdowy do samobójstwa nie jest już tak częste. Rytuał samospalenia zastąpiło jednak powszechne odtrącenie – wykluczenie społeczne i rodzinne. W Indiach kobieta staje się istotą społeczną dopiero po wyjściu za mąż. Dlatego pozbawiona mężczyzny nie przedstawia żadnej wartości. Nikt jej nie chce, nawet jej synowie. Powszechne jest wyrzucanie wdów na ulice bez środków do utrzymania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek przybył do Tajlandii

2019-11-20 07:50

tom (KAI) / Bangkok

Franciszek przybył do Tajlandii. O godz. 12.03 (6.03) Airbus 330 „Giovanni Battista Tiepolo” włoskich linii lotniczych Alitalia z papieżem wylądował na lotnisku w Bagkoku. Motto wizyty w Tajlandii, która potrwa do 23 listopada związana jest z 350. rocznicą utworzenia pierwszego wikariatu apostolskiego w tym kraju brzmi: „Uczniowie Chrystusa, uczniowie misjonarze”. Jest to 32. podróż zagraniczna papieża Bergoglio w trakcie której odwiedzi jeszcze Japonię w dniach 23-26 bm.

episkopat.pl

U stóp schodów samolotu papieża powitał członek Rady Koronnej, który ofiarował mu wieniec z kwiatów. Franciszek przywitał się z reprezentantami tajlandzkich władz, z arcybiskupem Bangkoku kard. Francis Xavier Kriengsak Kovithavanij i biskupami. Ojciec Święty pozdrowił grupę dzieci w tradycyjnych strojach. Oddano honory wojskowe.

Na płycie lotniska była też grupa wiernych z flagami watykańskimi i tajlandzkimi.

Podczas ceremonii powitania papieżowi towarzyszyła jako tłumacz jego 77-letnia kuzynka Ana Rosa Sivori. Urodzona w Argentynie salezjanka mieszka i pracuje w Tajlandii od ponad 40 lat.

Z lotniska Franciszek udał się do nuncjatury apostolskiej w centrum Bangkoku, która jest jego rezydencją w czasie pobytu w Tajlandii.

W pierwszym dniu wizyty nie przewidziano żadnych oficjalnych wydarzeń z udziałem papieża.

Oficjalny program pielgrzymki rozpocznie się 21 bm. W stolicy Tajlandii Bangkoku papież spotyka się m.in. z 92-letnim Sathit Maha Simaramem Najwyższym Patriarchą Buddyjskim w świątyni Wat Ratchabophit i królem Maha Vajiralongkornem „Rama X”.

Ponadto papież w Bangkoku spotka się z biskupami kraju, kapłanami katolickimi i zakonnikami, przedstawicielami innych kościołów i religii, a także chorymi i niepełnosprawnymi. Na Stadionie Narodowym papież odprawi Mszę św. Natomiast pod koniec wizyty w Tajlandii, w piątek wieczorem czasu lokalnego, w katedrze w Bangkoku planowana jest Msza św. z udziałem młodych katolików. W sobotę rano Franciszek odleci do Japonii.

Oficjalnym tłumaczem papieża będzie jego kuzynka Ana Rosa Sivori.

Okazją dla papieskiej wizyty w Tajlandii jest 350-lecie istnienia Kościoła katolickiego w tym królestwie. Wśród 69 milionów mieszkańców Tajlandii żyje tylko 300 tys. katolików. Poza Tajlandczykami na spotkaniach z papieżem oczekiwani są też w Bangkoku katolicy z krajów sąsiedzkich Laosu i Kambodży.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem