Reklama

Warszawa: prezydent Duda weźmie udział w obchodach XI Święta Dziękczynienia

2018-05-30 22:00

lk / Warszawa (KAI)

Krzysztof Sitkowski/KPRP/prezydent.pl

Prezydent Andrzej Duda weźmie udział w niedzielę 3 czerwca w obchodach XI Święta Dziękczynienia, w tym w Mszy świętej z dokonaniem Aktu Dziękczynienia i Zawierzenia Opatrzności Bożej w Świątyni Opatrzności Bożej na warszawskim Wilanowie. O udziale głowy państwa poinformowała Kancelaria Prezydenta RP.

Po Mszy Świętej, ok. godz. 13.30, prezydent RP weźmie udział w uroczystości odsłonięcia i poświęcenia tablic upamiętniających diecezje, które swą ofiarnością przyczyniły się do budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Uroczystości odbędzie się na placu przed Świątynią.

Planowane jest także wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy.

Tegoroczne Święto Dziękczynienia będzie przebiegało pod hasłem „Dziękujemy za niepodległość”. Święto jest bowiem jedną z najważniejszych uroczystości, które odbywają się przez cały rok w związku z setną rocznicą odzyskania przez Polskę Niepodległości po 123 latach rozbiorowej niewoli.

Reklama

W Świątyni Opatrzności Bożej wezmą w nim udział najwyższe władze państwa – członkowie parlamentu i rządu z Prezydentem RP na czele. Honorowymi gośćmi tej uroczystości będą także kombatanci, którzy walczyli o niepodległość i suwerenność naszej Ojczyzny.

Niedzielne uroczystości rozpoczną się pielgrzymką dziękczynną z relikwiami św. Faustyny Kowalskiej z placu Piłsudskiego do Świątyni Opatrzności Bożej. W samo południe, po przybyciu pielgrzymów, celebrowana będzie Msza św. z dokonaniem uroczystego Aktu Dziękczynienia i Zawierzenia Opatrzności Bożej pod przewodnictwem Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka. Nastąpi też wprowadzenie relikwii św. Faustyny Kowalskiej do Świątyni Opatrzności Bożej.

O godz. 14.00 na terenie przyświątynnym otwarte zostanie Miasteczko dla Dzieci, gdzie zaplanowano grę rodzinną "Tropem świętych do skarbu wolności", konkursy i występy muzyczne. Wiernym udostępniony też zostanie jak co roku Panteon Wielkich Polaków.

W podziemiach świątyni na najmłodszych i ich rodziców czekać też będzie ruchomy teatrzyk. Jego ideą jest ukazanie działania Opatrzności Bożej w najważniejszych wydarzeniach z historii Polski i przedstawienie losów powstania Świątyni Opatrzności Bożej. Teatr tworzą precyzyjnie wykonane figury wykonane. Obrotowe sceny, ruchome lalki i elementy sceniczne, gra świateł, muzyka oraz głos narratora wprowadzają w tematykę Opatrzności Bożej na tle dziejów Polski.

W godzinach 14.-20.30 potrwa festiwal "Moc Dobra", w ramach którego zagrają i zaśpiewają: Mały Chór Wielkich Serc, Maleo Reggae Rockers, Magda Anioł, Marcin i Lidia Pospieszalscy, Mieczysław Szczęśniak oraz zespół Raz Dwa Trzy.

Tuż przed godziną 15.00 nastąpi tradycyjne wypuszczenie do nieba baloników z napisem "Dziękuję", a punktualnie o godz. 15.00 modlitwa z koronką do Bożego Miłosierdzia.

W godzinach wieczornych zaplanowano wieczór uwielbienia z programem muzycznym zespoły Gospel Rain. Zakończenie święta nastąpi o godz. 21.37, gdy wierni odmówią modlitwę za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, a a fasada Świątyni Opatrzności Bożej zabłyśnie specjalną iluminacją.

Zgodnie z decyzją Konferencji Episkopatu Polski nadchodzące Święto Dziękczynienia ma charakter ogólnopolski i będzie obchodzone we wszystkich diecezjach i parafiach. Uroczystości odbywają się co roku w pierwszą niedzielę czerwca. Termin ten nawiązuje do pielgrzymek św. Jana Pawła II do Polski, które zawsze rozpoczynały się właśnie w pierwszych dniach czerwca.

Tagi:
Warszawa Świątynia Opatrzności Bożej Święto Dziękczynienia Duda Andrzej

Zamek Królewski w Warszawie - Czekając na światło

2019-12-13 18:47

WOK

ZAMEK KRÓLEWSKI W WARSZAWIE

WOK

CZEKAJĄC NA ŚWIATŁO

niedziela 21 grudnia 2019 r. godz.19.00

Program: Jan Sebastian Bach – Kantaty:

Herz und Mund und Tat und Leben, BWV 147

Ärgre dich, o Seele, nicht, BWV 186

Marzena Michałowska – sopran

Piotr Olech – alt

Aleksander Kunach – tenor

Tomas Kral – bas

Zespół Wokalny WOK

Krzysztof Kusiel Moroz (kier. art.)

Musicae Antiquae Collegium Varsoviense

(na instrumentach historycznych)

Marcin Sompoliński – dyrygent

Fenomen Jana Sebastiana Bacha z perspektywy stuleci jest trudny do przecenienia – zarówno w kontekście artystycznego absolutu jego twórczości o charakterze iście kanonicznym, jak i w sferze spójności dzieła z kalendarzem liturgicznym. Jako kantor był odpowiedzialny za oprawę nabożeństw, czego najwspanialszym owocem są właśnie kantaty.

Herz und Mund und Tat und Leben (Serce, usta, czyny, życie) powstała w pierwszym roku sprawowania przez Bacha funkcji kantora w lipskim kościele św. Tomasza (a de facto w czterech świątyniach lipskich, bo odpowiadał za oprawę muzyczną nie tylko w Thomaskirche, ale też w Nikolaikirche, Neue Kirche i Peterskirche (1723-50). Jego obowiązkiem było komponowanie kantat na każdą z niedziel oraz święta kościelne. W efekcie do naszych czasów dotrwało 209 kantat (pięć pełnych roczników kalendarza liturgicznego). Szacuje się, że to raptem 2/3 całego dorobku w tym zakresie.

Herz und Mund und Tat und Leben jest częścią pierwszego cyklu, skomponowaną na święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Pierwotnie została wykonana w 1716 r. w Weimarze, następnie bardzo przerobiona zyskała ostateczną formę właśnie w Lipsku. Do historii muzyki, wręcz całego muzycznego dziedzictwa naszej cywilizacji wpisała się finałowym chórem Jesus bleibet meine Freude. Wielu zalicza go do pereł Bachowskiej sztuki. Dziesięcioczęściowa kantata, przeznaczona na małą orkiestrę, chór i solistów, w twórczości Bacha należy do grona utworów najczęściej wykonywanych i najgłębiej dotykających tematyki maryjnej. Wynika to z ujęcia Matki Bożej w całej liturgii protestanckiej, w której jest Ona zdecydowanie mniej święcona niż w katolicyzmie. Tu zyskała właściwe miejsce z racji zapowiedzianego nadejścia Pana.

Ärgre dich, o Seele, nicht (Nie gorsz się duszo ma) to kantata skomponowana na siódmą niedzielę po zesłaniu Ducha Świętego. Pierwotnie zabrzmiała w Weimarze (Adwent, 13 grudnia 1716 r. – zaginiona), by po znacznym rozbudowaniu wybrzmieć w ostatecznej wersji w Lipsku, 11 lipca 1723 r. Biorąc pod uwagę fakt, że dotyczy ona w swej finalnej wersji innego okresu kalendarza liturgicznego, oczywista jest zmiana tekstu z Pierwszego Listu do Koryntian i Ewangelii Mateuszowej na tekst Salomona Francka i Paula Speratusa. Źródła tekstu części: 2., 4. ,7., 9. i 11. nie znamy. W tej kantacie Bach pozwolił sobie na otwarcie dzieła formą ronda (tytułowy chór) i znacznie rozbudował pierwszych sześć części (wykonywanych tradycyjnie przed mszą); w pozostałych chętniej odwołuje się do homofoniczności i śpiewu solowego z towarzyszeniem continuo. To właśnie ta kantata wywarła wielkie wrażenie na Albercie Schweitzerze, biografie Jana Sebastiana Bacha, który w sposób szczególny ukochał arię (a de facto duet) Laß, Seele, kein Leiden – uznał ją za oddychającą dionizyjską radością.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zatrzymana rewolucja

2019-12-04 07:07

Bogdan Kędziora
Niedziela Ogólnopolska 49/2019, str. 26-27

Wprowadzenie stanu wojennego nie tylko przerwało pozorowany dialog władzy ze społeczeństwem oraz legalny okres działalności Solidarności, ale było także brutalną próbą powstrzymania rewolucji moralnej, która rozpoczęła się w Polsce w drugiej połowie lat 70. XX wieku

Joseph P.Czarnecki /East News

Kiedy tzw. druga Polska Gierka zaczęła w połowie dekady objawiać swoją brzydką stronę – wyzierające zewsząd kłamstwo, upodlenie z powodu braków na rynku i narastających kolejek, odczuwany wszędzie odór alkoholu, który zalewał kraj i niszczył miliony polskich rodzin, niewyobrażalny bałagan i marnotrawstwo, bezkarność i nieuzasadnione przywileje komunistycznej elity, upowszechniający się oportunizm i życie na niby w niby-Polsce – zaczęła narastać fala krytycznej refleksji. Nie mógł tej frustracji rozładować śmiech przez łzy, towarzyszący oglądaniu filmów Stanisława Barei. W zmęczonych sercach rodziła się głębsza tęsknota ludzi za normalnością, którą rozumiano wtedy jako powrót do prawdy i godnego życia. Najgłębszy fundament pod tę przemianę kładł Kościół w Polsce, zwłaszcza w okresie przygotowań do milenium chrztu, w postaci programu moralnej odnowy i później w nauczaniu prymasa Wyszyńskiego, we wspieranej przez kard. Wojtyłę inicjatywie ruchu oazowego, w rozwoju ruchu pielgrzymkowego i tworzeniu duszpasterstw akademickich. Kościół w ten sposób nie pozwalał usnąć polskim sumieniom, wyrywał z duchowego letargu, któremu zdaje się, że ulegała część społeczeństwa – uwiedziona nadzieją na socjalistyczny raj.

Bo moc to Duch

Jednym z pierwszych zwiastunów rodzącej się nowej energii duchowej było kino moralnego niepokoju, którego autorzy krytycznie opisywali rzeczywistość i stawiali widzom pytania o najbardziej fundamentalne wartości. Równolegle przyszły narodziny zorganizowanej opozycji, która choć do 1980 r. mało liczna, przełamywała strach i pokazywała, że można walczyć z reżimem, że można marzyć o lepszej Polsce. I wtedy niebo pochyliło się nad nami, wybrano na papieża Polaka. Jego pierwsza pielgrzymka do kraju w 1979 r. przeorała nasze myślenie i sumienia. Była zasiewem, który wydał owoce już latem 1980 r. – powstał masowy ruch społeczny Solidarność. Tak rozpoczął się proces odbudowywania podmiotowych praw społeczeństwa, poszerzania marginesu wolności, przywracania godności ludziom pracy i należnego miejsca ludziom wierzącym. Stawialiśmy pierwsze kroki na drodze do prawdziwej Polski, zgodnie z powtarzanym wówczas często hasłem: „Żeby Polska była Polską”. Wydawało się, że tak jak przed 1918 r. wielkie nadzieje Polaków są bliskie zmaterializowania.

Cios w serce

Walkę o powstrzymanie tego duchowego tsunami, które zmieniało Polaków, rozpoczął reżim gen. Jaruzelskiego 13 grudnia 1981 r., mając całkowite poparcie ZSRR. Skończyły się pozory dialogu ze społeczeństwem. Odtąd wojsko, ZOMO i SB miały rozstrzygać wszelkie problemy władzy. Z dnia na dzień brutalnie wróciło kłamstwo, a wszelkie granice przyzwoitości przekraczano w „Dzienniku Telewizyjnym”, podobnie jak czynił to „Goebbels stanu wojennego” – tak prof. Ryszard Bender określił znienawidzonego powszechnie rzecznika rządu Jerzego Urbana.

Zaczęły się masowe aresztowania, brutalnie pacyfikowano wszelkie przejawy oporu, izolowano elitę opozycji, zakneblowano społeczeństwo, zaczęto szczuć ludzi na siebie, łamać sumienia, wreszcie „czyścić” wiele sektorów życia publicznego z osób związanych z Solidarnością. Władza wykorzystała fakt rzucenia społeczeństwa na kolana, by narzucić mu drakońskie podwyżki cen wielu artykułów pierwszej potrzeby, co spowodowało, że codzienne życie stało się koszmarem. Ale co najgorsze – zabrano milionom Polaków nadzieję, zmarnowano gigantyczną energię społeczną. W nastrojach społecznych zaczęły dominować strach i bezsilność oraz marzenia o emigracji.

Światło w mroku

Światło rozpraszające mroki nocy tliło się jedynie w Watykanie, na zachodzie Europy i w polskim Kościele, zwłaszcza na warszawskim Żoliborzu. Jan Paweł II upomniał się w Nowy Rok 1982 o owoce zatrzymanej brutalnie rewolucji moralnej: „W sposób szczególny wypowiadam błogosławieństwo (...) z myślą o mojej ojczyźnie: (...) «Niech cię Pan obdarzy pokojem». (...) Aby nie zostało zmarnowane dziedzictwo tych ostatnich trudnych miesięcy i lat. (...) Ludzie pracy mają prawo do tworzenia samodzielnych związków, których zadaniem jest strzec ich społecznych, rodzinnych oraz indywidualnych praw. (...) Solidarność należy do współczesnego dziedzictwa ludzi pracy w mojej ojczyźnie”. Przywołał Matkę Bożą Częstochowską i powiedział, że składa to dziedzictwo w Jej Sercu na Jasnej Górze, gdy bowiem „wszystkie światła zgasły, to wtedy jeszcze była Święta z Częstochowy, która promieniuje stale w milczeniu i spełnia przez to funkcję jakby wiecznego światła. Dlaczego na 600-lecie zgotowano Ci – razem z nami wszystkimi – sytuację stanu wojennego? W kraju, który ma pełne prawo, aby być ojczyzną suwerennego narodu?”.

Ksiądz Jerzy Popiełuszko mówił podczas słynnych Mszy św. za Ojczyznę o wartościach zmiażdżonych gąsienicami czołgów: „Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w prawdzie to dawanie prawdzie świadectwa na zewnątrz, to przyznanie się do niej i upominanie się o nią w każdej sytuacji. Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą. Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu.

Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności. Człowiek, który daje świadectwo prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, nawet w obozie czy więzieniu. (...) Zasadniczą sprawą przy wyzwoleniu człowieka i narodu jest przezwyciężenie lęku (...). Przezwyciężamy lęk, gdy godzimy się na cierpienie lub utratę czegoś w imię wyższych wartości. Jeżeli prawda będzie dla nas taką wartością, dla której warto cierpieć, warto ponosić ryzyko, to wtedy przezwyciężymy lęk, który jest bezpośrednią przyczyną naszego zniewolenia. Chrystus wielokrotnie przypominał swoim uczniom: «Nie bójcie się. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic już więcej uczynić nie mogą» (por. Łk 12, 4)”.

Niedokończona rewolucja

Destrukcyjne skutki stanu wojennego w sferze moralnej dały o sobie znać pod koniec lat 80. XX wieku, kiedy to doszło do politycznego kontraktu części dawnej opozycji z komunistami przy Okrągłym Stole. Jego ustalenia, choć otworzyły drogę do zmian, to jednak rozpoczęły „reglamentowaną rewolucję”, czyli proces transformacji kontrolowany przez dawne komunistyczne elity. Miały one już mało wspólnego z rewolucją moralną rozpoczętą dekadę wcześniej, tym bardziej że wola społeczeństwa wyrażona w wyborach kontraktowych w 1989 r. została przez strony kontraktu zignorowana. W rezultacie Okrągły Stół zakonserwował wiele elementów starego systemu albo zmienił je pozornie, przez co postawił poważne przeszkody w dokończeniu rewolucji rozpoczętej w drugiej połowie lat 70. Stało się tak dlatego, że scenariusz dokończenia tej rewolucji przedstawiony przez Jana Pawła II w czasie pielgrzymki do ojczyzny w 1991 r. zakładał budowanie nowej Polski na Dekalogu, podczas gdy elity III RP budowały ją na zupełnie innym fundamencie. Testament Papieża Polaka z 1991 r. jest nadal aktualny i to od niego zależy nasza przyszłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Portugalia: więźniowie pomogli w budowie gigantycznej szopki w Bradze

2019-12-13 19:19

mz (KAI/AE) / Braga

Więźniowie z zakładu karnego w Bradze w północno-zachodniej Portugalii pomogli przygotować jedną z największych w tym kraju żywych szopek w miejscowości Priscos. Na powierzchni ponad 30 tys. m kw. powstała tam scenografia z czasów narodzin Jezusa. Do 12 stycznia kilkuset statystów będzie przedstawiało sceny biblijne. Współodpowiedzialny za budowę szopki ks. João Torres powiedział, że w pracach przy budowie 90 scen uczestniczyło łącznie ponad 40 więźniów.

Ks. Jerzy Uchman

Priscos jest jednym z etapów szlaku bożonarodzeniowych żłóbków, do których odwiedzenia co roku zachęca archidiecezja Bragi. Na trasie zwiedzający mogą zobaczyć m.in. szopkę w tamtejszej katedrze, w muzeum Piusa XII, a także w kilkunastu parafiach miasta i okolicznych miejscowości.

Oryginalny projekt w Priscos ruszył po raz pierwszy jako owoc wystosowanego w 2006 r. przez portugalskich biskupów apelu, aby w okresie Adwentu i Bożego Narodzenia bardziej eksponować postać Dzieciątka Jezus.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem