Reklama

Polskie Boże Ciało w Bazylice św. Piotra

2018-05-31 20:03

Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch
Boże Ciało w Bazylice św. Piotra. Msza św. przy grobe św. Jana Pawła II

We Włoszech święto Bożego Ciała obchodzone jest w niedzielę, dlatego Franciszek zdecydował, że w tym roku procesja z jego udziałem odbędzie się w niedzielę, podobnie jak w zeszłym roku. Papież postanowił też, że nie odbędzie się ona w Rzymie (Msza św. na Lateranie z procesją do Bazyliki Matki Bożej Większej), ale w położonej nad morzem Ostii (w starożytności, port Rzymu). Papież odprawi Mszę św. w kościele św. Moniki, a następnie ulicami miasta poprowadzi procesję Eucharystyczną aż do kościoła Nostra Signora di Bonaria. Tutaj Franciszek udzieli wiernym błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Papieskie obchody święta Bożego Ciała w Ostii mają swój precedens - w 1968 r., czyli dokładnie 50 lat temu, przewodniczył im Paweł VI.

W Watykanie natomiast Boże Ciało obchodzone jest 31 maja, dlatego dla pracowników watykańskich jest to dzień wolny od pracy.

Dzisiejsze święto zbiegło się z tradycyjną, czwartkową Mszą św. odprawianą na grobie św. Jana Pawła II. Eucharystię, która rozpoczęła się o godz. 7.10, celebrowało ponad 50 kapłanów, wśród których kardynał nominat Konrad Krajewski. Przewodniczył o. Zdzisław Kijas OFMConv, profesor nauk teologicznych, relator Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, który również wygłosił homilię. Oto jej tekst.

Reklama

Św. Jan Chryzostom (V wiek), biskup Konstantynopola, uznawany za jednego z największych Ojców Kościoła tradycji bizantyjskiej, mówił, że „To nie człowiek sprawia, że dary stają się Ciałem i Krwią Chrystusa, ale sam Chrystus, który został za nas ukrzyżowany. Kapłan reprezentujący Chrystusa wypowiada te słowa, ale ich skuteczność i łaska pochodzą od Boga. To jest Ciało moje, mówi kapłan. Słowa przemieniają dary złożone w ofierze” (KKK, 1375). Tę cudowną przemianę Kościół, na Soborze Trydenckim, nazwał przeistoczeniem lub transsubstancjacją. Oznacza ona zamianę substancji czy też istoty, czyli tego, co posiada zdolność istnienia w sobie samym, w przeciwieństwie do przypadłości, która może istnieć tylko w czymś innym W wyniku przeistoczenia z chleba i wina pozostają wyłącznie wielkość, kolor, smak, zapach, ilość kalorii..., ale nie substancja, która stała się już Ciałem i Krwią Chrystusa.

Ciało i Krew Chrystusa nie oznaczają materialnych elementów Jezusa-Człowieka, Jego ziemskiej postaci czy przemienionego ciała. Przeciwnie – Ciało i Krew oznaczają tutaj obecność Chrystusa w znaku chleba i wina. Obecność ta jest zdolną do komunikacji „tu i teraz” zmysłowej ludzkiej percepcji. Jak uczniowie przed zmartwychwstaniem byli namacalnie razem z Chrystusem przez to, że słuchali Jego słowa i postrzegali Jego zmysłową postać w sposób właściwy człowiekowi, tak teraz my współcześni mamy z Nim wspólnotę spożywając chleb i pijąc win.

Samego faktu przeistoczenia nie sposób doświadczyć zmysłami. Na pozór nic się nie zmienia. Dla zmysłów chleb wydaje się być nadal „zwykłym” chlebem i wino „normalnym” winem, gdy tymczasem wiara uczy, że jest zupełnie inaczej. Obecność prawdziwego Ciała Chrystusowego i prawdziwej Krwi w tym sakramencie – pisał św. Tomasz z Akwinu – ‘można pojąć jedynie przez wiarę, która opiera się na autorytecie Bożym’ (KKK 1381). Nasze zmysły nie są w stanie poznać wielkości tej tajemnicy. Zatrzymują się na tym, co zewnętrzne i nie sięgają głębi rzeczywistości.

Bóg sam siebie dał nam na pokarm … Ta niezwykła prawda jest właśnie dzisiaj czczona w procesjach Eucharystycznych. Jest to jednak nie tylko prawda o Bożej Miłości, ale także prawda o Kościele, prawda o nas samych. Św. Jan Paweł II w swojej encyklice „Ecclesia de Eucharistia” mówił wyraźnie, że Kościół żyje dzięki Eucharystii. Zaś Sobór Watykański II określał Eucharystię, jako „źródło i zarazem szczyt całego życia chrześcijańskiego” (Lumen gentium 11). Już tylko te dwie krótkie wypowiedzi – papieża i Soboru – świadczą, jak ważna jest Eucharystia i dzisiejsze święto.

Jeśli życie Kościoła, życie chrześcijanina nie będzie „z Eucharystii„, to nie będzie to prawdziwe życie, lecz tylko wegetacja. Wszystkie dzieła Kościoła, cała Jego misyjna i duszpasterska działalność, wszystkie działania chrześcijanina, duchowe życie każdego z nas, wierzących, „w Eucharystii muszą znajdywać swoje zakorzenienie” – pisał św. Jan Paweł II.

W Eucharystii, która jest Miłością udzielającą się całkowicie … Bóg sam siebie dał na pokarm …Bóg, który mówi: „Bierzcie i jedzcie … bierzcie i pijcie …” – wskazuje na rzeczywistość Boga; jest On Tym, który się ciągle daje, który ciągle szuka nowych dróg do człowieka, pragnie przyjść do niego, przynieść mu pokój i przebaczenie, przywrócić zdrowie i radość, sens życia i zgodę. Bóg tak dalece pragnie się dawać, że zostawił się nam, jako Pokarm, chce bowiem zjednoczyć się możliwie najpełniej z życiem człowieka, chce doprowadzić go do siebie, bo tylko będąc w Bogu – człowiek odzyskać może wewnętrzny i zewnętrzny pokój.

Jeśli Kościół ma żyć, jeśli chrześcijanin ma żyć … to tylko z Eucharystii!!! Dlatego nie bez znaczenia mówimy, że Eucharystia jest również Komunią, czyli tym, co buduje i umacnia komunię, wspólnotę Boga z człowiekiem i zarazem komunię/wspólnotę ludzi między sobą. Nie odnosi się to wyłącznie do życia liturgicznego, ale do całego życia człowieka, do wszystkich jego działań. Kto spożywa Eucharystię, ten buduje pokój, odnawia go lub umacnia. Kto spożywa Eucharystię – ten nie dzieli, nie sieje zamętu, nie szuka konfliktów, ale pokoju, a kiedy widzi konflikty – stara się im przeciwstawiać, prosząc o zgodę.

Chrystus mówi: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata.” (Jan 6,51). Spożywajmy zatem Boży Chleb-Eucharystię i bądźmy dziećmi Boga.

Tagi:
Rzym Boże Ciało

Reklama

Portugalia: prezydent zainaugurował w Rzymie wystawę o papieskich wizytach w Fatimie

2019-11-14 17:59

mz (KAI/CM/TVI) / Rzym

Prezydent Portugalii Marcelo Rebelo de Sousa zainaugurował w Rzymie wystawę fotograficzną dotyczącą papieskich wizyt do sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Ekspozycja, zaprezentowana w rzymskim kościele pod wezwaniem św. Antoniego Portugalczyków, powstała z inicjatywy mieszkającej we Włoszech wspólnoty obywateli Portugalii. Podczas wydarzenia Rebelo de Sousa przypomniał, że podczas wszystkich sześciu dotychczasowych wizyt papieskich Fatima za każdym razem była głównym punktem podróży głowy Kościoła.

Beto Barata / Wikipedia
Prezycent Portugali Marcelo Rebelo de Sousa

Zawierająca kilkaset fotografii wystawa zawiera wiele zdjęć z trzech podróży Jana Pawła II do Portugalii. Papież Polak po raz pierwszy przybył do tego kraju w 1982 r. Kolejne podróże odbyły się w 1991 r. oraz 2000 r. Podczas swojej ostatniej wizyty w Portugalii św. Jan Paweł II beatyfikował dwójkę małych uczestników objawień maryjnych z 1917 r.: Hiacyntę i Franciszka Marto. Ich kanonizacja odbyła się 13 maja 2017 r. również w Fatimie, a uroczystościom liturgicznym przewodził papież Franciszek.

Dwoma innymi papieżami, którzy odwiedzili Fatimę byli Paweł VI, który dotarł tam w 1967 r., na uroczystości związane z 50-leciem objawień, a także Benedykt XVI. Ten ostatni odwiedził portugalskie sanktuarium w 2010 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tau: Jezus nie jest miłym wujkiem i grzecznym koleżką

2019-11-10 14:35

fb.com/tau.bozon

Zdarza się, że ktoś mówi ,,Jezusek załatwi sprawę''. Blesik i po sprawie. W naszym Kościele panuje bardzo niebezpieczne rozluźnienie. Takie ,,łorszipowe peace&love''. Trzeba to zmienić, zanim to zmieni nas - pisze na swoim profilu FB raper Tau

fb.com/tau.bozon

Prezentujemy całość treści wpisu kieleckiego rapera:

"Problem wiąże się ściśle z Obrazem Boga jaki nosimy w sercach i umysłach. Wmówiono nam, że Jezus, to taki zawsze ,,miły Bóg i człowiek'', który w każdej sytuacji jest delikatny i nie ważne co by się działo pogłaszcze po główce i powie: nic się nie stało, to nie Twoja wina. Wszystkich przyjmie, każdego wysłucha i nie ma granic Jego ,,uprzejmości''.

Tymczasem naśladowanie Jezusa oznacza, że czasami trzeba wpaść z biczem i powywracać stoły. Należy huknąć, powiedzieć coś ostro i upomnieć. To jest obraz prawdziwej Miłości, która nie jest pobłażliwa, a wymagająca. Bóg jest dobrym i kochającym Ojcem. Jego Miłosierdzie jest nieskończone, ale należy to poprawnie interpretować.

W Psalmie 145 czytamy: Pan jest łagodny i miłosierny, * nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, * a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. ... ale to oznacza również, że bywa surowy. Czasami nawet bardzo.

św. Faustyna Kowalska mówiła, że ,,jednym okiem widzi Boże Miłosierdzie, a drugim Sprawiedliwość''. Jak to można przenieść na realia naszego życia ? Gdy grzeszymy, Pan nas upomina i przypomina, że Jego Miłosierdzie jest zawsze dostępne w Sakramencie Pokuty i Pojednania. On zostawia 99 sprawiedliwych i szuka tego jednego, zagubionego. Nawołuje, prosi i zachęca. Przez wydarzenia, ludzi. Przez Kościół. Ale przychodzi taki moment, że serce człowieka jest tak zatwardziałe, że odrzuca tę Bożą Miłość. Wtedy Boży gniew rozpala się nad grzesznikiem i pojawia się konkret. ,,Naród, który zabija swoje dzieci jest Narodem bez przyszłości'' - św. Jan Paweł 2.

Może pojawić się też taka sentencja - nawróć się grzeszniku, bo złamałeś 7 przykazanie, a to prowadzi do WIECZNEGO POTĘPIENIA. Otwórz uszy na te słowa: ,,Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.'' Mt 24, 46-51

Każde go ćwiartować ? Płacz i zgrzytanie zębów ? Obudźmy się, bo piekło istnieje. Jeśli ludzie nie przestaną mordować dzieci w łonach matek (42 miliony rocznie wg oficjalnych danych) to krew tych dzieci, która głośno woła z ziemi o pomstę do Nieba, wywoła w końcu sprawiedliwość. I to dotyczy NAS WSZYSTKICH (mężczyzn, którzy zachęcają kobiety do aborcji, kobiet, które te aborcje popełniają, aborterów, którzy je wykonują, prawodawców, którzy do tego dopuszczają i nas świadomych i wierzących, którzy milczymy na ten temat!) : Albo spalimy te winy w ogniu pokuty albo w ogniu jakiegoś strasznego kataklizmu. Nie daj Boże."

CZYTAJ DALEJ

Reklama

IPN złożył zażalenie dot. umorzenia sprawy prowokacji SB wobec bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2019-11-16 21:38

Radio Maryja

Do warszawskiego Sądu Apelacyjnego wpłynęło zażalenie Instytutu Pamięci Narodowej dotyczące umorzenia sprawy prowokacji wobec bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Chodzi o postępowanie wobec oskarżonych o podrzucenie w 1983 roku przez SB do mieszkania kapłana materiałów go obciążających.

Archiwum

W październiku Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że przestępstwa zostały popełnione i że były zbrodniami komunistycznymi, ale nastąpiło przedawnienie.

Prokuratorzy IPN nie zgodzili się z tą oceną sądu. Według nich prowokacja na Chłodnej stanowiła zbrodnię przeciwko ludzkości, które się nie przedawniają.

Prof. Jan Żaryn, historyk, odnosząc się do sprawy ocenia, że jej dalszy bieg zależy od kwestii woli, a nie jednoznacznego kwalifikowania prawnego.

– Po stronie sądu widać, że takowej woli nie ma, aby podtrzymać tę możliwość orzekania w sprawach dotyczących przestępstw szczególnie z lat stanu wojennego i późniejszych. Zapewne w rzeczywistości prawnej sąd potrafi udowodnić, że takich możliwości nie posiada. Moim zdaniem nie posiada bardziej woli niż możliwości. Tak to trwa od 1989 roku. Wola to jest bardzo trudna kategoria do udowodnienia, oceny, bo to przecież zależy od ludzi, którzy gdzieś w swym sumieniu albo pracują na rzecz sprawiedliwości albo tez uchylają się od tego zadania – wskazuje prof. Jan Żaryn.

Zabójców ks. Popiełuszki w sprawie tzw. prowokacji na Chłodnej oskarżył pion śledczy IPN. Oskarżeni nielegalnie weszli do mieszkania kapłana przy ul. Chłodnej w Warszawie i pozostawili w nim amunicję, materiały wybuchowe oraz ulotki i wydawnictwa, których posiadanie było wtedy zabronione.

Następnie SB doprowadziło do ich ujawnienia w wyniku przeszukania mieszkania, co spowodowało wdrożenie przeciw kapelanowi ,,Solidarności” postępowania karnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem