Reklama

Franciszek: Jezus daje nam siebie, byśmy żyli jeden dla drugiego

2018-06-03 19:52

tłum. st (KAI) / Ostia

Grzegorz Gałązka

„Żyjemy eucharystycznie wlewając w świat miłość, którą czerpiemy z ciała Pana” - stwierdził papież sprawując Mszę św. na placu przed kościołem św. Moniki w Ostii z okazji uroczystości Bożego Ciała. Po zakończeniu Eucharystii Ojciec Święty poprowadzi procesję ulicami miasta, która zakończy się przed kościołem Nostra Signora di Bonaria, gdzie Franciszek udzieli zebranym błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

Publikujemy tekst papieskiej homilii.

W usłyszanej przez nas Ewangelii opisana jest Ostatnia Wieczerza, ale ku naszemu zaskoczeniu uwagę zwrócono bardziej na przygotowania, niż na samą wieczerzę. Powraca kilkakrotnie czasownik „przygotować”. Na przykład uczniowie pytają: „Gdzie chcesz, abyśmy poszli poczynić przygotowania, żebyś mógł spożyć Paschę?” (Mk 14, 12). Jezus posyła ich, aby ją przygotowali, dając im dokładne wskazania, a oni znaleźli „salę dużą, usłaną i gotową” (w. 15). Uczniowie poszli przygotować, ale Pan już wcześniej wszystko przygotował.

Coś podobnego dzieje się po zmartwychwstaniu, kiedy Jezus ukazał się uczniom po raz trzeci, gdy łowili ryby. Oczekiwał ich na brzegu, gdzie już przygotował dla nich chleb i rybę. Ale jednocześnie prosił swoich uczniów, aby przynieśli trochę ryb, które właśnie ułowili, a które sam im wskazał, jak złowić (por. J 21, 6-9). Także tutaj Jezus przygotowuje z wyprzedzeniem i prosi swoich uczniów o współpracę. Mimo to, tuż przed Paschą Jezus powiedział swoim uczniom: „Idę przygotować wam miejsce [...] abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” (J 14,2.3). To Jezus przygotowuje, ten sam Jezus, który jednak przed swoją Paschą z stanowczo wzywając i za pomocą przypowieści prosi nas, byśmy się przygotowali, abyśmy byli gotowi (por. Mt 24,44; Łk 12,40).

Reklama

Krótko mówiąc, Jezus przygotowuje dla nas, a także prosi, abyśmy my przygotowali. Co dla nas przygotowuje? Miejsce i pokarm. Miejsce, o wiele bardziej godne niż ewangeliczna „sala duża, usłana i gotowa”. To nasz przestronny i ogromny dom tutaj na ziemi - Kościół, gdzie jest i musi być miejsce dla wszystkich. Ale przygotował nam także miejsce w niebie, abyśmy byli z Nim i między sobą na zawsze. Oprócz miejsca przygotowuje nam pokarm, Chleb, którym jest On Sam: „Bierzcie, to jest Ciało moje” (Mk 14, 22). Te dwa dary, miejsce i pokarm jest tym, czego potrzebujemy do życia. Jest to ostateczny posiłek i mieszkanie. Obydwa są nam dane w Eucharystii.

Tutaj Jezus przygotowuje nam miejsce na ziemi, ponieważ Eucharystia jest bijącym sercem Kościoła, rodzi go i odradza, gromadzi go i daje mu siłę. Ale Eucharystia przygotowuje nam również miejsce w niebie, w wieczności, ponieważ jest Chlebem z nieba. Stamtąd pochodzi, jest jedyną materią na tej ziemi, która naprawdę zna wieczność. Jest chlebem przyszłości, który już teraz pozwala nam zasmakować przyszłość nieskończenie wspanialszą, niż wszelkie lepsze oczekiwania. To chleb, który karmi nasze największe oczekiwania i posila nasze najpiękniejsze marzenia. Jest to, jednym słowem, zadatek życia wiecznego: nie tylko obietnica, ale i zadatek, to znaczy konkretna zapowiedź tego, co zostanie nam dane. Eucharystia jest „rezerwacją” raju. To Jezus, zaopatrzenie na drogę naszej pielgrzymki ku temu szczęśliwemu życiu, które nigdy się nie skończy.

W konsekrowanej Hostii, oprócz miejsca, Jezus przygotowuje nam pokarm, pożywienie. W życiu nieustannie potrzebujemy posilania się i to nie tylko pożywieniem, ale także projektami i uczuciami, pragnieniami i nadziejami. Jesteśmy głodni bycia miłowanymi. Ale nawet najmilsze komplementy, najpiękniejsze prezenty i najbardziej zaawansowane technologie nie wystarczają, nigdy nas w pełni nie satysfakcjonują. Eucharystia jest prostym pokarmem, jak chleb, ale jest jedynym, który zaspokaja, ponieważ nie ma większej miłości. W niej naprawdę spotykamy Jezusa, mamy udział w Jego życiu, odczuwamy Jego miłość. W niej możesz doświadczyć, że Jego śmierć i zmartwychwstanie są dla ciebie. A gdy oddajesz cześć Jezusowi w Eucharystii, otrzymujesz od Niego Ducha Świętego i odnajdujesz pokój i radość. Drodzy bracia i siostry, wybierzmy ten pokarm życia: postawmy na pierwszym miejscu Mszę św., odkryjmy na nowo w naszych wspólnotach adorację! Prośmy o łaskę, abyśmy byli głodni Boga, nigdy nie zaspokojeni otrzymywaniem tego, co On przygotowuje dla nas.

Ale tak, jak od ówczesnych uczniów, podobnie i dzisiaj Jezus chce od nas, abyśmy przygotowali. Jako uczniowie, zapytajmy Go: „Gdzie chcesz, abyśmy poszli poczynić przygotowania?”. Gdzie: Jezus nie lubi miejsc ekskluzywnych i wykluczających. Szuka miejsc, do których nie dociera miłość, nie dotkniętych nadzieją. Chce pójść w te uciążliwe miejsca i prosi, abyśmy poczynili dla Niego przygotowania. Ileż osób pozbawionych jest godnego miejsca do życia i pokarmu, który nadawał by się do jedzenia! Ale wszyscy znamy osoby samotne, cierpiące, potrzebujące: to opuszczone tabernakula. My, którzy otrzymujemy od Jezusa pokarm i mieszkanie, jesteśmy tutaj, aby przygotować miejsce i pożywienie dla tych braci najsłabszych. On uczynił siebie chlebem łamanym dla nas. Chce, abyśmy dawali siebie innym, abyśmy już nie żyli dla siebie, ale jeden dla drugiego. W ten sposób żyjemy eucharystycznie: wlewając w świat miłość, którą czerpiemy z ciała Pana. Eucharystię w życiu przekłada się przechodząc od „ja” do „ty”.

Ewangelia mówi dalej, że uczniowie przygotowali, gdy „przyszli do miasta” (w. 16). Pan wzywa nas także dzisiaj, abyśmy przygotowali Jego przybycie, nie pozostając na zewnątrz, daleko, ale wchodząc do naszych miast. Także do tego miasta, którego nazwa – „Ostia” – odnosi do wejścia, bramy. Panie, jakie bramy chcesz, byśmy tutaj otworzyli? Do otwarcia na oścież jakich bram nas wzywasz, jakie zamknięcia musimy pokonać? Jezus pragnie, by zburzono mury obojętności i zmowy milczenia, usunięto wrota nadużyć i arogancji, otwarto drogi sprawiedliwości, dobrych obyczajów i praworządności. Szerokie wybrzeże tego miasta przypomina o pięknie otwierania się i wypływania na głębię w życiu. Ale aby to uczynić trzeba rozsupłać te węzły, które wiążą nas z cumami strachu i ucisku. Eucharystia zachęca, abyśmy dali się ponieść fali Jezusa, abyśmy nie zostali obciążeni balastem na plaży, czekając aż coś nadejdzie, ale wyruszyli w morze wolni, odważni, zjednoczeni.

Uczniowie, kończy Ewangelia, „po odśpiewaniu hymnu wyszli” (w. 26). Po zakończeniu Mszy św. wyjdziemy również i my. Pójdziemy z Jezusem, który będzie przemierzał ulice tego miasta. Pragnie On mieszkać pośród was. Chce nawiedzać sytuacje, wejść do domów, oferować swoje wyzwalające miłosierdzie, błogosławić, pocieszać. Doświadczyliście bolesnych sytuacji; Pan chce być blisko was. Otwórzmy Mu drzwi i powiedzmy:

Przyjdź, Panie, aby nas nawiedzić. Przyjmiemy Ciebie w naszych sercach, w naszych rodzinach, w naszym mieście. Dziękujemy, że przygotowujesz nam pokarm dla życia i miejsce w Twoim królestwie. Uczyń nas aktywnymi przygotowującymi, Radosnymi nosicielami Ciebie, który jesteś drogą, By przynieść braterstwo, sprawiedliwość i pokój na naszych drogach. Amen.

Tagi:
Boże Ciało

Reklama

Zakończenie Oktawy Bożego Ciała u sióstr Bernardynek

2019-06-28 13:29

Zofia Białas/Niedziela

W czwartek, 27 czerwca, wierni wszystkich parafii przeżywali uroczystości kończące oktawę Bożego Ciała. W Wieluniu, uroczyste zakończenie Oktawy Bożego Ciała połączone z procesją eucharystyczną do czterech ołtarzy odbyło się tradycyjnie w kościele p.w. św. Mikołaja u sióstr Bernardynek. Tegorocznym uroczystościom przewodniczył ks. Wojciech Drobiec, proboszcz z parafii św. Jana Chrzciciela w Łaszewie.

Zofia Białas/Niedziela

Procesję poprzedziła uroczysta Msza święta odprawiona przez ks. Wojciecha i ks. seniora Mariana Stochniałka oraz nabożeństwo ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Homilię wygłosił ks. Wojciech. Zwracając sie do uczestników Eucharystii mówił o wierze, która ich przywiodła do kościoła na zakończenie Oktawy Bożego Ciała by uwielbić Chrystusa Eucharystycznego. Jesteśmy wspólnotą świętych grzeszników, wspólnotą, która wierzy, że Chrystus, który zamieszkał w tabernakulum w postaci białej hostii jest ciągle z nami. Smutno, mówił kaznodzieja, że tak wielu ludzi odrzuca dziś Chrystusa i hołduje innym „bogom”…

Procesja do czterech ołtarzy to przypomnienie czterech Ewangelii związanych z Eucharystią, to także wyśpiewane suplikacje i błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Każdą Ewangelię czytał inny kapłan.

Uroczystości zakończyły się uroczystym „Ciebie Boga wysławiamy”, błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem i poświęceniem bukietów kwiatów, ziół.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aborcyjny prezent na Święto Niepodległości

2019-11-10 21:31

Artur Stelmasiak /Niedziela

Kiedy 11 listopada 2019 obchodzimy Święto Niepodległości, nie wszyscy Polacy będą mieli powód do radości. Dokładnie tego dnia traci ważność skarga ws. aborcji do Trybunału Konstytucyjnego. Oznacza to, że w prezencie dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej z okazji 101. rocznicy odzyskania Niepodległości dokładnie 11 listopada umiera kolejna próba ochrony życia. Mimo wielu zapowiedzi i rozbudzanych nadziei będzie tak jak jest, czyli życie straci około trzech maleńkich Polaków dziennie. Kto jest temu winny?

Artur Stelmasiak

Bezpośrednią odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi prezes Trybunału Julia Przyłębska, a pośrednią jej polityczni mocodawcy. Wszyscy bowiem nie mają złudzeń, że aborcyjne prawo w Polsce jest niekonstytucyjne, bo dyskryminuje osoby podejrzane o niepełnosprawność. Niestety pani prezes przez ponad 2 lata skutecznie obroniła niekonstytucyjne prawo zezwalające na zabijanie najmniejszych i najbardziej bezbronnych Polaków.

Sprawa aborcji ma jednak dłuższą historię polityczną i bardzo dużą odpowiedzialność ponoszą liderzy partii rządzącej. Pani prezes Przyłębska blokowała rozpatrzenie sprawy aborcji eugenicznej w Trybunale, a partia rządząca równolegle blokowała ustawę obywatelską w Sejmie.

Gdy Prawo i Sprawiedliwość przez osiem lat było w opozycji popierało wszystkie projekty ochrony życia. Kiedy w 2013 roku do sejmu trafił identyczny projekt jak Zatrzymaj Aborcję posłowie Prawa i Sprawiedliwości poparli go jednogłośnie. To wtedy posłowie w sejmie na czele z Jarosławem Kaczyńskim witali Kaję Godek owacją na stojąco.

PiS w swoim programie wyborczym z 2014 r. miał jasno wpisaną ochronę życia. Po przejęciu władzy w 2015 roku liderzy PiS obiecywali, że poprą Stop Aborcji, który chroniłby życie wszystkich dzieci poczętych. Niestety prorządowe media, ani media publiczne nie informowały o projekcie, co doprowadziło do manipulacji i histerii na ulicach.

Po czarnych protestach w 2016 roku liderzy PiS na czele z prezesem Jarosławem Kaczyńskim obiecali zakaz aborcji eugenicznej. Środowiska pro-life oraz Konferencja Episkopatu Polski pomogli partii rządzącej wywiązać się z tej obietnicy i przy pełnym poparciu Kościoła przyniesiono do sejmu prawie milion podpisów ws. aborcji eugenicznej. To jest historyczny rekord w tego typu akcjach. Podczas pierwszego czytania w sejmie projekt uzyskał rekordową liczbę popierających go posłów. Większość za życiem była tak miażdżąca, że ocierała się prawie o większość konstytucyjną.

Po pierwszym czytaniu projekt Zatrzymaj Aborcję trafił do Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, a w miedzy czasie uzyskał także pozytywną opinię sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Na tym dobre wieści z sejmu się skończyły, bo ówczesna szefowa komisji Rodziny poseł Bożena Borys-Szopa przez wiele tygodni skutecznie blokowała rozpatrywanie projektu. Nawet, gdy dochodziło do głosowania na komisji to większość polityków PiS głosowało w koalicji z posłami PO i Nowoczesnej skutecznie torpedując dalsze prace nad ochroną życia. W lipcu 2018 roku powołano specjalną podkomisję, do której weszli starannie wyselekcjonowani posłowie PiS. Okazało się, że to najgorsza podkomisja chyba w historii sejmu, bo nie zebrała się ani razu. Osobiście za obronę aborcji eugenicznej odpowiedzialni są posłowie PiS: Grzegorz Matusiak (przewodniczący), Anita Czerwińska, Ewa Kozanecka, Urszula Rusecka, Teresa Wargocka. Na szczęście projekty obywatelskie takie jak Zatrzymaj Aborcję przechodzą na następną kadencję sejmu i nic nie szkodzi, by politycy wreszcie się zajęli sie tym wielkim apelem pro-life prawie miliona Polaków.

Kilka tygodni przed złożeniem projektu Zatrzymaj Aborcję 107. posłów głównie z PiS złożyło wniosek do Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej. Ta droga wydawała się łagodniejsza, bo mniej polityczna i omijająca sejmowe waśnie oraz społeczne emocje. Trybunał Konstytucyjny już kiedyś stanął na wysokości, gdy lewica w 1996 roku wprowadziła aborcje ze względów społecznych. Prezes TK prof. Andrzej Zoll uporał się wówczas z aborcją w pięć miesięcy. Przeszedł do historii jako wybitny prawnik i mąż stanu ws. konstytucyjnej ochrony życia. Natomiast Julia Przyłębska zapisze się w historii, jako prezes TK, która przez ponad 2 lata blokuje sędziów przed orzekaniem i jest skuteczną obrończynią niekonstytucyjnego prawa do zabijania nienarodzonych dzieci.

Kilka dni temu ogrodzenie Trybunału Konstytucyjnego zostało udekorowane wstążeczkami. Niestety nie były to wstążki biało-czerwone, ale tylko czerwone, bo symbolizowały ofiary aborcji. Kokardek było ponad sto, a powinno być ok. 2100, bo tyle dzieci zostało "legalnie" zabitych w polskich szpitalach od 27 października 2016 roku, gdy wniosek posłów został złożony w Trybunale Konstytucyjnym. Wniosek do TK ws. aborcji eugenicznej traci ważność dokładnie 11 listopada 2019 roku z okazji 101. rocznicy odzyskania niepodległości. To bardzo "brzydki prezent" dla Polaków i trochę smutne jest tegoroczne święto.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł abp Juliusz Paetz

2019-11-15 11:04

dg / Poznań (KAI)

Zmarł emerytowany metropolita poznański abp Juliusz Paetz.

wikipedia.org

Ur. 2 lutego 1935 w Poznaniu. Święcenia kapłańskie przyjął 28 czerwca 1959 r. 20 grudnia 1982 został prekonizowany biskupem diecezjalnym diecezji łomżyńskiej. Sakrę biskupią otrzymał 6 stycznia 1983 w Bazylice św. Piotra w Rzymie. 11 kwietnia 1996 został przeniesiony na urząd arcybiskupa metropolity poznańskiego. 23 kwietnia 1996 kanonicznie objął diecezję. Złożył rezygnację z obowiązków arcybiskupa metropolity poznańskiego, którą Jan Paweł II przyjął 28 marca 2002.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem