Reklama

Czy będzie kolejne katolickie liceum w diecezji łowickiej?

Adam Ostrowski
Edycja łowicka 51/2004

Od kilku lat istnieje przy kościele Księży Pijarów w Łowiczu Pijarskie Gimnazjum Królowej Pokoju oraz Pijarska Szkoła Podstawowa Królowej Pokoju - obie o charakterze szkoły publicznej. W ostatnim czasie Księża Pijarzy przedstawili także projekt stworzenia własnego, publicznego Pijarskiego Liceum Królowej Pokoju. Chcą oni, aby w Łowiczu istniał całościowy katolicki ośrodek oświatowy, obejmujący wszystkie poziomy nauczania i stanowiący propozycję edukacji dzieci i młodzieży łowickiej w duchu wartości chrześcijańskich. Projekt wychodzi tym samym naprzeciw współczesnym potrzebom społeczeństwa. Obserwacje pokazują, że szkoły katolickie cieszą się w naszym kraju coraz większym powodzeniem, zwłaszcza te prowadzone przez zgromadzenia zakonne.

Projekt ten budzi od jakiegoś czasu duże emocje w Łowiczu, zwłaszcza wśród władz powiatowych, które miałyby ową placówkę oświatową finansować. Ku zdziwieniu, spotyka się on z negatywną opinią łowiczan. Przeciwko powołaniu liceum pijarskiego są przede wszystkim dyrekcje i rady pedagogiczne szkół ponadgimnazjalnych w powiecie, tłumacząc się niżem demograficznym i wielością szkół licealnych na tym terenie. Swoje stanowisko najczęściej motywują tym, iż oferta edukacyjna powiatu w pełni zabezpiecza potrzeby młodzieży, a otwarcie nowej szkoły, przy już istniejących, jest ekonomicznie nieuzasadnione i będzie skutkować określonymi konsekwencjami dla całego powiatu. Przede wszystkim otwarcie liceum pijarskiego nieuchronnie doprowadzi do pogorszenia (i tak już kiepskiej) kondycji finansowej istniejących szkół. Po za tym, wszystkie szkoły w powiecie zapewniają uczniom naukę zbieżną ze społeczną nauką Kościoła i prowadzą lekcje religii.
Gdy chodzi o władze powiatowe, Zarząd nie widzi konieczności tworzenia liceum pijarskiego w roku szkolnym 2005/2006, choć wśród zasiadających w Powiatowej Komisji Oświaty radnych powiatowych zdania na temat powołania publicznego Liceum Pijarskiego są podzielone. Na ostatnim posiedzeniu Komisji (16 listopada br). nie podjęto jednak głosowania w tej sprawie, jedynie zobowiązano zarząd powiatu do przygotowania i przedłożenia komisji dwóch wariantów sieci szkół ponadgimnazjalnych. Jeden uwzględniałby liceum pijarskie, drugi - nie. Sprawa jest więc cały czas otwarta.
Co stanowi problem dla władz powiatowych w tej kwestii? „O ile sprawy zatrudnienia kadry, przygotowania pomieszczeń dydaktycznych i statutu szkoły można przyjąć bez zarzutu, o tyle wciąż otwarte pozostaje pytanie o rolę tej placówki. Okazuje się, że brakuje nam pomysłu i cierpliwości na taką rozmowę” - wyjaśniał starosta Dzierżek na posiedzeniu Komisji Oświaty.
Fakt, że część radnych jest obecnie przeciwna takiej szkole, nie świadczy, iż negują oni inicjatywę księży pijarów w sprawie utworzenia liceum. Są oni zdania, że na początku powinna to być szkoła niepubliczna. Poza tym - zanim podejmie się decyzję w tej sprawie - wypada najpierw dokonać szczegółowej analizy sieci szkół. Już dziś bowiem w prowadzonych przez powiat łowicki placówkach wiele sal lekcyjnych stoi pustych, a zapowiada się, że będzie ich jeszcze więcej. Wniosek w takiej sytuacji nasuwa się sam: nieuchronnie trzeba będzie którąś ze szkół zamknąć. Powstaje problem: którą? Do dziś Zarząd powiatu nie może zdecydować się, w jaki sposób rozwiązać tę kwestię.
Nasuwa się pytanie: Co w tej sytuacji z realizacją planów księży pijarów? Wydaje się, że rzeczywiście mogliby „pójść na kompromis”, tzn. najpierw stworzyć niepubliczne Pijarskie Liceum, takie, jakie istnieje od 1998 r. w Skierniewicach (Klasyczne Liceum Ogólnokształcące) - stworzone i prowadzone przez diecezję łowicką, wówczas może „wilk byłby syty i owca cała”.

Reklama

Sandomierz: Uratowane kolejne życie

2019-08-21 10:47

Ks. Wojciech Kania

Wieczorem, 20 sierpnia, w Oknie Życia w Sandomierzu został znaleziony noworodek. O wydarzeniu poinformował Siostry Szarytki, które opiekują się tym miejscem. Jak mówi ks. Bogusław Pitucha: – Chłopca nazwaliśmy Bernard, Maksymilian.

Caritas Diecezji Sandomierskiej
Siostry Miłosierdzia z Bernardem Maksymilianem

Zgodnie z procedurą zostało wezwane pogotowie ratunkowe. Dziecko następnie zostało przebadane w szpitalu miejskim. Nie było przy nim żadnej informacji od osoby, która go zostawiła. Osoba, która zostawiła dziecko w specjalnym oknie, nie naraziła go na niebezpieczeństwo, w związku z tym, pod względem prawnym, nic jej nie grozi. Rodzice mogą wrócić po dziecko, mają na to sześć tygodni. Po tym czasie malec trafi do adopcji.

Okno życia to specjalnie dostosowane miejsce, w którym matka może pozostawić anonimowo swoje nowo narodzone dziecko bez narażania jego życia i zdrowia. W Sandomierzu funkcjonuje ono przy kościele Świętego Ducha. Opiekują się nim Siostry Miłosierdzia (szarytki). W sandomierskim Oknie Życia jest to drugi uratowany noworodek. Dzięki natychmiastowej pomocy ma szansę na życie. Na terenie diecezji sandomierskiej Okna Życia funkcjonują w Tarnobrzegu, Sandomierzu i Ostrowcu Świętokrzyskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Parafia jest matką

2019-08-22 08:57

Ks. Mariusz Frukacz

„Z przebitego boku Jezusa narodził się Kościół i każda wspólnota parafialna” – mówił 21 sierpnia ks. prał. Marian Duda, który przewodniczył Mszy św. dziękczynnej w 80. rocznicę powstania parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lubojnie.

Beata Pieczykura/Niedziela

Mszę św. koncelebrował ks. kan. Bogdan Żurek, proboszcz parafii w Lubojnie w latach 1985-2016. Uroczystości jubileuszowe zgromadziły licznie przybyłych wiernych.

Zobacz zdjęcia: Parafia jest matką

„Ten dzisiejszy jubileusz jest dla mnie i dla mojej rodziny dniem wyjątkowym. To jest tak naprawdę bardzo głębokie przeżycie wewnętrzne” – powiedziała „Niedzieli” p. Krystyna. Natomiast dla p. Joanny „jubileusz jest okazją do tego, żeby się zastanowić i pomyśleć o tych, którzy tutaj byli przed nami i tworzyli tę parafię”. – Trzeba się również zastanowić nad, co można jeszcze zrobić dla tej wspólnoty parafialnej. To jest czas, by postawić sobie pytanie jaki może być mój udział w tej parafii ? Tak, żebyśmy wszyscy byli prawdziwą jednością – podkreśliła p. Joanna.

W homilii ks. prał. Marian Duda przypomniał za św. Janem Pawłem II, że „parafia jest matką” – Musiała powstać nowa parafia w tym miejscu, a jej powstanie było tylko kwestią czasu. Dystans, odległość od macierzystych parafii był tak duży i czas do jego pokonania tak wielki, iż dla wiernych stanowił on ogromną przeszkodę w praktykowaniu świętej wiary katolickiej – mówił ks. Duda i dodał: „Łatwo wyliczyć, że chodzący do kościoła w Borownie w każdą niedzielę i święto mieszkańcy Lubojny rocznie przemierzali trasę około 1500 km. Recz niewyobrażalna. Lecz dla chorych starszych czy małych dzieci ta odległość uniemożliwiała całkowicie ich praktykowanie wiary świętej”.

– Nie przemierzali by nasi przodkowie tych tysięcy kilometrów i nie poświęcali na to tyle czasu, gdyby nie ich wiara, ich tęsknota za bliskością z Bogiem, którego słowo głoszone było w parafii, gdyby nie pragnienie łask sakramentów świętych zwłaszcza pokuty i Eucharystii. To ta tęsknota za Bogiem, wypływająca z wiary i miłości do Niego była główną przyczyną powstania tutaj wspólnoty parafialnej – kontynuował kapłan.

– Czym jest parafia w świetle wiary ? – pytał kaznodzieja i przypomniał, że „parafia to cząstka tej wielkiej Winnicy całego Kościoła Powszechnego oraz szczególna cząsteczka nasze częstochowskiej archidiecezji obok innych ponad trzystu”. – Parafia jest nie naszą Winnicą, ale Winnicą Bożą, Winnicą Jezusową. Ona rodzi się z Jego Słowa, Słowa Ewangelii, które przyjmujemy z wiarą, stając się jako parafia wspólnotą wierzących. To Słowa pośród nas staje się Ciałem w Eucharystii, karmi nas i pozostaje i zamieszkuje między nami. I wtedy jesteśmy wspólnotą eucharystyczną, gromadzącą się wokół ołtarza. To Słowo i Ciało Jezusowe daje nam siłę, jedyną siłę jak człowiekowi jest potrzebna siłę kochania, siłę miłości. I Wtedy parafia staje się braterską wspólnotą miłości, gdzie każdy czuje się kochany i nikt nie czuje się obcy – podkreślił ks. Duda.

– Parafianie parafii Serca Jezusowego mają mieć serca podobne i ukształtowane według Serca Jezusa: Inaczej bowiem ludzie nie uwierzą w miłość Jezusa, gdy my sami nie będziemy dla nich otwartego serca – zaapelował do wiernych ks. Duda i wskazał na szczególny charyzmat parafii – Jesteście przedsionkiem Jasnej Góry – ostatnim przystankiem dla pielgrzymujących do Matki Bożej Częstochowskiej – dodał ks. Duda.

– Szczęśliwa jest ta wspólnota, która ma świątynię, bo Bóg w niej na nas czeka – powiedział „Niedzieli” ks. Robert Rajczyk, obecny proboszcz parafii.

– Kościół parafialny powinien być centrum życia całej wspólnoty parafialnej, miejscem, do którego zawsze się powraca – zauważa ks. Bogdan Żurek.

Na zakończenie Mszy św. odbyło się poświęcenie rodzin Bożemu Sercu.

Parafię erygował 21 sierpnia 1939 r. bp Teodor Kubina. Początkowo Lubojna należała do parafii w Borownie, ale w 1931 r. bp Kubina utworzył tu filię parafii w Borownie. Od 1933 r. administrację filią w Lubojnie podjął proboszcz z Białej Górnej.

Pierwszy kościół w Lubojnie wybudowany został w latach 1929-31. Poświęcenia kościoła dokonał we wrześniu 1933 r. ks. Bolesław Wróblewski, dziekan częstochowski. Warto podkreślić, że już w 1912 r. powstał dokument lokalizujący przyszły kościół. W latach 1957-61 kościół został odnowiony. W następnych latach (1973-75) powstał nowy kościół, który 9 października 1977 r. poświęcił bp Stefan Bareła. Natomiast po misjach ewangelizacyjnych, 28 września 1997 r., abp Stanisław Nowak dokonał uroczystego poświęcenia świątyni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem