Reklama

Niedziela Częstochowska

Abp Depo: św. Jadwiga Królowa przyniosła dla naszej Ojczyzny i Europy szlachetne owoce

O wielkiej roli, jaką odegrała w dziejach naszej Ojczyzny św. Jadwiga Królowa przypomina abp Wacław Depo metropolita częstochowski w swoim Słowie pasterskim przed uroczystą procesją z relikwiami św. Jadwigi Królowej Patronki miasta Radomska, która odbędzie się w tym mieście 10 czerwca. Słowo Pasterskie abp Wacława Depo zostało odczytanie 3 czerwca we wszystkich kościołach i kaplicach miasta Radomska i regionu radomszczańskiego.

[ TEMATY ]

Częstochowa

abp Wacław Depo

Ks. Mariusz Frukacz

Metropolita częstochowski podkreśla że św. Jadwiga była głęboko wierzącą osobą, oddaną Bogu i praktykom religijnym. „Wiele godzin spędzała na modlitwie przed krzyżem na Wawelu i adoracji Chrystusa w Eucharystii, w której codziennie uczestniczyła” – przypomina abp Depo.

„ Szczególną miłością darzyła Matkę Bożą, zawierzając Jej swoje życie i służbę Ojczyźnie. Równocześnie była niezwykle wrażliwa na krzywdę ludzką. Wspierała potrzebujących pomocy, zakładała szpitale i przytułki. Ubodzy znajdowali w niej opiekunkę i dobrodziejkę. Pomagała kościołom i zakonom” – kontynuuje arcybiskup.

Metropolita częstochowski wskazuje również na zasługi Królowej Jadwigi dla rozwoju nauki. „Rozumiała Ona potrzebę kształcenia umysłów i charakterów młodego pokolenia. Wspierała materialnie Akademię Krakowską i wystarała się u papieża powołanie fakultetu teologicznego na Akademii. Założyła bursę dla polskich i litewskich studentów przy uniwersytecie w Pradze. Przez małżeństwo z księciem Litewskim Władysławem Jagiełłą doprowadziła do chrztu Jagiełły całego Narodu litewskiego, przez co wprowadziła Litwinów do rodziny narodów chrześcijańskich. Sprawując władzę, jako królowa wykazywała się bystrością umysłu, rozwagą i umiłowaniem pokoju” – podkreśla metropolita częstochowski.

Reklama

Hierarcha podkreśla również szczególne związki św. Jadwigi z Radomskiem. „To w Radomsku w latach 1382 –1384 odbyły się zjazdy szlachty i dostojników polskich, którzy zatroskani o zaprowadzenie ładu w kraju, w okresie bezkrólewia, najpierw domagali się desygnowania córki zmarłego króla Ludwika na tron Polski, jako prawnej dziedziczki, a później słali petycje na dwór węgierski o rychłe przybycie Jadwigi celem objęcia tronu królewskiego, co też wkrótce się stało, przynosząc dla naszej Ojczyzny i Europy szlachetne owoce”

„Będziemy więc prosić Boga za przyczyną św. Jadwigi o potrzebne łaski dla całego miasta, regionu i naszej Ojczyzny, w 100-tną rocznicę odzyskania niepodległości” – pisze abp Depo.

Współcześnie, głębsze związanie Radomska ze św. Jadwigą rozpoczęło się od utworzenia parafii pod wezwaniem, wtedy jeszcze, bł. Jadwigi Królowej. Poznawanie postaci patronki i zachwyt jej osobą przyczyniały się do rozwoju kultu. Po kilku latach zaowocowało to inicjatywą ogłoszenia św. Jadwigi Patronką Radomska. Starania parafii, przyjęte w 1998 r. przez Radę Miasta, zostały przedstawione Stolicy Apostolskiej. Kongregacja Kultu Bożego i Sakramentów 18 grudnia 1999 r., na mocy pełnomocnictw udzielonych przez Papieża Jana Pawła II, przychyliła się do prośby złożonej przez władze samorządowe, duchowieństwo i wiernych i zatwierdziła św. Jadwigę Patronką miasta Radomska.

Reklama

Uroczyste ogłoszenie dokonało się 12 listopada 2000 roku w Radomsku podczas wielkich uroczystości obejmujących - uroczystą sesję Rady Miasta, sesję naukową w kościele oo. Franciszkanów, procesję z relikwiami Patronki, poświęcenie tablicy św. Jadwigi na budynku dawnego Ratusza i Mszy św. w kościele pod wezwaniem św. Lamberta. Wkrótce została utworzona Kolegiacka Kapituła Radomszczańska pod wezwaniem św. Jadwigi Królowej przy Kolegiacie św. Lamberta, a w centrum miasta został wzniesiony piękny pomnik św. Patronki.

Tegoroczna procesja z relikwiami św. Jadwigi Królowej przejdzie ulicami Radomska 10 czerwca. Wydarzenie rozpocznie się modlitwą w Kolegiacie pw. św. Lamberta o godz. 16.45, by przejść z modlitwą poszczególne stacje wspominając życie św. Jadwigi i o godz. 18.30 zakończyć procesję w kościele pw. św. Jadwigi Królowej sprawowaniem Mszy św. za miasto i region.

2018-06-06 11:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na Jasnej Górze 28 maja rozpoczyna się „Nocne kołatanie”

W odpowiedzi na apel abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, ks. Adam Polak, sekretarz Wydziału Duszpasterskiego Kurii Metropolitalnej w Częstochowie zaprasza na „Nocne kołatanie u Matki Najświętszej na progu beatyfikacji Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego”.

„Przez czuwanie chcemy się przygotować do beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia, a także prosić, by dokonało się to jak najszybciej” – napisał na stronie archidiecezji częstochowskiej ks. Polak.

28 maja minie 39 lat od śmierci kard. Wyszyńskiego, dlatego właśnie od tego dnia do 25 sierpnia w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze po Apelu Jasnogórskim będzie się odbywać wieczorne czuwanie.

Modlitwa będzie także transmitowana przez internet.

Apel abp. Wacława Depo można przeczytać TUTAJ.

CZYTAJ DALEJ

Mama, która przebaczyła

2020-05-20 11:37

Niedziela Ogólnopolska 21/2020, str. 15

[ TEMATY ]

świadectwo

Krzysztof Tadej

Franciszka Strzałkowska – mama o. Zbigniewa Strzałkowskiego, błogosławionego z Pariacoto

Siedzieliśmy przy stole. W rękach pani Franciszka trzymała różaniec. Zobaczyłem w jej oczach ból. Za chwilę miała mówić o synu, który został zamordowany. To, co później usłyszałem, świadczy o jej świętości.

Franciszka Strzałkowska mieszkała w Zawadzie k. Tarnowa. Razem z mężem zajmowała się małym gospodarstwem rolnym. Państwo Strzałkowscy mieli trzech synów: Bogdana, Andrzeja i Zbigniewa. Ostatni z nich chciał zostać kapłanem. Franciszka Strzałkowska wspominała: – Dobrym dzieckiem był. Posłusznym. Chodził do kościoła. Był lektorem, ministrantem. Szanował ludzi starszych, nauczycieli. Dużo się modlił.

Zbigniew Strzałkowski w 1979 r. wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych. Pragnął naśladować św. Franciszka i Maksymiliana Kolbego. Był niezwykle utalentowany. Po święceniach został wicerektorem Niższego Seminarium Duchownego w Legnicy. W 1988 r. wyjechał na misję do Peru. Pani Franciszka była zaniepokojona: – Mówiłam, że tam może być różnie. Zawsze się modliłam, żeby wytrwał, był dobrym kapłanem i żeby nic się tam nie stało – podkreśliła.

Syn pani Franciszki pojechał do Peru razem z o. Jarosławem Wysoczańskim. Zamieszkali w Pariacoto – małej, biednej miejscowości w peruwiańskich Andach. Rok później dołączył do nich o. Michał Tomaszek. Zbigniew Strzałkowski pisał do rodziny uspokajające listy. Nie chciał, żeby ktoś z bliskich dowiedział się o jego codziennych problemach. A tych nie brakowało. Parafia, którą objęli polscy misjonarze, była ogromna. Jej obszar można porównać z terenem, jaki zajmuje przeciętna polska diecezja. Znajdowały się tam siedemdziesiąt trzy wsie. Niektóre położone prawie 4 tys. m n.p.m. Polscy zakonnicy do wielu miejsc musieli dojeżdżać konno. Podróż do najdalszej wsi zajmowała 24 godziny.

Obok trudnych warunków problemem była działalność lewicowej terrorystycznej organizacji Świetlisty Szlak. Terroryści zamierzali wywołać rewolucję przy pomocy niezadowolonych mieszkańców wsi i miasteczek. Napadali na posterunki policyjne, podkładali ładunki wybuchowe. W Pariacoto większość ludzi nie popierało tych działań. Uczestniczyli w Mszach św., podziwiali Polaków, których życie wypełniały modlitwa, katechezy i organizowanie pomocy dla innych. To nie podobało się terrorystom. 9 sierpnia 1991 r. zostali przez nich zastrzeleni o. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski. Ojciec Jarosław Wysoczański przeżył – w tym czasie był w Polsce.

W 2015 r., przed beatyfikacją polskich zakonników, realizowaliśmy film pt. Życia nie można zmarnować. W Zawadzie mama Zbigniewa mówiła, że wiadomość o śmierci syna całkowicie zmieniła jej życie: – Żyje się, bo się żyje, ale już nic nie cieszy. Pozostał ból. Pocieszenie można znaleźć tylko u Pana Boga i Matki Najświętszej. I dodała: – Mordercy za to, co zrobili, odpowiedzą przed Panem Bogiem. Niech to już Pan Bóg osądzi, a ja nie mam pretensji. Ani jednej złej myśli na nich.

Przed śmiercią Franciszka Strzałkowska udzieliła ostatniego wywiadu. Brat Jan Hruszowiec, promotor kultu męczenników, zanotował słowa tej świętej kobiety: „Trzeba się pogodzić z losem i po prostu przebaczyć. Nie życzę nikomu nic złego, nawet tym zabójcom. Nie czuję żadnego żalu w sercu do morderców, tylko przebaczenie. I życzę każdemu, żeby umiał przebaczyć, bo jak się żyje z darem przebaczenia, to się żyje piękną miłością”. Franciszka Strzałkowska zmarła w 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Rzecznik MŚP dla "Rz": bon turystyczny powinni otrzymać wszyscy Polacy płacący podatki

2020-05-27 07:19

[ TEMATY ]

wakacje

Ks. Paweł Borowski

Tzw. bon turystyczny, nawet jeżeli będzie miał niższą wartość od obecnie deklarowanej, powinni otrzymać wszyscy Polacy płacący podatki - mówi środowej "Rzeczpospolitej" Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

Abramowicz ocenia w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że "z drobnymi wyjątkami" nie ma branż, których nie dotyka epidemia koronawirusa. "Najbardziej poszkodowane są te, które zostały zamknięte w połowie marca rozporządzeniem premiera i one najdłużej będą wracać do normalnego funkcjonowania. Dlatego ważne jest, aby jak najszybciej odblokowywać kolejne branże. W tej chwili działamy na rzecz tego, by wytyczne Głównego Inspektoratu Sanitarnego były do zaakceptowania dla kin i teatrów, siłowni, basenów i saun, solariów, salonów tatuażu czy szeroko pojętej działalności weselnej" - podkreśla rzecznik MŚP. Dodaje, że optymalną datą odmrożenia dla tych branż byłby 1 czerwca.

Zdaniem Abramowicza branżą, która może ten rok całkowicie spisać na straty, jest branża turystyczna - w tej części, która dotyczy podróży zagranicznych. "Wiele biur turystycznych może już powrotu prosperity nie doczekać, zwłaszcza że coraz więcej ludzi unika pośredników w planowaniu wakacji i rezerwuje sobie transport i noclegi na własną rękę" - mówi rzecznik MŚP.

Jak podkreśla, turystyka też prawdopodobnie bardzo poważnie się zmieni. "Jest to zapewne jakaś szansa dla krajowych usługodawców z tej branży. Głównym klientem w polskich górach czy nad Bałtykiem w dalszym ciągu są nasi rodacy, więc przy braku zagranicznej konkurencji istnieje szansa na to, że branża na brak pracy narzekać nie będzie" - uważa Abramowicz.

Przypomina jednocześnie, że rząd chce wesprzeć tę branżę tzw. bonem turystycznym. "Uważamy, że taki bon, nawet jeżeli będzie miał niższą wartość od obecnie deklarowanej, powinni otrzymać wszyscy Polacy płacący podatki" - mówi rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

Według Abramowicza po okresie pandemii trzeba będzie wrócić do propozycji zmian mających ułatwić i odbiurokratyzować działalność gospodarczą w Polsce. "Teraz nie ma już wyjścia – bez takich działań powrót na ścieżkę szybkiego rozwoju będzie utrudniony" - przekonuje rzecznik MŚP. (PAP)

mkr/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję