Reklama

Poczta Polska wyda specjalny znaczek z podobizną św. o. Pio

2018-06-13 13:21

pgo / Warszawa (KAI)

www.poczta-polska.pl

Ten włoski święty ma wielkie znaczenie dla Polaków: wzmacnia w nas duchowość, ale też poprzez widzialne rzeczy, które się działy m.in. uzdrowienia za jego wstawiennictwem – mówił dziś na konferencji prasowej Wiesław Włodek, wiceprezes zarządu Poczty Polskiej. W Warszawie zaprezentowano dziś znaczek pocztowy „Święty Ojciec Pio”, który w nakładzie 100 tys. trafi do obiegu 16 czerwca.

W ramach obchodów 100. rocznicy otrzymania przez św. o. Pio stygmatów, Krakowska Prowincja Kapucynów przygotowała wiele konferencji, wykładów i czuwań. Z kolei Poczta Polska wprowadzi do obiegu specjalny znaczek pocztowy „Święty Ojciec Pio”.

Najbliższe czuwanie odbędzie się z 16 na 17 czerwca w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. – Św. o. Pio to miłosierdzie Boże rozdawał od rana do wieczora, spowiadał od rana do wieczora, był ambasadorem Bożego miłosierdzia – mówi br. Roman Rusek OFMCap. Jak dodaje, na czuwanie będą przewiezione specjalne relikwie św. o. Pio – zakrywająca stygmat rękawica z prawej dłoni oraz zakrwawiona chusta, która zakrywała stygmat w jego boku.

Podczas czuwania o północy Mszy św. będzie przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Będzie również można usłyszeć świadectwa uzdrowionych za wstawiennictwem św. o. Pio m.in. ks. Andrzeja Liska z diecezji Tarnowskiej. Gościem specjalnym będzie br. Antonio Belpiede – kapucyn z Prowincji Foggia, do której należał o. Pio.

Reklama

O. Zdzisław Duma zapowiedział szereg wydarzeń z okazji 10. rocznicy otrzymania stygmatów przez o. Pio. Oprócz łagiewnickiego czuwania, będzie również czuwanie w Polanicy Zdroju w nocy z 18 na 19 sierpnia. W planach jest także kongres dla grup modlitewnych św. o. Pio, a także międzynarodowa pielgrzymka tych grup do San Giovanni Rotondo. Odbędzie się także II Kongres ojca Pio w Gdańsku, którego współorganizatorem jest Muzeum II Wojny Światowej w tym mieście.

Z kolei Poczta Polska w 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę, w 460. rocznicę istnienia Poczty Polskiej, 100-lecia otrzymania przez św. o. Pio stygmatów oraz w 50. rocznicę jego śmieci, wyda okolicznościowy znaczek dedykowany św. o. Pio.

Wiesław Włodek, wiceprezes zarządu Poczty Polskiej, zwrócił uwagę, że 4 wielkie postaci: św. Matka Teresa z Kalkuty, św. Jan Paweł II, św. Faustyna oraz św. o. Pio byli ze sobą związani w cudowny sposób. Przypomniał również o spotkaniu papieża Polaka z świętym. – Karol Wojtyła, kiedy spotkał się w 1948 roku z o. Pio zapytał go, który ze stygmatów sprawia mu największy ból. Pomyślał, że ten w boku. O. Pio odpowiedział jednak: ten, o którym nikt nie wie. A tym stygmatem była rana na prawym ramieniu Jezusa, którą miał od niesienia krzyża – mówił.

- Ten włoski święty dla Polaków ma wielkie znaczenie - wzmacnia w nas duchowość, ale też poprzez widzialne rzeczy, które się działy m.in. uzdrowienia za jego wstawiennictwem – dodał.

16 czerwca podczas czuwania w Łagiewnikach specjalny znaczek dedykowany św. o. Pio będzie zaniesiony w darach ołtarza. Tego dnia do obiegu trafi 100 tys. tych znaczków. Na znaczku znajduje się twarz świętego, a w napisie „św. o. Pio” jest umieszczona dłoń z czerwoną kropką, która symbolizuje stygmaty. Autorką projektu znaczka jest artystka Marzena Dąbrowska.

Włodek zapowiedział również wprowadzenie do obiegu w październiku znaczka poświęconego św. Janowi Pawłowi II, w 40. rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Zostanie wydana również seria znaczków poświęcona patronom Polski. Na nich znajdzie się m.in. św. Stanisław Kostka oraz św. Andrzej Bobola.

Tagi:
znaczek poczta polska

Poczta Polska wydała znaczek ze św. Wojciechem patronem Polski

2019-04-27 10:24

Znaczek Poczty Polskiej wyemitowany w ramach serii „Patroni Polski” trafia do obiegu 27 kwietnia br.

Walor filatelistyczny przedstawiający św. Wojciecha jest drugim z serii „Patroni Polski” po zeszłorocznej emisji z wizerunkiem św. Stanisława Kostki – głównego patrona diecezji płockiej.

Znaczek ze św. Wojciechem zostanie zaprezentowany na wystawie okolicznościowej w Gnieźnie 27 kwietnia br. o 16:00 w Sali konferencyjnej Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Walor filatelistyczny ma wartość 3,30 zł i został wydany w nakładzie 150 tys. sztuk.

Autor znaczka Bożydar Grozdew przedstawił wizerunek świętego Wojciecha pochodzący z obrazu nieznanego autorstwa namalowanego w II połowie XIX wieku. Obraz ten pochodzi z kościoła parafialnego w Wilkowyi. Obecnie znajduje się w kościele katedralnym p.w. Wniebowzięcia NMP w Gnieźnie. Wzdłuż lewej krawędzi znaczka umieszczono napis św. Wojciech (956–997), a wzdłuż prawej – nazwę serii „Patroni Polski”.

Poczta Polska wyda też kopertę FDC, czyli kopertę wydawaną w pierwszym dniu obiegu znaczków, w limitowanej wersji. Na kopercie umieszczono logotyp serii „Patroni Polski” oraz Kwaterę z Drzwi Gnieźnieńskich - Nadanie Wojciechowi godności biskupiej przez Cesarza Ottona II. Na kopercie znajduje się też stempel z symbolem krzyża patriarchalnego oraz nazwą Urzędu Pocztowego Gniezno 1, który został wyznaczony na dzień pierwszego dnia obiegu znaczka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ewa Kowalewska: Wczoraj Irlandia – dzisiaj Polska!

2019-05-19 14:30

Ewa H. Kowalewska, prezes Human Life International w Polsce / Gdańsk (KAI)

Ostatnie wydarzenia w Polsce mogą i powinny budzić nasz największy niepokój. Agresywne konfrontacje, dezinformacja, manipulacje faktami, dezintegrujące społeczeństwo akcje – wszyscy to odczuwamy. Można wyróżnić zasadnicze dwie linie tego ataku. Pierwsza dotyczy naszych dzieci, druga naszych duszpasterzy.

Graziako

Zaledwie 20 lat temu Irlandia była krajem jednoznacznie katolickim. W niedzielnej Mszy uczestniczyło ok. 90% obywateli. W 1983 roku społeczeństwo poparło w referendum poprawkę do konstytucji, zapewniającą prawo do życia dla każdego poczętego dziecka i było z tego bardzo dumne. Większość za wielką wartość uznawała liczną, katolicką rodzinę, opartą na małżeństwie mężczyzny i kobiety, która przekazuje wiarę i tradycję swoim dzieciom.

Dzisiejsza Irlandia całkowicie się zmieniła. Demokratycznie wybrany premier Leo Varadkar nie jest chrześcijaninem i publicznie oświadcza, że jest gejem. Doprowadził on do przeprowadzenia dwóch ogólnonarodowych referendów. Pierwsze dotyczące akceptacji tzw. małżeństw jednopłciowych i adopcji przez nie dzieci, drugie na temat wprowadzenia swobody aborcji na życzenie. Obydwa zdecydowanie wygrał, bo młodzi odcięli się od fundamentalnych zasad moralnych, głoszonych przez Kościół katolicki i z radością poparli jego propozycje. Teraz kościoły świecą pustkami, bo kapłani stracili autorytet, mało kto z młodych chce ich słuchać. Katolicka Irlandia przeżywa dramat utraty wiary.

Tak szybko? Jak to możliwe? To ważne pytania, ponieważ te zmiany nie nastąpiły same z siebie, ale były konsekwentnie stymulowane według określonego programu, nazywanego „scenariuszem irlandzkim”.

Nie ulega wątpliwości, że zastosowana tu została fachowo opracowana inżynieria społeczna. Warto się jej przyjrzeć dokładniej, odnosząc się do tych dwóch referendów. W jaki sposób można zmienić poglądy dorosłych ludzi, w dodatku oparte na fundamencie wiary? Oni są odporni, po prostu wiedzą swoje. Zmiany należy więc rozpoczynać od dzieci.

Otóż w Irlandii ok. 30 lat temu wprowadzono do szkół permisywną edukację seksualną według wzorca brytyjskiego. Irlandzkie dzieci otrzymywały wielką dawkę antychrześcijańskiej ideologii od 4 roku życia po kilka godzin w tygodniu. Pod pretekstem tolerancji uczono je akceptacji dla aktywności osób LGBT (do wyboru) oraz swobody seksualnej i co za tym idzie przyzwolenia na przerywanie niechcianej ciąży. To pokolenie po 30 latach przestało chodzić do kościoła i samo zmieniło obowiązujące prawo.

Kościół katolicki w Irlandii, wcześniej posiadający olbrzymią władzę i autorytet, zdecydowanie przegrał. Pojawiło się wielu kapłanów bez powołania, który dopuszczali się nadużyć. Wystarczyło nagłośnienie skandali. W Irlandii było to wyjątkowo łatwe, bo przypadki pedofilii zdarzały się często. Ludzie nie są ślepi, a krzywdzenie dzieci budzi wielki sprzeciw i obrzydzenie oraz utratę zaufania. W tej sytuacji wielu kapłanów bało się (lub nie chciało) protestować przeciwko pierwszemu referendum. Zabrakło odwagi do głoszenia prawdy. Drugie referendum było jakby kontynuacją pierwszej ofensywy. Młodzi już nie chcieli słuchać, zabrakło autorytetu Kościoła i żywej wiary.

Porównajmy to z obecną sytuacją w jeszcze katolickiej Polsce, która na tle ateizującej się Europy została samotną wyspą i usiłuje bronić swoich wartości. Akcja zmiany świadomości społecznej staje się coraz bardziej agresywna i jest prowadzona dwutorowo, podobnie jak w Irlandii.

Warto się zastanowić, skąd ten atak na nasze dzieci! Batalię przeciwko edukacji seksualnej typu brytyjskiego wygraliśmy wiele lat temu. W polskiej szkole obowiązuje, pozytywny i akceptowany przez rodziców, przedmiot „Wychowanie do Życia w Rodzinie”. Właśnie dzięki dobrej podstawie programowej polska młodzież nadal w większości opowiada się za tradycyjną rodziną i ochroną życia. Atak zaczął się od akcji wmawiania, że w polskiej szkole nie ma edukacji seksualnej. Nie jest to prawda, gdyż realizowana jest edukacja seksualna typu „A” – wychowanie do odpowiedzialności i abstynencji seksualnej nastolatków (według Amerykańskiego Instytutu Pediatrii). Wszystkie badania potwierdzają pozytywne efekty tego przedmiotu. Pomimo tego w mediach nieustannie pojawiają się twierdzenia, że trzeba wreszcie edukację seksualną wprowadzić do szkół i wiele osób, nie znając problemu, publicznie je popiera.

Wyraźnie widać, że podstawowym celem ataku jest właśnie szkoła i nasze dzieci. Wbrew podstawie programowej, obowiązującej w szkołach, gminy kilku dużych miast (np. Gdańska czy Warszawy) podjęły akcje wejścia do szkół z promocją zachowań IGBT oraz ideologii gender. Szokiem dla wielu była wypowiedź nowego wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja, że te propozycje są jedynie programem przejściowym, a celem jest uchwalenie prawa do adopcji dzieci przez tzw. małżeństwa jednopłciowe.

Równolegle pojawiło się zamieszanie w szkolnictwie poprzez strajk płacowy nauczycieli, zagrożenie egzaminów itd. Bardzo poważnym następstwem jest obniżenie autorytetu wielu nauczycieli oraz doprowadzenie do konfrontacji z uczniami. W kontekście akcji strajkowej w ogóle nie poruszano problemu czego, jak i przez kogo są uczone nasze dzieci. Można się spodziewać dalszej konfrontacji z początkiem roku szkolnego. Jeżeli nie uda się powstrzymać akcji wchodzenia przedstawicieli LGBT do polskich szkól, za kilkanaście lat, tak jak w Irlandii, ta młodzież straci wiarę i sama zmieni obowiązujące prawo.

Drugim elementem ataku jest wmawianie społeczeństwu, że za dramaty związane z pedofilią jest odpowiedzialny tylko i wyłącznie Kościół katolicki. Seksualne wykorzystywanie dzieci jest dramatem, wielką ohydą i podlega prawu karnemu. Osoba, która się dopuszcza takich czynów, powinna być surowo ukarana, niezależnie od tego z jakiego środowiska pochodzi i jaki wykonuje zawód. Prawo dla wszystkich powinno być jednakowo surowe. Potrzebujemy obiektywnej prawdy, odpowiednich kar i prewencji. Ofiarom należny jest szacunek i pomoc. Można mieć jednak wątpliwości czy trafianie na łamy gazet jest dla nich w jakimkolwiek stopniu pomocne.

Problem pedofilii w szerokim zakresie ogólnoświatowym dotyczy milionów ludzi, zwłaszcza wykorzystywania biednych dzieci z Azji. Nikt nie przypomina o znanych sprawach sądowych w Polsce dotyczących nauczycieli, psychologów, trenerów, artystów czy znanych osób ze świata polityki i biznesu. Cisza!

Prowadzona akcja propagandowa ma na celu wskazać jako sprawców tylko kapłanów katolickich. Pseudo raport, przekazany papieżowi przez poseł Joannę Scheuring-Wielgus, składał się z doniesień prasowych bez weryfikacji. Na jego podstawie zrobiono mapę przypadków pedofilii w polskim Kościele, sugerującą, że jest to problem powszechny. Mnóstwo w tym pomówień i oszczerstw. Powstają kolejne filmy, których produkcja wiąże się z wielkimi kosztami. Przeciwko Irlandii szły wielkie pieniądze, które stymulowały realizację antykatolickich programów. Warto zadać pytanie, kto finansuje te filmy, manifestacje, raporty i programy czy kampanię „Wiosny” Biedronia, który coraz częściej jest przedstawiany jako kandydat na polskiego premiera.

Bieżących przypadków pedofilii niemal nie ma, więc ktoś wytrwale szuka w przeszłości, aby podgrzewać temat. Wyciągane są nazwiska zmarłych już dawno księży, którzy sami bronić się już nie mogą. Ten temat nie zniknie z naszych mediów. Będzie systematycznie wyciągany, stymulowany w celu podkręcania emocji i budowania postaw antykatolickich. Tymczasem jeżeli odetnie się pasterzy od stada, owce wilki zjedzą! To oczywiste! Kapłan jest krzewicielem wiary i szafarzem sakramentów, koniecznych do zbawienia. Zniszczenie zaufania do kapłanów, niszczy Kościół, pozbawia wiernych ochrony, naraża na odrzucenie wiary.

Widzę na Facebooku wypowiedzi nieznanych mi osób, że po obejrzeniu ostatniego filmu, nie puszczą dziecka do I Komunii. Nikt tego nie blokuje, tak jak moich informacji pro-life. Myślę, że to prowokacje, które mają służyć za przykład do naśladowania. Jeżeli dziecko nie będzie uczestniczyć w katechezie, nie będzie przystępować do sakramentów i uczestniczyć w grupach parafialnych, nie otrzyma żadnej „odtrutki” na indoktrynację ideologiczną serwowaną w szkole czy mediach. O to właśnie chodzi, bo głównym celem tej akcji jest doprowadzenie do kryzysu wiary! Chrystus i Jego przesłanie ma nie istnieć, tak jakby mogło być unicestwione przez ludzki grzech. Wtedy będzie można z nami zrobić dosłownie wszystko. Czyż to nam nie przypomina akcji z czasów komunizmu?

Polska ma szansę się obronić!

Polska nie jest jednak Irlandią. Mamy inne doświadczenia historyczne. Przeszliśmy przez trudny okres przymusowej ateizacji komunistycznej i obroniliśmy swoją wiarę! Do tych doświadczeń trzeba wracać i pokazywać naszym młodym tę perspektywę.

Po naszej stronie jest też czas. Takich zmian nie można przeprowadzić szybko, a oni tego czasu nie mają. Starają się więc atakować coraz bardziej frontalnie, a to budzi większy opór społeczny i daje dużo do myślenia.

Mamy też wiele ruchów i stowarzyszeń katolickich, również skupiających młodzież, które czynią Kościół żywym i zaangażowanym. Nie zabraniajmy dzieciom korzystać z tych spotkań. Te grupy są przyszłością Kościoła i naszą.

Polska jest bogata męczeństwem naszych kapłanów i podczas II wojny światowej, i w okresie dominacji komunizmu. Broni nas przesłanie, wielka odwaga i wiara Sługi Bożego Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego, krew bł. ks. Jerzego Popiełuszki i innych kapłanów bestialsko mordowanych w tamtych trudnych czasach. Mamy przesłanie św. Jana Pawła II na temat małżeństwa i rodziny. Nie dziwią więc próby podważania tych wielkich autorytetów i skandaliczne, nie poparte faktami, próby dyskredytowania Papieża Polaka kłamliwymi pomówieniami, że nie sprzeciwiał się pedofilii w Kościele. Czy nawet bezczelne próby jego „dekanonizacji”! Obrażanie naszych biskupów, krzykliwe i bezpodstawne wnioski o „delegalizację Kościoła”, jakby był jakąś nikomu niepotrzebną, skompromitowaną organizacją pozarządową, bluźniercze ataki na Matkę Bożą Częstochowską, „artystyczne” bluźniercze wystawy i spektakle dopełniają tego obrazu. W przeproszeniu potrzebna jest wielka narodowa modlitwa i ekspiacja. Mieliśmy i mamy wielu wspaniałych kapłanów, którzy są ludźmi wielkich poświęceń – ofiarni, kochani, autentyczni. Stójmy za nimi, brońmy ich i wspomagajmy. Bardzo ich potrzebujemy!

Zachowując spokój, musimy zdać sobie sprawę, że obecny atak na wiarę naszych dzieci jest potężny i podstępny. Posługuje się fake newsami, króluje w liberalnych mediach oraz ukrywa się w ciszy mediów społecznościowych.

Pamiętajmy, że ateiści atakujący Kościół, nie są w stanie zrozumieć, jak wielką siłę daje wiara i żywa Boża obecność. Wygramy z nimi tylko wtedy, jeżeli tę wiarę zachowamy, przekażemy ją naszym dzieciom i pozostaniemy wierni Jezusowi Chrystusowi, który jest naszym Królem i prowadzi swój Kościół. Wszystkie problemy musimy nieustannie zanosić przed Boży tron, prosząc o pomoc w tym dramatycznym zmaganiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tarnów: Caritas pomoże osobom, którym woda zalała domy

2019-05-22 13:27

eb / Tarnów (KAI)

Caritas Diecezji Tarnowskiej zapowiada pomoc dla osób, którym woda zalała domy. Wczorajsze ulewy na południu Polski spowodowały, że wylały lokalne rzeki i potoki. Woda wdarła się do domów i na posesje.

conner395 / Foter.com / CC BY

- Postaramy się przyjść z pomocą ofiarom podtopień w zależności od ilości zgłoszeń oraz wielkości poniesionych strat - podkreśla dyrektor Caritas, ks. Zbigniew Pietruszka.

- Wiemy już o wielu domach, które zostały podtopione i o zniszczeniach, które spowodowała woda. Chcemy pomóc osobom, których domy zostały zalane i ich mieszkania będą wymagały remontów, czyli naprawy podłóg czy malowania. W dalszej kolejności będziemy myśleć o pomocy w zakupie mebli czy sprzętu AGD - dodaje.

Informacje o domach, w których woda zniszczyła podłogi, ściany oraz wyposażenie należy zgłaszać do proboszczów. Duchowni maje te dane przekazać do Caritas do końca tygodnia.

Caritas dysponuje także osuszaczami domowymi, które można wypożyczyć w celu osuszenia zalanego mieszkania.

Wypożyczenie osuszacza będzie możliwe w Tarnowie w Domu dla Bezdomnych przy ul. Prostopadłej 9a na podstawie wypełnionego na miejscu wniosku. Konieczny jest dowód osobisty. Dla większej liczby rodzin urządzenia mogą wypożyczyć parafie.

Straty są m.in. na Powiślu Dąbrowskim. Tam w nocy, niektórzy musieli opuścić swoje domy. Spali w Urzędzie Miasta i w szkole. Prognozy na najbliższe dni nadal przewidują opady deszczu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem