Reklama

Australia: batalia o sakrament spowiedzi

2018-06-14 10:46

vaticannews / Canberra (KAI)

diibdiib1/pixabay.com

Australijskie władze przyjęły 7 czerwca prawo penalizujące księży na terytorium należącym do stołecznej Canberry, jeżeli ci nie będą chcieli złamać tajemnicy spowiedzi w sprawach dotyczących nadużyć seksualnych. Nowa legislacja budzi wiele wątpliwości szczególnie wśród tamtejszego episkopatu.

W Australii toczy się batalia o sakrament spowiedzi. Od marca przyszłego roku na Terytorium Stołecznym wejdzie w życie prawo, na którego podstawie księża mogą zostać postawieni przed sądem za podtrzymywanie tajemnicy spowiedzi w sprawach odnoszących się do nadużyć seksualnych.

Prawo to jest niedojrzałe i nierozsądne, powodowane najwyraźniej chęcią karania Kościoła katolickiego bez właściwego zbadania następstw tej decyzji – powiedział abp Mark Coleridge, przewodniczący Konferencji Episkopatu Australii. Metropolita Brisbane obawia się także, że nowe prawo może spowodować efekt domina i sprowokować podobną legislację w innych stanach.

Reklama

Hierarcha zwraca uwagę, że prawo jest skonstruowane na hipotetycznym wyobrażeniu o spowiedzi, które nie rozumie rzeczywistości tego sakramentu jako uprzywilejowanego spotkania między penitentem i Bogiem.

Z kolei abp Goulburn Christopher Prowse stwierdza, że władze depczą wolność religijną, stawiając siebie jako ekspertów w sprawie spowiedzi, nie poprawiając zarazem bezpieczeństwa dzieci. Czy osoba dopuszczająca się nadużyć seksualnych wyspowiadałaby się księdzu, wiedząc, że ten zgłosi ją na policję? – pyta abp Prowse. Wskazuje, że jeżeli tajemnica spowiedzi zostanie zniesiona, automatycznie zniknie ta możliwość, iż osoba, która w czasie spowiedzi zostanie przekonana do dobrowolnego zgłoszenia się na policję naprawdę to uczyni.

Tagi:
spowiedź

Reklama

Franciszek: powróćmy do spowiedzi i przywróćmy należne jej miejsce

2019-03-29 21:02

st, pb (KAI) / Watykan

„Powróćmy do spowiedzi, przywróćmy temu sakramentowi miejsce, na jakie zasługuje w życiu i w duszpasterstwie!” – zaapelował Franciszek podczas wielkopostnego nabożeństwa pokutnego, połączonego ze spowiedzią i rozgrzeszeniem indywidualnym. Odbyło się ono w bazylice watykańskiej podobnie, jak wielu w kościołach na całym świecie, w ramach inicjatywy „24 godziny dla Pana”, zainicjowanej przed pięciu laty przez papieża.

Grzegorz Gałązka

W homilii Ojciec Święty nawiązał do oczytanego wcześniej fragmentu Ewangelii św. Jana (8, 1-11) opisującego spotkanie Pana Jezusa z kobietą cudzołożną. Zauważył, że kiedy odeszli jej oskarżyciele, pozostał tylko Jezus, bo dla niego ważniejszy od grzechu jest grzesznik. W sercu Boga jesteśmy ważniejsi niż błędy, reguły, osądy i nasze upadki. „Prośmy o chrześcijańskie ujęcie życia, gdzie przed grzechem widzimy z miłością grzesznika, przed błędem człowieka błądzącego, osobę przed jej historią” – stwierdził Franciszek.

Papież zaznaczył, że Bóg w Jezusie przyszedł aby swe Prawo wypisać na naszych sercach i uwolnić nas od zła, ale trzeba uczynić dla Niego miejsce. Pan przebacza i uzdrawia przede wszystkim poprzez sakrament pojednania. „Spowiedź jest przejściem od nędzy do miłosierdzia, jest pismem Boga na sercu. Odczytujemy tam za każdym razem, że jesteśmy cenni w oczach Boga, że On jest Ojcem i kocha nas bardziej, niż my miłujemy samych siebie” – podkreślił Ojciec Święty.

Franciszek wskazał, że przebaczenie daje nam nowy początek, czyni nas nowymi stworzeniami, sprawia, że namacalnie dotykamy nowego życia. „Otrzymanie przebaczenia grzechów za pośrednictwem kapłana jest doświadczeniem nieustannie nowym, oryginalnym i niepowtarzalnym. Sprawia, że przechodzimy od bycia samotnymi z naszymi nędzami i oskarżycielami, jak kobieta z Ewangelii, do bycia pocieszonymi i wspieranymi przez Pana, który sprawia, że zaczynamy od nowa” – powiedział papież.

Ojciec Święty zachęcił byśmy pamiętali o Bożym miłosierdziu, łasce przebaczenia grzechów, zasmakowali na nowo doświadczonego pokoju i wolności. „To jest bowiem istotą spowiedzi: nie wyznane przez nas grzechy, ale Boża miłość, którą otrzymujemy i której zawsze potrzebujemy” – stwierdził Franciszek. Przyznał, że walka wewnętrzna jest trudna. Ale Pan Jezus wie, że jesteśmy słabi i skłonni do upadku, często powracamy do czynienia zła. „I proponuje nam, abyśmy powracali na nowo do czynienia dobra, prosząc o miłosierdzie. To On nas podniesie i uczyni nowymi stworzeniami. Powróćmy do spowiedzi, przywróćmy temu sakramentowi miejsce, na jakie zasługuje w życiu i w duszpasterstwie!” – zaapelował papież.

Po homilii nastąpił czas ciszy, przeznaczony na osobisty rachunek sumienia uczestników nabożeństwa, po czym rozpoczęła się spowiedź. Jako pierwszy do konfesjonału poszedł papież i wyspowiadał się u jednego z penitencjarzy bazyliki św. Piotra. Następnie sam zasiadł w innym konfesjonale i przez niemal godzinę spowiadał penitentów. W tym samym czasie inni księża, w tym biskupi, wyspowiadali kilkaset kolejnych osób. W trakcie spowiedzi indywidualnej chór śpiewał pieśni religijne, czytano fragmenty Pisma Świętego i pism Ojców Kościoła, a także odmawiano modlitwy.

Po zakończeniu spowiedzi, jako pieśń dziękczynna zabrzmiał kanon z Taizé „Misericordias Domini in aeternum cantabo” (Na wieki będę opiewał miłosierdzie Pana). Na zakończenie Franciszek udzielił zgromadzonym błogosławieństwa, po czym odśpiewano antyfonę maryjną „Salve, Mater misericordiae” (Bądź pozdrowiona, Matko miłosierdzia).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: nie będziemy uczestnikami cichej apostazji

2019-05-18 18:06

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

- Kierujemy nasze spojrzenia ku Nawiedzającej nas w znaku Jasnogórskiego obrazu Maryi, Matce Bożej. Są to spojrzenia pełne miłości i wdzięczności. Przyszła do nas. Chciała być z nami. Jest z nami. Nasze serca przenika poczucie pokoju i bezpieczeństwa. Jak zwykle, gdy Matka jest tak blisko każdej i każdego z nas. Jak zwykle, gdy jest z nami nasza Pani i Królowa.- mówił arcybiskup Marek Jędraszewski podczas Eucharystii w kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny na poznańskich Ratajach. Msza św., pod przewodnictwem arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, rozpoczęła peregrynację wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej w Archidiecezji Poznańskiej.

– Powinniśmy modlić się nieustannie o łaskę wiary i cnotę wiary wytrwale pielęgnować. Któż może lepiej umocnić naszą wiarę, jeśli nie Ty, Matko wszystkich wierzących? – pytał arcybiskup Stanisław Gądecki na początku uroczystości. Metropolita poznański zacytował słowa modlitwy św. Alfonsa: „O Najświętsza Dziewico, Ty posiadałaś większą wiarę niż wszyscy ludzie i wszyscy aniołowie. Widziałaś swego Syna w stajni w Betlejem, a wierzyłaś, że jest Stworzycielem świata. Widziałaś uciekającego przed Herodem, a nie przestałaś wierzyć, że jest Królem królów. Widziałaś, jak się rodził, a wierzyłaś, że jest wieczny. Widziałaś Go ubogim, potrzebującym pokarmu, a wierzyłaś, że jest Panem wszechświata. Widząc Go leżącego na sianie, wierzyłaś, że jest wszechmocny. Widziałaś, że nie mówił, a uwierzyłaś, że jest Mądrością nieskończoną. Widziałaś Go w czasie śmierci wzgardzonym i ukrzyżowanym, lecz chociaż w innych wiara się chwiała, Ty byłaś zawsze mocna w wierze, że On jest Bogiem. O Dziewico najświętsza, dla zasług Twojej wielkiej wiary wyjednaj mi łaskę żywej wiary: „O Pani, przymnóż nam wiary!”

Generał Zakonu Ojców Paulinów przypomniał, że od 1957 roku Maryja w Jasnogórskim obrazie przemierza polską ziemię. Odwołał się do bogatej historii Archidiecezji Poznańskiej, przywołując dziedzictwo jej świętych i błogosławionych.

– Współczesnemu światu potrzeba Matki. Dzisiejsza ludzkość tęskni do Niej bardziej niż kiedykolwiek. W epoce cudów techniki potrzebny jest cud serca, cud miłości matczynej.

W homilii, metropolita krakowski podkreślił, że Maryja jest trwale wpisana w dzieje Kościoła, a Jej obecność sprawia, że dokonują się niezwykłe rzeczy. Przypomniał, że tradycję wędrówki kopii Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej zapoczątkował kardynał Stefan Wyszyński. Jasnogórski Obraz po raz pierwszy nawiedził Archidiecezję Poznańską w okresie od listopada 1976 do maja 1978 roku. Był to czas walki z chrześcijaństwem, a władze komunistyczne robiły wszystko, by zmarginalizować znaczenie Kościoła. Podczas ówczesnych uroczystości zabrakło arcybiskupa Antoniego Baraniaka, który z powodu ciężkiej choroby i hospitalizacji, nie mógł świętować ze swoimi archidiecezjanami. Fakt ten zauważył Karol Wojtyła, który w liście skierowanym do arcybiskupa Baraniaka wyraził nadzieję, że jego ofiara wyda błogosławione owoce.

– Czas Nawiedzenia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej stał się na całym wówczas bardzo dużym obszarze Archidiecezji Poznańskiej okresem prawdziwie wielkich zmagań o polską duszę (…). Trudno nam mówić o owocach duchowych – o nawróceniach, spowiedziach po latach, łzach wzruszeń, dobrych postanowieniach, umocnieniach w radości i dumie, że należy się do świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła, o na nowo zrodzonej odwadze i męstwie w wyznawaniu swej wiary w czasach dla tej wiary niełatwych. Wszystkie te duchowe owoce Nawiedzenia na wieczność pozostaną wielką tajemnicą Boga i Matki Najświętszej.

Metropolita zwrócił również uwagę na materialny znak, jakim była zgoda na budowę nowej świątyni na poznańskich Ratajach, która dziś nosi tytuł Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.

– W Obrazie Nawiedzenia Matka Najświętsza przybyła więc tutaj, gdy większość tych terenów była w dużej mierze jeszcze pusta, bo równocześnie z ogromnym mozołem wnoszenia murów tej świątyni budowano otaczające ją wielkie bloki mieszkaniowe.

W czerwcu 1978 roku do Rzymu przybyli pierwsi tutejsi duszpasterze: ks.Stefan Schudy i ks. Jerzy Foltyn, który podjął się dzieła budowy kościoła i tworzenia nowej parafii. Podczas środowej audiencji generalnej papież Paweł VI, poświęcił wzięty z grobu św. Piotra kamień węgielny dla nowego Domu Bożego.

– Do dziś mam w oczach przejmujący moment, w którym Ojciec Święty ujął w swe ręce ten kamień, przybliżył do ust i ze czcią go pocałował. Opatrzność Boża sprawiła, że pierwszym budowniczym tej świątyni aż do 1989 roku był mój śp. Ojciec. Wczoraj właśnie minęła 30. rocznica jego śmierci.

Arcybiskup zaznaczył, że choć od I Peregrynacji Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Archidiecezji Poznańskiej upłynęły 43 lata i pojawiły się kolejne pokolenia Polaków, pewne problemy pozostały niezmienne.

– Trwa bowiem nadal walka z chrześcijaństwem i Kościołem katolickim. Tym razem ma ona wymiar bardziej kulturowy. W imię postępu i tolerancji pragnie zamknąć się Kościołowi usta, usiłuje się usunąć go z przestrzeni publicznej i zepchnąć do sfery wstydliwie skrywanej prywatności.

Nawiązał do adhortacji apostolskiej Jana Pawła II „Ecclesia in Europa” z 2003 roku, w której Jan Paweł II pisał o obojętności religijnej i „gasnącej nadziei”: „Jedną z jej przyczyn jest dążenie do narzucenia antropologii bez Boga i bez Chrystusa. (…) Zapomnienie o Bogu doprowadziło do porzucenia człowieka i dlatego nie należy się dziwić, jeśli w tym kontekście otworzyła się rozległa przestrzeń dla swobodnego rozwoju nihilizmu na polu filozofii, relatywizmu na polu teorii poznania i moralności, pragmatyzmu i nawet cynicznego hedonizmu w strukturze życia codziennego. Europejska kultura sprawia wrażenie milczącej apostazji człowieka sytego, który żyje tak, jakby Bóg nie istniał”.

Metropolita przypomniał bolesne wydarzenie, jakim było sprofanowanie w Poznaniu wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej w imię artystycznej wolności. Wyraził nadzieję, że peregrynacja Jej obrazu uchroni wiernych od życia bez Boga.

– Jako ludzie nie chcemy zajmować miejsca, które jest przynależne tylko samemu Bogu. Przeciwnie – właśnie Jego jako Pana i Stwórcę pragniemy z całą mocą naszej wiary wyznawać i głosić światu. Nie chcemy również porzucać człowieka, ale bronić jego osobowej godności, zwłaszcza jego życia – i to od pierwszych chwil jego istnienia aż po naturalną śmierć.

Kończąc homilię, arcybiskup zaznaczył, że nie można godzić się na prawne regulacje, negujące duchową suwerenność Ojczyzny. Dodał, że żyjąc na co dzień chrześcijańską wiarą, nadzieją i miłością, można wnieść niepodważalny wkład w budowanie na polskiej i poznańskiej ziemi cywilizacji miłości.

Przed błogosławieństwem, metropolita poznański podziękował wszystkim za obecność i modlitwę. W sobotę 18 maja, pod hasłem „Z Maryją w nowe czasy”, rozpoczęła się peregrynacja ikony Matki Najświętszej w Archidiecezji Poznańskiej. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski. Nawiedzenie Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej będzie przebiegało w okresie od 18 maja 2019 roku do 26 września 2020 roku.

Na czas peregrynacji papież Franciszek przesłał wyrazy duchowej łączności, pozdrowienia i zapewnił o modlitewnej pamięci. Życzył, aby przyczyniła się ona do odnowienia życia duchowego, przezwyciężenia smutku i była okazją do wzajemnego pojednania.

Historia kościoła Nawiedzenia NMP na poznańskich Ratajach rozpoczęła się w latach 70., kiedy arcybiskupowi Antoniemu Baraniakowi po wielu próbach udało się uzyskać zgodę na budowę świątyni. Kierownictwo budowy nowego kościoła objął Aureli Jędraszewski, ojciec arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. 4 maja 1977 roku plac budowy nawiedziła kopia Jasnogórskiego Obrazu. Na pamiątkę tego wydarzenia, świątynia otrzymała tytuł Nawiedzenia NMP. 4 czerwca 1978 roku Papież Paweł VI pobłogosławił kamień węgielny pochodzący z grobu św. Piotra Apostoła. Budowę Kościoła rozpoczęto 8 grudnia 1979 roku w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia.obecność sprawia, że dokonują się wielkie rzeczy.

Metropolita krakowski przypomniał, że pierwsze nawiedzenie Matki Bożej w znaku Ikony Jasnogórskiej, w latach 1976-1978, miało miejsce w trudnych, komunistycznych czasach rozpoczętej w 1945 roku walki z chrześcijaństwem i Kościołem.

– Czas nawiedzenia Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej stał się na całym wówczas bardzo dużym obszarze archidiecezji poznańskiej czasem prawdziwie wielkich zmagań o polską duszę – stwierdził kaznodzieja.

Wiceprzewodniczący KEP zaznaczył, że nie sposób „mówić o owocach duchowych – o nawróceniach, spowiedziach po latach, łzach wzruszeń, dobrych postanowieniach, umocnieniach w radości i dumie, że należy się do świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła, o na nowo zrodzonej odwadze i męstwie w wyznawaniu swej wiary w czasach dla tej wiary niełatwych”.

Wskazał też na owoce materialne pierwszego nawiedzenia.

– To właśnie wtedy za przyczyną Matki Najświętszej wznoszono do Boga żarliwe modły między innymi o to, aby w archidiecezji poznańskiej można było budować świątynie, zwłaszcza w nowych dzielnicach mieszkaniowych. Modlono się więc, aby również w tym miejscu mógł powstać wielki kościół, który – jak wtedy planowano – miał służyć całym poznańskim Ratajom – podkreślił metropolita krakowski.

Przypomniał, że papież Paweł VI, w czerwcu 1978 r., poświęcił kamień węgielny dla nowego kościoła, wzięty od grobu św. Piotra. Pierwszym budowniczym tej świątyni aż do 1989 był śp. ojciec abp. Marka Jędraszewskiego.

Wiceprzewodniczący KEP przyznał, że dziś, kiedy rozpoczyna się druga peregrynacja, są nowi ludzie, nastały nowe czasy, nowe historyczne konteksty. Dodał jednak, że i podobne, jak przed laty, są trudności.

– Trwa bowiem nadal walka z chrześcijaństwem i Kościołem katolickim. Tym razem ma ona wymiar bardziej kulturowy. W imię postępu i tolerancji pragnie zamknąć się Kościołowi usta, usiłuje się usunąć go z przestrzeni publicznej i zepchnąć do sfery wstydliwie skrywanej prywatności – stwierdził abp Jędraszewski.

Zwrócił uwagę na zjawisko, o którym już w 2003 r. pisał św. Jana Pawła II w adhortacji apostolskiej „Ecclesia in Europa”. – Jest nim „utrata pamięci i dziedzictwa chrześcijańskiego, któremu towarzyszy swego rodzaju praktyczny agnostycyzm i obojętność religijna, wywołująca u wielu Europejczyków wrażenie, że żyją bez duchowego zaplecza, niczym spadkobiercy, którzy roztrwonili dziedzictwo pozostawione im przez historię. (…) Europejska kultura sprawia wrażenie «milczącej apostazji» człowieka sytego, który żyje tak, jakby Bóg nie istniał” – podkreślił metropolita krakowski.

Abp Jędraszewski przypomniał niedawną profanację Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Płocku i nawiązał do słów przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, który profanację nazwał dziełem sztuki.

– Nasze spojrzenia są jednocześnie pełne bólu – jak zwykle, gdy jest obrażana i wyszydzana nasza Matka. Dzisiaj czujemy się upokorzeni, gdy niedawno wielcy tego świata, tu, w Poznaniu, w profanacji Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w Płocku widzieli przejaw artystycznej wolności i twórczości, a ludzie nauki słysząc to, składali swe ręce do oklasków. Matko, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią… – mówił metropolita krakowski.

Podkreślił, że „trwając przed Nią na kolanach, w cichej adoracji, a także uczestnicząc w wielkich uroczystościach, jakie przez prawie półtora roku będą się odbywały w każdej parafii i w każdej kaplicy archidiecezji poznańskiej, jesteśmy pewni: nie będziemy uczestnikami owej cichej apostazji ludzi sytych odchodzących od Boga, nie będziemy żyć tak, jakby Bóg nie istniał”.

Wiceprzewodniczący KEP zaznaczył, że „jako ludzie nie chcemy zajmować miejsca, które jest przynależne tylko samemu Bogu. Przeciwnie – właśnie Jego jako Pana i Stwórcę pragniemy z całą mocą naszej wiary wyznawać i głosić światu. Nie chcemy również porzucać człowieka, ale bronić jego osobowej godności, zwłaszcza jego życia – i to od pierwszych chwil jego istnienia aż po naturalną śmierć”.

Przekonywał, że „nie chcemy również porzucać Polski, której Ona, Maryja, jest od wieków naszą Królową. Nie pozwolimy wyrwać z siebie naszej narodowej pamięci”.

– Z ogromną wytrwałością bronić będziemy naszej duchowej tożsamości. „Póki my żyjemy”, nie będziemy się godzić na takie regulacje prawne, które będą zagrażać duchowej suwerenności naszej Ojczyzny – stwierdził kaznodzieja. Uroczystości towarzyszył 750-osobowy połączony chór, złożony z członków Poznańskiego Chóru Katedralnego oraz chórów i zespołów muzycznych z całej archidiecezji.

Chórzystom towarzyszyła Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych pod batutą mjr. Pawła Joksa. Wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej będzie pielgrzymować po wszystkich parafiach archidiecezji poznańskiej do 26 września 2020 r. Podczas przywitania obrazu w każdej parafii będzie obecny abp Stanisław Gądecki lub poznański biskup pomocniczy.

Wydarzeniu towarzyszy hasło: „Z Maryją w nowe czasy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jubileusz Uniwersytetu Trzeciego Wieku w PWT

2019-05-19 09:49

Anna Majowicz

Mszą św. w katedrze wrocławskiej zainaugurowano obchody jubileuszu 10-lecia Uniwersytetu Trzeciego Wieku (UTW) w Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. Eucharystii przewodniczył ks. prof. dr hab. Włodzimierz Wołyniec, rektor PWT.

Anna Majowicz
Uroczystości na PWT

W homilii kapłan nawiązał do liturgii Słowa Bożego, w której Jezus mówił o dziełach <<Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!>>

- Bóg chce dokonywać swoich dzieł poprzez ludzi. Święty Tomasz z Akwinu mówi, że ,,znakiem wielkiej mocy jest to, że ktoś nie tylko przez siebie, lecz także przez innych dokonuje wielkich rzeczy”. I tak właśnie Bóg chce okazywać swoją moc. Działając nie tylko sam, ale również poprzez nas. I musimy być Mu za to wdzięczni. To, co się dokonuje w naszym życiu, w naszej codzienności, to także działanie Pana Boga poprzez nas. Jeśli wykonujemy nasze codzienne dzieła wkładając w nie swoje serce, swoją miłość, to współdziałamy razem z Bogiem. Przemieniamy naszą codzienność, naszą rzeczywistość. On chce działać poprzez nas. Mamy być przedłużeniem Jego rąk, aby w tym świecie, w naszym życiu codziennym dokonywał swoje wielkie dzieła – mówił w homilii ks. prof. dr. hab. Włodzimierz Wołyniec.

Zobacz zdjęcia: Jubileusz Uniwersytetu Trzeciego Wieku we Wrocławiu

Po Eucharystii wraz z dyrektorem UTW, ks. Henrykiem Szelochem, abp seniorem Marianem Gołębiewskim, ks. Aleksandrem Radeckim i innymi zaproszonymi gośćmi, hierarcha wziął udział w drugiej części uroczystości, w auli PWT.

- Dzisiejszy dzień jest dniem szczególnym. 99 lat temu, 18 maja w Wadowicach urodził się patron naszego Uniwersytetu, św. Jan Paweł II. Chcieliśmy, by dziś był wśród nas, dlatego do auli PWT przyniesione zostały Jego relikwie – zaznaczył na początku spotkania ks. Henryk Szeloch. Dyrektor UTW witając gości dodał, że w Uniwersytecie Trzeciego Wieku w PWT nigdy nie brakowało słuchaczy. - Mamy ponad 600 absolwentów, którzy opuścili już nasz Uniwersytet, ale na ich miejsce przyszli nowi. To pokazuje potrzebę serca, aby poznawać Pana Boga właśnie w tej perspektywie akademickiej – mówił. 

Po modlitwie głos zabrał rektor PWT. - Uniwersytet Trzeciego Wieku im. Jana Pawła II ma coś szczególnego, wyjątkowego do zaoferowania na polu akademickim naszego miasta. To przede wszystkim prawda o Panu Bogu. Tutaj, w Papieskim Wydziale Teologicznym chcemy mówić o Panu Bogu, chcemy Go poznawać, tak jak On nam siebie objawił. To bardzo ważne dla nas, ludzi wierzących i dla każdego człowieka, by poznać prawdziwy obraz Boga. Wiemy, że każdy z nas został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. I w związku z tym poznając rzeczywiście kim jest i jaki jest Bóg, tak naprawdę poznajemy siebie samych. Tę prawdę podkreślił św. Jan Paweł II w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski – mówił ks. prof. Włodzimierz Wołyniec.

Głos zabrał także ks. abp senior Marian Gołębiewski. - Tak się złożyło, że 10 lat temu przypadł mi ten zaszczyt erygowania Uniwersytetu Trzeciego Wieku w PWT. Wtedy kierowałem się intuicją, nie wiedząc jeszcze w jakim kierunku pójdzie działalność tego Uniwersytetu, jakie będą trudności, a jakie pozytywne strony tej instytucji i w jakim kierunku rozwiną się studia. Teraz już wiemy - chodzi o poznanie prawdy. Tej prawdy, której na imię Bóg. Bo prawda w chrześcijaństwie ma charakter osobowy. Chrystus powiedział przecież <<Ja jestem drogą, prawdą i życiem >>. Każdy z Państwa wykonywał jakiś konkretny zawód, miał swoje określone studia, nieraz bardzo precyzyjne, szczegółowe, techniczne. Ale w pewnym momencie życia człowiek chce przeżywać prawdę w sposób egzystencjalny, dlatego szuka pewnej syntezy. Chcemy mieć szersze spojrzenie na to wszystko, czego się uczyliśmy i co osiągnęliśmy, aby wejrzeć raz jeszcze w świetle tej prawdy, którą piszę się przez duże P. Dlatego Uniwersytet Trzeciego Wieku jest nam dziś bardzo potrzebny. Tu otwierane są nasze umysły na transcendencję – mówił abp senior, życząc, by 10 lat działalności Uniwersytetu, było pierwszym etapem do dalszej jego pracy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem