Reklama

Kraków: odbyła się konferencja z okazji 50. rocznicy ogłoszenia encykliki „Humanae Vitae”

2018-06-15 17:30

led / Kraków (KAI)

East News

Jak na ogłoszenie encykliki „Humanae Vitae” zareagował Kościół w Polsce, a jak władze? Z Jakich stron płynęła krytyka oraz jak wyglądał spór o politykę rodzinną w PRL? - o tych zagadnieniach rozmawiali uczestnicy konferencji „Człowiek - rodzina – komunizm”, która 15 czerwca odbyła się w Krakowie. Wydarzenie zorganizowano z okazji 50. rocznica ogłoszenia encykliki papieża Pawła VI.

Naukowcy wyjaśniali także spór państwa i Kościoła o obronę życia, małżeństwa i rodziny, jaki rozpoczął się po wydaniu encykliki, w której papież wskazał zasady moralne w dziedzinie przekazywania życia ludzkiego.

Dr Paweł Gałuszka, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin krakowskiej kurii metropolitalnej zwrócił uwagę na wkład środowiska skupionego wokół kard. Karola Wojtyły w przygotowanie papieskiego dokumentu. Jak wyjaśniał, kard. Wojtyła powołał w Krakowie grupę ekspertów, która przygotowała materiały pomocne w formułowaniu encykliki. W rezultacie powstał specjalny i istotny memoriał będący owocem prac środowiska krakowskiego.

Z kolei dr hab. Rafał Łętocha z Uniwersytetu Jagiellońskiego wyjaśniał, że w Polsce nie było otwartej krytyki tez zawartych w encyklice lecz obrona nauczania Pawła VI. - Jednak takie zarzuty pojawiły się na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych i dotyczyły rangi doktrynalnej encykliki, sposobu jej ogłoszenia, ponieważ często podkreślano, że papież miał narzucić tego typu nauczanie w sposób autorytatywny, nie konsultując się z innymi. Przeciwnicy twierdzili, że encyklika nie jest zgodna z duchem Soboru Watykańskiego II oraz że zdecydowane przeciwstawia się dominującym wówczas trendom wynikającym z przemian obyczajowych.

Reklama

Uczestnicy spotkania rozmawiali także na temat realizacji założeń encykliki przez Kościół katolicki w Polsce. Ks. prof. dr hab. Józef Marecki z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie stwierdził, że memoriał krakowski był doskonale przygotowany i przedyskutowany przez lekarzy, rodziców oraz psychologów. - To by świeży powiem etyki i teologii rodziny, nieskażonej żadnymi nowinkami. Bagaż doświadczeń wniesiony przez Polaków był ogromny – podkreślił k. Marecki. Dodał, że od chwili ukazania się encykliki jej tezy znalazły się w programach katechetycznych i wychowawczych.

- Dyskusja o tej encyklice to była walka o życie i rodzinę. Kard. Wojtyła wykorzystywał każdą okazję, aby mówić o rodzinie i zasadach funkcjonowania rodziny katolickiej – podkreślił duchowny. W jego ocenie dzięki encyklice, do społeczeństwa dotarło, czym jest pojęcie świadomego rodzicielstwa, czyli odpowiedzialności ojca i matki za za życie i wychowanie dzieci, a także to, że Kościół ma prawo zajmować się zagadnieniami związanym z opieką nad rodziną.

Natomiast ks. prof. dr hab. Piotr Mazurkiewicz z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego zwracał uwagę na to, że zmiana ustawy legalizująca aborcję, spotkała się z ostrą krytyką Kościoła w Polsce wobec rządu, który zarzucał biskupom, że „Kościół jest uwsteczniony”. - Episkopat w sposób zdecydowany występował do władz komunistycznych i przekazywał pisma dotyczące zagrożeń rodziny. Problemy wtedy dotyczyły przede wszystkim prawa do życia nienarodzonych dzieci, zdrowia kobiet, dłuższych urlopów macierzyńskich, pensji rodzinnych i pracy w niedziele oraz państwowego monopolu na wychowywanie dzieci co wiązało się z wydłużeniem pobytu dzieci w szkołach – podkreślił duchowny.

W trakcie konferencji odbył się także panel dyskusyjny z udziałem przedstawicieli środowisk walczących w okresie PRL o obronę życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci.

Dr Wanda Półtawska, współpracownica Jana Pawła II i obrończyni życia mówiła, że historia ruchu pro-life to dla niej siedemdziesiąt lat nieprawdopodobnych inicjatyw. - Obrona życia nie podlega dyskusji, ale trzeba się zastanawiać, co się stał stało, że problem moralny stał się w Polsce problemem politycznym – mówiła.

Dr Półtawska zwracała uwagę na ogromne zaangażowanie Karola Wojtyły w obronę dzieci nienarodzonych. - Mówił, że trzeba wielkiego zrywu ducha. Tylko następne pokolenia mogą tą cywilizację zmienić w cywilizację życia i liczył w tym względzie na młodzież – mówiła przyjaciółka Jana Pawła II. Odnosząc się do tez encykliki zwróciła uwagę, że papież Paweł VI napisał, że istnieje paląca potrzeba szerzenia klimatu czystości. - Dziś młodzież poddawana jest cywilizacji, która jest akceptacją nieczystości – mówiła.

Ogólnopolska konferencja naukowa „Człowiek – rodzina – komunizm. 50. rocznica ogłoszenia encykliki „Humanae vitae”, w kontekście relacji państwo – Kościół w komunistycznej Polsce” zorganizowana została przez krakowski oddział IPN we współpracy z Wydziałem Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Wydarzenie odbyło się w Sali Włoskiej klasztoru franciszkanów.

Katolicka Agencja Informacyjna objęła konferencję patronatem medialnym.

Tagi:
Paweł VI Encyklika

Papież: Laudato si nie jest encykliką „zieloną”, ale społeczną

2019-06-08 15:02

vaticannews / Watykan (KAI)

„W obliczu wyzwania, jakim jest troska o wspólny dom, ludzkość potrzebuje nawrócenia, które jest zmianą kierunku, głebokim przekształceniem umysłów i serc. Należy odnowić wizję etyczną, tak, aby umieściła w centrum osoby, nie pozostawiając nikogo na marginesie życia” – te słowa skierował Papież Franciszek do uczestników Międzynarodowego Kongresu Fundacji Centesimus Annus pro Pontifice.

Grzegorz Gałązka

W tym roku kongres podjął refleksję w oparciu o Encyklikę Laudato si’ oraz nad wezwaniem, aby rozwój ekologii integralnej stawał się coraz bardziej priorytetem na poziomie międzynarodowym, krajowym oraz indywidualnym. Ojciec Święty podkreślił, że po czterech latach od publikacji Encykliki pojawiło się wiele znaków świadczących o wzroście świadomości znaczenia troski o wspólny dom.

Wiele krajów przyjęło Założenia Zrównoważonego Rozwoju ONZ. Daje się zauważyć zwiększenie inwestycji na pozyskiwanie energii ze źródeł naturalnych i odnawialnych oraz na nowe metody pozwalające osiągnąć większą efektywność energetyczną. Można dostrzec rosnącą wrażliwość na problemy ekologiczne, szczególnie wśród młodych ludzi.

Franciszek zauważył, że nadal istnieje wiele wyzwań do podjęcia. W wielu przypadkach postęp na drodze realizowania Założeń Zrównoważonego Rozwoju jest mocno spowolniony, by nie powiedzieć wręcz, że nie istnieje, albo niestety cofa się. Niewłaściwe używanie zasobów naturalnych oraz modeli rozwoju obciążonych wyzyskiem oraz wykluczeniem jest przyczyną biedy oraz wzrostu niesprawiedliwości społecznej. Papież stwierdził, że encyklika Laudato si’ nie jest encykliką zieloną, ale encykliką społeczną.

"Dobro wspólne jest dzisiaj zagrożone ze strony postaw skrajnego indywidualizmu, konsumizmu oraz marnotrawstwa. To wszystko czyni trudnym budowanie solidarności gospodarczej, środowiskowej i społecznej oraz tworzenie bardziej ludzkiej ekonomii, która nie zabiega jedynie o zaspokojenie doraźnych potrzeb, ale troszczy się również o pomyślność przyszłych pokoleń – zaznaczył Papież. – W obliczu ogromu wyzwań, łatwo można by popaść w zniechęcenie, pozostawiając miejsce niepewności oraz niepokojowi. Jednakże ludzkie istnienia, zdolne do skrajnej degradacji, mogą również przekraczać siebie, powracając na drogę dobra i odrodzenia, niezależnie od jakichkolwiek uwarunkowań psychologicznych i społecznych, które zostają im narzucone".

Franciszek przypomniał, że rozwój ekologii integralnej jest wezwaniem oraz obowiązkiem. To wezwanie do odkrycia naszej tożsamości jako synów i córek naszego Ojca niebieskiego, stworzonych na obraz Boga oraz obdarzonych zadaniem administrowania ziemią. Zostaliśmy odrodzeni poprzez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa oraz uświęceni darem Ducha Świętego. Ta tożsamość jest darem Boga dla każdej osoby oraz dla całego stworzenia, które stało się nowym dzięki odradzającej łasce śmierci i zmartwychwstania Pana. W tym świetle wielkim zadaniem pozostaje bycie solidarnymi jako bracia i siostry, a dzielenie odpowiedzialności za wspólnym dom staje się zadaniem coraz bardziej naglącym – podkreślił Papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Słowacja: parlament uchwalił nowy sposób finansowania Kościołów

2019-10-16 13:30

st (KAI) / Bratysława

Rada Narodowa Republiki Słowackiej – jednoizbowy parlament tego kraju, uchwaliła dziś nowy sposób wspierania Kościołów i związków wyznaniowych przez państwo. Kończy się w ten sposób okres, kiedy państwo bezpośrednio wypłacało pensję duchownym (od 1949 roku), natomiast fundusze z budżetu będą wypłacane poszczególnym Kościołom czy związkom wyznaniowym w zależności od liczby ich członków.

FOTOWAWA/pl.fotolia.com

Przewodniczący Konferencji Biskupów Słowacji, abp Stanislav Zvolenský wyraził zadowolenie z powodu przyjęcia tej uchwały przez parlament. „Z chwilą wejścia tej uchwały w życie, zostanie zastąpione ustawodawstwo z czasów reżimu komunistycznego, które miało na celu uzyskanie kontroli nad Kościołami. Zatwierdzona ustawa respektuje i bierze pod uwagę obecne warunki ich pracy w społeczeństwie” – stwierdził przewodniczący słowackiego episkopatu.

Nowy sposób finansowania zarejestrowanych Kościołów na Słowacji opiera się na modelu dotychczas stosowanym, ale zakłada stopniowe uwzględnianie liczby wierzących. Rozszerza także możliwości wykorzystania wkładu państwa. Nowelizacja utrzymuje system bezpośrednich dotacji państwowych dla Kościołów i wspólnot wyznaniowych, przewidziany w ustawie komunistycznej z 1949 roku. Grupa ekspertów, złożona z przedstawicieli państwa i Kościołów, uznała aktualizację tego systemu za rozwiązanie optymalne. Zgodnie z nową ustawą państwo będzie finansowało działalność Kościołów dotacją zwiększaną corocznie o stopień inflacji i waloryzacji. Natomiast Kościoły, które nie otrzymały dotacji państwowej w roku 2019 oraz Kościoły, które zostaną zarejestrowane po wejściu w życie proponowanej ustawy, otrzymają dotację na ich wniosek i proporcjonalnie do liczby wiernych.

Przewiduje się, że jeśli liczba wierzących spadnie lub wzrośnie o więcej niż 10 procent w porównaniu z ostatnim spisem ludności, wkład państwa zostanie zmniejszony lub zwiększony jednorazowo, ale nie więcej niż o 1/3 procentowego spadku lub zwiększenia liczby wierzących.

Zarejestrowane Kościoły, których jest obecnie na Słowacji 18 będą mogły wykorzystać dotacje państwowe nie tylko do wykonywania czynności związanych z kultem i płacami dla pracowników Kościoła, ale także na działalność kulturalną i społeczną czy edukacyjną, adresowaną do dzieci i młodzieży. Kościoły będą zobowiązane do corocznego składania sprawozdań z zarządzania dotacją a państwo zachowa prawo do kontroli tego gospodarowania. Nowa ustawa ma wejść w życie począwszy od stycznia 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kiciński: Św. Jadwiga postępowała jak Maryja

2019-10-17 00:12

Agata Pieszko

Kościół 16 października wspomina św. Jadwigę, patronkę Polski, Śląska i archidiecezji wrocławskiej. Wspomina także dobrą żonę, kochającą matkę i mądrą władczynię, która pojawiła się we Wrocławiu w 1190 r.

Agnieszka Bugała
Zdjęcie wizerunku św. Jadwigi z Bazyliki pw. Św. Jadwigi w Trzebnicy

Uszanowała polskość

Gdy Jadwiga trafiła na dwór księcia Bolesława Wysokiego, ojca jej przyszłego męża, Henryka I Brodatego, zaraz nauczyła się języka polskiego i biegle się nim posługiwała. To bardzo cenne, że dziewczyna urodzona w Andechs w Niemczech przyjęła nasze zwyczaje oraz język!

Dobra żona i kochająca matka

Jadwiga i Henryk byli przeciwieństwem małżeństwa zawartego z rozsądku, czy dla skrzyżowania się wielkich rodów królewskich. Naprawdę się kochali, a owocem ich miłości było siedmioro dzieci. Niestety jednak czworo z nich zmarło. Mimo ogromnej miłości, małżonkowie byli związani ślubem czystości zawartym w 1209 r. roku przed biskupem wrocławskim Wawrzyńcem (źródła historyczne podają, że księżna mogła mieć wtedy około 33 lat, a Henryk Brodaty około 43 lat).

Uczy, jak znosić krzyż

Jadwiga doświadczyła w swoim życiu wiele cierpienia – utrata dzieci, śmierć męża, śmierć siostry Gertrudy za sprawą morderstwa, czy hańba ściągnięta na rodzinę przez siostrę Agnieszkę, która była matką dzieci z nieprawego łoża. Mimo tych dopustów Bożych, Jadwiga nadal z pokorą modliła się i czyniła dobro.

Mądra władczyni

Trzeba nam pamiętać, że na dworze świętej nie brakło ciepła oraz dobrych zwyczajów. Księżna dbała o służbę i czuwała nad tym, by chronić uciśnionych oraz najuboższych. Budowała szpitale, domy opieki, kościoły, klasztory, miejsca, w których ludzie jednali się ze sobą. Popierała szkołę katedralną we Wrocławiu, słała więźniom żywność i ubrania. Mówi się także o tym, jakoby zamieniała więźniom karę śmierci czy długich lat więzienia na prace przy budowie kościołów lub klasztorów. Sama Jadwiga wraz ze swoim mężem ufundowała klasztor cysterski. Bazylikę św. Jadwigi w Trzebnicy możemy odwiedzać do dzisiaj, szczególnie w trakcie sierpniowej i październikowej pielgrzymki.

Jak Maryja

– Św. Jadwiga straciła wszystko. Została z niczym. Umierała w wielkim opuszczeniu, ale tak naprawdę umierała z Jezusem i z Maryją w ręku, której tak bardzo się trzymała. Zobaczcie, że Jadwiga na każdym etapie swojego życia postępowała tak, jak Maryja. Kiedy miała rodzinę, kochała męża i swoje dzieci, kiedy straciła dzieci, stała się matką dla wszystkich ludzi. Była najszczęśliwsza na świecie, dając siebie innym – mówił we wspomnienie św. Jadwigi o. bp Jacek Kiciński na mszy wspólnotowej młodych małżeństw. Jadwiga była tak posłuszna mężowi, że mimo swoich racji, zawsze pozostawiała mu ostatnie zdanie. Henryk Brodaty chętnie przystawał jednak na jej mądre, sprawiedliwe i dobre decyzje. Czy to nie przypomina relacji Jezusa z Maryją?

Biskup Jacek poskreślał także, że szczęśliwa kobieta to taka, która pokocha samą siebie tak, jak kocha innych. Św. Jadwiga była tym bardziej szczęśliwa, im bardziej cierpiała.

– To była chodząca dobroć, ona zapominała o sobie. Skąd czerpała siły? Odpowiedź jest prosta: Jadwiga czerpała swoje siły z modlitwy. Sam się zastanawiam, co robię, gdy nie mam sił? Co wy robicie, kiedy nie macie już siły – pytał o. Jacek.

Jadwiga u swojego kresu zamieszkała w klasztorze cysterek w Trzebnicy, gdzie prowadziła bardzo ascetyczne życie, pełne pokuty, postu i wyrzeczeń. Dobrze jest uciekać się do niej w trudnych sprawach, szczególnie prosząc o łaskę pokoju i pojednania. Polecajmy jej Wrocław, który także powinien cechować się właściwymi obyczajami i walką o sprawiedliwość oraz dobro, ponieważ taki był dwór św. Jadwigi Śląskiej, mądrej patronki naszej archidiecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem