Reklama

Polacy i Węgrzy wspólnie świętują na Jasnej Górze 100-lecie naszej niepodległości

2018-06-26 18:28

mir / Jasna Góra (KAI)

Piotr Drzewiecki

Na Jasnej Górze trwa VII Narodowa Pielgrzymka Węgrów. Uczestniczy w niej około tysiąca pielgrzymów ze wszystkich historycznie węgierskich ziem: obecnych Węgier, Siedmiogrodu w Rumunii, Słowacji, Serbii i Zakarpacia. - Dziś cieszymy się razem z naszymi braćmi i dziękujemy wraz z nimi za wolność, suwerenność i niepodległość ich kraju - powiedziała konsul generalna Republiki Węgierskiej w Krakowie Adrienne Kórmendy. Przybył również wicepremier Węgier Zsolt Semjén.

Celem tegorocznej pielgrzymki jest podkreślenie, że Polskę i Węgry łączy bardzo wiele na płaszczyźnie wiary, historii, kultury, a także polityki.

Bp János Székely, biskup diecezji Szombathely na Węgrzech podkreślał ogromną rolę, jaką w rozwoju obu narodów związanych tysiącletnimi więzami przyjaźni odegrała wiara i zawierzenie Matce Bożej. Zaapelował do zgromadzonych pielgrzymów o wzajemną modlitwę za siebie i za tych, z którymi łączy nas historia i kultura. "Wiara to nasza wspólna sprawa. Wiara w narodzie umacnia się, kiedy widzimy naszych modlących się braci” – podkreślali Węgrzy.

Pielgrzymka jest też dziękczynieniem za 100-lecie niepodległości Polski. - Niepodległość Polski jest dla Węgrów szczególna wartością. Naród węgierski był jedynym w Europie, który naprawdę mocno i głęboko przeżył tragedię, kiedy państwowość została zlikwidowana – podkreśliła konsul generalna Republiki Węgierskiej w Krakowie dr hab. Adrienne Kórmendy. Konsul przypomniała starania węgierskiego społeczeństwa i polityczne i dyplomatyczne, a nawet zbrojne wspierające Polaków w ich drodze do niepodległości.

Reklama

Rok 1918r., w którym Polska odzyskała swoją niepodległość był niezwykle trudny dla Węgrów. W wyniku klęski w I wojnie światowej nastąpił rozpad monarchii austro-węgierskiej. Obszar państwa węgierskiego okrojono do niecałej jednej trzeciej terytorium sprzed wojny. - Jedyną pociechą w tamtym okresie dla Węgrów była świadomość, że ich bracia w wierze, Polacy, odzyskali swoją państwowość - dodała Adrienne Kormendy.

O godz. 12.00 sprawowana była uroczysta Msza św. Eucharystii przewodniczył bp József Tamás.

Bp József Tamás za wieloletnią współpracę z paulinami na ziemi węgierskiej i w Siedmiogrodzie, przyjaźń i przewodniczenie narodowym pielgrzymkom Madziarów na Jasną Górę został przyjęty do duchowej rodziny – konfraterni Zakonu Paulinów. To właśnie na terenie Siedmiogrodu w Rumunii znajduje się główne sanktuarium maryjne narodu węgierskiego w Csiksomlyó. Kult Matki Bożej w tym miejscu sięga roku 1567 r., kiedy to w darze wdzięczności dla Maryi za ocalenie wiary Węgrzy składają śluby wytrwania w wierze ojców.

W ramach VII Pielgrzymki Narodowej Węgrów w Sali Rycerskiej odbył się wernisaż wystawy pt. "Przenajświętsza Panienka, Patronka Węgrów", którą zorganizowała Galeria Kárpát-Haza w Budapeszcie.

Wicepremier Węgier Zsolt Semjén przypomniał pierwszego króla węgierskiego św. Stefana, który oddał kraj we władanie Matce Bożej nazywając Ją Królową, Orędowniczką, Patronką Węgier, a co znalazło wyraz także w węgierskiej konstytucji do czasu II wojny światowej. Zsolt Semjén podkreślił, że „kult maryjny na Węgrzech nie tylko nas duchowo wzbogaca, ale też przyczynił się do państwowości Węgrów”.

Pięćdziesięciu pięciu wybitnych artystów z Kotliny Karpackiej i diaspory węgierskiej z różnych stron świata poddało swojej interpretacji relacje Węgrów z Najświętszą Maryją Panną. Wystawa odwiedza kolejne miejsca w kraju i za granicą.

Dzięki tej ekspozycji, której celem jest dotarcie do społeczności węgierskiej na świecie, Instytut Badań Strategii Narodowej pragnie przybliżyć wiarę chrześcijańską oraz wartości narodowe, zainicjować reinterpretację wizerunki Najświętszej Maryi Panny, jego zakorzenienie w codziennym życiu społeczności, „co traktujemy jako warunek przetrwania narodu” – podkreślił w przewodniku po wystawie Szász Jenő, prezes Instytutu Badań Strategii Narodowej.

Wśród gości wernisażu był także metropolita częstochowski. Abp Wacław Depo zwrócił uwagę, że wspólnym fundamentem naszego braterstwa, naszego zjednoczenia jest wiara chrześcijańska i jest to dla obu narodów dziś „zadanie nie do utracenia”. - I dlatego dobrze – tłumaczył hierarcha - że jesteśmy razem, dlatego, że potwierdzamy społecznie, czy politycznie pewne związki i „wzajemne zapotrzebowanie na siebie” też na bazie kultury, a kultura stanowi o tożsamości narodu - mówił. - Wspólne dzieje nas zobowiązują, uczą na przyszłość, żeby być razem, żeby ocalać kulturę chrześcijańską i tę tradycję, która wspólnie niesiemy – podkreślił abp Depo.

Pielgrzymi z Węgier złożyli także kwiaty pod Epitafium Smoleńskim przed Kaplicą Matki Bożej, upamiętniającym ofiary katastrofy Smoleńskiej. Spotkali się na modlitwie przy figurze bł. Euzebiusza, założyciela paulinów w XIII wieku na Węgrzech, nazywanej „Studnią Bł. Euzebiusza – Przyjaźni Polsko-Węgierskiej”. W programie pielgrzymki znalazły się jeszcze: modlitwa różańcowa, Apel Jasnogórski, a po nim procesja różańcowa ze świecami, modlitewne czuwanie zakończy się około północy.

Jutro, tj. 27 czerwca, Węgrzy udadzą się do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. O godz. 11.00 w bazylice uroczystej Eucharystii przewodniczyć będzie abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski. Podczas Mszy św. poświęcony zostanie obraz Jezusa Miłosiernego namalowany na Węgrzech, który następnie odbędzie peregrynację w węgierskich parafiach.

28 czerwca odbędą się uroczystości w Tarnowie. Po Mszy św. w tarnowskiej katedrze nastąpi odsłonięcie Ławki Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, która stanie przy ul. Wałowej, obok pomnika Józefa Bema.

Tagi:
Jasna Góra 100‑lecie niepodległości Węgrzy

Bp Andras Veres: niezliczeni święci i władcy łączą narody Polski i Węgier

2019-03-23 19:25

apis / Kielce (KAI)

Niezliczeni święci i władcy łączą narody Polski i Węgier na przestrzeni wieków – wskazywał bp Andras Veres, przewodniczący Konferencji Episkopatu Węgier podczas uroczystej Eucharystii sprawowanej z okazji trwających obchodów Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej 23 marca w kieleckiej katedrze.

TER
Parafia katedralna

Mszy św. dziękczynnej za tysiąclecie przyjaźni narodów polskiego i węgierskiego przewodniczył biskup kielecki Jan Piotrowski. Koncelebrowali ją biskupi Andras Veres, i Marian Florczyk. Wzięli w niej udział prezydenci Andrzej Duda i Janos Ader. Odprawiona była w języku polskim z elementami węgierskiego i łaciny.

Przewodniczący KEP Węgier w homilii podkreślił, że Polska i Węgry mają wspólną historię kształtowania się państwowości przez chrześcijaństwo. Wymienił m.in.: św. Wojciecha powiązanego z założeniem Kielc, który jest otoczony szacunkiem także przez Węgrów, ponieważ został ochrzczony przez pierwszego króla Węgier świętego Stefana.

- Jednocześnie niezliczeni święci i władcy łączą nasze narody na przestrzeni wieków. Wspomnę tylko dwa przykłady: św. Kinga i św. Jadwiga. Na przemówieniu otwierającym kanonizacje św. Jadwigi Papież Jan Paweł II stwierdził, że była ona opiekunką Polski, Litwy, Rusi oraz Węgier. Moglibyśmy również wymieniać tutaj nazwiska niezliczonych władców i generałów, których nasi ludzie szanują wzajemnie i wspominają jako wielkich mistrzów naszej wspólnej historii – podkreślał biskup.

Hierarcha węgierski odwołał się nawet do znanego powiedzenia „Polak Węgier dwa bratanki i do szabli i do szklanki. Aby zuchy, oba żwawi niech im Pan Bóg błogosławi”. Otrzymał gromkie brawa od licznie zgromadzonych w katedrze.

Biskup zwrócił uwagę na to, że wartości wiary chrześcijańskiej zapewniały ludziom moc i odwagę, bez której nie mogliby przeciwstawić się siłom depczącym Kościół, religię i podstawowe prawa ludzkie, ale zagrożenie jednak nie zniknęło do dzisiaj.

-Chrześcijaństwo stało się najbardziej prześladowaną religią na świecie. Z badań wynika, że na świecie co pięć minut ginie jeden chrześcijanin. Ale smucimy się również z tego, że nasze wspólnoty religijne, w których nie ma bezpośredniego zagrożenia życia, są bardzo osłabione. W naszych krajach sekularyzacja i hedonizm są największym zagrożeniem dla wiary chrześcijańskiej. Niemniej jednak, lub nawet z tego powodu zacieśnijmy mocniej węzły naszej przyjaźni! Pomagajmy sobie nawzajem, aby wytrwać w wierze chrześcijańskiej – apelował ordynariusz.

Biskup kielecki Jan Piotrowski witając uczestników Mszy św. zwrócił uwagę na to, że katedra widziała już wiele wydarzeń, a dzisiejsza obecność prezydentów Polski i Węgier do nich należy i potwierdza przyjaźń między narodami. Zdaniem ordynariusza, jest to świadectwo, że przyjaźń polsko-węgierska trwa, ma się umacniać i być wzorem do zachowań ludzkich w obu społeczeństwach.

W Eucharystii uczestniczyli także przedstawiciele władz parlamentu polskiego i węgierskiego, władz państwowych, wojewódzkich, samorządowych i miejskich. Prezydenci Andrzej Duda i Janos Ader złożyli kwiaty przy tablicy smoleńskiej.

Po Eucharystii na kieleckim skwerze im. Szarych Szeregów pary prezydenckie odsłoniły popiersie jednego z najwybitniejszych węgierskich kompozytorów Beli Bartóka. Zapalono także znicze pod pomnikiem poświęconym harcerzom, którzy zginęli za Ojczyznę.

Węgierska para prezydencka zdecydowała się na prywatną część wizyty, podczas której odwiedziła sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu. W świętokrzyskim sanktuarium można zwiedzać wystawę pt. "Stosunki Polsko-Węgierskie od roku 1006 do współczesności w kontekście Świętego Krzyża".

Obchody Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej odbywają się w Kielcach w dniach od 21 do 24 marca z ich okazji zorganizowano w kieleckich placówkach kulturalno-artystycznych bardzo dużo imprez oraz wydarzeń, w tym m.in.: gala przyjaźni, występy artystyczne tancerzy, koncerty, spotkania literackie, konferencje naukowe, młodzieżowy turniej w piłkę ręczną, różnorodne wystawy, przeglądy filmów i prezentacje.

Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej został ustanowiony przez węgierski parlament jednogłośnie 12 marca 2007. Sejm polski przyjął analogiczną uchwałę 16 marca 2007 r. przez aklamację.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wezwani do zbawienia

2019-08-21 11:24

Ks. Jan Koclęga
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 25

Romolo Tavani – stock.adobe.com

Każdy człowiek – bez względu na miejsce zamieszkania na ziemi, swój status społeczny czy zawodowy – potrzebuje najbardziej podstawowych rzeczy do tego, aby żyć, takich jak tlen, woda czy pokarm. Nic nie ma większego znaczenia dla życia ludzkiego niż te podstawowe dobra – bez nich ciało umiera. Podobnie jest z wymiarem duchowym człowieka, który powołany do wieczności w Jezusie Chrystusie, jedynym Odkupicielu, jest wezwany do szczęścia w królestwie Bożym. Wezwani do zbawienia są wszyscy ludzie. Prorok Izajasz wyraźnie mówi w pierwszym czytaniu o powszechnej woli zbawczej Boga, który pragnie szczęścia każdego człowieka. Dlatego wezwanie dzisiejszego Psalmu odnosi się do nas, abyśmy całemu światu głosili Ewangelię – dobrą nowinę o zbawieniu.

Autor Listu do Hebrajczyków czyni nam wyrzut: „(...) zapomnieliście o upomnieniu, z jakim się zwraca do was, jako do synów: «Synu mój, nie lekceważ karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje»”. Tak więc problemy i trudne doświadczenia tego świata nie mogą przesłaniać nam perspektywy wiecznego zbawienia. Pan Jezus uczy nas w dzisiejszej Ewangelii, abyśmy byli wierni Bożemu Prawu, by nie iść na skróty, przez szeroką bramę „wszystko mi wolno”. Mówi: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli”. Im ktoś więcej otrzymał łask i możliwości uświęcenia i dawania świadectwa prawdy Ewangelii, od tego więcej będzie wymagane.

My, którzy przez chrzest święty jesteśmy już synami królestwa Bożego, mamy obowiązek wobec Boga i ludzi wydania wielkich owoców wiary i miłości, bo w przeciwnym razie przestrzega nas Chrystus: „Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi”.

Bóg w swoim Miłosierdziu pragnie zbawienia wszystkich ludzi, w Synu Bożym jest odkupienie każdego człowieka, ale zbawienie zależy od osobistego przyjęcia odkupienia w Jezusie Chrystusie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W obronie naszej Matki i Królowej

2019-08-25 21:16

Magda Nowak

W wigilię uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, 25 sierpnia głównymi ulicami miasta przechodzi procesja maryjna na Jasną Górę z udziałem duchowieństwa, mieszkańców Częstochowy i pielgrzymów z terenu archidiecezji. Tradycyjnie procesję poprzedzają nieszpory odprawiane w archikatedrze.

M. Sztajner/Niedziela

– Poprzez macierzyńską obecność Maryi Kościół nabiera szczególnej pewności, że żyje życiem Chrystusa Zbawiciela, że żyje tajemnicą odkupienia i uzyskuje także tę jakby doświadczalną pewność, że jest po prostu domem każdego człowieka – mówił podczas nieszporów abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Wskazał również na Maryję jako na znak nadziei, Ona jest Tą, która zachęca by mieć odwagę uwierzyć na nowo Bogu i śmiało spojrzeć w oczy Chrystusa. – Pragniemy w tej właśnie modlitwie i w naszej procesji, która jest zawsze rodzajem świadectwa, podziękować Bogu za dar Matki.

Zobacz zdjęcia: Procesja z Obrazem Matki Bożej z Archikatedry Częstochowskiej na Jasną Górę

Pragniemy prosić Go, aby postawił Maryję na naszej drodze jako światło, które pomaga nam, abyśmy my stali się światłem dla tych, którzy jeszcze trwają w ciemnościach grzechu – podsumował.

W procesji pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego abpa Wacława Depo, uczestniczyli kapłani: z biskupem seniorem Antonim Długoszem, biskupem pomocniczym Andrzejem Przybylskim, kapitułą Bazyliki Archikatedralnej; osoby życia konsekrowanego, duża rzesza wiernych, członkowie ruchów i bractw archidiecezji, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie oraz pielgrzymi.

Uwieńczeniem modlitwy była Msza św. celebrowana na jasnogórskim Szczycie, będąca jednocześnie ostatnią nowennową Eucharystią przed jutrzejszą uroczystością. Kazanie do zebranych wygłosił bp diecezji sosnowieckiej Grzegorz Kaszak. Słowa rozważania skupił na trwających w Polsce aktach profanacji wizerunku Matki Bożej. – W trosce o szacunek dla naszej Królowej i o dobrobyt naszej ukochanej ojczyzny nie możemy milczeć, tylko na różne sposoby musimy wyrazić swój sprzeciw przeciwko tym skandalicznym zachowaniom oraz podejmować czyny pokutne, by zadośćuczynić Panu Bogu za bluźnierstwa wobec Maryi i Jego osoby – mówił.

– Pytamy autorów i uczestników ataków na Przenajświętszą Panią: Cóż złego zrobiła wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli. Maryja jest Matką Boga i naszą Matką, którą bardzo szanujemy i kochamy. Tymi haniebnymi czynami obrażacie także nasze uczucia religijne. Dlatego nie ma i nigdy nie będzie naszego przyzwolenia na takie niedopuszczalne zachowanie – zaznaczył abp Grzegorz Kaszak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem