Reklama

12 sierpnia jeden z największych odpustów maryjnych w Polsce

2018-08-05 10:55

md / Kalwaria Zebrzydowska (KAI)

Julia A. Lewandowska

Mszą św. o Matce Bożej Kalwaryjskiej i procesją Współcierpienia NMP z bazyliki do Domku Matki Bożej rozpocznie się 12 sierpnia w Kalwarii Zebrzydowskiej coroczny odpust Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Potrwa on cały tydzień. Rocznie przybywa do Kalwarii Zebrzydowskiej blisko 2 mln pielgrzymów z kraju i zagranicy.

Inauguracji tygodnia odpustowego przewodniczyć będzie bp Damian Muskus OFM. Odprawi Mszę św., po której odbędzie się procesja Współcierpienia NMP z bazyliki do Domku Matki Bożej. Stałymi elementami uroczystości odpustowych są codzienne obchody dróżek kalwaryjskich przez kompanie, nieszpory z kazaniem oraz Godzinki i Msza św. po porannym odsłonięciu cudownego obrazu Matki Bożej, a także Msza św., różaniec i Apel Jasnogórski przed zasłonięciem.

Podczas Mszy św. w poniedziałek wierni modlić się będą w intencji chorych i cierpiących. Wieczorem odbędzie się modlitewne czuwanie fatimskie w bazylice z Akatystem ku czci NMP. We wtorek odbywać się będą modlitwy w intencji rodzin.

W środę, kiedy przypada uroczystość Wniebowzięcia NMP, kalwaryjscy pielgrzymi modlić się będą w intencji ojczyzny, w stulecie odzyskania niepodległości, a w czwartek – w intencji Kościoła, Ojca Świętego oraz o nowe powołania kapłańskie i zakonne. Dzień zakończy się Mszą św. koncelebrowaną przez bernardyńskich misjonarzy i wieczorem misyjnym oraz koncertem zespołu Lubelska Federacja Bardów.

Reklama

W piątek odbędą się uroczyste obchody odpustu Matki Bożej Kalwaryjskiej. Nieszpory przy kaplicy Domku Matki Bożej odprawi Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio. Homilię wygłosi bp Leszek Leszkiewicz z Tarnowa. Potem rozpocznie się procesja Pogrzebu Matki Bożej, zakończona Mszą św. przy kościele Grobu Matki Bożej pod przewodnictwem metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego.

Sobota w czasie sierpniowego odpustu jest tradycyjnie Dniem Młodych. Po południu na dróżkach odbędzie się Droga Krzyżowa dla młodzieży, a wieczorem nabożeństwo i procesja światła na wzgórzu Ukrzyżowania z udziałem Ruchu Czystych Serc. Po niej bp Jan Szkodoń będzie przewodniczył Mszy św. koncelebrowanej przez wyświęconych w tym roku kapłanów. Zaplanowano również spotkanie z dr inż. Jackiem Pulikowskim oraz koncert Agnieszki Cudzich z zespołem. Dzień ten będzie zwieńczeniem inicjatywy #marzenieKaroliny – pielgrzymki młodych z relikwiami bł. Karoliny Kózkówny z sanktuarium w Zabawie.

Centralne uroczystości odpustowe celebrowane będą w niedzielę. O godz. 6.30 odprawiona zostanie Msza św. przy kościele Grobu Matki Bożej w intencji wszystkich pielgrzymów kalwaryjskich, a po niej odbędzie się uroczysta Procesja Wniebowzięcia NMP. Zakończy ją Msza św., której o 11.00 przy ołtarzu polowym przewodniczyć będzie abp Józef Michalik. Wieczorem odbędą się nieszpory i procesja z figurą Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej po placu Rajskim.

Sanktuarium pasyjno-maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej jest najstarszą i największą w Europie kalwarią. Kalwaria Zebrzydowska była ulubionym miejscem modlitwy św. Jana Pawła II. Od najmłodszych lat Karol Wojtyła przybywał tu ze swoim ojcem z pobliskich Wadowic. Pielgrzymował również jako kapłan i arcybiskup, a także dwukrotnie (w 1979 i 2002 r.) jako papież.

Rocznie przybywa do Kalwarii Zebrzydowskiej blisko 2 mln pielgrzymów z kraju i zagranicy.

Tagi:
odpust

Reklama

Odpust św. Andrzeja Boboli na wrocławskich Kuźnikach

2019-05-16 23:03

Anna Majowicz

16 maja wspominamy męczeńską śmierć św. Andrzeja Boboli. Wśród parafii, które przeżywały dziś odpust parafialny była wspólnota z wrocławskich Kuźnik.

Anna Majowicz
Sumie odpustowej przewodniczył ks. Marcin Werczyński

- Stoimy dziś przy Chrystusowym ołtarzu świadomi wyjątkowości tej chwili. To dziś nasza wspólnota parafialna przeżywa swoje największe święto, dzień odpustu parafialnego. Stajemy pełni wdzięczności Bogu, że w tej wspólnocie, w tym miejscu i czasie możemy wspólnie przywoływać wstawiennictwa naszego patrona, św. Andrzeja Boboli. Niech dobry Bóg wysłucha naszych błagań, przyjmie nasze dziękczynienia i przez ręce naszego patrona obdarzy łaskami – powitał zebranych wikariusz parafii, ks. Grzegorz Kożak. Kapłan wspomniał, że do odpustu parafialnego wierni przygotowywali się licznymi spotkaniami i zasłuchaniem w słowo, które przez ostatnie trzy dni kierował do nich ks. Marcin Werczyński, prefekt alumnów Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu.

Ksiądz Marcin przewodniczył także Sumie odpustowej. W homilii pięknie mówił o duchowym testamencie, który pozostawili nam przodkowie. – Byli pierwsi i jedyni, gdy pod Grunwaldem dowodzeni przez Jagiełłę, ze słowami Bogurodzica na ustach i w sercu, stawiali zwycięski opór Krzyżakom. Byli pierwsi i jedyni, gdy do rycerskich pancerzy przytwierdzili skrzydła, pióra i stworzyli pancerną husarię broniącą nie tylko najjaśniejszej Rzeczypospolitej, ale także i chrześcijańskiej Europy. Ale byli też pierwsi i jedyni, którzy zaczęli krzyczeć ,,liberum veto” i pogrążali kraj w chaosie. Byli pierwsi w Europie, a drudzy na świecie, gdy uchwalali konstytucję ginącego państwa. Byli pierwsi i skuteczni, gdy stawiali opór Czerwonej Rewolucji, która próbowała zalać Europę. Byli pierwsi i jedyni, kiedy zaczęli tworzyć struktury podziemnego państwa. Najpierw w czasie powstania styczniowego, a później już w dojrzałej formie w czasie II wojny światowej tworząc Polskie Państwo Podziemne. Polacy. Naród o długiej i pięknej historii przeplatanej nielicznymi, czarnymi kartami. Naród, który nie tak dawno przeżywał 1050 rocznicę swojego chrztu, wejścia w grono państw chrześcijańskich. Naród, który nie tak dawno przeżywał 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Naród, który przez ponad 1000 lat zbierał piękne tradycje i pielęgnował je. I dziś te tradycje są jego dziedzictwem. I kiedy drodzy stajemy w obliczu całej tej spuścizny, warto spojrzeć w ten duchowy testament, który pozostawili nasi przodkowie. A ten testament zasadza się na dwóch filarach. Na wierze i wierności – mówił ks. Marcin Werczyński. Wiara, jak dodał, na przestrzeni stuleci kształtowana i przekazywana była przez tysiące kapłanów, którzy swoim życiem pokazywali, co to znaczy kochać i realizować Chrystusowe przykazania. - Do tych wielkich kapłanów zaliczyć można: Karola Wojtyłę, Stefana Wyszyńskiego, Jerzego Popiełuszkę, Piotra Skargę, a także Andrzeja Bobolę, któremu dzisiaj oddajemy cześć. Największą jego troską było zdobywanie dusz ludzkich dla Boga. Dlatego od samego początku kapłańskiej drogi tak bardzo pragnął, aby ludzie usłyszeli o Chrystusie i by się przejęli tą dobrą nowiną, by trafiła do ich serc. Pragnął, aby wiara wypełniała serca, bo wiara przeżywana sercem ma wielką siłę. Wielką siłę duchowego oddziaływania. Do końca służył Chrystusowi, miłości, której powierzył życie. Przez swoją niezłomną postawę, żarliwość i płomiennego ducha, którego miał w swoim sercu i którego zapalał w innych sercach, dzisiaj jest patronem Polski – zauważył kaznodzieja.

Zobacz zdjęcia: Odpust św. Andrzeja Boboli na wrocławskich Kuźnikach

Co ciekawe w święto patronalne wspólnoty na Kuźnikach, urodziny obchodzi jej proboszcz, ks. prał. Bolesław Szczęch RM. - Dziś celebrujemy nasze parafialne święto i za pośrednictwem naszego patrona, św. Andrzeja Boboli dziękujemy Bogu za naszą wspólnotę parafialną, za świątynię i posługujących wśród nas kapłanów, a w szczególności otaczamy naszą modlitwą, wdzięcznością i troską jubilata, ks. proboszcza Bolesława Szczęcha, który obchodzi 73 urodziny w 48. roku swojego kapłaństwa. 30 lat poświęcił budowie naszej wspólnoty. Pragniemy za pośrednictwem naszego patrona podziękować dobremu Bogu za naszego duszpasterza i gorąco prosimy w modlitwie o potrzebne łaski, których Bóg udziela według potrzeb wiary i nieskończonej mądrości – życzyli proboszczowi przedstawiciele parafii. Skierowali także słowa wdzięczności w stronę ks. Marcina. - Czcigodny księże Marcinie wyrażamy wdzięczność za duchowe przygotowanie nas do godnego przeżywania odpustu parafialnego. Twoje homilie były jak wykłady na wyższej uczelni, których przedmiotem zagadnienia było życie. Zapewne wielu z nas pamięta z czasów akademickich, że niektóre sale wykładowe były pełne, a niektóre świeciły pustkami. My przychodziliśmy licznie, aby posłuchać o czym mówisz i jak mówisz. Dziękujemy księże Marcinie, za pełne ciepła słowa o matkach. Dziękujemy za pełne przemyśleń słowa o cierpieniu, chorobie, doświadczeniach życiowych, modlitwie i wzajemnych relacjach. I na koniec dziękujemy za zadanie domowe, abyśmy patrząc na św. Andrzeja Bobolę przyjęli testament życiowy, a w nim wierność ojczyźnie i poszanowanie jej prawdziwych wartości. Obyśmy ten testament nie tylko przyjęli i zachowali, ale również przekazali go młodemu pokoleniu. Z serca wielkie Bóg zapłać!

Msza św. zakończyła się  procesją eucharystyczną wokół świątyni. Po procesji i błogosławieństwie ucałowano relikwie św. Andrzeja Boboli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież, który niestrudzenie podążał za swoim Mistrzem

2019-05-18 19:17

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska


Ojciec Święty Jan Paweł II na spacerze w górach Lorenzago, lipiec 1987

- Postawcie na Chrystusa. Zaufajcie Mu. Tylko On ma słowa życia wiecznego. To On jest skałą, na której możemy i powinniśmy budować dom naszego życia. Nikt i nic nie zastąpi nam Jezusa Chrystusa. O tym przypominał nam zawsze i dobitnie Jan Paweł II, a dzisiaj przypomina nam w swoich rodzinnych Wadowicach. - mówił kardynał Stanisław Dziwisz w Kościele Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny Wadowicach, gdzie sprawował Mszę św. z okazji 99. rocznicy urodzin Jana Pawła II. W Eucharystii wzięła udział m.in. młodzież ze szkół i placówek, które noszą imię Świętego Papieża.

W homilii, kardynał zauważył, że 99 lat temu Wadowice były spokojnym miasteczkiem, w którym mieszkańcy cieszyli się z daru odzyskanej wolności. Na horyzoncie pojawiło się widmo bolszewickiego zagrożenia, które powstrzymał „cud nad Wisłą” w 1920 roku. W tym czasie urodził się Karol Wojtyła, przyszły papież i duchowy przywódca świata przełomu drugiego i trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa.

– Znamy drogę osiemdziesięciu pięciu lat życia Karola Wojtyły. Droga ta rozpoczęła się w Wadowicach, a dobiegła kresu 2 kwietnia 2005 roku w Watykanie. Jak on sam powiedział podczas ostatniej wizyty w Wadowicach: „Tu, w tym mieście, w Wadowicach, wszystko się zaczęło. I życie się zaczęło, i szkoła się zaczęła, studia się zaczęły i teatr się zaczął. I kapłaństwo się zaczęło”.

Kardynał przypomniał, że po opuszczeniu Wadowic, Jan Paweł II studiował polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, a w czasie II wojny światowej pracował w kamieniołomie Solvay, gdzie ostatecznie utwierdził się w swoim kapłańskim powołaniu. 16 października 1978 roku został wybrany Biskupem Rzymu i pasterzem całego Kościoła.

– Co sprawiło, że urodzony w Wadowicach człowiek wyrósł na duchowego przywódcę współczesnego świata? W czym tkwi sekret jego niezwykłej, fascynującej osobowości, jego dokonań i niezmordowanej służby? Karol Wojtyła spotkał w swoim życiu niezwykłego Mistrza, a był nim i jest sam Jezus Chrystusem.

Papieski Sekretarz, odnosząc się do Ewangelii, w której zmartwychwstały Jezus trzykrotnie pytał Piotra o miłość, podkreślił, że Jan Paweł II wyznał pod koniec życia, że od początku swojego pontyfikatu odbywał się w jego sercu podobny dialog.

– Jan Paweł II podejmował swoje zadania do końca. Nawet wtedy, gdy opuszczały go siły. Nawet wtedy, gdy już nie mógł mówić. Wtedy, pośrodku cierpienia, doświadczając niemocy, jeszcze bardziej i donioślej przemawiał całą swoją postawą, swoją wiernością, swoim oddaniem Jezusowi Chrystusowi i Jego Kościołowi.

Kardynał zaznaczył, że Ojciec Święty Benedykt XVI i Ojciec Święty Franciszek wynieśli Jana Pawła II do chwały ołtarzy przez beatyfikację i kanonizację, a miliony chrześcijan na całym świecie zwracają się przez jego wstawiennictwo do Boga.

– Św. Jan Paweł II jest obecny w wierze i świadomości współczesnego Kościoła. On cały czas przemawia, naucza i wskazuje drogę.

Kończąc homilię, kardynał zachęcał młodych do poznawania dziedzictwa Świętego Papieża i inspirowania się jego postawą.

– Przed nami nowe wyzwania, nowe zadania. Warto je podejmować, wkraczając w świat ludzi dojrzałych, w świat odpowiedzialności za innych i służby. Warto iść sprawdzoną drogą żarliwej miłości Boga i człowieka – drogą, która przyjmowała kształt służby, i którą szedł patron waszych szkół – św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jubileusz Uniwersytetu Trzeciego Wieku w PWT

2019-05-19 09:49

Anna Majowicz

Mszą św. w katedrze wrocławskiej zainaugurowano obchody jubileuszu 10-lecia Uniwersytetu Trzeciego Wieku (UTW) w Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. Eucharystii przewodniczył ks. prof. dr hab. Włodzimierz Wołyniec, rektor PWT.

Anna Majowicz
Uroczystości na PWT

W homilii kapłan nawiązał do liturgii Słowa Bożego, w której Jezus mówił o dziełach <<Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie - wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!>>

- Bóg chce dokonywać swoich dzieł poprzez ludzi. Święty Tomasz z Akwinu mówi, że ,,znakiem wielkiej mocy jest to, że ktoś nie tylko przez siebie, lecz także przez innych dokonuje wielkich rzeczy”. I tak właśnie Bóg chce okazywać swoją moc. Działając nie tylko sam, ale również poprzez nas. I musimy być Mu za to wdzięczni. To, co się dokonuje w naszym życiu, w naszej codzienności, to także działanie Pana Boga poprzez nas. Jeśli wykonujemy nasze codzienne dzieła wkładając w nie swoje serce, swoją miłość, to współdziałamy razem z Bogiem. Przemieniamy naszą codzienność, naszą rzeczywistość. On chce działać poprzez nas. Mamy być przedłużeniem Jego rąk, aby w tym świecie, w naszym życiu codziennym dokonywał swoje wielkie dzieła – mówił w homilii ks. prof. dr. hab. Włodzimierz Wołyniec.

Zobacz zdjęcia: Jubileusz Uniwersytetu Trzeciego Wieku we Wrocławiu

Po Eucharystii wraz z dyrektorem UTW, ks. Henrykiem Szelochem, abp seniorem Marianem Gołębiewskim, ks. Aleksandrem Radeckim i innymi zaproszonymi gośćmi, hierarcha wziął udział w drugiej części uroczystości, w auli PWT.

- Dzisiejszy dzień jest dniem szczególnym. 99 lat temu, 18 maja w Wadowicach urodził się patron naszego Uniwersytetu, św. Jan Paweł II. Chcieliśmy, by dziś był wśród nas, dlatego do auli PWT przyniesione zostały Jego relikwie – zaznaczył na początku spotkania ks. Henryk Szeloch. Dyrektor UTW witając gości dodał, że w Uniwersytecie Trzeciego Wieku w PWT nigdy nie brakowało słuchaczy. - Mamy ponad 600 absolwentów, którzy opuścili już nasz Uniwersytet, ale na ich miejsce przyszli nowi. To pokazuje potrzebę serca, aby poznawać Pana Boga właśnie w tej perspektywie akademickiej – mówił. 

Po modlitwie głos zabrał rektor PWT. - Uniwersytet Trzeciego Wieku im. Jana Pawła II ma coś szczególnego, wyjątkowego do zaoferowania na polu akademickim naszego miasta. To przede wszystkim prawda o Panu Bogu. Tutaj, w Papieskim Wydziale Teologicznym chcemy mówić o Panu Bogu, chcemy Go poznawać, tak jak On nam siebie objawił. To bardzo ważne dla nas, ludzi wierzących i dla każdego człowieka, by poznać prawdziwy obraz Boga. Wiemy, że każdy z nas został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. I w związku z tym poznając rzeczywiście kim jest i jaki jest Bóg, tak naprawdę poznajemy siebie samych. Tę prawdę podkreślił św. Jan Paweł II w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski – mówił ks. prof. Włodzimierz Wołyniec.

Głos zabrał także ks. abp senior Marian Gołębiewski. - Tak się złożyło, że 10 lat temu przypadł mi ten zaszczyt erygowania Uniwersytetu Trzeciego Wieku w PWT. Wtedy kierowałem się intuicją, nie wiedząc jeszcze w jakim kierunku pójdzie działalność tego Uniwersytetu, jakie będą trudności, a jakie pozytywne strony tej instytucji i w jakim kierunku rozwiną się studia. Teraz już wiemy - chodzi o poznanie prawdy. Tej prawdy, której na imię Bóg. Bo prawda w chrześcijaństwie ma charakter osobowy. Chrystus powiedział przecież <<Ja jestem drogą, prawdą i życiem >>. Każdy z Państwa wykonywał jakiś konkretny zawód, miał swoje określone studia, nieraz bardzo precyzyjne, szczegółowe, techniczne. Ale w pewnym momencie życia człowiek chce przeżywać prawdę w sposób egzystencjalny, dlatego szuka pewnej syntezy. Chcemy mieć szersze spojrzenie na to wszystko, czego się uczyliśmy i co osiągnęliśmy, aby wejrzeć raz jeszcze w świetle tej prawdy, którą piszę się przez duże P. Dlatego Uniwersytet Trzeciego Wieku jest nam dziś bardzo potrzebny. Tu otwierane są nasze umysły na transcendencję – mówił abp senior, życząc, by 10 lat działalności Uniwersytetu, było pierwszym etapem do dalszej jego pracy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem