Reklama

Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili...

2018-08-07 18:36

Monika Deska

Piotr Bendkowski

W minonioną pierwszą sobotę, 4 sierpnia 2018r. na Skwerze Sokołów odbyła się ósma już w tym roku Nowenna Częstochowska. Pomimo upału grupa mieszkańców miasta i okolic modliła się w intencji obrony prawa do życia dla dzieci poczętych oraz przebłagalnie za grzechy aborcji.

Tym razem modlitwę poprowadzili przedstawiciele Archidiecezjalnego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin „Nazaret” wraz z ks. Robertem Grohsem. Byli też obecni członkowie grup dla Intronizacji Chrystusa Króla, osoby które usłyszały apel w Radiu Jasna Góra o potrzebie modlitwy w intencji uznania świętości życia oraz organizatorzy z częstochowskiego oddziału Fundacji Pro – Prawo do Życia.

Ksiądz Grohs prowadząc rozważania różańcowe podkreślał, że nie można trwać w obojętności na zabijane życie, które jest przecież istotą ludzką od momentu poczęcia. Przeprowadził modlących się poprzez fragmenty z życia Jezusa, Maryi i Józefa jako wzoru rodziny.

Reklama

Na koniec powtórzył trzykrotnie zawołanie: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Po czym odczytano wspólnie słowa Jezusa z Ewangelii widniejące na plakacie ukazującym dziecko zabite w wyniku aborcji - "wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili".

Marta Kluczniak z Duszpasterstwa Rodzin "Nazaret" podkreśliła w rozmowie, że sprawa prawnej ochrony życia dzieci poczętych jest dla niej bardzo ważna. Jak przyznała, zwykłą głupotą jest stanowisko, że dzieci niepełnosprawne powinny być zabijane w łonach matek na życzenie rodziców.

Piotr Bendkowski

Żeby poprawić stan świadomości przechodniów na temat wartości ludzkiego życia od poczęcia, przedstawiciele "Nazaretu" wraz księdzem Grohsem rozdawali ulotki Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia.

Hasło ulotki na tle 3,5 miesięcznego płodu głosiło, że "Każde poczęte dziecko ma prawo do życia! Każde bez wyjątku". Broszura zawierała dane naukowe potwierdzające biologiczny i medyczny stan wiedzy, że życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia.

Ta prawda jest przekazywana w encyklopediach dla dzieci, podręcznikach szkolnych, skryptach dla studentów, w ulotce były przytoczone cytaty z tych źródeł. Podano wypowiedzi profesorów nauk medycznych i przyrodniczych.

Oto jedna z nich. prof. dr med. J. Lejeune (b. kierownik Katedry Genetyki na Uniwersytecie im. R. Descartesa w Paryżu): „Dzięki nadzwyczajnemu postępowi techniki wtargnęliśmy do prywatnego życia płodu (…) Przyjęcie za pewnik faktu, że po zapłodnieniu powstaje nowa ludzka istota nie jest już sprawą upodobań czy opinii. Ludzka natura tej istoty od chwili poczęcia do starości nie jest metafizycznym twierdzeniem, ale zwykłym faktem doświadczalnym”, (miesięcznik „Wiedza i życie”, nr 11 z 1986, s.8).

Z kolei dr med. A. Marcinek pisze: „W wyniku zapłodnienia powstaje w pełni genetycznie uformowany nowy człowiek, którego rozwój dokonuje się w czasie życia ludzkiego. Tak więc embrion, płód noworodek, niemowlę, dziecko, dorosły, starzec to określenia poszczególnych etapów rozwoju życia człowieka”.

W ślad za Św. Janem Pawłem II częstochowscy wolontariusze z Fundacji Pro -Prawo do Życia modlili się z różnymi grupami modlitewnymi z archidiecezji częstochowskiej pod plakatem ze zdjęciem dziecka z aborcji – wymownie, jak pod krzyżem…

Plakat poruszał sumienia, pokazywał jak wygląda człowiek skrzywdzony wyrzuceniem z łona matki.

Wolontariusze fundacji podkreślali, że ten przekaz jest bardzo potrzebny, póki w polskich szpitalach na porzadku dziennym zabija się średnio troje dzieci dziennie. - Nie możemy się tym nie interesować, tego nie pokazywać i nie wołać w imieniu zabijanych - mówili wolontariusze Fundacji.

Ukrzyżowanym jest w tym przypadku zdjęcie niewinnej ofiary aborcji, wysoko ponad głowami modlących się. Przykuwało uwagę, budziło zastanowienie, świadomość, współczucie... Wielu ludzi podchodziło, przeżegnywało się i oddawało hołd ofierze jaką widziało na zdjęciu. Dwie osiemdziesięcioparoletnie mieszkanki pobliskiej ulicy dołączyły przychodząc specjalnie na tę modlitwę mimo upału, mówiąc, że nie mogło ich tu zabraknąć. Inny przechodzień dołączył choć na dziesiątkę różańca.

Zupełnie jak na Golgocie podczas ukrzyżowania Jezusa Chrystusa, podobnie i modlący się ludzie obserwowali, że przechodnie podzielili się na trzy grupy.

Grupę współczujących niewinnie zabijanym dzieciom (jest ich garstka), uświadomionych i szanujących fakt, że człowiek jest człowiekiem od poczęcia i trzeba go chronić. Grupę obojętnych idących dalej, zaprzeczających faktowi człowieczeństwa embrionu oraz zaciekle potępiających obronę dzieci poczętych, szydzących z nich jako z problemu do szybkiego usunięcia.

Te trzy grupy… pod krzyżem: współczucie, obojętność i żądza śmierci. I ufne, wytrwałe wołanie różańcem świętym do Boga najwyższego poprzez Maryję przebłagalnie jak Jezus wołał „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą co czynią” i błagalnie o nawrócenie narodu Polskiego. Żeby Bóg wzbudził wiarę i wszystko wytłumaczył, przemienił ich serca. Aby stało się jasne, że życie ludzkie jest faktem od poczęcia i mamy je chronić. Mamy też chronić rodziny i matki przed traumą aborcji, która je dosięga.

Do której z tych grup obecnie należą Polacy w kwestii zezwolenia na zabijanie dzieci podejrzewanych o chorobę lub chorych? Prawo w Polsce dopuszcza aborcję na życzenie z przesłanek eugenicznych, mimo Konstytucji RP, która zapewnia każdemu obywatelowi prawną ochronę życia.

Ma to zmienić wniesiona do Sejmu w listopadzie 2017r. poprawka zakazująca aborcji eugenicznych. Poprawka odłożona do teraz na półkę, krytykowana przez Biuro Analiz Sejmowych i spychana przez Komisję Polityki Społecznej i Rodziny. Działania większości polityków wskazują, że nie uda się obronić dzieci w Polsce. Dlatego wytrwała modlitwa jest potrzebna, by to Bóg mocą swojej świętej opatrzności dodał im odwagi i ustanowił prawo chroniące ludzkie życie.

Organizatorzy Nowenny Częstochowskiej zachęcają by razem z nimi walczyć o świętość życia poczętego modlitwą różańcową w domu lub w każdą pierwszą sobotę miesiąca.

Wszyscy uczestnicy modlitewnych spotkań są pewni, że dzięki wspólnej modlitwie, zmieni się stosunek wielu częstochowian do tematu aborcji. Modlitwa odniesie zamierzony cel.

Tagi:
Częstochowa nowenna

Nowenna do Matki Bożej Częstochowskiej trwa

2019-08-22 14:01

Marian Florek

Na Jasnej Górze trwają przygotowania duchowe do uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej, która to uroczystość będzie miała miejsce w dniu 26 sierpnia br.

Marian Florek

Rozważania nowennowe każdego dnia głosi o. Michał Lukoszek, wikariusz generalny Zakonu Paulinów. Pretekstem treści rozważań homilety jest 40 rocznica pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski i na Jasną Górę i pierwsze słowa jakie wypowiedział do zgromadzonych, że przybywa tutaj jako człowiek zawierzenia. I ta deklaracja – jak mówi w rozmowie z „Niedzielą” o. Sebastian Matecki – zawiodła go do świętości. I tę właśnie drogę św. Jana Pawła II wskazuje w swoich homiliach o. Lukoszek, jako drogę każdego z nas.

O. Sebastian Matecki w imieniu ojców paulinów serdecznie zaprasza w kolejne dni do odwiedzenia Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze. Msza św. przez kolejne dziewięć dni nowennowych gromadzi pielgrzymów z poszczególnych częstochowskich i podczęstochowskich parafii, wszak jest to też święto samej Częstochowy. Przed Mszą św. pielgrzymi mogą zobaczyć na telebimie fragmenty pobytu Jana Pawła II na Jasnej Górze przed 40 laty.

Msze św. w czwartek 22 VIII i piątek 23 VIII są o godz. 18.30, a w sobotę 24 VIII i niedzielę 25 VIII o godz. 19.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Włochy: w wyniku trzęsienia ziemi w Toskanii uszkodzone kościoły

2019-12-10 11:09

ts (KAI) / Florencja

Trzęsienie ziemi, jakie 9 grudnia nawiedziło okolice Florencji, spowodowało uszkodzenia w licznych kościołach. Według relacji arcybiskupa Florencji, kard. Giuseppe Betoriego, najbardziej dotknięta jest parafia Barberino koło Mugello. W tej miejscowości odległej od Florencji o 30 km znajdowało się epicentrum trzęsienia.

shotscreen

- W Barberino została poważnie uszkodzona plebania i kolumnada kościoła św. Sylwestra, szkody widoczne są też na fasadzie świątyni, powiedział kard. Betori w rozmowie z włoską agencją katolicką SIR. Dodał, że teraz trzeba wynieść z wnętrza kościoła w bezpieczne miejsce dzieła sztuki i szybko znaleźć miejsce zastępcze, w którym można będzie sprawować nabożeństwa. W tej samej miejscowości w cerkwi należącej do Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego runął drewniany strop.

- W stolicy Toskanii, Florencji, nie odnotowano dotychczas strat ani w budynkach publicznych, ani w prywatnych, powiedział SIR burmistrz miasta, Dario Nardella. Także nadzór budowlany florenckiej katedry uspokaja w rozmowie z mediami, że trzęsienie ziemi w okolicach Florencji nie uszkodziło zabytkowych budowli: kopuł Brunelleschiego, sama katedra, wieża zaprojektowana przez Giotta oraz baptysterium są nietknięte.

Trzęsienie ziemi o sile 4,5 stopnia nawiedziło Toskanię we wczesnych godzinach porannych 9 grudnia. Według doniesień mediów nie odnotowano ofiar w ludziach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najświętsza Maryja Panna z Guadalupe

2019-12-11 20:58

O. Gabriel Garcia

Aztecy zaczęli się tam osiedlać w roku 1325. Tenochtitlan (obecnie miasto Mexico) było wyspą na jeziorze Texcoco. W listopadzie 1519 r. wraz ze swoim wojskiem zdobył je Hiszpan Hernan Cortes.

Graziako/Niedziela

Musiał jednak toczyć boje aż do 13 sierpnia 1521 r., nim zwyciężył ostatniego króla Azteków - Guatemoca. Azteccy mieszkańcy byli przerażeni tą klęską i zachłannością Hiszpanów. Między tymi dwoma narodami istniały olbrzymie różnice w kulturze, mowie, religii i zwyczajach. Trudno było znaleźć wspólny język. Zwycięzcy siłą zmuszali Azteków do przyjęcia wiary katolickiej. Byli jednak również i tacy misjonarze, którzy próbowali wprowadzić nową religię w sposób pokojowy i przy pomocy dialogu. 10 lat po hiszpańskim podboju miały miejsce objawienia Matki Bożej w Guadelupe. Przytaczamy tekst tubylca Nicana Mopohuna, przypisany Antoniemu Valeriane, jako najbardziej wiarygodny i dokładny oraz posiadający historyczną wartość.

Objawienie

9 grudnia 1531 r., w sobotni poranek, Dziewica ukazała się Juanowi Diego, tubylcowi z Cuauhtitlan, świeżemu konwertycie, ochrzczonemu krótko przed tym zdarzeniem. Juan Diego był w drodze na lekcję religii i gdy znajdował się w pobliżu wzgórza Tepeyac, doszedł go przepiękny śpiew ptaków. Nagle ptaki przestały śpiewać, a on usłyszał ze wzgórza głos wołający go po imieniu: „Juanito, Juan Diegnite”. Ujrzałem Panią o ponadnaturalnej piękności. Jej suknia błyszczała jak słońce. Głaz, na którym stały jej stopy, wyglądał jak z kamieni szlachetnych, a ziemia błyszczała jak tęcza. W tym pierwszym objawieniu Dziewica wyraziła Juanowi swe życzenie wybudowania kościoła na wzgórzu Tepeyaca. Juan Diego udał się natychmiast do biskupa - franciszkanina Juana de Zumarraga, by mu przekazać to, co się zdarzyło, lecz tenże nie uwierzył mu. Tubylec powrócił do domu smutny i zniechęcony. Tego samego dnia Juan Diego jeszcze raz wstąpił na wzgórze i spotkał tam Panią Nieba, która na niego czekała. Poprosiła go, by ponownie dotarł w następnym dniu do biskupa, by można było mu dokładnie przekazać życzenie. Wreszcie w następnym dniu, po długim oczekiwaniu, biskup przyjął go. Aby się przekonać, czy rzeczywiście mówi prawdę, skierował do niego wiele pytań i zażądał od niego przyniesienia znaku.

Juan Diego przekazał odpowiedź biskupa Pani, która prosiła go o przyjście ponowne w następnym dniu, by mogła przekazać mu znak. Jednakże Juan Diego nie stawił się w oznaczonym terminie na rozmowę z Panią Nieba, ponieważ poważnie zachorował jego wujek, musiał więc sprowadzić lekarza.

12 grudnia, we wtorek, Juan Diego udał się w drogę do Tlatelolco, aby sprowadzić kapłana, gdyż wujek chciał się wyspowiadać. Aby zdążyć do miasta, wybrał inna drogę, gdyż nie chciał zostać zatrzymanym przez Panią. Ona jednak spotkała go i Juan Diego opowiedział, co stało się z wujkiem. W odpowiedzi usłyszał, że nie ma się martwić stanem swego wujka, gdyż on wyzdrowieje. Uspokojony tymi słowami Juan Diego wypełnił życzenie Dziewicy i wspiął się na wzgórze, aby przynieść świeże róże. Dziewica uporządkowała kwiaty własnymi rękoma i złożyła w zagłębienie jego peleryny. On sam udał się ponownie do biskupa i na kolanach przekazał mu prośbę Dziewicy, rozpościerając swą pelerynę, pozwalając wypaść z niej różom. Nagle na pelerynie ukazał się obraz Dziewicy Matki Bożej. Biskup wraz z obecnymi osobami ujrzeli ten piękny i cudowny obraz. Dla Indian była to ogromna radość, jakby wybawienie. Objawienia, które miał Indianin, oraz obraz na pelerynie były znakami, że tubylcy zostali mocno włączeni do nowej wiary. W ciągu następnych 10 lat dokonało się około 8 milionów nawróceń.

Peleryna zrobiona jest z grubego lnu i z włókien maguey, na których utrzymują się silne, błyszczące kolory. Jej pierwsze naukowe badania zostały przeprowadzone w roku 1936. Niemiecki chemik, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii, Ryszard Kühn stwierdził, że farby te nie pochodzą ani z mineralnych, ani roślinnych, ani ze zwierzęcych materiałów.

W roku 1951 rysownik Carlos Salinas odkrył, że w oczach Dziewicy widać postać mężczyzny z brodą. Od tego czasu badało obraz wielu optyków i specjalistów. W roku 1956 doktor Javier Torroella, optyk i chirurg, wydał lekarskie orzeczenie, w którym potwierdził, że w oczach Dziewicy widać ludzką postać. Do dziś do dziewicy z Guadelupe pielgrzymowało ponad 20 milionów ludzi i w ten sposób Guadelupe stała się najczęściej odwiedzanym sanktuarium świata. Wszyscy: biedni i bogaci, intelektualiści i robotnicy, rolnicy i studenci, mężczyźni i matki zdążają tam z wielka miłością i wiarą, aby odwiedzić naszą Matkę Nieba w bazylice Guadelupe i powiedzieć jej głośno lub cicho: „Bądź pozdrowiona, Maryjo, pełna łaski...”.

Z niem. tł. B. Gniotowa

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem