Reklama

Polska

Prymas Polski w Iławie: każda Droga Krzyżowa przypomina o miłości

„Każda Droga Krzyżowa przypomina o miłości. Nie tej znanej z telenowel czy sentymentalnych wzruszeń, ale konkretnej, przebaczającej, zdolnej dać sobie przebić dłonie i nogi, otworzyć włócznią serce” – mówił abp Wojciech Polak podczas poświęcenia papieskiej Drogi Krzyżowej na Pojezierzu Iławskim.

[ TEMATY ]

prymas Polski

abp Wojciech Polak

MONIKA RYBCZYŃSKA/BP KEP

Prymas Polski przewodniczył 10 sierpnia Mszy św. w iławskim kościele parafialnym pw. św. Andrzeja Boboli. Wcześniej metropolita gnieźnieński poświęcił stacje blisko 20-kilometrowej Drogi Krzyżowej, umieszczone w cokołach o niecodziennym kształcie kajaków. Nawiązuje on i upamiętnia dwukrotny pobyt Karola Wojtyły nad pobliskim Jeziorakiem, po którym przyszły papież pływał wraz z młodzieżą właśnie kajakami.

Przypominając te pobyty i jednocześnie wskazując na szczególny wygląd pasyjnych stacji, abp Polak przywołał rozmowę, jaką z inicjatorem lednickich spotkań o. Janem Górą przeprowadził Jan Grzegorczyk. Pytał wówczas dominikanina czy swoimi działaniami nie rozbiera świętego Jana Pawła II na relikwie? Ojciec Góra odpowiedział, że papież traktował siebie zawsze jako dar dla innych i doskonale wiedział, że ludzie mają różne pojemności i różne potrzeby. Jednym więc ratował życie swoimi encyklikami i kazaniami, innym zaś poprzez dotyk swej ręki, pocałunek, modlitwę. Ja próbuję – dopowiedział jeszcze o. Góra – ogarnąć te wszystkie kanały oddziaływania jego świętości.

„Może to upamiętnienie dwukrotnego pobytu Papieża Polaka nad pobliskim jeziorem, upamiętnienie nie w spiżu czy w brązie, nie w pomniku czy wystawionym mu kolejnym popiersiu, ale właśnie w stacjach krzyżowej drogi modlitwy, pozwoli i nam wszystkim, w naszym życiu na otwarcie jeszcze jednego kanału oddziaływania Jego świętości” – mówił w homilii abp Polak.

Reklama

Przypomniał również, że świętości nie można zamknąć w żadnym pomniku ani pobożnej pamiątce. Nie jest też ona do podziwiania jak bohaterskie czyny czy zasługi. „Świętość jest darem i zadaniem dla wszystkich” – dodał.

Metropolita gnieźnieński wskazał też na wspominaną w czytanej tego dnia Ewangelii postać św. Piotra. Powołany na początku, tak bardzo oddany, że w czasie Ostatniej Wieczerzy zapewniał, że życie odda za Mistrza, gdy przyszła godzina próby, trzykrotnie się Go zaparł. I otrzymał przebaczenie.

Mimo wszystkich trudnych sytuacji – tłumaczył abp Polak – w jego sercu pozostała miłość, której doświadczył. Nie ta znana z telenowel czy z sentymentalnych wzruszeń, ale miłość konkretna, przebaczająca, miłość z krzyża, okupiona męką i śmiercią Jezusa, miłość ukrzyżowana, zdolna dać sobie przebić dłonie i nogi, otworzyć włócznią serce. Takiej miłości się przecież nie zapomina. I o takiej miłości – dodał Prymas – przypomina każda Droga Krzyżowa.

Reklama

„Jej sens nie jest przecież w samym bólu i cierpieniu, ale w miłości okupionej krzyżem, ofiarą i przebaczeniem” – wskazał abp Polak.

Przypomniał również, że św. Jan Paweł II miał łaskę nie tylko dosłownie zjednoczyć się i przylgnąć do tej Ukrzyżowanej Miłości, ale i dać o niej najpiękniejsze świadectwo wobec Kościoła i całego świata, kiedy przed śmiercią, w swój ostatni Wielki Piątek, przyciskając do swej piersi krzyż, niemymi już ustami głosił światu, że być może ludzie dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek potrzebują mocy i mądrości, której źródłem jest Chrystusowy Krzyż.

2018-08-11 13:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kondolencje Prymasa Polski po śmierci kard. Zenona Grocholewskiego

2020-07-20 13:49

[ TEMATY ]

abp Wojciech Polak

kard. Zenon Grocholewski

episkopat.pl

„Żegnamy dzisiaj kapłana, biskupa i kardynała, który całe swoje życie poświęcił Bogu, Krzyżowi, Ewangelii, Kościołowi i jego najwyższym Pasterzom” – napisał w telegramie kondolencyjnym przesłanym na ręce abp. Stanisława Gądeckiego Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Publikujemy pełny tekst telegramu metropolity gnieźnieńskiego

Ekscelencjo, Czcigodny Księże Arcybiskupie

Na ręce Księdza Arcybiskupa jako Metropolity Poznańskiego pragnę złożyć z głębi serca płynące wyrazy chrześcijańskiego współczucia wszystkim, których dotknęła śmierć śp. Księdza Kardynała Zenona Grocholewskiego – znamienitego syna Kościoła Poznańskiego.

Żegnamy dzisiaj kapłana, biskupa i kardynała, który całe swoje życie poświęcił Bogu, Krzyżowi, Ewangelii, Kościołowi i jego najwyższym Pasterzom – należąc do grona najbliższych współpracowników św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka.

Kardynał Zenon Grocholewski od lat siedemdziesiątych pracował w Najwyższym Trybunale Sygnatury Apostolskiej obejmując jej kolejne urzędy, zostając jej sekretarzem, a w końcu prefektem. Po zakończeniu posługi w Sygnaturze Apostolskiej został prefektem Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej troszcząc się o całokształt katolickiego systemu oświaty i nauki. Należał do grona najlepszych współczesnych znawców prawa kanonicznego. Był autorem i współautorem licznych publikacji książkowych oraz artykułów w czasopismach kanonicznych i pracach zbiorowych. Uczestniczył w pracach nad nowym Kodeksem Prawa Kanonicznego i nad reformą Kurii Rzymskiej. Brał udział w wielu ważnych wydarzeniach kościelnych, w tym w synodach biskupich i dwóch ostatnich konklawe. Kardynał Grocholewski reprezentował również kolejnych papieży podczas wielu znaczących wydarzeń odbywających się w różnych zakątkach świata. Z wdzięcznością wspominam obecność Księdza Kardynała w Gnieźnie podczas obchodów 400-lecia Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego, kiedy to jako prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej uświetnił nasze uroczystości jubileuszowe.

We wszystkim, co czynił śp. kardynał Zenon Grocholewski, zgodnie z Jego zawołaniem biskupim, On – Chrystus – wzrastał. Jestem głęboko przekonany, że teraz zmartwychwstały Pan wywyższy swego wiernego sługę obdarzając go chwałą nieba.

Dobry Jezu, a nasz Panie, daj mu wieczne spoczywanie.

† Wojciech Polak

Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński

Prymas Polski

Gniezno, dnia 20 lipca 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Wiara na medal

2020-07-21 12:05

Niedziela Ogólnopolska 30/2020, str. 46-47

[ TEMATY ]

sport

świadectwo

świadectwo wiary

www.mt1033.pl

Robert Lewandowski: jestem katolikiem i nie wstydzę się Jezusa

Wielu polskich sportowców publicznie przyznaje się do wiary. W czasach, gdy w przestrzeni publicznej słyszymy najczęściej wyznania osób odrzucających Boga, postawa naszych zawodników jest bardzo budująca.

Pan Jezus jest u mnie na pierwszym miejscu (...). Wiary uczyłem się najpierw w domu – od dziadka i taty. Dzisiaj jest ona czymś zupełnie naturalnym. Pan Bóg był i zawsze będzie dla mnie kimś wyjątkowym – powiedział Bartosz Zmarzlik, mistrz świata na żużlu w sezonie 2019 i polski sportowiec 2019 roku, gdy dołączył do akcji „Nie wstydzę się Jezusa”. Podczas gali, w czasie której odebrał statuetkę dla najlepszego sportowca, ujął wszystkich ogromną skromnością i pokorą. Trener polskiej kadry żartuje, że jest on taki grzeczny, ponieważ codziennie chodzi do kościoła. Żużlowiec doprecyzowuje: – Do kościoła chodzę w każdą niedzielę. To nie jest dla mnie żadna ujma ani utrudnienie. To bardzo mi pomaga. Kiedyś spodobały mi się słowa, które powiedział Kamil Stoch: „Gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu”. Staram się to wdrażać w życie.

Stoch pięknym świadectwem wiary dzieli się już od lat. Wielokrotnie publicznie dziękował Bogu za swoje różne osiągnięcia, np. po zdobyciu złotych medali olimpijskich, medali mistrzostw świata, a także po innych sukcesach. O tym, jak ważną rolę w jego życiu odgrywa Bóg, opowiadał w wielu wywiadach oraz pokazywał, wspierając różne inicjatywy katolickie, m.in. w 2017 r. zachęcał do udziału w „Różańcu do granic”. – Wiara jest dla mnie fundamentem życia, fundamentem bycia. Stale, w każdym momencie, odczuwam obecność Boga i Jego wsparcie. Bez wiary trudno byłoby mi cokolwiek osiągnąć – deklaruje.

Obaj sportowcy każdy swój start powierzają Bogu. Przed każdym wyjazdem na tor lub wejściem na skocznię wykonują znak krzyża. – To mnie uspokaja i dodaje mi siły. Uświadamiam sobie, że nie jestem sam, że Bóg jest przy mnie i na pewno będzie nade mną czuwał – tłumaczy skoczek.

Zmarzlik i Stoch nie są bynajmniej jedynymi sportowcami, którzy mają odwagę przyznawać się do Boga. Tak postępuje prawie cała dziesiątka najlepszych sportowców 2019 r.!

Cotygodniowa ewangelizacja

W minionym sezonie zimowym dość regularnie powtarzał się następujący obraz: Dawid Kubacki żegna się przed skokiem, po czym frunie po kolejne miejsce na podium. To piękne świadectwo dla milionów Polaków, którzy zasiadają przed ekranami telewizorów. Znak krzyża, który zawsze czyni nasz zawodnik, nie wszystkim się jednak podoba. Dwa lata temu Wojciech Kuczok w felietonie dla Gazety Wyborczej stwierdził, że obraża on jego „uczucia ateistyczne”, i kpił, że nie wróży Dawidowi pozytywnych efektów współpracy z psychologiem, „dopóki to nerwowe «Wymię ojca» będzie poprzedzało każdy dojazd do progu”. Skoczek wówczas odpowiedział: „Wiara w moim życiu jest bardzo ważna. Żegnam się przed skokiem, bo to jest symbol wiary, z którym się identyfikuję. Znak krzyża pomaga mi być lepszym zawodnikiem. Dzięki temu czuję, że mam na skoczni dodatkowe wsparcie. Ze spokojem podchodzę do pewnych rzeczy, mając świadomość, że mam wsparcie z góry”. Znaku krzyża przed każdym skokiem robić nie przestał. A od tamtego czasu sięgnął po mistrzostwo świata, wygrał Turniej Czterech Skoczni i zaczął kolekcjonować kolejne miejsca na podium w zawodach Pucharu Świata.

Znak, który nie jest na pokaz

Znak krzyża przed startem czynią też inni nasi sportowcy. Marcin Lewandowski, brązowy medalista mistrzostw świata 2019 r. w biegu na 1500 m, przyznaje: – Gest ten wyniosłem z młodości i gry w piłkę: przed wejściem na boisko dotykałem murawy i się żegnałem. Teraz tak samo jest na tartanie. Nie robię tego na pokaz. Modlę się codziennie. Lewandowski podkreśla, że wiara w Boga jest dla niego bardzo ważna: – Moje całe życie to rodzina. Ona, obok wiary w Pana Boga, daje mi siłę (...). Bóg i rodzina to dla mnie najważniejsze wartości. Za nimi jest bieganie.

Wymodlone dziecko

Wilfredo Leon, jeden z najlepszych siatkarzy świata, który dołączył do naszej reprezentacji w minionym roku, przyznał po udanych kwalifikacjach olimpijskich, że modlił się w ich kluczowym momencie. – Pan Bóg chyba trochę pomógł – stwierdził. To, że wiara dla Leona jest bardzo ważna, na pewno w dużej mierze wynika z jego osobistego doświadczenia – żyje dzięki modlitwie rodziców. – Lekarze bardzo długo mówili mojej mamie, że jest bezpłodna i nie może mieć dzieci. Rodzice bardzo długo starali się o dziecko. Pragnęli potomka, mama zaczęła więcej chodzić do kościoła. Prosiła Boga o dobrą nowinę. I nagle stał się cud – zaszła w ciążę! Można więc powiedzieć, że byłem wymodlonym dzieckiem, darem od Boga dla moich rodziców – wyznał w jednym z wywiadów.

Z Kościołem za pan brat

Nasz znakomity piłkarz Robert Lewandowski do akcji „Nie wstydzę się Jezusa” dołączył już w 2012 r. – Jestem katolikiem i nie wstydzę się Jezusa ani swojej wiary. Wiem, że Pan Bóg na pewno cały czas nade mną czuwa. Wiara pomaga mi na boisku, ale też poza nim, aby być po prostu dobrym człowiekiem i popełniać jak najmniej błędów – powiedział wówczas w nagraniu.

Medalista mistrzostw świata w skoku o tyczce Piotr Lisek przed ostatnimi świętami Bożego Narodzenia przyznał, że święta są dla niego bardzo ważne ze względów religijnych: – Z Kościołem jesteśmy za pan brat. Kolędujemy, idziemy na Pasterkę. Jest chwila wyciszenia, refleksji. Biegaczka Justyna Święty-Ersetic podczas spotkania z kibicami w Raciborzu podzieliła się tym, że w czasie mistrzostw świata w Ad-Dausze w ub.r., zanim zdobyła z koleżankami brązowy medal w sztafecie 4 × 400 m, przechodziła kryzys i wzywała Boga na ratunek. I On pomógł. Z kolei koszykarz Mateusz Ponitka zapewniał jakiś czas temu, że codziennie dziękuje Bogu za to, iż tak potoczyła się jego kariera sportowa.

Najważniejsze wartości

O Bogu i wierze publicznie mówią także inne nasze gwiazdy sportu. – Wierzę w Boga, kocham Go, jestem Mu oddana. Wierzę, że moje istnienie ma sens i nie skończy się śmiercią fizyczną. W moim życiu było wiele sytuacji, w których szczególnie odczuwałam obecność Boga i w wielu przypadkach wiedziałam, że mi pomógł – wyznała kilka lat temu Anita Włodarczyk, nasza najbardziej utytułowana sportsmenka ostatnich lat, która w czołowej dziesiątce sportowców 2019 r. nie znalazła się tylko przez kontuzję.

Pięknym świadectwem niezłomnej wiary, wyrażanej nie tylko przez słowa, lecz także przez konkretną postawę, dzieli się w ostatnich miesiącach medalistka olimpijska i mistrzyni świata w windsurfingu Zofia Klepacka. Gdy w marcu wyraziła swój sprzeciw wobec warszawskiej Karty LGBT+, spotkała ją lawina hejtu. Zawodniczka się tym jednak nie zraziła i jeszcze wyraźniej zaczęła się sprzeciwiać seksualizacji dzieci. Ponadto często zamieszcza ewangelizujące posty w mediach społecznościowych oraz upomina się o prawo do życia dla wszystkich nienarodzonych dzieci. Niemal na każdym kroku podkreśla, że najważniejsze dla niej wartości to Bóg, Honor i Ojczyzna.

CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymi z Legnicy osiągnęli cel

2020-08-08 19:07

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Legnica

piesza pielgrzymka

ks. Piotr Nowosielski

Już pod Jasnogórskim Szczytem

Po 10 dniach pielgrzymowania, w panujących rygorach sanitarno-epidemiologicznych, 150 osobowa grupa pielgrzymów z Legnicy, osiągnęła cel wędrówki - Jasną Górę.

Wraz z nimi przybył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski, który po powitaniu i przedstawieniu reprezentacji grup pod Szczytem Jasnogórskim, udał się wraz pielgrzymami do kaplicy Obrazu Matki Bożej.

- Oto jesteśmy, my pielgrzymi, w tym specjalnym czasie, w którym każdy z nas na różne sposoby doświadczał ograniczeń, w w którym wzmaga się potrzeba zwracania się do Boga jako Ojca i Pana historii – mówił przed obrazem biskup Kiernikowski. - Maryja jest dla nas wzorem podawania się temu, by pełnić to wszystko co jest w zamyśle Boga. Ty dla nas jesteś wzorem, opiekunką, pośredniczką. Jesteśmy tutaj ze wszystkim, co jest naszym bagażem intencji, ale wszyscy chcemy się też uczyć, aby w nas stała się wola Boża. Żeby Słowo które Ty przyjęłaś i stało Ciałem, także w nas stawało się Ciałem. Jesteś bramą przez którą wchodzimy. Jesteś światłem które oświeca wszystkie nasze sprawy. Jesteś Arką Przymierza znakiem wierności Boga. Jesteś radością Wszystkich Świętych. Ufamy że pielgrzymując, kiedyś też dojdziemy do tego, żeby mieć udział w radości, która była radością Twego życia, a był nią Jezus Chrystus. Prosimy byś była dla nas Matką w tych godzinach życia kiedy tu jesteśmy i w całym naszym życiu.

Przed Obrazem, pozostawiony został także specjalny plecak z intencjami, które spisali i przekazali pielgrzymom ci, którzy w bieżącym roku z powodu ograniczeń ilościowych nie mogli osobiście w niej uczestniczyć, a także mieszkańcy miejscowości, prze które pielgrzymka przechodziła.

Msza św. kończąca pielgrzymkę, została odprawiona pod przewodnictwem biskupa legnickiego Zbigniewa Kiernikowskiego, w jasnogórskiej bazylice.

W wygłoszonej homilii, Biskup legnicki zwrócił się też ze słowami dziękczynienia:

- Na zakończenie pielgrzymki, kierujemy słowa podziękowania. Dziękujemy Panu Bogu za Maryję. Dziękujemy św. Józefowi. Dziękujemy za to sanktuarium w którym możemy być, do którego możemy pielgrzymować. Dziękujemy organizatorom, przewodnikom grup, wszystkim służbom, Życzę, żebyśmy wszyscy uczyli się przyjmować to, co jest, co czasem nie jest po naszej myśli, co jest trudne, bo to też jest czasem potrzebne. Jesteśmy tymi, którzy wierząc, nie stoimy na pozycji walki z kimkolwiek, ale na płaszczyźnie obrony jednej sprawy: Jednego Boga, Jednego Pośrednika Jezusa Chrystusa i Wszystkich którzy w to pośrednictwo wchodzą. Znamiennym jet też to, że Jasna Góra nie jest miejscem ataku, ale obrony. Obyśmy umieli bronić tego, co jest nam dawane, czasem po naszej myśli, a czasem nie, ale co jest związane z Jezusem Chrystusem, Jego tajemnicą Mesjańską z której obyśmy jak najwięcej czerpali – apelował biskup Kiernikowski.

W pielgrzymce legnickiej, codziennie reprezentowana była 50 osobowa grupa z podzielonych na regiony części diecezji. Tym którzy nie znaleźli się w gronie pielgrzymujących, stworzono możliwość modlitwy w ramach Grupy Duchowego Uczestnictwa w 10 kościołach stacyjnych.

Na zakończenie wydarzenia, zostały odczytane biskupie dekrety, które dotyczyły zmiany na stanowisku Kierownika Pielgrzymki. Dotychczasowego Głównego Przewodnika ks. Mariusza Majewskiego, który pełnił tę funkcję prze 12 lat, zastąpił ks. Tomasz Metelica.



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję