Reklama

Prymas Polski: wiara manifestowana jedynie na sztandarach niekiedy budzi zgorszenie

2018-08-11 14:52

bgk / Święta Lipka (KAI)

Mazur/Episkopat.pl

„Wiara musi działać przez miłość, inaczej jest martwa. Gdy bowiem pozostaje jedynie w deklaracjach i wzniosłych hasłach, gdy manifestowana jest jedynie na sztandarach, budzi zdziwienie, a niekiedy wręcz zgorszenie” – mówił Prymas Polski podczas uroczystości jubileuszowych w Świętej Lipce.

W homilii Mszy św. celebrowanej 11 sierpnia pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza, z okazji 50-lecia koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Świętolipskiej, abp Wojciech Polak, wzorem kard. Stefana Wyszyńskiego, który przed półwieczem koronacji dokonał, wskazał na Maryję jako nauczycielkę wiary, która dała przykład, jak nie zatrzymywać się tylko na słowach, ale z odwagą podjąć i wypełniać zadania, przed którymi stawia nas Bóg.

„Maryja pokazała nam, że wprawdzie wiara jest trudna i wiele od nas wymaga, ale daje wolność ducha i wolność sumienia. I nie ma takiej siły fizycznej czy politycznej, która zdołałaby przezwyciężyć głos i pragnienie sumień ludzkich” – cytował słowa Prymasa Tysiąclecia abp Polak dopowiadając dalej, że tak rozumiana i przyjęta w pełnej wolności i zarazem posłuszeństwie Bogu wiara domaga się konkretnego świadectwa – musi być widoczna w całym naszym życiu.

„Wiara zobowiązuje. Zobowiązuje do świadectwa miłości. Musi działać przez miłość, inaczej jest martwa; martwa jest sama w sobie. Gdy bowiem pozostaje jedynie w deklaracjach i wzniosłych hasłach, gdy manifestowana jest jedynie na sztandarach, budzi zdziwienie, a niekiedy wręcz zgorszenie, bo nie widać jej tak naprawdę w życiu, nas, wierzących” – stwierdził abp Polak.

Reklama

Na koniec Prymas modlił się słowami kard. Stefana Wyszyńskiego, które – jak stwierdził – są dziś niemniej aktualne niż przed pięćdziesięciu laty.

„Matko Pięknej Miłości, Pani zawsze wierna, Błogosławiona, któraś uwierzyła, i my, dziś tutaj zgromadzeni, pragniemy Ci przyrzec: Będziemy szanować wszystkich naszych braci, bo żyje w nich Chrystus. Będziemy się strzec każdej złej myśli – nie chcemy o nikim źle myśleć i mówić. Będziemy naprawiać wszelką krzywdę, wyrządzoną słowem.

Wobec każdego człowieka stosować będziemy mowę miłości. Nie podniesiemy głosu przeciwko nikomu – nie będziemy przeklinać i wyciskać łez z oczu ludzkich. Będziemy się modlić za wszystkich naszych braci, nawet za nieprzyjaciół i wszystkim przebaczać wszystko. Będziemy odnosili się do ludzi z ufnością, chroniąc się od podejrzliwości i działając zawsze na korzyść bliźniego.

Chcemy czynić dobrze każdemu, jak samemu sobie; czynnie współczuć w cierpieniu, chętnie śpieszyć z pomocą. Pracując sumiennie, będziemy się wywdzięczali innym za ich rzetelną pracę na naszą korzyść. Tymi postanowieniami i my, tutaj zgromadzeni, składajmy wszystko, co powiedzieliśmy, w ramiona przedziwnie owocnej Matki Boga Człowieka, Matki Kościoła i Matki naszej. Amen” – zakończył Prymas Polski.

Mszę św. koncelebrowali biskupi i przybyli na uroczystość liczni kapłani. Obecny był m.in. metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Duchownych i pielgrzymów witał metropolita warmiński abp Józef Górzyński.

Koronacja cudownego wizerunku Matki Bożej Świętolipskiej odbyła się 11 sierpnia 1968 roku. Papieskie korony na skronie Madonny i Dzieciątka Jezus nałożył kard. Stefan Wyszyński wraz z ówczesnym metropolitą krakowskim kard. Korolem Wojtyłą i ordynariuszem warmińskim bp. Józefem Drzazgą.

Tagi:
prymas Polski abp Wojciech Polak

Prymas Polski w liście na Adwent: być gotowym to dostrzegać Bożą obecność

2019-12-01 12:55

bgk / Gniezno (KAI)

„Czasy, w których żyjemy – wbrew temu, co może nam się wydawać – są naznaczone Bożą obecnością. Od nas zależy, czy w Jezusie Chrystusie szukać będziemy wytchnienia i pocieszenia, czy damy się zwieść różnorakim pokusom. Od nas zależy, na ile potrafimy Go rozpoznać i przyjąć” – pisze w liście na Adwent Prymas Polski abp Wojciech Polak.

prymaspolski.pl

„Święty Bernard (+1153) nauczał, że potrójne jest przyjście Pana. (…) w pierwszym swoim przyjściu Chrystus stał się naszym odkupieniem, w drugim ukaże się jako nasze życie,  a pomiędzy tymi dwoma jest On naszym wytchnieniem i pocieszeniem. Czasy, w których żyjemy – wbrew temu, co może nam się wydawać – są naznaczone Bożą obecnością. Od nas zależy, czy w Jezusie Chrystusie szukać będziemy wytchnienia i pocieszenia, czy też damy się zwieść różnorakim pokusom. Od nas zależy też, na ile potrafimy Go rozpoznać i przyjąć” – wskazuje abp Polak.

Prymas nawiązał też do rozpoczynającego się wraz z Adwentem nowego roku liturgicznego i duszpasterskiego, którego tematem i treścią jest Eucharystia.

„Niech ten rok będzie dla nas zachętą i impulsem do pogłębienia naszej pobożności eucharystycznej, zintensyfikowania troski i starania o piękno liturgii, a także poszerzenia wiedzy i tym samym rozumienia sakramentu będącego centrum życia, wiary i modlitwy Kościoła. Nie chodzi przecież o zwykłe powtórzenie poszczególnych celebracji, ale o to, aby pozwolić się Duchowi Świętemu prowadzić i prawdziwie spotkać przychodzącego Pana” – pisze Prymas.

Metropolita gnieźnieński zapowiada ponadto ważne na archidiecezji gnieźnieńskiej wydarzenia: nawiedzenie obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, do którego diecezja właśnie rozpoczęła przygotowania oraz beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego, który peregrynację Jasnogórskiego Wizerunku po Polsce przed 40 laty zainicjował. Ta wędrówka – stwierdza abp Polak – nadal trwa.

Prymas wskazuje również na najbardziej rozpoznawalny aspekt Adwentu, jakim jest oczekiwanie na święta Bożego Narodzenia.

„Pamiętajmy o przygotowaniu naszych serc. Nie chodzi przecież tylko o wdzięczne wspominanie przeszłości czy choćby najpiękniejszą zewnętrzną oprawę czekających nas świąt. Chodzi o to, aby dokonało się dla nas wszystkich, jak mówił na Jasnej Górze papież Franciszek, dla każdej i każdego z nas przejście wewnętrzne” – wskazuje abp Wojciech Polak, zapewniając na koniec diecezjan o modlitwie i o modlitwę prosząc.

Pełna treść listu Prymasa Polski na www.prymaspolski.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ona by tak chciała służyć ze mną - ministranci stworzyli muzyczny hit!

2019-12-09 09:40

Red.

“Ona by tak chciała służyć ze mną” to pierwsza amatorska superprodukcja Ministranckiej Wytwórni Muzycznej - która od wczoraj podbija Internet! Zrealizowana została na terenie parafii pw. św. Szczepana w Katowicach - Bogucicach i parafii pw. św. Antoniego z Padwy w Dąbrówce Małej.

youtube.com

Utwór w jeden dzień zdobył 120 tyś wyświetleń na serwisie Youtube. Jak piszą sami twórcy ministranckiego hitu: Nasza parodia została stworzona w celach humorystycznych przez prawdziwych ministrantów, a nie jakichś podrabiańców i nie ma na celu nikogo obrazić.

Ministranci stworzonym hitem ukazują, że nie wstydzą się wiary i służby liturgicznej. W humorystyczny sposób dają piękne świadectwo radosnego życia w Kościele.

Utwór "Ona by tak chciała służyć ze mną" spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy, poniżej zamieszczamy kilka ciekawych komentarzy:

- Chciałbym to oficjalnie ustanowić hymnem Ministrantów

- chłopaki mam nadzieje ze to dopiero poczatek i jeszcze cos nagracie!

- A jednak ktoś mnie jeszcze zaskoczył XD

- Nooo takie "Ona by tak chciała" to ja rozumiem. Po prostu rewelacja! Świetna robota kochani gratulacje!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Olga Tokarczuk odebrała dyplom i medal noblowski z rąk króla Szwecji

2019-12-10 20:13

wpolityce.pl

Laureatka Literackiej Nagrody Nobla za rok 2018, Olga Tokarczuk, odebrała dyplom i medal noblowski z rąk króla Karola XVI Gustawa. Ceremonia noblowska odbywa się we wtorek w filharmonii sztokholmskiej.

wikipedia.org

Laureaci Nagrody Nobla dostają złote medale z wygrawerowanym wizerunkiem fundatora Alfreda Nobla oraz łacińską inskrypcją „Inventas vitam iuvat excoluisse per artes”. Są one wykonane ręcznie z 18-karatowego złota i ważą 175 gramów. Dyplomy są wykonane ręcznie przez artystów, jest na nich zdjęcie, imię i nazwisko laureata oraz cytat z uzasadnienia przyznania Nagrody Nobla.

Olga Tokarczuk została poproszona o odebranie wyróżnienia przez Pera Waesterberga z Akademii Szwedzkiej, który wcześniej wygłosił laudację na cześć noblistki.

Pani Tokarczuk, Akademia Szwedzka gratuluje wam. Proszę o odebranie Literackiej Nagrody Nobla z rąk jego królewskiej mości króla Szwecji — powiedział Waesterberg po polsku.

Polska pisarka - ubrana w czarną, aksamitną suknię do ziemi - wyszła na scenę sztokholmskiej filharmonii jako dziesiąty noblista. Ceremoniał ma związek z kolejnością dziedzin nagrody zapisanych w testamencie Nobla.

Podczas odbierania przez polską noblistkę medalu i dyplomu wszystko przebiegło zgodnie z planem, także zapisany w protokole trzykrotny ukłon, który nie udał się w 1996 r. Wisławie Szymborskiej. Poetka w tym właśnie momencie ceremonii pomyliła się. Olga Tokarczuk swoje trzy ukłony wykonała bez pomyłek.

Polska literatura błyszczy w Europie – ma w swoim dorobku już kilka Nagród Nobla, a teraz przyszła pora na kolejną, tym razem dla pisarki o światowej renomie i niezwykle rozległym wachlarzu zainteresowań, łączącej w swej twórczości elementy poezji i humoru. Polska, rozdroże Europy, być może nawet jej serce – Olga Tokarczuk odkrywa historię Polski jako kraju będącego ofiarą spustoszenia dokonanego przez wielkie siły, lecz również posiadającego swoją własną historię kolonializmu i antysemityzmu. Olga Tokarczuk nie ucieka od niewygodnej prawdy, nawet pod groźbą śmierci — mówił Per Waesterberg z Akademii Szwedzkiej w laudacji na cześć Olgi Tokarczuk.

Jego zdaniem twórczość Tokarczuk cechuje „połączenie twardej rzeczywistości z ulotną nierealnością, wnikliwa obserwacja i zafascynowanie mitologią”. Cechy te „czynią z niej jednego z najbardziej oryginalnych prozaików naszych czasów, postrzegających rzeczywistość na nowe sposoby”.

Olga Tokarczuk jest wirtuozem w kreowaniu postaci, potrafi uchwycić je w momencie ich ucieczki od codziennego życia. Pisze o tym, o czym nie pisze nikt inny: „o nieznośnej i ogromnej osobliwości tego świata” — wyjaśnił Waesterberg.

Jej powieść „Bieguni” to niezwykle różnorodny opis podróży, poruszania się po pasażerskich poczekalniach i hotelach, to spotkanie z bohaterami, o których wiemy bardzo niewiele, a także zbiór pojęć ze słowników, baśni i dokumentów. Tokarczuk wzajemnie przeciwstawia naturę i kulturę, rozum i szaleństwo, męskość i kobiecość, z prędkością sprintera przekracza społecznie i kulturowo wytworzone granice — podkreślił.

Jej mocna i bogata w idee proza to nomadyczna wędrówka przez około 15 książek. Wioski będące w nich miejscem akcji stają się centrum wszechświata, miejscem, w którym losy poszczególnych bohaterów wplatane są w wątki baśniowe i mitologiczne. Żyjemy i umieramy w opowieściach innych osób, gdzie na przykład Katyń raz może być zwykłym lasem, a raz miejscem masakry — ocenił Waesterberg.

„Księgi Jakubowe” laudator nazwał „największym dziełem” pisarki. Dodał, że „z podtekstu utworu przebija się żydowskie pochodzenie Tokarczuk oraz jej nadzieja na Europę bez granic”.

Przyszłe pokolenia będą sięgać po owe tysiącstronicowe arcydzieło autorstwa Tokarczuk i odkrywać w nim nowe bogactwo, którego dziś jeszcze wystarczająco nie dostrzegamy. Widzę, jak Alfred Nobel kiwa z uznaniem głową w swoim niebie — podsumował Per Waesterberg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem