Reklama

Oratorium na 350-lecie Kalwarii Pacławskiej

2018-08-11 17:53

jms / Kalwaria Pacławska (KAI)

pl.wikipedia.org

13 sierpnia o godz. 21.00 w Kalwarii Pacławskiej k. Przemyśla zostanie wystawione oratorium „Oto Matka Twoja”. Dzieło krakowskich kompozytorów Piotra Pałki i Pawła Bębenka pod dyrekcją Elżbiety Przystasz będzie można obejrzeć na żywo w TVP3. Okazją jest obchodzony w tym czasie jubileusz 350-lecia Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej – najważniejszego miejsca pielgrzymkowego Podkarpacia.

Utwór składa się z czterech części (Wyrok; Spotkanie Matki i Syna; Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa; Zmartwychwstanie), w których zawartych jest 12 scen.

Muzyczne wydarzenie poprzedzi uroczysta Msza św. o godz. 18.00 pod przewodnictwem abpa Stanisława Gądeckiego, Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, i odsłonięcie pomnika kard. Karola Wojtyły, który 50 lat temu pielgrzymował do Kalwarii.

Reklama

W Sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej czczony jest cudowny obraz Matki Bożej, który przywędrował na to miejsce z Kamieńca Podolskiego. Niegdyś przed nim modlili się m.in. królowie: Jan Kazimierz i Jan III Sobieski oraz polscy hetmani i książęta.

Więcej na stronie: www.kalwaria.franciszkanie.pl

Tagi:
Kalwaria Pacławska

Kalwaria Pacławska: zakończyło się 32. Franciszkańskie Spotkanie Młodych

2019-07-27 16:33

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

Ok. 1100 osób zgromadziło się na 32. Franciszkańskim Spotkaniu Młodych w Kalwarii Pacławskiej k. Przemyśla. Spotkanie trwało od niedzieli do soboty (21 – 27 lipca), a hasło „Obecność” odnosiło się do obecności Jezusa w Eucharystii.

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

Największa grupa zorganizowana przyjechała z Krakowa – liczyła 120 osób. Wielu uczestników przybyło indywidualnie – tych najwięcej było z różnych miejscowości Podkarpacia. Wśród uczestników byli tacy, którzy przyjechali po raz pierwszy oraz tacy, którzy byli na FSM-ie po raz kolejny. W swoich relacjach niemal wszyscy zaznaczają, że znaleźli się w Kalwarii Pacławskiej namówieni przez znajomych, a miejsce i atmosfera spotkania tak ich urzekły, że wracają co roku.

Honorata przyjechała na FSM za sprawą siostry, a ona z kolei zachęciła kolejną siostrę Dobrochnę. – Zdecydowanie, to Honorata odpowiada za moją obecność tutaj. FSM częściowo dołożył się do mojego powrotu do wiary. Faktycznie jest to takie miejsce, które trochę „uzależnia”. To ilu niesamowitych ludzi można tu spotkać, to jakie tutaj są piękne msze i nabożeństwa – tego nigdzie indziej się prostu nie znajdzie – podkreśla Dobrochna.

A Honorata, która była na FSM-ie szósty raz z rzędu mówi: – Przyznam szczerze: jak się przyjedzie raz, to już się chce wracać co roku, bo jest to coś wyjątkowego, jest to naprawdę szczególny czas. Taki tydzień rekolekcji, gdzie można się faktycznie wyciszyć, skupić na Bogu, na sferze duchowej i odpocząć trochę od codzienności, od całego świata, innego życia. To jest właśnie taki szczególny czas, kiedy naprawdę wypoczywam i poznaję Boga coraz bardziej.

Rafał wziął udział w FSM-ie po raz trzeci. I jak mówi, już ten fakt świadczy o tym, że mu się podoba. Choć – jak zaznacza – słowo „podoba” nie oddaje w pełni jego odczuć. – Ściągną mnie tu przyjaciel, którego w tym roku tutaj nie ma. Przekonywał mnie 3 lata. Niechętnie podchodziłem do tej propozycji, ale kiedy już przyjechałem, to wracam co roku. To jest chyba najlepsze świadectwo, że chcę wrócić, że chcę przejechać 700 km, żeby być tutaj te parę dni. Jest bardzo dużo ludzi, którzy w podobny sposób pojmują Boga i w podobny sposób uzewnętrzniają tę wiarę. Tworzy się taka niesamowita atmosfera, którą ja spotkałem wyłącznie tutaj – mówi Rafał.

Każdego dnia uczestnicy brali udział w mszach i nabożeństwach oraz w spotkaniach w grupach. Bawili się na koncertach, słuchali konferencji i świadectw zaproszonych gości.

– Dobrze, że tu jesteście. Obyście wrócili do swoich domów, do swoich szkół, do swoich środowisk i powiedzieli tak jak ci dwaj uczniowie z Emaus: spotkaliśmy Chrystusa, poznaliśmy go w Słowie Bożym, poznaliśmy Go na Eucharystii, poznaliśmy Go w młodym Kościele, który tutaj tworzycie. I oby to spotkanie było nie tylko wspomnieniem, ale oby w was trwało – mówił abp Adam Szal w niedzielę. Przestrzegał też przed pokusą aktywności, która mówi, że wszystko można zrobić własnymi siłami bez pomocy Boga.

– Niedawno świętowaliśmy 50. rocznicę lądowania człowieka na Księżycu. Jest się z czego cieszyć. Jednak chyba zapominamy, że każdego dnia podczas eucharystii na ołtarzu ląduje kawek Nieba – zaznaczył biblista ks. Wojciech Węgrzyniak.

Z kolei prowincjał krakowskich franciszkanów o. Marian Gołąb zachęcał młodych do odpowiedzenia sobie na pytania: „Co jest w moim sercu? Czy Bóg jest Panem mojego życia, czy też jest gdzieś tam w zakamarku? Jak mogę sprawić, żeby On był tym Panem? Eucharystia – Chleb Aniołów i Słowo Boże – jakie jest jej miejsce w moim życiu?”.

Ks. Krzysztof Porosło podkreślił, że „wszyscy jesteśmy kapłanami, choć mamy problem z myśleniem w tych kategoriach”. Przypomniał, że do czwartego wieku „absolutnie naturalnym” było wiązanie pojęcia kapłaństwo z kapłaństwem powszechnym, które wynika z chrztu. – Są teksty Ojców Kościoła, którzy jasno mówią: zostałeś ochrzczony. Kim się stałeś przez chrzest? Kapłanem. Prosta sprawa – mówił.

Do Kalwarii Pacławskiej przyjechali również: o. Jarosław Wysoczański, który w ostatnim czasie sprawował funkcję sekretarza Sekretariatu Generalnego ds. Animacji Misyjnej franciszkanów oraz o. Valerio Folli i młodzież z Włoch. Grupa zainspirowana życiem misyjnym błogosławionych franciszkanów o. Zbigniewa Strzałkowskiego i o. Michał Tomaszka, wyjechała na misje do Pariacoto. Zakonnicy zostali zamordowani w Peru przez wyznawców Świetlistego Szlaku 9 sierpnia 1991 roku.

– Jest wiele materiałów na temat o. Zbigniewa i Michała. Spotykaliśmy się z ich autorami i wiedzieliśmy, że też chcemy posługiwać. Być ochrzczonym, to znaczy być posłanym. I to posłanie poczuliśmy w naszej misji – mówili goście.

Gośćmi FSM-u byli również świeccy, którzy mówili o swojej wierze. Ida Nowakowska-Herndon – znana m.in. z programów „You can dance – Po prostu tańcz” czy „Dance dance dance” oraz „Pytanie na śniadanie” – opowiadała o wpływie wiary i Pana Boga na jej życie oraz o tym, jak pogodzić religię z byciem osobą publiczną.

Świadectwem podzieliła się też Marta „Marika” Kosakowska , która dała też mini koncert, Jej występ miał charakter uwielbieniowy, dlatego uczestnicy przyłączyli się do wspólnego śpiewania.

Z humorem i dystansem o swoim życiu opowiadał Michał „Pax” Bukowski. Młody raper z zespołu Muode koty przyznał, że w przeszłości popadł w niewłaściwe środowisko i popadł w uzależnienia. Dzięki Bożej pomocy udało mu się jednak wyjść na prostą i dzisiaj wielbi Boga śpiewem.

Cechą charakterystyczną FSM-u są nabożeństwa, które mają zupełnie inny przebieg niż tradycyjne liturgie w kościołach. Jednym z nich było nabożeństwo Exodusu. Wczesnym wieczorem uczestnicy zeszli z pochodniami do rzeki Wiar, gdzie kontynuowano modlitwę. Każdy chętny mógł symbolicznie przejść przez rzekę. Na koniec wszyscy zebrali się na uwielbieniu w kościele, gdzie wychodząc dostali mleko i miód, na znak „krainy mlekiem i miodem płynącej”.

Podczas tygodniowego wydarzenia, młodzi bawili się na koncertach zespołów: Mate.O i Fioretti, Tęgie Chłopy i obejrzeli spektakl grupy Teatr A.

Organizatorem FSM-u jest krakowska Prowincja św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Włocławek: 450 lat temu powstało Wyższe Seminarium Duchowne

2019-08-16 18:30

ks. Artur Niemira / Włocławek (KAI)

Uczelnia została założona 16 sierpnia 1569 r. przez biskupa Stanisława Karnkowskiego, późniejszego Prymasa Polski. Wśród absolwentów tegoż seminarium był m.in. Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, który pełnił też funkcję rektora uczelni. Główne obchody jubileuszowe pod przewodnictwem Nuncjusza Apostolskiego w Polsce odbędą się we Włocławku 12 października br.

wikipedia.org

Warto zauważyć, że od 1909 r. przy Wyższym Seminarium Duchownym we Włocławku wydawanej jest najstarsze polskie czasopismo teologiczne „Ateneum Kapłańskie”, które powstało z inicjatywy ówczesnego rektora seminarium, ks. Idziego Radziszewskiego. Było ono dla profesorów włocławskich bodźcem do pracy naukowej, a dla alumnów okazją do wdrażania się do poważnej lektury teologicznej. Kiedy w 1918 r. ks. Idzi Radziszewski tworzył Katolicki Uniwersytet Lubelski, razem z nim czterech innych profesorów seminarium włocławskiego podjęło pracę na tej uczelni. Czterech rektorów KUL-u pochodziło z grona profesorów seminarium włocławskiego: ks. Idzi Radziszewski (1918-22), ks. Józef Kruszyński (1925-33), ks. Antoni Szymański (1933-42) i ks. Józef Iwanicki (1952-56). Nawiązane i ugruntowane przez lata związki z KUL-em trwały do 2001 r. – na tej uczelni alumni włocławscy zdobywali stopnie magisterskie, a z absolwentów KUL-owskich wywodziła się znaczna część grona profesorskiego.

Dokument erekcyjny włocławskiego seminarium z dnia 16 sierpnia 1569 r. przewidywał utrzymanie dla 24 kleryków (ośmiu z nich było przeznaczonych dla pracy w pomorskiej części diecezji). Program nauczania obejmował: język polski, łaciński i grecki, biblistykę, teologię dogmatyczną i moralną, wymowę oraz obrzędy kościelne. Szczególną uwagę zwracano na przygotowanie alumnów do słuchania spowiedzi, nauczania katechizmu i mówienia kazań.

Początki funkcjonowania tej szkoły duchownej nie były łatwe, tak dla trudności materialnych, jak i nie zawsze przychylnego nastawienia następców Karnkowskiego, Właściwe jej odnowienie nastąpiło za bp. Pawła Wołuckiego, który od początku swojego pobytu w diecezji zwrócił uwagę na niedogodność płynącą z braku pełnego funkcjonowania seminarium. Jego staraniem alumni włocławscy, dotąd przebywający w różnych szkołach, w 1619 r. wrócili do Włocławka i zamieszkali w gmachu wystawionym przez biskupa Wołuckiego. Wiek XVII jednak, znaczony wojnami szwedzkimi, nie był przyjazny dla seminarium, które najczęściej wegetowało, bez nadziei większego rozwoju.

Dopiero bp Konstanty Felicjan Szaniawski dokonał ponownego odnowienia seminarium, co niektórzy nazywają nawet drugą jego erekcją. Aktem z dnia 31 XII 1719 r. oddał on zarząd seminarium w ręce księży misjonarzy św. Wincentego a Paulo. Nie powiodły się czynione po 1818 r. przez biskupa Koźmiana próby przeniesienia seminarium do pocysterskich zabudowań w Lądzie, a to głównie z powodu negatywnego stanowiska kierowników zakładu, księży misjonarzy, którzy prowadzili je do 1864 r. Gdy na skutek kasaty zakonów w Królestwie Kongresowym misjonarze musieli opuścić seminarium, na ich miejsce przyszli księża diecezjalni, a pierwszymi byli bracia Zenon i Stanisław Chodyńscy. Pod kierownictwem moderatorów i profesorów spośród duchowieństwa diecezjalnego seminarium pozostaje do dnia dzisiejszego.

Wzrastająca z każdym rokiem liczba kleryków domagała się powiększenia pomieszczeń seminaryjnych, gdyż budynek wystawiony w 1843 r. (dzisiaj zajmowany przez bibliotekę seminaryjną), nie mógł pomieścić wszystkich. Dzięki staraniom rektora ks. Stanisława Chodyńskiego wybudowano: w 1882 r. piętrowe skrzydło przeznaczone na mieszkania dla kleryków (drugie piętro dobudowano w 1908 r.), w 1888 r. piętrowy budynek mieszczący kuchnię, refektarz i sale wykładowe na górze, w 1899-1900 okazały budynek frontowy wzdłuż ul. Seminaryjnej (obecnie Prymasa Stanisława Karnkowskiego).

Seminarium włocławskie dzięki wysokiemu poziomowi naukowemu znalazło się w okresie międzywojennym w czołówce seminariów duchownych w Polsce. Doceniły to władze państwowe, przyznając mu w 1927 r. prawa szkoły wyższej, równoznaczne z prawami fakultetów teologicznych na uniwersytetach. W ostatnim roku przed wybuchem II wojny światowej w Seminarium Duchownym we Włocławku pracowało 15 księży profesorów oraz kształciło się 120 alumnów. 7 X 1939 r. Niemcy aresztowali wszystkich profesorów i 22 alumnów którzy nie zważając na niebezpieczeństwa rozpoczęli normalne studia seminaryjne. Aresztowani byli najpierw przetrzymywani w Lądzie, a potem zostali wywiezieni do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie większość z nich poniosła śmierć męczeńską. W gronie 108 Męczenników II wojny światowej beatyfikowanych 13 czerwca 1999 r. przez św. Jana Pawła II znajdują się rektor włocławskiego seminarium ks. Henryk Kaczorowski i dwóch alumnów: Bronisław Kostkowski i Tadeusz Dulny.

Po wojnie seminarium rozpoczęto zajęcia 4 IV 1945 r. na plebani w Lubrańcu (liczyło ono wtedy 36 alumnów). Jego organizacją zajął się ks. Stefan Wyszyński późniejszy Prymas Polski. W maju 1945 r. przeniesiono je do Włocławka. Warunki lokalowe seminarium poprawiły się po wybudowaniu w latach 1980-86, za rektorstwa ks. Franciszka Jóźwiaka i ks. Mariana Gołębiewskiego, nowego skrzydła, mieszczącego aulę im. Prymasa Stefana Wyszyńskiego, salę gimnastyczną i mieszkania profesorów. Za kolejnych rektorów ks. Wojciecha Hanca, ks. Zdzisława Pawlaka i obecnego rektora ks. Jacka Szymańskiego dokonywano kolejnych inwestycji i remontów. Podjęte z inicjatywy bp. Wiesława Meringa generalne remonty gmachu głównego, gmachu kleryckiego, biblioteki seminaryjnej oraz dziedzińca doczekały się uroczystego poświęcenia w roku 2015.

Przy seminarium włocławskim działa Teologiczne Towarzystwo Naukowe (od 1984 r.). Od 2001 r. seminarium włocławskie działa w strukturach Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu. Obecnie we włocławskim seminarium studiuje 28 alumnów. Na rok pierwszy do tej pory zgłosiło się 6 kandydatów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Włochy: na Gran Sasso upamiętniono pierwszą wizytę Karola Wojtyły

2019-08-17 16:30

vaticannews.va / Fonte Cerreto (KAI)

Gran Sasso to najwyższy masyw włoskich Apeninów. Uważany również przez Włochów za ukochane góry Jana Pawła II, ponieważ najbardziej przypominały mu Tatry. To tam Papież Polak wymykał się z Watykanu, by pooddychać górskim powietrzem.

wikipedia.org

Dziś u podnóża Gran Sasso w stacji turystycznej Fonte Cerreto odsłonięto tablicę upamiętniającą prawdopodobnie pierwszą wizytę Karola Wojtyły w tym miejscu, jeszcze w roku 1962, kiedy był biskupem pomocniczym w Krakowie.

O tym jak zrodził się ten pomysł mówi ks. Paweł Ptasznik, szef sekcji polsko-słowiańskiej w Sekretariacie Stanu.

- Ojciec Święty był tutaj w 1962 r. podczas pierwszej sesji Soboru Watykańskiego II. Towarzyszyli mu wtedy dwaj księża krakowscy, przebywający wówczas w Rzymie, Tadeusz Pieronek i Alojzy Cader – opowiada ks. Ptasznik. – Ks. Pieronek wykonał wtedy zdjęcie, które mieszkańcy tej miejscowości odkryli niedawno przez przypadek w Internecie i zobaczyli, że to miejsce przez lata właściwie w ogóle się nie zmieniło. Dlatego chcieli upamiętnić ten pobyt Karola Wojtyły w ich miejscowości tablicą, która dzisiaj została odsłonięta.

W sanktuarium Jana Pawła II u podnóża Gran Sasso ks. Ptasznik odprawił również Mszę za duszę śp. bp. Tadeusza Pieronka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem