Reklama

Papieska Komisja ds. Ochrony Małoletnich: zero tolerancji dla nadużyć seksualnych

2018-08-21 14:52

pb (KAI/Vatican News) / Watykan

Tama66/pixabay.com

Zero tolerancji dla nadużyć seksualnych - takie przesłanie powtórzyła Papieska Komisja ds. Ochrony Małoletnich w komunikacie ogłoszonym po papieskim liście do ludu Bożego w sprawie plagi nadużyć seksualnych w Kościele.

Komisja podziękowała Franciszkowi za jego „mocne słowa, uznające ból i cierpienie osób, które doświadczyły nadużyć seksualnych, nadużyć władzy i nadużyć sumienia, jakich dopuścili się niektórzy członkowie Kościoła”. - Zawsze będziemy dłużnikami proroczej odwagi i oporu wielu mężczyzn i kobiet, których krzyk był potężniejszy od wszystkich prób ich uciszenia - czytamy w komunikacie.

Członkowie komisji, którą kieruje kard. Sean O’Malley z Bostonu wyznali, że wsparciem dla nich jest papieskie wezwanie do przełożonych Kościoła, aby w walce z nadużyciami seksualnymi kierowali się „zerową tolerancją” oraz aby podjęli środki umożliwiające pociągniecie do odpowiedzialności wszystkich, którzy się „dopuszczają tych przestępstw lub je kryją”. List papieża umacnia przesłanie komisji, dla której „zerowa tolerancja i odpowiedzialność są warunkiem wstępnym ochrony osób bezbronnych przed nadużyciami teraz i w przyszłości”.

Reklama

Do komunikatu dołączone zostało oświadczenie jednej z członków komisji, prof. Myriam Wijlens, specjalistki w dziedzinie prawa kanonicznego z Holandii, która wskazała na trzy aspekty wynikające z listu Franciszka. Po pierwsze papież jasno wskazuje związek między nadużyciami seksualnymi, nadużyciami władzy i nadużyciami sumienia, czego „wielu nie chce uznać”. Po drugie „wspomina o dwóch poziomach nadużyć władzy: tych, którzy wykorzystują własną pozycję do seksualnego molestowania małoletnich i bezbronnych dorosłych oraz tych, którzy zajmują stanowiska kierownicze i nadużywają swej władzy, by ukrywać” nadużycia seksualne. Po trzecie Franciszek przyznaje, że „prośba o przebaczenie i starania o zadośćuczynienie nigdy nie wystarczą”. Dalekowzroczna odpowiedź wymaga „radykalnej zmiany kultury, w której bezpieczeństwo dzieci będzie miało absolutne pierwszeństwo”. „Ochrona reputacji Kościoła wymaga postawienia na pierwszym miejscu bezpieczeństwa dzieci. Duchowieństwo samo nie jest w stanie dokonać tak radykalnej zmiany” - uważa Wijlens. Dlatego, jak pisze papież, w pokorze trzeba prosić i przyjmować pomoc całej wspólnoty.

Tagi:
Watykan pedofilia

Reklama

Watykan ma kobiecą reprezentację w piłce nożnej

2019-05-16 18:00

ts, kg (KAI) / Watykan

W Watykanie powstała się piłkarska drużyna kobiet, która swe pierwsze spotkanie rozegra 26 maja z drużyną AS Roma, zajmującą 4. miejsce we włoskiej kobiecej Serie A (I lidze). A w pierwszym meczu międzynarodowym zmierzy się 22 czerwca w Wiedniu z tamtejszą drużyną kobiecą FC Mariahilf. Poinformowała o tym austriacka agencja katolicka Kathpress, powołując się na opiekuna watykańskiej drużyny Danilo Zennaro. Zespół austriacki gra w wiedeńskiej lidze krajowej, znajdując się w niej obecnie na trzecim miejscu w tabeli.

AnnRos/pixabay.com

Zennaro oświadczył, że swego błogosławieństwa na założenie drużyny udzielił pośrednio papież Franciszek, który przy różnych okazjach znacząco popiera i dodaje zachęty kobietom zarówno w Watykanie, jak i poza nim. Opiekun drużyny jest przedstawicielem organizacji „Sport in Vaticano”, organizującej wydarzenia piłkarskie w najmniejszym państwie świata.

„Cieszymy się z zaproszenia do Wiednia” – powiedział Zennaro. Ujawnił przy tym, że arcybiskup stolicy Austrii kard. Christoph Schönborn zapewnił go, iż FC Mariahilf jest poważną drużyną piłkarską i zawsze angażuje się w działalność charytatywną. „Po meczu towarzyskim zamierzamy zorganizować rewanż w Watykanie” – dodał opiekun zespołu, który jest koordynatorem także reprezentacji piłkarskiej mężczyzn w Watykanie.

Drużynę, liczącą 25 zawodniczek, prowadzi rzymski trener Gianfranco Guadagnoli. W jej skład wchodzą m.in. pracownice papieskiej kliniki dziecięcej Dzieciątka Jezus oraz żony i córki pracowników różnych instytucji watykańskich. Kapitanem jest pochodząca z Kamerunu dr Eugénie Tcheugoué, grająca w ataku, która na co dzień pracuje w watykańskiej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia. Kierowniczką zespołu jest inna pracownica watykańska Susan Volpini.

Kobieca reprezentacja Watykanu w piłce nożnej powstała w ubiegłym roku. Po raz pierwszy zawodniczki, tworzące dwa zespoły, uczestniczyły w ubiegłorocznym turnieju towarzyskim w Rzymie. Obecnie przygotowują się one do wspomnianego meczu z AS Roma, po czym wyjadą na turniej do Wiednia, organizowany w celach charytatywnych przez szpital Dzieciątka Jezusa. Zdaniem Volpini będzie to okazja do „najlepszego fitnessu i wypróbowania założeń taktycznych”.

D. Zennaro oznajmił ze swej strony, że wynik tego meczu i ewentualne zwycięstwo nie są tu najważniejsze. „Nawet gdyby [nasze zawodniczki] przegrały 0:30, nie ma to znaczenia. Najważniejsze to, aby te kobiety miały okazję poznać zawodowe zawodniczki, a zwycięstwo bądź porażka sprzyjają tworzeniu więzi i przyjaźni” – podkreślił opiekun drużyny.

W Watykanie pracuje ok. 750 kobiet, w tym wiele zakonnic. Sportowa reprezentacja Państwa Kościelnego istniała już w 1521 roku, gdy po raz pierwszy na dziedzińcu Belvedere rozegrano w obecności papieża Leona X mecz będący poprzednikiem dzisiejszej piłki nożnej, ale wówczas był to raczej rodzaj rugby. Najstarszy „prawdziwy” klub piłkarski Watykanu powstał w 1996 z inicjatywy pracowników Muzeów Watykańskich. Na płaszczyźnie międzynarodowej Watykan jest jednym z nielicznych państw, które nie należą do Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

71 lat temu komuniści po torturach zamordowali rotmistrza Witolda Pileckiego

2019-05-25 09:50

wpolityce.pl

71 lat temu, 25 maja 1948 r., w więzieniu mokotowskim komuniści stracili po torturach rtm. Witolda Pileckiego, uczestnika wojny polsko-bolszewickiej, kampanii 1939 r., oficera ZWZ-AK, więźnia Auschwitz. Miejsce pochówku Pileckiego nigdy nie zostało ujawnione przez komunistyczne władze.

IPN

Witold Pilecki (pseud. Witold, Druh, Roman Jezierski, Tomasz Serafiński) urodził się 13 maja 1901 r. w Ołońcu w Karelii w północnej Rosji, dokąd jego rodzina została przesiedlona w ramach represji za udział w powstaniu styczniowym. Pochodził ze szlachty pieczętującej się herbem Leliwa.

Od 1910 r. mieszkał i uczył się w Wilnie. Od roku 1914 należał do zakazanego przez władze rosyjskie harcerstwa. Maturę zdał w 1921 r.

W latach 1918-21 służył w Wojsku Polskim, walczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Jako kawalerzysta brał udział w obronie Grodna. W sierpniu 1920 r. wstąpił do 211. pułku ułanów i w jego szeregach uczestniczył w bitwie warszawskiej, w walkach w Puszczy Rudnickiej oraz w wyzwoleniu Wilna. Dwukrotnie został odznaczony Krzyżem Walecznych.

Zmobilizowany w sierpniu 1939 r., walczył w kampanii polskiej w składzie 19. Dywizji Piechoty Armii „Prusy” jako dowódca plutonu kawalerii dywizyjnej. Po zakończeniu kampanii przedostał się do Warszawy, gdzie stał się jednym z organizatorów powołanej 9 listopada 1939 r. konspiracyjnej Tajnej Armii Polskiej pod dowództwem mjr. Jana Włodarkiewicza, podporządkowanej później Związkowi Walki Zbrojnej.

19 września 1940 r. podczas niemieckiej łapanki pozwolił się aresztować, by przedostać się do niemieckiego obozu Auschwitz i zdobyć informacje o panujących tam warunkach. Do obozu trafił wraz z tzw. drugim transportem warszawskim jako Tomasz Serafiński. Był głównym inicjatorem konspiracji w obozie. W zorganizowanej przez niego siatce byli m.in. Xawery Dunikowski i Bronisław Czech.

W tym czasie Pilecki opracowywał sprawozdania przesłane później do dowództwa w Warszawie i dalej na Zachód. Planował zbrojne oswobodzenie obozu. W listopadzie 1941 r. został awansowany do stopnia porucznika przez gen. Stefana Roweckiego „Grota”.

W nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 r. Pilecki zdołał uciec z obozu wraz z dwoma współwięźniami. Wzdłuż toru kolejowego doszli do Soły, a następnie do Wisły, przez którą przepłynęli znalezioną łódką. U księdza w Alwerni dostali posiłek oraz przewodnika. Przez Tyniec, okolice Wieliczki i Puszczę Niepołomicką przedostali się do Bochni, skąd dotarli do Nowego Wiśnicza, gdzie Pilecki odnalazł prawdziwego Tomasza Serafińskiego.

Serafiński skontaktował go z oddziałami AK, którym przedstawił swój plan ataku na obóz w Oświęcimiu. Jego projekt nie zyskał jednak aprobaty dowództwa.

W latach 1943-44 służył w oddziale III Kedywu KG AK (m.in. jako zastępca dowódcy Brygady Informacyjno-Wywiadowczej „Kameleon”- „Jeż”) i brał udział w Powstaniu Warszawskim. Początkowo walczył jako zwykły strzelec w kompanii „Warszawianka”, później dowodził jednym z oddziałów zgrupowania Chrobry II, w tzw. Reducie Witolda.

Po kapitulacji walk o oswobodzenie stolicy rotmistrz dostał się do niewoli niemieckiej. Przebywał w oflagu VII A w Murnau, następnie dołączył do II Korpusu Polskiego we Włoszech. W październiku 1945 r., na osobisty rozkaz gen. Władysława Andersa, wrócił do Polski, by prowadzić działalność wywiadowczą na rzecz II Korpusu.

15 marca 1948 r. rotmistrz Witold Pilecki został skazany na karę śmierci. Prezydent Bolesław Bierut nie zgodził się na ułaskawienie. Wyrok wykonano 25 maja 1948 r. w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej, poprzez strzał w tył głowy.

Jesienią 1945 r. Pilecki zorganizował siatkę wywiadowczą i rozpoczął zbieranie informacji wywiadowczych o sytuacji w Polsce, w tym o żołnierzach AK i II Korpusu więzionych w obozach NKWD i deportowanych do Rosji. Prowadził również wywiad w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego (MBP), MON i MSZ. Nie zareagował na rozkaz Andersa polecający mu opuszczenie Polski, w związku z zagrożeniem aresztowania. Rozważał skorzystanie z amnestii w 1947 r., ostatecznie postanowił się jednak nie ujawniać.

8 maja 1947 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa; był torturowany i oskarżony o działalność wywiadowczą na rzecz rządu RP na emigracji.

3 marca 1948 r. przed Rejonowym Sądem Wojskowym w Warszawie rozpoczął się proces tzw. grupy Witolda. Rotmistrz Pilecki został oskarżony o: nielegalne przekroczenie granicy, posługiwanie się fałszywymi dokumentami, brak rejestracji w Rejonowej Komendzie Uzupełnień, nielegalne posiadanie broni palnej, prowadzenie działalności szpiegowskiej na rzecz Andersa oraz przygotowywanie zamachu na grupę dygnitarzy MBP. Prokuratorem oskarżającym Pileckiego był mjr Czesław Łapiński, przewodniczącym składu sędziowskiego ppłk Jan Hryckowian (obaj byli dawnymi oficerami AK), sędzią kpt. Józef Bodecki. Skład sędziowski (jeden sędzia i jeden ławnik) był niezgodny z ówczesnym prawem.

Zarzut o przygotowywanie zamachu Pilecki stanowczo odrzucił, zaś działania wywiadowcze uznał za działalność informacyjną na rzecz II Korpusu, za którego oficera wciąż się uważał. Podczas procesu przyznał się do pozostałych zarzutów.

15 marca 1948 r. rotmistrz został skazany na karę śmierci. Prezydent Bolesław Bierut nie zgodził się na ułaskawienie. Wyrok wykonano 25 maja w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej, poprzez strzał w tył głowy.

Pilecki pozostawił żonę, córkę i syna. Miejsce pochówku rotmistrza nigdy nie zostało ujawnione przez komunistyczne władze; prawdopodobnie zwłoki zakopano na tzw. Łączce, czyli w kwaterze „Ł” na Cmentarzu Wojskowym na stołecznych Powązkach. Od 2012 r. w tym miejscu Instytut Pamięci Narodowej wspólnie z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa prowadziły prace archeologiczno-ekshumacyjne, których celem jest zlokalizowanie kości ofiar represji komunistycznych straconych w więzieniu mokotowskim w latach 1948-1956. Do tej pory nie natrafiono jednak na szczątki Pileckiego.

Do roku 1989 wszelkie informacje o jego dokonaniach i losie podlegały w PRL cenzurze. Naczelna Prokuratura Wojskowa w 1990 r. podjęła rewizję procesu grupy rtm. Pileckiego. Pierwotnie wniosek przewidywał rehabilitację, wywalczono jednak anulowanie wyroków. Unieważnienie wyroku nastąpiło w 1991 r.

W 2002 r. przeciwko prokuratorowi Czesławowi Łapińskiemu oskarżającemu w procesie rotmistrza prokurator IPN wniósł akt oskarżenia. Do wyroku jednak nie doszło wobec śmierci oskarżonego w roku 2004.

Witold Pilecki został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (1995) i Orderem Orła Białego (2006).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

15 tysięcy żołnierzy modliło się w Lourdes o pokój na świecie!

2019-05-25 21:12

Agata Pieszko

Zakończyła się 61. Międzynarodowa Pielgrzymka Wojskowa do Lourdes, podczas której 15 tysięcy żołnierzy modliło się o pokój na świecie. Pielgrzymka trwała od 17 do 19 maja, jednak grupa polskich żołnierzy, licząca 180 osób, rozpoczęła swoją podróż już 12 maja. Wśród pielgrzymów z Polski znalazła się 30-osobowa reprezentacja podchorążych z Duszpasterstwa Akademickiego „Nieśmiertelni” Akademii Wojsk Lądowych na czele z kapelanem ks. kpt. Maksymilianem Jezierskim. Żołnierze z Wrocławia połączyli się z resztą pielgrzymów w koszarach 23 Śląskiego Pułku Artylerii w Bolesławcu, skąd wyruszyli autokarem w stronę Lourdes.

Archiwum DA Nieśmiertelni

Hasem tegorocznej 61. Międzynarodowej Pielgrzymki Wojskowej były słowa „Szukaj pokoju i dąż do niego” (Ps 34, 15), przypominające o darze zgody jako bożym błogosławieństwie.

– Celem pielgrzymki była modlitwa o pokój na świecie. W tej niezwykłej modlitwie wzięło udział ok. 15 tys. żołnierzy z całego świata. Oprócz fenomenalnych duchowych przeżyć doświadczyliśmy niezapomnianej przygody związanej z poznaniem żołnierzy z innych krajów. Mogliśmy zwiedzić także wiele ciekawych miejsc. Wróciliśmy do Wrocławia umocnieni w wierze oraz z pogłębioną świadomością odpowiedzialności za utrzymanie pokoju na świecie. Zobaczyliśmy, że armie są w stanie rozmawiać ze sobą w zgodzie i walczyć razem w słusznej sprawie. Po tym wyjeździe możemy z pełnym przekonaniem powiedzieć, że jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy żołnierzami Wojska Polskiego – mówi ks. kpt. Maksymilian Jezierski, kapelan Akademii Wojsk Lądowych

Podchorąży z Duszpasterstwa Akademickiego „Nieśmiertelni” wrócili do Wrocławia 23 maja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem