Reklama

Europa

Kard. Schönborn w Dublinie: mniej mówić o seksie, więcej o dobru dziecka

Kościół katolicki „za dużo mówił o seksie, a za mało o szkodach, wyrządzonych dzieciom w wyniku konfliktów między rodzicami”. Podkreślił to kard. Christoph Schönborn podczas panelu 22 sierpnia w pierwszym dniu trzydniowych obrad Kongresu Duszpasterskiego, który odbywa się w ramach Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie. Arcybiskup Wiednia przypomniał, że zwrócił na to uwagę papież Franciszek, który w swojej posynodalnej adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia” zrezygnował ze wskazówek moralnych, nie poruszył też tematu seksu, ale z całym naciskiem mówił o dobru dziecka.

[ TEMATY ]

rodzina

Katarzyna Artymiak

Kard. Schönborn

- Dzieci najczęściej bardzo cierpią na skutek rozwodu bądź separacji rodziców, co ma niszczycielskie oddziaływanie na ich rozwój, stwierdził kard. Schönborn i przytoczył słowa papieża z jego adhortacji: „Nigdy, nigdy nie wolno wam uczynić z dziecka zakładnika!” „Amoris laetitia” jest tym papieskim dokumentem, wokół, którego toczą się kongresowe debaty. - Dobro dzieci musi być na pierwszym miejscu, mówił arcybiskup Wiednia i dodał, że trzeba też uważać na to, aby rodzice, nawet skonfliktowani i rozwiedzeni, wobec swoich dzieci zawsze mówili dobrze o swoich współmałżonkach.

Nawiązał też do doświadczeń ze swego życia. Zawarte w czasie wojny małżeństwo jego rodziców przeżywało załamania, konflikty i spory. - Jednak zawsze ważne było jedno, gdy do nich dochodziło, to rozmawiali ze sobą po francusku, żebyśmy my, dzieci, nie rozumieli czego one dotyczą - mówił kard. Schönborn podkreślając, że jego rodzice surowo przestrzegali tej zasady, za co po latach jest im bardzo wdzięczny.

Przewodniczący episkopatu Austrii wygłosił słowo wprowadzające do dyskusji panelowej o „rodzinie w tradycji żydowsko-chrześcijańskiej”. W panelu uczestniczyli też prymas Kościoła anglikańskiego Irlandii, abp Michael Jackson, prawosławny arcybiskup Michaił Nasonow oraz naczelny rabin Dublina Zalman Lent.

Reklama

Małżeństwo określił kard. Schönborn jako największą formę przyjaźni, bowiem jest ono nastawione nie tylko na stabilność, wspólne dzielenie życia i dobro drugiej osoby, ale także zawiera w sobie zgodę na nierozerwalność i wyłączność. - Kochające się osoby nie traktują swego małżeństwa jako tymczasowe, ale pragną, aby ten związek przetrwał wszelkie zawirowania - powiedział austriacki purpurat. Dodał, że silne pragnienie posiadania dzieci i fakt, że rodzice wzajemnie się kochają i chcą z sobą pozostawać pokazuje, jak bardzo wierność zakorzeniona jest w istocie ludzkiej.

Jako decydujący filar małżeństwa w ujęciu żydowsko-chrześcijańskim kard. Schönborn podkreślił wolność partnera. W tym pojęciu tylko Bóg jest centrum życia, On ma wyłączne prawo do najgłębszej, najbardziej utajonej sfery osobistej kochanego człowieka i tylko On może w pełni zaspokajać potrzeby człowieka. Dlatego partner w małżeństwie nie może oczekiwać od innych tego, „co jest tylko przywilejem Bożej miłości”, zacytował kard. Schönborn stwierdzenie ewangelickiego teologa Dietricha Bonhoeffera, na które także zwracał uwagę papież Franciszek.

2018-08-22 16:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rodzinne obrzędy Triduum Paschalnego przygotowane przez liturgistów

2020-04-07 20:36

[ TEMATY ]

rodzina

liturgia

Triduum Paschalne

obrzędy

Artur Stelmasiak

Ks. Tomasz Bać i ks. Sławomir Jeziorski, liturgiści z WSD w Rzeszowie, przygotowali zbiór obrzędów liturgicznych pt. „Święte Triduum Paschalne przeżywane w rodzinie”. Na 32 stronach znajduje się część teoretyczna i liturgia rodzinna. To praktyczna pomoc w duchowym przeżyciu najważniejszych dni Wielkiego Tygodnia.

We wstępie obrzędów ich autorzy nawiązują do epidemii, która wpłynęła także na życie chrześcijańskie i sposób przeżywania świąt.

„I choć z powodu tych gęstych ciemności nie możemy gromadzić się na wspólnej celebracji Triduum Paschalnego, to jednak wiara w obecność Pana pośród nas podpowiada nam, aby z pokorą i ufnością towarzyszyć Mu w tajemnicy Jego śmierci i zmartwychwstania”
– czytamy we wstępie.

W dalszej części duchowni zachęcają do rodzinnej modlitwy i do bycia razem w czasie Triduum Paschalnego. „Niech to będzie czas, w którym odłożymy na bok to, co nieistotne, a centrum naszych dni uczynimy modlitwę i wspólne bycie razem. Niech pomocą w takim przeżywaniu tego świętego czasu służą przygotowane teksty i wskazania. Niech towarzyszy nam wiara, że Pan jest z nami” – podkreślają księża.

Autorami zbioru są: ks. dr Tomasz Bać i ks. dr Sławomir Jeziorski. Obydwaj duchowni należą do Komisji Liturgicznej Diecezji Rzeszowskiej (ks. Bać jest jej przewodniczącym) i są wykładowcami liturgiki w Wyższym Seminarium Rzeszowskim.

Każdy dzień Triduum Paschalnego zawiera część teoretyczną, która wprowadza w tajemnicę religijną przeżywaną w danym dniu oraz liturgię rodzinną. Obrzędy obejmują m.in. dzielenie się chlebem i wspólna kolację w Wielki Czwartek, adorację krzyża w Wielki Piątek czy liturgię domową Wigilii Paschalnej.

CZYTAJ DALEJ

Niedziela Palmowa w tradycji Kościoła

Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową, inaczej Niedzielą Męki Pańskiej. Rozpoczyna ona najważniejszy i najbardziej uroczysty okres w roku liturgicznym - Wielki Tydzień.

Początki obchodów

Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści. Uroczyste Msze św. rozpoczynają się od obrzędu poświęcenia palm i procesji do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie starał się bardzo dokładnie powtarzać wydarzenia z życia Pana Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co poświadcza Egeria (chrześcijańska pątniczka pochodzenia galijskiego lub hiszpańskiego). Autorka tekstu znanego jako Itinerarium Egeriae lub Peregrinatio Aetheriae ad loca sancta. Według jej wspomnień w Niedzielę Palmową patriarcha otoczony tłumem ludzi wsiadał na osiołka i wjeżdżał na nim do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go z radością, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy. Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Zmartwychwstania (Anastasis), gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Procesja ta rozpowszechniła się w całym Kościele. W Rzymie szósta niedziela Przygotowania Paschalnego początkowo była obchodzona wyłącznie jako Niedziela Męki Pańskiej, podczas której uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj urządzenia procesji upamiętniającej wjazd Pana Jezusa do Jeruzalem. Z czasem jednak obie te tradycje połączyły się, dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i pasja). Jednak w różnych Kościołach lokalnych procesje te przybierały rozmaite formy, np. biskup szedł pieszo lub jechał na oślęciu, niesiono ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre przekazy podają też, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania więźniów.

Polskie zwyczaje

Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem, gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła. Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją, czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza - Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, jak to było w zwyczaju dawniej, ale czerwone. Procesja zaś ma charakter triumfalny. Chrystus wkracza do świętego miasta jako Król i Pan. W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, iż kapłan idący na czele procesji wychodził przed kościół i trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, wtedy drzwi się otwierały i kapłan z wiernymi wchodził do wnętrza kościoła, aby odprawić uroczystą liturgię. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: „Witaj, krzyżu, nadziejo nasza!”.

W polskiej tradycji ludowej Niedzielę Palmową nazywano również Kwietną bądź Wierzbną. W tym dniu święcono palmy, które w tradycji chrześcijańskiej symbolizują odradzające się życie. Wykonywanie palm wielkanocnych ma bogatą tradycję. Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby, która w symbolice Kościoła jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Obok wierzby używano także gałązek malin i porzeczek. Ścinano je w Środę Popielcową i przechowywano w naczyniu z wodą, aby puściły pąki na Niedzielę Palmową. W trzpień palmy wplatano również bukszpan, barwinek, borówkę i cis. Tradycja wykonywania palm szczególnie zachowała się na Kurpiach oraz na Podkarpaciu, gdzie corocznie odbywają się konkursy na najdłuższą i najpiękniejszą palmę.

W zależności od regionu, palmy różnią się wyglądem i techniką wykonania. Palma góralska wykonana jest z pęku witek wierzbowych, wiklinowych lub leszczynowych. Zakończona jest czubem z bazi, jedliny, bibułkowych kolorowych kwiatów i wstążek. Palma kurpiowska powstaje z pnia ściętego drzewka (jodły lub świerka) oplecionego widłakiem, wrzosem, borówką, zdobionego kwiatami z bibuły i wstążkami. Czub drzewa pozostawia się zielony. Palemka wileńska jest obecnie najczęściej świeconą palmą wielkanocną. Jest niewielkich rozmiarów, upleciona z suszonych kwiatów, mchów i traw.

Z palmami wielkanocnymi wiąże się wiele ludowych zwyczajów i wierzeń: poświęcona palma chroni ludzi, zwierzęta, domy. Od dawna istniał także zwyczaj połykania bazi, które to zapobiegają bólom gardła i głowy. Wierzono, że sproszkowane kotki dodawane do naparów z ziół mają moc uzdrawiającą, bazie z poświęconej palmy zmieszane z ziarnem siewnym podłożone pod pierwszą zaoraną skibę zapewnią urodzaj, krzyżyki z palmowych gałązek zatknięte w ziemię bronią pola przed gradobiciem i burzami, poświęcone palmy wystawiane podczas burzy w oknie chronią dom przed piorunem. Poświęconą palmą należy pokropić rodzinę, co zabezpieczy ją przed chorobami i głodem, uderzenie dzieci witką z palmy zapewnia zdrowie, wysoka palma przyniesie jej twórcy długie i szczęśliwe życie, piękna palma sprawi, że dzieci będą dorodne. Poświęconą palmę zatykano za świętymi obrazami, gdzie pozostawała do następnego roku. Palmy wielkanocnej nie można było wyrzucić. Najczęściej była ona palona, popiół zaś z tych palm wykorzystywano w następnym roku w obrzędzie Środy Popielcowej. Znany też był zwyczaj „palmowania”, który polegał na uderzaniu się palmami. Tu jednak tradycja była różna w różnych częściach Polski. W niektórych regionach zwyczaj ten jest związany dopiero z poniedziałkiem wielkanocnym. W większości regionów jest to jednak zwyczaj Niedzieli Palmowej, gdzie „palmowaniu” towarzyszyły słowa: Palma bije nie zabije - wielki dzień za tydzień, malowane jajko zjem, za sześć noc - Wielkanoc.

Dzisiaj, choć wiele dawnych obyczajów odeszło już w zapomnienie - tworzą się nowe. W wielu kościołach można nadal podziwiać kilkumetrowe plamy. Dzieci w szkołach, schole i grupy parafialne prześcigają się w przygotowaniu najładniejszych palm. Często pracom tym towarzyszą konkursy lub konkretne intencje.

CZYTAJ DALEJ

5. Męski Różaniec w Oleśnicy w czasie pandemii

2020-04-08 11:43

Roman Faryś

- Miesiąc temu, gdy podsumowaliśmy 4. Męski Różaniec podczas agapy w domu katechetycznym w parafii NMP Fatimskiej, nie było oznak, że w kwietniu nie pójdziemy ulicami miasta – mówi Roman Faryś z Akcji Katolickiej, organizator modlitwy mężczyzn.

Zaplanowany na 4 kwietnia Męski Różaniec w Oleśnicy nie mógł się odbyć nie tylko w zwykłej formie, ale zmianie musiała ulec również liczba uczestników, którą planowano już po pierwszych ograniczeniach. W połowie marca, gdy organizatorzy przygotowali plakaty, ilość osób mogących brać udział w nabożeństwach wynosiła 50, pod koniec miesiąca już tylko pięć. Mimo restrykcji mężczyźni modlili się wspólnie, choć większość z nich wraz z całą rodziną brała udział w nabożeństwie dzięki internetowej transmisji.

Zobacz zdjęcia: 5. Męski Różaniec w Oleśnicy w czasie pandemii

- Ksiądz proboszcz Jan Kudlik wraz parafianami zadbał o szybkie założenie kamery, żeby uczestnictwo we Mszy świętej przez youtube było możliwe dla wszystkich – mówi pan Faryś. - Podjęliśmy decyzję, że tylko czterech z nas będzie uczestniczyć w modlitwie w kościele, pozostali modlili się w domu.

Męski Różaniec wpisuje się w nabożeństwa ierwszych sobót miesiąca czyli w wynagrodzenie składane Niepokalanemu Sercu Maryi. W modlitwę zaangażowane są wszystkie oleśnickie parafie. Zwykle w procesji niesione są obrazy Matki Bożej i dwa wizerunki wielkich Polaków – św. Jana Pawła II oraz kard. Stefana Wyszyńskiego. Mężczyźni modlą się za swoje rodziny oraz pokój dla świata. Szczególną intencją od dwóch miesięcy jest prośba o zatrzymanie koronawirusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję