Reklama

Kard. Nycz: Kościół mówi „nie” dla małżeństw tej samej płci

2018-09-07 09:03

ek / Kalisz (KAI)

Wojciech Łączyński/archwwa.pl

- Świat doszedł do takiego punktu, kiedy Kościół musi powiedzieć i będzie mówił „nie”, ponieważ małżeństwo ustanowione przez Boga, podniesione do sakramentu przez Jezusa jest i będzie zawsze w Kościele związkiem mężczyzny i kobiety – mówił kard. Kazimierz Nycz podczas XIII Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

Tysiące pielgrzymów z całej Polski przybyło w czwartek wieczorem w ramach Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, aby modlić się w intencji życia poczętego i rodzin. Temat wrześniowego spotkania brzmiał: „ (Papież Franciszek) – Święty Józefie, Twojej opiece zawierzamy życie każdego człowieka”.

Pielgrzymkę rozpoczął koncert „Z wiarą i patriotycznie w 100-lecie odzyskania niepodległości” w wykonaniu zespołu wokalno-instrumentalnego „AGNUS DEI” pod kierunkiem Agnieszki Jesion.

Modlitwę wstawienniczą w intencji rodzin i obrony życia nienarodzonych przed obrazem św. Józefa Kaliskiego poprowadził ks. Michał Świgoniak. Konferencję nt. „Każdy dzień jest dobry, by bronić życia, jest też wiele sposobów, by to skutecznie czynić” wygłosił ks. Tomasz Kancelarczyk, kapłan archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, prezes Fundacji Małych Stópek, organizator Marszów dla życia w Szczecinie. Duchownemu towarzyszyli współpracownicy z Fundacji. Rozmowę z gośćmi prowadził ks. prał. Leszek Szkopek.

Reklama

W homilii podczas Mszy św. kard. Kazimierz Nycz wskazywał, że we współczesnym świecie widoczna jest próba redefinicji sakramentu małżeństwa. - Nawet papieżowi Franciszkowi podczas niedawnej wizyty wielcy tego świata potrafili podpowiadać co Kościół musi zrobić, żeby był akceptowany w świecie. Podpowiadano, że musi dopuścić małżeństwa osób tej samej płci. Świat doszedł do takiego punktu, kiedy Kościół musi powiedzieć i będzie mówił nie, ponieważ małżeństwo ustanowione przez Boga, podniesione do sakramentu przez Jezusa jest i będzie zawsze w Kościele związkiem mężczyzny i kobiety – wołał celebrans.

Podkreślał, że małżonkowie w sakramencie małżeństwa uczestniczą w wielkiej tajemnicy miłości Boga do człowieka, Jezusa do Kościoła. - Miłość mężczyzny i kobiety w małżeństwie jest tak wielka, że jest znakiem miłości Chrystusa do Kościoła. Ludzie patrząc na małżonków żyjących piękną miłością zdolną przebaczać na co dzień, stawiają współczesnemu światu pytanie jakże wielka musi być miłość Jezusa do Kościoła skoro tak piękna może być i jest miłość małżonków względem siebie – zaznaczył kaznodzieja.

Odwołując się do setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości akcentował, że w wymiarze życia osobistego, rodzinnego, wspólnotowego człowiek powinien cieszyć się prawdziwą wolnością a nie swawolą.

Wskazywał, jakie warunki człowiek musi spełnić, aby mógł cieszyć się prawdziwą wolnością i obdarzać nią innych. - Nie ma wolności bez ofiary i poświęcenia. Nie ma wolności bez prawdy. Często zapominamy o prawdzie, przemilczamy prawdę albo czasem posuwamy się do kłamstwa. Szukając dróg wolności trzeba nam iść drogami prawdy Bożych przykazań, prawdy Ewangelii. Nie ma wolności bez solidarności. Mówiąc o solidarności mamy na myśli postawę zapisaną w Ewangelii, aby dźwigać brzemiona innych. To jest solidarność, która jest warunkiem życia w miłości, zgodzie i wolności. Św. Jan Paweł II dodawał jeszcze czwarty element, kiedy mówił, że nie ma wolności bez miłości, tej miłości, która jest największym przykazaniem – przekonywał hierarcha.

Wskazując na św. Józefa podkreślał, że w życiu człowieka są takie sytuacje, kiedy należy milczeć. - Papież Franciszek powiedział w niełatwych czasach dla niego, że prawda lubi milczenie. Prawdę trzeba głosić, prawdę trzeba świadczyć całym swoim życiem, ale są takie momenty, kiedy tak jak Jezus na krzyżu, tak jak św. Józef w trudnych momentach życia, trzeba milczeć. Strapiony papież powiedział, że wtedy kiedy mamy do czynienia z chęcią skandalu, z chęcią dzielenia Pan Jezus podpowiada milczenie – mówił metropolita warszawski.

Zachęcał wiernych, aby od św. Józefa uczyli się postawy milczenia. - Nie brakuje w życiu naszej ojczyzny rozmaitych chęci skandalu, nie brakuje chęci dzielenia. Wtedy trzeba solidarności, trzeba prawdy, odwagi, miłości, ale może wtedy czasem trzeba też milczenia. Niech dla nas lekcja św. Józefa, lekcja milczenia będzie sposobem uporania się z najważniejszymi sprawami, które mamy do zrobienia w ojczyźnie, rodzinach, parafiach, Kościele, żeby budować tę miłość, którą Chrystus nas odkupił i zbawił i tę miłość, która jest rozlana w naszych sercach – powiedział kard. Nycz.

Po komunii św. kard. Kazimierz Nycz zawierzył św. Józefowi małżonków, życie nienarodzonych i całe rodziny.

W swoim przemówieniu biskup kaliski Edward Janiak wskazał na zasługi kard. Nycza, w tym budowę Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie i Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Zaznaczył, że ogromną rolę w krzewieniu wiary wśród ludzi odgrywa Telewizja Trwam i Radio Maryja. – Za to dobro duchowe od godzin porannych do wieczornych, a nawet nocnych bardzo serdecznie dziękuję. To jest najpiękniejsze dzieło – mówił bp Janiak.

O. Tadeusz Rydzyk apelował do wiernych, aby byli apostołami i ewangelizatorami we współczesnym świecie.

Spotkanie transmitowane było przez Telewizję Trwam, Radio Maryja i Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej.

Tagi:
kard. Kaziemierz Nycz

Reklama

Moskwa: kard. Nycz spotkał się z metropolitą Hilarionem

2019-09-12 10:42

archwwa.pl, lk / Moskwa (KAI)

Kard. Kazimierz Nycz spotkał się z metropolitą wołokołamskim Hilarionem. Metropolita warszawski przebywa z kilkudniową wizytą w Moskwie - poinformował Biuro Prasowe Archidiecezji Warszawskiej.

KAI

Sekretarz arcybiskupa warszawskiego ks. Matteo Campagnaro poinformował, że rozmowa odbyła się w bardzo życzliwej atmosferze i dotyczyła spraw duszpasterskich, katechetycznych i ewangelizacyjnych oraz zadań, jakie stają przed oboma Kościołami w świetle wyzwań obecnych czasów. W spotkaniu uczestniczył także abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Rosji, który wcześniej był nuncjuszem w Polsce.

Przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Stosunków Cerkiewnych Patriarchatu Moskiewskiego nazywany bywa osobą nr 2 rosyjskiego prawosławia po patriarsze. Metropolita Hilarion pełni wiele ważnych funkcji w Rosyjskim Kościele Prawosławnym, m.in. reprezentuje Cerkiew moskiewską na różnych spotkaniach i rozmowach wewnątrzprawosławnych i międzychrześcijańskich, a także przewodniczy delegacji w Międzynarodowej Komisji ds. Dialogu Teologicznego Katolicko-Prawosławnego i w kontaktach z Watykanem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polska pod Krzyżem: modlitwa i świadectwa podczas Drogi Krzyżowej

2019-09-15 07:54

ks.an / Włocławek (KAI)

Po godzinie 20 na lotnisku w Kruszynie rozpoczęła się Droga Krzyżowa – kolejny punkt akcji „Polska pod Krzyżem”. Jej niezwykłość polegała nie tylko na tym, że odprawiona została w plenerze – na lotnisku, pośród morza świateł świec trzymanych w dłoniach wiernych, ale także dlatego, że oprócz słów Pisma Świętego zebrani wysłuchali świadectw osób świeckich i duchownych, o ich doświadczeniu krzyża.

B-C-designs/fotolia.com

Pomiędzy sektorami niesiony był drewniany trzymetrowy krzyż, a także duża monstrancja z Najświętszym Sakramentem. Modlitwie przewodniczył biskup włocławski Wiesław Mering.

Przy pierwszej stacji mąż chorej na nowotwór żony, Gabrysi, mówił o kolejnych wyrokach, jakimi były lekarskie orzeczenia o chorobie. Następnie ojciec umierającej dwunastoletniej córki wyznał, że przyszedł pod krzyż, bo jest w tej życiowej sytuacji zupełnie bezradny, a jego córka, jak dwunastoletnia córka ewangelicznego Jaira, czeka na cud. Przy trzeciej stacji mężczyzna, który uległ wypadkowi i nie może chodzić wyznał: „chcę otworzy się na Twój plan Panie – plan, którego do końca nie rozumiem”.

Agnieszka, mężatka z trójką dzieci opowiedziała o doświadczeniu śmierci nienarodzonego czwartego dziecka. „Ból, cierpienie i wtedy zwróciłam się do Maryi, bo któż lepiej zrozumie moje cierpienie niż Maryja. Moje przyjęcie krzyża dało mi siłę. Potem, gdy urodziłam martwe dzieciątko, w zagrożeniu było moje życie. Pytałam się, czy jestem gotowa odejść. I raz jeszcze przytuliłam się do krzyża. Zgoda na krzyż i przylgnięcie do Jezusa przyniosło owoce dla innych” – wyznała.

W kolejnych momentach przytoczone były świadectwa traumatycznych przeżyć mężczyzny po rozwodzie rodziców, które wracały już w dorosłym życiu, kobiety po zdradzie przez męża, która „uciekła pod Krzyż, by umieć przebaczyć i odnaleźć siebie, przeżyć podarowane nowe życie”. Przy siódmej stacji przytoczono doświadczenie tragedii smoleńskiej z 2010 roku. „Zginęli wszyscy, a my osieroceni mężowie, żony, rodzice, dzieci staliśmy przestraszeni i błądzący. Grozę powiększały niewytłumaczalne postępowania władzy, która wykazała tchórzostwo – oddała śledztwo w ręce tych, których było lotnisko. Szukaliśmy pocieszenia w modlitwie i mszach świętych. Od władz doświadczaliśmy pogardy i odrzucenia. Dziś dalej trudno zrozumieć, dlaczego tak się stało. Upadliśmy przed krzyż i uwierzyliśmy, że wiara to jedyna gwarancja spokoju, że spotkamy się z naszymi bliskimi w niebiosach” – mówił jeden z przedstawicieli rodzin smoleńskich.

Następnie świadectwo powiedziała kobieta po dokonanej aborcji i matka, której córka została zamordowana na tle seksualnym. Mężczyzna wykorzystany seksualnie przez księdza mówił o zniszczonym przez to doświadczenie życiu: „byłem szantażowany przez księdza, czułem wstyd, poczucie upodlenia, rozpacz, dalej były narkotyki, autoerotyka, życie z daleka od Boga. Bóg dał łaskę, że znalazłem się na neokatechumenalnej drodze. Odbudowałem życie wiary, krzyż śmierci stał się krzyżem życia. Spotkałem się z tym księdzem i zaniosłem mu przebaczenie. Wiem, że wiele osób skrzywdzonych przez księdza odeszło od Kościoła. Pomóżcie im, nie dziwcie się, bo bez wiary pozostaje tylko nienawiść” – mówił mężczyzna.

Przy jedenastej stacji do drzewa krzyża wbite zostały długie gwoździe. Uczynił to wykonawca drewnianego krzyża – stolarz z Włocławka. Następnie krzyż umieszczony został na specjalnie przygotowanym miejscu, w przeciwległym końcu sektorów dla pielgrzymów. Przy krzyżu umieszczony został Najświętszy Sakrament. W tym czasie świadectwo głosił chłopak, który sprowadzony został na złą drogę, w konsekwencji czego zamordował człowieka. Spojrzenie na krzyż dało mu siłę do wyznania grzechów, wejścia na drogę modlitwy i karmienia się Słowem Bożym.

Przy dwunastej stacji zaległa cisza rozrywana uderzeniami w gong. Biskup włocławski Wiesław Mering odmówił modlitwę: „oto my, Polacy, stajemy przed Tobą, by uznać Twoje panowanie, oddać się Twemu prawu. Uznajemy Twoje panowanie nad Polską i całym naszym narodem rozsianym po całym świecie”. Zawierzył całą Ojczyznę Chrystusowi Królowi.

Na zakończenie wierni odśpiewali uroczyste Te Deum – Ciebie Boga wysławiamy. W stojącej przed monstrancją z Najświętszym Sakramentem dużej kadzielnicy rozpalono kadzidło. Ksiądz Biskup udzielił błogosławieństwa kończącego Drogę Krzyżową. Rozpoczęła się nocna adoracja, która zakończy się Mszą świętą z niedzieli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świdnica: prowokacja aktywistów LGBT w katedrze

2019-09-16 16:11

ako / Świdnica (KAI)

Do świdnickiej katedry podczas niedzielnej Mszy św. wtargnęło kilku aktywistów LGBT. Mieli ze sobą tęczową flagę i wykrzykiwali prowokacyjne hasła. Do incydentu doszło na porannej liturgii. Prowokatorami było kilka osób w średnim wieku.

Episkopat.pl

"Z bólem przyjęliśmy informację zakłócenia Mszy św. przez osoby, które w niestosowny sposób się zachowywały - powiedział KAI ks. Daniel Marcinkiewicz, rzecznik świdnickiej kurii. - Naruszanie świętości świątyń jest zawsze złym znakiem. Każde targnięcie się na Boga i Jego znaki oznacza głęboki upadek człowieka, albowiem Bóg jest miłością. Kto nie ma szacunku dla miłości, nie uszanuje też żadnej innej wartości- dodał rzecznik.

Ks. Marcinkiewicz wyraził serdeczne podziękowania funkcjonariuszom Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy, którzy przyczynili się do ujęcia czterech osób, chcących zakłócić liturgię. "Szybka reakcja służb mundurowych nie pozwoliła, aby świątynia zostało sprofanowana" - podkreślił.

Jak wynika z relacji duszpasterzy parafii katedralnej do prowokacji doszło po kazaniu. Wtedy kilka osób rozłożyło tęczową flagę i wykrzykiwało prowokacyjne słowa o miłości, tolerancji, akceptacji. Bardzo szybko zareagowali wierni uczestniczący w Eucharystii, którzy wezwali policję. Prowokatorzy zostali zatrzymani.

Parafia złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Sprawa jest w toku. Sprawcy przyznali się do winy. Zastosowano wobec nich dozór policyjny. Grozi im do 2 lat pozbawienia wolności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem