Reklama

Nie spoczniemy na laurach

Dopiero od października ub. r. w parafii pw. św. Elżbiety Węgierskiej przy ul. Grabiszyńskiej działa oddział Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Jednak już w tak krótkim czasie przekonali oni tutejszych parafian i duszpasterzy, że mają dobre pomysły i - co ważniejsze - potrafią je realizować. Największym dotychczasowym przedsięwzięciem młodzieży z KSM-u było zbudowanie podczas minionych świąt Bożego Narodzenia szopki.

- W parafii pw. św. Elżbiety, pod opieką duszpasterską ks. Franciszka Głoda, człowieka o wielkim sercu, przedsięwzięcie KSM musiało się udać - mówi Andrzej Markowski, prezes Zarządu Diecezjalnego KSM AW.
- Budowaliśmy szopkę tydzień, ale przygotowania trwały o wiele dłużej: trzeba było składać podania do firm z prośbą o drewno, prośby o zezwolenie na zorganizowanie akcji, wypożyczenie strojów aktorskich i zwierząt z ZOO. Najtrudniejsze okazało się skonstruowanie dachu szopki. Trzeba było ciąć, wiązać oraz przybijać trzcinę. Na koniec zostały nam już tylko próby programu artystycznego, a efekty zaprezentowaliśmy po Mszach św. w pierwszy dzień świąt - opowiada Łukasz Pakuła.
Szopkę zbudowano z materiałów ofiarowanych przez różne firmy i osoby prywatne. Budowla miała tradycyjny kształt, pokryta została stromym dachem. - Duże zainteresowanie wśród dzieci wzbudziły żywe zwierzęta wypożyczone z wrocławskiego ZOO oraz od prywatnych hodowców. Sprowadziliśmy dwie owce, osła oraz dwie kozy - mówi Mariusz Matłosz, sekretarz KSM. Bardzo dużo osób zatrzymywało się przy szopce ze względu na jej położenie, ponieważ stała przy głównym wejściu do kościoła, ale również ze względu na jej niepowtarzalny klimat prostoty i ubóstwa. Parafianie oglądali też inscenizację przygotowaną przez młodzież. - Ja grałam Maryję - mówi Justyna Wajerowska. - Zagraliśmy symboliczne jasełka, żeby przybliżyć wszystkim to, co wydarzyło się 2000 lat temu w Betlejem. Każde przedstawienie kończyło się odśpiewaniem kolęd. Śpiewali wszyscy. Wielką pomoc ofiarował nam również zespół działający przy parafii.
- Wyzwań takich jak zbudowanie szopki bożonarodzeniowej i inscenizacja jasełek nie powstydziłby się oddział KSM z kilkuletnim stażem. Jestem z nich dumny, podziwiam ich odwagę w działaniu i życzę wytrwałości w realizacji tak pożytecznych przedsięwzięć - dodaje Andrzej Markowski.
Członkowie KSM z parafii św. Elżbiety nie mają zamiaru spoczywać na laurach. W lutym wyjeżdżają na ferie zimowe do Jugowic, łącząc rekolekcje z dobrą zabawą w górach. W przygotowaniu jest również Misterium Męki Pańskiej. Jednym z planów jest wyjazd na Światowe Dni Młodzieży, który będzie miał miejsce w sierpniu w Kolonii. - W przyszłym roku planujemy również zorganizować szopkę bożonarodzeniową, chcemy, żeby to stało się naszą tradycją - powiedział Michał Maciejewski, prezes KSM z parafii św. Elżbiety.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa różańcowa z Papieżem Franciszkiem

2020-05-29 18:49

[ TEMATY ]

Częstochowa

Jasna Góra

różaniec

papież Franciszek

Vatican News

Franciszek zaprasza do wspólnej modlitwy różańcowej w grocie lurdzkiej na terenie Ogrodów Watykańskich. W ten sposób Papież chce zakończyć maryjny miesiąc maj, w którym gorąco zachęcał do wspólnej modlitwy różańcowej w rodzinach. Razem z Ojcem Świętym będzie można modlić się za pośrednictwem mediów Stolicy Apostolskiej.

Transmisja rozpocznie się 30 maja br. o godz. 17.30 na kanale YouTube i Facebooku Vatican News. Modlitwie towarzyszy hasło zaczerpnięte z Dziejów Apostolskich: „Gorliwi i jednomyślni na modlitwie, razem z Maryją” (Dz 1, 14). Do modlitwy z Papieżem dołączą maryjne sanktuaria z całego świata w tym Jasna Góra.

Na początku maja Papież skierował do wiernych na całym świecie specjalny list, w którym zachęcał, aby w maju powrócić do modlitwy różańcowej i prosić, by Pan oddalił od nas pandemię koronawirusa. „Kontemplacja oblicza Chrystusa sercem Maryi, naszej Matki, sprawi, że będziemy jeszcze bardziej zjednoczeni jako rodzina duchowa i pomoże nam przezwyciężyć tę próbę” – napisał wówczas do wiernych całego świata Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Otworzyliśmy drzwi naszych domów

2020-05-31 00:21

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju na wrocławskich Popowicach stał się Wieczernikiem. Cztery wspólnoty - Dom Boży, Lew Judy, Koinonia Jan Chrzciciel oraz Porta Coeli przeżywały wigilię Zesłania Ducha Świętego. Eucharystii przewodniczył ks. prof. Mariusz Rosik.


- Świętowaliśmy zmartwychwstanie naszego Pana w sytuacji zamkniętych drzwi naszych domów. Apostołowie też siedzieli pod kluczem 50 dni w Wieczerniku. I tak jak tamtej nocy po wylaniu Ducha wyszli na ulice, tak my dziś otwieramy drzwi naszych mieszkań i świątyń i spotykamy się by być świadkami – tymi słowami przywitał wszystkich ks. prof. Rosik.


- Nie otrzymaliście ducha bojaźni, ale Ducha przybrania za synów, dlatego możecie wołać Abba Ojcze! Duch Św. sprawia, że możemy naszego Boga nazywać Ojcem. Zapraszam do refleksji nad symbolami, pod którymi występuje Duch Święty. Pierwszy wynika wprost z dzisiejszej Ewangelii. Jest to woda. Chrystus powiedział, że jak ktoś jest spragniony to niech pije, a zdroje wody żywej wypłyną z Jego wnętrza. Duch święty jest Wodą Życia.

Ks. prof Rosik nawiązał do biblijnej sceny rozmowy Jezusa z Samarytanką, kiedy spotykają się oboje w samo południe pod studnią. - Kobieta miała kilku mężów i najprawdopodobniej dużo dzieci. W Izraelu można było za bezdzietność otrzymać list rozwodowy ze specjalną adnotacją. Samarytanka z pewnością obarczona byłą różnymi doświadczeniami z przeszłości, była poraniona sytuacjami życiowymi, może cierpiała z powodu relacji międzyludzkich.

- Już sam fakt, że przyszła do studni w samo południe, kiedy ruch jest najmniejszy, pokazuje, że unikała ludzi i wystawiania się na spojrzenia i komentarze pod jej adresem. Po chwili rozmowy z Jezusem zostawia dzban i biegnie do wioski i krzyczy - chodźcie i zobaczcie Mesjasza. Ona od tej chwili daje świadectwo. Pozostawiony dzban jest symbolem poranionego serca, które ona zostawia Jezusowi u Jego stóp – mówił ks. prof. Rosik.

Drugim i trzecim symbolem Ducha Św, o którym wspomniał ks. Rosik to silny wiatr i ogień. - Kiedy mam coś uporządkowane w głowie i zaplanowany cały dzień, nagle dzwoni telefon i wszystkie moje plany się zmieniają. Tak działa Duch Święty. On pragnie tego, żebyśmy byli z nim cały czas w relacji – dodał celebrans. Po Eucharystii była modlitwa i uwielbienie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję