Reklama

Kościół

Relikwie św. Tereski i jej rodziców jadą do Skandynawii

Relikwie św. Teresy z Lisieux i jej rodziców św. Ludwika i św. Zelii Martin pojadą do Skandynawii. Po raz pierwszy znajdą się za Kołem Polarnym.

2018-09-10 17:51

[ TEMATY ]

relikwie

św. Teresa z Lisieux

deon.pl/karmel.pl/

Od lewej: Ludwik Józef Alojzy Stanisław Martin, Zelia (Azelia Maria) Martin, Mała Tereska

Od 28 września relikwie będą pielgrzymować po Szwecji, od 6 października po Norwegii, od 19 października po Danii, od 24 października po Finlandii, a od 3 listopada po Islandii, gdzie będą obecne podczas obchodów 50-lecia diecezji w Rejkjaviku. Do Lisieux wrócą 12 listopada.

Celem pielgrzymki relikwii rodziny Martin jest wsparcie rodzin w krajach skandynawskich, a także - jak napisali tamtejsi biskupi w liście pasterskim zapowiadającym to wydarzenie - umocnienie wiary katolików.

Centralną uroczystością pielgrzymki będzie uroczysta Msza św. 6 października w Vadstenie pod przewodnictwem bp. Czesława Kozona z Kopenhagi, stojącego na czele konferencji episkopatu Skandynawii. W czasie liturgii kraje tego regionu zostaną zawierzone „świętej rodzinie Martin”.

Reklama

Sekretarz konferencji episkopatu Skandynawii s. Anna Mirijam Kaschner zwraca uwagę, że św. Teresa jest patronką misji, a „nasze kraje są terenem misyjnym”. Ponadto we wszystkich państwach Skandynawii istnieją klasztory karmelitańskie, a św. Teresa była karmelitanką od 16. roku życia aż do śmieci w wieku 24 lat.

Pielgrzymka relikwii jest tradycyjną formą pobożności, a skandynawscy katolicy także „są bardzo tradycyjni”. - Z pewnością stoi to w sprzeczności z zsekularyzowanym społeczeństwem, które nas otacza. Wiem, że w innych krajach, odwiedzonych przez relikwie było wiele nawróceń niekatolików - zauważa s. Kaschner.

Odpowiedzialny za pielgrzymkę relikwii po Skandynawii br. Symeon ze Zgromadzenia św. Jana przypomina, że kult relikwii jest od stale obecny w historii Kościoła i należy do istoty religii katolickiej. - Nie ma ołtarza bez relikwii, nie można poświęcić kościoła, jeśli nie ma w nim relikwii. Oddawanie czci świętym w szczątkach ich ciała jest przypominaniem ich sobie jak gdyby byli żywi. Przyjmujemy więc tę wielką świętą, ponieważ żyje w niebie - dodał zakonnik. To dlatego mottem peregrynacji są słowa: „Witaj, św. Tereso”, tak jakby przyjeżdżała tam we własnej osobie.

- Wszyscy znamy „małą drogę”, wskazaną przez Teresę z Lisieux, czyli możliwość dążenia do świętości nie w wielkich dziełach, lecz małych, codziennych działaniach, dokonywanych z miłości do Boga. Teresa jest bardzo konkretną świętą, na której wszyscy katolicy mogą czuć więź, nawet jeśli należą do bardzo różnych kultur i tradycji duchowych - uważa s. Anna Mirijam.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa z Lisieux w największym szkockim więzieniu

2019-09-19 07:13

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Vaticam Media

Św. Teresa z Lisieux

W Szkocji wciąż jeszcze jest dużo wiary, a peregrynacja relikwii św. Teresy z Lisieux jest tego świadectwem. Tymi słowami szkockie media komentują poruszenie, jakie wywołała w tym kraju obecność najmłodszej Doktor Kościoła.

W tych dniach dobiega końca peregrynacja jej relikwii. Przez trzy tygodnie odwiedziły one wszystkie szkockie diecezje. Wszędzie przyciągały tłumy wiernych, w tym wielu młodych. W Motherwell, pierwszym etapie peregrynacji, zgromadziło się 20 tys. wiernych.

W poniedziałek relikwie odwiedziły największe szkockie więzienie w Glasgow. „Był tu już Nelson Mandela, księżniczka Anna, a wraz z nimi premierzy i parlamentarzyści, ale nikt nie zrobił na więźniach tak wielkiego wrażenia, jak św. Teresa z Lisieux” – opowiada William McGurk, pracownik służb więziennych.

Abp Philip Tartaglia, który odprawił dla więźniów Mszę, opowiedział im o wytrwałej modlitwie 14-letniej Teresy za nieskruszonego mordercę i skazańca Henriego Pranziniego. Tuż przed egzekucją niespodziewanie pocałował krucyfiks. Dla przyszłej świętej był to znak, że jej modlitwy zostały wysłuchane i Pranzini pojednał się przed śmiercią z Bogiem.

Metropolita Glasgow zachęcał więźniów, by brali przykład ze św. Teresy i weszli na drogę małych, codziennych gestów życzliwości względem swych współwięźniów, a tym samym czynili swoje życie bardziej znośnym. „Życie w więzieniu nie jest łatwe. Ofiarujcie wasz trud Bogu za waszych współwięźniów” – mówił abp Tartaglia.

CZYTAJ DALEJ

III wojna światowa trwa

Po amerykańskim zamachu na gen. Sulejmaniego i wstrzemięźliwej odpowiedzi Iranu świat odetchnął z ulgą. Trzecia wojna nie wybuchnie! To nieprawda. Ona trwa, tylko w kawałkach – przekonuje papież Franciszek.

Nocny atak z 2 stycznia br., w którym Stany Zjednoczone zabiły irańskiego generała Kassema Sulejmaniego na ziemi irackiej, wraz z pięcioma członkami ruchu irackiego i dwoma Irańczykami, zaalarmował cały świat. Rozkaz zabicia irańskiego generała wraz z jego bliskimi współpracownikami w Iraku został wydany bezpośrednio przez amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa. Nigdy wcześniej konfrontacja między Iranem a USA nie osiągnęła tak wysokiego napięcia. Świat przeraził się, że ewentualna wojna regionalna mogłaby wywołać konflikt światowy.

CZYTAJ DALEJ

Burkina Faso: kolejna zbrodnia dżihadystów – 38 zabitych

2020-01-22 21:10

[ TEMATY ]

terroryzm

atak

Burkina Faso

Oleg Zabielin/Fotolia.com

W zamachu na targ w prowincji Sanmatenga w Regionie Środkowo-Północnym Burkina Faso dżihadyści zabili 38 osób. Ten kraj w Afryce Zachodniej przez wiele lat uchodził za enklawę spokoju i tolerancji, ale wszystko się zmieniło, gdy ten region Czarnego Lądu znalazł się pod wpływem bojowników tak zwanego Państwa Islamskiego.

Sytuacja w Burkina Faso pogarsza się, jest tam coraz niebezpieczniej – powiedział w Radiu Watykańskim ks. Luca Caveada, chargé d’affaires nuncjatury apostolskiej w tym kraju. Zwrócił uwagę, że nasilanie się przemocy trwa tam już od kilku miesięcy, tworząc nieprzerwany łańcuch wydarzeń. Dodał, że w praktyce codziennie dochodzi do jakiegoś ataku, zwłaszcza na północy i wschodzie, na pograniczu z Nigrem i Mali.

21 stycznia władze potwierdziły ostatecznie, że w wyniku niedawnego zamachu na targowisko zginęło 38 osób

– oświadczył dyplomata papieski. Zaznaczył, że dziś rano na miejsce udała się delegacja z gubernatorem prowincji na czele, w jej składzie jest również miejscowy biskup. Przedstawiciele władz spotykają się z rodzinami ofiar, chcą dodać im otuchy i odbudować dialog.

"Niestety mamy tu jednak do czynienia z postępującą eskalacją" – stwierdził z ubolewaniem ks. L. Caveada. Przypomniał, że zaledwie kilka dni temu w sąsiednim Nigrze zabito 89 żołnierzy, dodając, że nuncjatura w stolicy Burkina Faso - Wagadugu obejmuje także ten kraj. "W stolicy 8 stycznia w szkole wybuchł granat. Na szczęście obyło się bez ofiar. Jest to długi łańcuch wydarzeń, które niestety nadal trwają“ – podsumował swą wypowiedź tymczasowy szef placówki papieskiej w Burkina Faso.

Jest ona nieobsadzona od 19 marca ub.r., gdy dotychczasowy jej szef abp Piergiorgio Bertoldi został przeniesiony na podobne stanowisko do Mozambiku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję