Reklama

Premier Morawiecki na forum CCEE: Nie ma prawdziwej wolności bez solidarności i solidarności bez wolności

2018-09-13 17:53

(KAI)

Krystian Maj

Nie ma prawdziwej wolności bez solidarności i solidarności bez wolności - przypomniał premier rządu RP Mateusz Morawiecki podczas inauguracji sesji plenarnej Rady Konferencji Episkopatów Europy w Poznaniu. Odbywa się ona pod hasłem: "Duch solidarności w Europie".

Publikujemy pełną treść wystąpienia:

"Solidarność to jedność serc, umysłów i rąk zakorzenionych w ideałach, które są zdolne przemieniać świat" – ta definicja Solidarności jest autorstwa bł. Jerzego Popiełuszki, wielkiego orędownika polskiej wolności, polskich ideałów, które od wieków są skarbcem i dziedzictwem polskiego państwa, kościoła i narodu. Tak rozumiana solidarność leży w sercu naszej tożsamości.

Polska suwerenna, demokratyczna i solidarna – była i jest ideałem wielu pokoleń Polaków. Była i jest konkretnym wyrazem wiary w uniwersalne wartości, wyprowadzone także z naszych chrześcijańskich korzeni i społecznej nauki Kościoła.

Reklama

Zobacz zdjęcia: Konferencja Episkopatów Europy

Kościół narodził i obronił polską państwowość.

Polska nigdy nie odwróciła się od swojej tożsamości. Widać to, gdy polskość - unicestwiana przez trzech zaborców przez kilka pokoleń - wraca razem z powrotem Polski jako państwa. Stało się to dokładnie 100 lat temu. Polska mogła się odrodzić, bo państwo i tradycja narodu mieszkały przez te trudne dla Polski lata w kaplicach, w kruchtach kościoła, w liturgii.

Kościół to zatem miejsce, gdzie Polska istniała, gdy próżno było jej szukać na mapach.

Nawiasem mówiąc, nie jest znane miejsce, gdzie doszło do chrztu Polski. Wymienia się tu też Poznań. Możliwe zatem, że spotykamy się w miejscu, gdzie historia polskiego narodu splata się z historią Kościoła.

Polskę i Europę łączy solidaryzm, który jest „dzieckiem” Kościoła.

W polskiej tradycji, przed II wojną, Leopold Caro, prawnik i ekonomista, profesor Politechniki Lwowskiej, autor Solidaryzmu pokazał, że między liberalizmem a socjalizmem jest droga solidaryzmu, mocno związana z nauką katolicką, którą powinny kroczyć nowoczesne państwa.

Komunizm i ideologia marksistowska mimo, że obiecywała świat równiejszy – pokazała świat zbrodniczy, gdzie nie było solidaryzmu tylko atomizacja społeczna z użyciem aparatu represji.

Współczesne media niestety zbyt rzadko podkreślają chrześcijańskie, katolickie korzenie solidaryzmu społecznego na naszym kontynencie, a przecież takie są fakty, taka jest prawda historyczna.

Solidaryzm i wolność budowana dziś przez polskie państwo jest właśnie zakotwiczona w nauce Kościoła, w tej wielkiej tradycji chrześcijańskiej, która tak wysoko postawiła godność człowieka, ale również zawsze przypominała o obowiązkach wobec wspólnoty i bliskich.

Państwo dobrobytu po drugiej wojnie zbudowała przecież chrześcijańska demokracja o czym dziś też się zapomina.

W istocie polską wersją solidaryzmu stała się dopiero wielka Solidarność. Dzisiejsza Ewangelia mówi: "Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają". Nie sposób nie powiązać tych słów z polską historią. Odpowiedzią Polaków na dwa totalitaryzmy XX wieku są bowiem Miłosierdzie i Solidarność i wezwanie do wolności

Polska dzięki Kościołowi daje Europie dar Solidarności.

Solidarność umieściła Miłosierdzie w centrum swojego myślenia o świecie.

Tam, gdzie komunizm zabiera ludziom godność, ta godność i sens życia są ludziom zwracane dzięki Solidarności. Jakże pięknie to doświadczenie streszczają słowa z Listu do Rzymian: "Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska". Solidarność staje się więc obfitą łaską w świecie zrujnowanym przez grzech.

W sercu wielkiej polskiej tradycji Solidarności leżała właśnie ta potrzeba godności człowieka. Polskie strajki 1980 roku przeciwko komunizmowi były buntem przeciwko systemowi zniewolenia, ale buntem wyrastający głęboko z tradycji ukształtowanej przez Kościół Katolicki. To co dawało siłę walczącym stoczniowcom to były msze organizowane przed dzielnych księży, którzy swoją posługą kapłańską inspirowali nasz naród.

Polska niezgoda na zło, jedna z najpiękniejsza tradycji politycznych Zachodu, która zderzyła się w dwudziestym wieku z dwoma najstraszniejszymi totalitaryzmami i wyszła z tego strasznego starcia zwycięsko, jest przecież tradycją głęboko zakotwiczoną w chrześcijaństwie.

Polsce przypadł doniosły wpływ w budowaniu drugiej integracji. Do jej budowy Polska wniosła odkryte na nowo znaczenie słowa solidarność. Zarówno ta Wielka „Solidarność”, która narodziła się w Polsce w 1980 r jako masowy ruch związkowy i społeczny, jak i solidarność międzyludzka, a także solidarność duchowa Polski z Zachodnią Europą. Chrześcijańską Europą.

Dzięki Solidarności historie Polski, Europy i Kościoła piszą się od nowa. Ale Solidarność, zredukowana do czasu historycznego, kurzy się teraz na półkach historyków i filozofów. Czego zatem - aksjologicznie i gospodarczo - Europa może się nauczyć dzisiaj od Solidarności? Z pewnością tego, że gospodarka nie jest i nie może być przestrzenią pozbawioną wartości. Z kolei religia, filozofia czy socjologia mogą szukać w ekonomii partnera do dyskusji.

Europa przyszła do Polski przez chrzest. Polska zawsze była w Europie i w niej pozostanie. Polskość, europejskość i chrześcijaństwo, złączone duchem solidarności pozostają naszym niezbywalnym dziedzictwem.

Te polskie ideały były obecne w minionych wiekach, za czasów I Rzeczypospolitej, kiedy Polska była wyspą wolności i tolerancji na mapie świata naznaczonej religijnymi wojnami czy absolutyzmem władzy. Tak było w wieku XVIII i XIX, kiedy w myśl hasła „Za wolność waszą i naszą” Polacy realizowali ideał solidarności w walce o wolność i niepodległość. I tak było w wieku XX kiedy właśnie te głęboko zakorzenione ideały wolności i międzyludzkiej solidarności sprawiły, że polskie państwo i polski naród sprzeciwiły się największemu złu ówczesnego świata, komunizmowi i niemieckiemu faszyzmowi.

„Solidarność” w latach 80. ucieleśniała polskie ideały – wspólnoty, sprawiedliwości, pomocy słabszym. Także dziś polskie państwo rozumie i realizuje zasadę tej wolności pozytywnej opartej na zasadzie solidarności. Wolności do przekonań, do wiary, do godnego życia. Nie ma wolności bez solidarności i nie ma solidarności bez wolności. Pamiętamy o tym.

Solidarność jako taka jest polską marką – nie tylko ta przez duże „S”, jako konkretna organizacja. Jest żywym wcieleniem polskiego ducha, koroną drzewa wyrastającego z chrześcijańskich korzeni. I naszym najcenniejszym wkładem w teraźniejszość i przyszłość Europy.

Tagi:
premier

Reklama

Premier Morawiecki ogłasza sukces po szczycie UE

2019-07-03 07:57

wpolityce.pl

Cele, które sobie zakładaliśmy jadąc na ten szczyt Rady Europejskiej zostały osiągnięte - powiedział premier Mateusz Morawiecki we wtorek na konferencji prasowej w Brukseli, po zakończeniu szczytu UE.

premier.gov.pl

Podczas szczytu udało się zawrzeć porozumienie w sprawie podziału stanowisk w strukturach UE - Niemka Ursula von der Leyen została kandydatką na szefową Komisji Europejskiej, premier Belgii Charles Michel kandydatem na przewodniczącego Rady Europejskiej.

Ponadto Rada Europejska ma nominować Francuzkę Christine Lagarde na szefową Europejskiego Banku Centralnego, a Hiszpana Josepa Borrella na szefa dyplomacji UE.

Miałem świadomość, że decyzje podejmowane przedwczoraj i wczoraj są kluczowe dla przyszłości Unii Europejskiej na wiele lat do przodu - powiedział premier Morawiecki ma konferencji prasowej.

Pokazaliśmy, że potrzebujemy kandydatów, którzy mają w sobie potencjał łączenia Europy, którzy nie antagonizują Europy, którzy nie obrażają państw członkowskich - przekonywał.

Dlatego, jak mówił, Polska przeciwstawiała się w przypadku szefa KE kandydaturze Franza Timmermansa, który „nie był kandydatem łączącym Europę”.

Byliśmy o włos od wyboru kandydata radykalnego, kandydata ideologicznej lewicy Fransa Timmermansa - powiedział we wtorek w Brukseli premier Mateusz Morawiecki. Według premiera „proces wyboru tego kandydata odbywał się w sposób nie do końca transparenty”.

Szefowie państw i rządów krajów UE porozumieli się we wtorek co do obsady najważniejszych unijnych stanowisk. Zgodnie z nim Niemka Ursula von der Leyen została kandydatką na szefową Komisji Europejskiej, premier Belgii Charles Michel wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej - poinformował na Twitterze szef RE Donald Tusk.

Ponadto - jak poinformował Tusk - Rada Europejska nominuje Francuzkę Christine Lagarde na szefową Europejskiego Banku Centralnego, a Hiszpana Josepa Borrella na szefa dyplomacji UE.

Pokazaliśmy, że potrzebujemy kandydatów, który mają w sobie potencjał łączenia Europy, którzy nie antagonizują Europy, nie obrażają państw członkowskich, którzy rozumieją różnice pomiędzy państwami europejskimi, bo to jedynie może prowadzić do wypracowania wspólnych polityk w ramach Unii Europejskiej - powiedział premier.

Z tego względu - zaznaczył - Polska sprzeciwiała się kandydaturze, „która była dla nas nieakceptowalna, kandydaturze Fransa Timmermansa, który nie był kandydatem łączącym Europę”.

Jak zaznaczył, to jest nowe otwarcie dla Europy i ono wymaga nowych osób. Doprowadziliśmy do tego, że przyjęte zostały propozycje z zupełnie nowymi kandydaturami” - dodał. Morawiecki zaznaczył, że „byliśmy o włos od wyboru kandydata radykalnego, kandydata ideologicznej lewicy”.

Według premiera „proces wyboru tego kandydata odbywał się w sposób nie do końca transparenty”.

Traktaty Unii Europejskiej, art. 17 jednoznacznie pokazują rolę Rady Europejskiej w procesie wyboru przewodniczącego Komisji Europejskiej. Podkreślałem to bardzo mocno podczas moich licznych wystąpień na Radzie Europejskiej, że musi być poszanowanie dla Traktatu i całego procesu wyboru przewodniczącego Komisji Europejskiej - mówił Morawiecki.

Jak dodał, „poza traktatowe uzgodnienia, o których niektórzy wspominali, że zapadały w Osace (…), nie powinny mieć miejsca”.

Zaznaczyliśmy mocno rolę Grupy Wyszehradzkiej, która mówiła podczas szczytu w Brukseli jednym głosem; pokazaliśmy też, że eskalowanie konfliktu z Polską i atakowanie jej nie prowadzi do niczego dobrego - powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki.

Podczas szczytu udało się zawrzeć porozumienie w sprawie podziału stanowisk w strukturach UE - Niemka Ursula von der Leyen została kandydatką na szefową Komisji Europejskiej, premier Belgii Charles Michel kandydatem na przewodniczącego Rady Europejskiej. Ponadto Rada Europejska ma nominować Francuzkę Christine Lagarde na szefową Europejskiego Banku Centralnego, a Hiszpana Josepa Borrella na szefa dyplomacji UE.

Zaznaczyliśmy bardzo mocno rolę Grupy Wyszehradzkiej, która - jak to często podkreślam - niezależnie od tego, że wszyscy czterej jej premierzy pochodzą z czterech różnych grup parlamentarnych, jednocześnie mówiła tym samym głosem, czego potrzebuje Europa Środkowa, czego potrzebuje UE - wspólnej polityki przeciw protekcjonizmowi, wspólnej polityki przemysłowej, wspólnej polityki w zakresie funduszy strukturalnej, wspólnej polityki rolnej - powiedział premier na wtorkowej konferencji w Brukseli.

Jak zaznaczył, V4 podkreślała, że to są cele, które powinny łączyć, a nie personalia, które - jak ocenił Morawiecki - „mają duży potencjał dzielenia na lepszych i gorszych”.

Jednocześnie - przekonywał premier - osoba, która została przedstawiona pierwotnie jako kandydat na szefa KE m.in. przez Niemcy, Francję, kraje skandynawskie, Beneluksu i Hiszpanię „była kandydaturą radykalnej lewicy w zakresie braku zrozumienia przemian po transformacji gospodarczej, przemian państw, które cały czas wyrywają się z tych okowów komunistycznych”.

Morawiecki podkreślił, że Polska bardzo szanuje te kraje, które - jak zaznaczył - są naszymi partnerami w UE.

Pokazaliśmy też, że eskalowanie konfliktu z Polską, atakowanie Polski, nie prowadzi do niczego dobrego, tylko że jest drogą donikąd i raczej wskazywaliśmy na rozwiązania pozytywne, a nie na rozwiązania, które są ślepa uliczką - mówił premier, odnosząc się do prowadzonych w Brukseli negocjacji” - dodał szef rządu.

Z kandydatką na przewodniczącą Komisji Europejskiej (…) miałem okazję rozmawiać przed rozpoczęciem tej ostatniej fazy procesu na Radzie Europejskiej. I jestem przekonany, że ta agenda, na której nam najbardziej zależy, agenda strategiczna, a więc polityka przemysłowa, polityka konkurencyjności, wsparcie konkurencyjności, innowacyjności, ale również NATO, Rosja, te wszystkie hasła, które właściwie doskonale są znane wszystkim tym, którzy się interesują priorytetami Unii Europejskiej, widzę tutaj dużą szansę na zbudowanie wspólnego mianownika i na spójność naszej polityki razem z nową przewodniczącą, potencjalnie nową przewodniczącą Komisji Europejskiej - powiedział premier Morawiecki.

Pokazaliśmy, że ogromna presja, bardzo duże naciski na Polskę to nie jest droga do wypracowania kompromisu. Droga do wypracowania kompromisu to są kandydatury, które rzeczywiście dają szansę na budowę takiego kompromisu. Polska nie jest państwem, które daje się szantażować, które daje się postawić w kącie. Polska jest państwem bardzo poważnym, które wymaga od swoich partnerów, żeby być na poważnie traktowanym. Potrafimy budować koalicję, potrafimy budować partnerskie relacje ze wszystkimi państwami, dlatego również w rozmowie z przywódcami takimi jak kanclerz Niemiec, prezydent Francji czy premier Włoch daliśmy do zrozumienia jakie są nasze priorytety i te priorytety zostały w końcu wypracowane w ostatecznie zaproponowanym kompromisie - mówił premier.

Wśród wiceprzewodniczących Komisji Europejskiej musi być przedstawiciel Europy Środkowej - o takim ustaleniu na szczycie UE poinformował na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że jest szczęśliwy, iż Polsce udało się zbudować na szczycie „skuteczną koalicję”.

Odezwałem się podczas ostatniej sesji, co - jestem przekonany, zostanie odnotowane w protokole - że wśród wiceprzewodniczących Komisji Europejskiej musi być też reprezentant Europy Środkowej - powiedział Morawiecki we wtorek na konferencji prasowej w Brukseli.

Pytany o kulisy pojawienia się kandydatury Ursuli von der Leyen na szefa KE przyznał, że już w poniedziałek zaczęła się dyskusja o tej kandydaturze, a Polska ją zaakceptowała, „widząc, że to jest kandydatura środka i kompromisu”.

Szef rządu był także pytany, czy maraton rozmów nie przyprawił go zawał serca.

Dwa dni i te noce wyglądały bardzo burzliwie, mogę powiedzieć. O zawał serca mnie nie przyprawiły, bo trzeba zachować zimną krew, ale byłem pełen determinacji w odniesieniu do tego, na co Polska może się zgodzić - odpowiedział szef rządu.

Miałem też pełną świadomość tego, że Polska musi potrafić budować koalicję i jestem szczerze szczęśliwy z tego powodu, że zbudowaliśmy bardzo skuteczną koalicję - dodał.

Ujawniając kulisy rozmów mówił, że w pewnym momencie wraz z partnerami z V4 zaczęliśmy przekonywać Francję i Niemcy, z którymi co chwila odbywały się rozmowy.

Dzieliliśmy się na role w Grupie Wyszehradzkiej - mówił.

Przyznał, że premier Słowacji Peter Pellegrini nie miał łatwej sytuacji, bo należy do grupy socjalistów, podobnie jak odrzucany przez Polskę kandydat Franz Timmermans.

Ale pokazaliśmy przedstawicielowi Słowacji, panu premierowi Pellegriniemu, działania (Timmermansa - PAP) czarno na białym, które nie miały żadnego związku z tym, za co zostaliśmy zaatakowani - relacjonował premier.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: na Krzeptówkach modlitwa w intencji ofiar burzy w Tatrach

2019-08-22 20:36

jg / Zakopane (KAI)

Górale licznie zgromadzili się w sanktuarium na Krzeptówkach, aby uczestniczyć w Mszy św. w intencji ofiar śmiertelnych i innych poszkodowanych po burzy w Tatrach, która miała miejsce w godzinach popołudniowych w czwartek 22 sierpnia w Tatrach.

Eliza Bartkiewicz / BP KEP

- Ratownicy, lekarze robią co mogą, aby pomóc, ale i my możemy wspierać ich duchowo, a także wszystkich poszkodowanych podczas dzisiejszej burzy w Tatrach. Modlimy się także w intencji ofiar śmiertelnych o życie wieczne dla nich - mówi ks. Marian Mucha, kustosz sanktuarium na Krzeptówkach.

W świątyni na Krzeptówkach trwa uroczysta Msza św. z udziałem górali ze Związku Podhalan, obchodzących w tym roku 100-lecie swojej organizacji, a także uczestników Międzynarodowego Festiwali Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem. Władze miasta odwołały dzisiejsze koncerty i zaprosiły wszystkich do uczestnictwa w modlitwie na Krzeptówkach.

Zamiast zaplanowanego bicia rekordu w tańcu zbójnickim odbyła się jedynie zbiórka na Hospicjum Jezusa Miłosiernego w Zakopanem. - Jesteśmy teraz całym sercem z rodzinami ofiar i osobami poszkodowanymi podczas dzisiejszej burzy. Taka sytuacja nas wszystkich bardzo zaskoczyła i zasmuciła - mówi Anna Karpiel-Semberecka z Urzędu Miasta Zakopanego. Dodaje, że w ramach festiwalu miała miejsce także Msza św. z udziałem górali z całego świata w intencji pokoju na świecie.

W Zakopanem działa sztab kryzysowy. Jest wojewoda małopolski Piotr Ćwik, a na Podhale zmierza premier Mateusz Morawiecki.

Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego zamknęła szlaki wokół Giewontu. W wyniku burzy i piorunów, jakie rozpętały się na tym znanym szlakiem zostało poszkodowanych wiele osób, są nawet ofiary śmiertelne. Akcja sprowadzania turystów cały czas jest prowadzona. W szpitalach w Zakopanem, Nowym Targu, Myślenicach i Krakowie przebywa już kilkadziesiąt osób.

Uruchomiono numer alarmowy-infolinię: 18 20 17 100 oraz 18 20 23 914. Tu dowiedzieć się można o losie najbliższych, a także zgłosić osoby, które nie powróciły z wycieczek górskich i nie ma z nimi kontaktu.

Krzyż na Giewoncie postawili z inicjatywy ks. Kazimierza Kaszelewskiego na przełomie XIX i XX w. mieszkańcy Zakopanego. Dwa razy w roku górale uczestniczą w pielgrzymce z centrum miasta na Giewont. Pielgrzymkę organizuje parafia św. Krzyża w Zakopanem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Budzik do młodych: zależność od Boga jest prawdziwą niezależnością człowieka

2019-08-23 20:51

dab / Garbów (KAI)

Nie jest łatwo odróżnić głosu Boga od głosu tego świata. Uda się to jedynie temu, kto w codziennym zabieganiu i stresie znajdzie moment, by w ciszy stanąć sam na sam z Nim - powiedział abp Stanisław Budzik podczas mszy dla uczestników Spotkania Młodych Archidiecezji Lubelskiej w Garbowie. Przez cztery dni lubelska młodzież weźmie udział w spotkaniach, warsztatach, koncertach i wspólnej modlitwie.

episkopat.pl

W homilii abp Budzik mówił o najważniejszym pytaniu, jakie powinien zadawać sobie każdy młody człowiek – o źródło prawdziwej miłości. Zwrócił uwagę, że ten, kto nie otwiera się z miłością na bliźniego, którego widzi, ten nie będzie potrafił rzeczywiście otworzyć się na Boga, który jest niewidzialny. - Bóg jest dawcą wszelkiej miłości. Nie da się zbudować trwałej miłości między ludźmi bez Boga – tłumaczył hierarcha.

Metropolita lubelski zauważył, że wypełnienie powołania do miłowania, musi się odbywać w prawdzie o sobie i wolności. – Zależność od Boga jest jedyną prawdziwą niezależnością człowieka. Kiedy postawimy znak równości pomiędzy tym, co chce ode mnie Bóg, a tym, co ja chcę, wtedy wypełnimy to, do czego zostaliśmy stworzeni – wyjaśniał arcybiskup.

Kończąc swoje kazanie, abp Budzik zachęcił młodych, aby byli otwarci na Boże Słowo, które Bóg kieruje do ludzi na różne sposoby. - Ojciec mówi do nas przez Chrystusa, przez swój Kościół, ale też w codzienności, przez różne wydarzenia i znaki. Nie jest łatwo odróżnić Jego głos od głosu tego świata. Uda się to jedynie temu, kto w codziennym zabieganiu i stresie znajdzie moment, by w ciszy stanąć sam na sam z Bogiem – mówił metropolita.

Spotkanie Młodych Archidiecezji Lubelskiej (SMAL) jest cyklicznym wydarzeniem organizowanym w Garbowie przez Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej.

Podczas wydarzenia, uczestnicy - jak tłumaczą organizatorzy - mogą doświadczyć radości z wiary przeżywanej we wspólnocie oraz pogłębić swoją relację z Chrystusem. Jest to również okazja do nawiązania nowych znajomości i spotkania dawno niewidzianych przyjaciół.

"Młodzi będą uczestniczyć w konferencjach, spotkaniach w grupach, adoracjach, Eucharystii oraz w radosnej zabawie, których tematyka nawiązywać będzie do hasła głównego, a celem będzie poznanie prawdziwej miłości, jaką oferuje nam Chrystus" - zapowiadają organizatorzy.

Program spotkania dostępny jest w mediach społecznościowych oraz na stronie Archidiecezji Lubelskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem