Reklama

Temat tygodnia

Zbliżyć do Boga i ukazać piękno Kościoła

Niedziela płocka 6/2005

Z bp. Romanem Marcinkowskim, przewodniczącym diecezjalnego Zespołu ds. upowszechniania Katechizmu Kościoła Katolickiego, rozmawiają ks. Adam Łach i ks. Tomasz Opaliński

Ks. Adam Łach: - Podczas wizytacji biskupich i przy okazji udzielania sakramentu bierzmowania Ksiądz Biskup rozmawia z wieloma ludźmi. Jaki, zdaniem Księdza Biskupa, jest stan wiedzy religijnej współczesnego Polaka?

Bp Roman Marcinkowski: - Sądzę, że przy udzielaniu odpowiedzi na to pytanie warto wziąć pod uwagę wyniki badań socjologicznych dotyczących religijności dorosłych Polaków, które zostały przeprowadzone w 2002 r. przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego. Zostały one opublikowane na łamach Przewodnika Katolickiego 9 maja 2004 r. Wynika z nich dość pozytywny obraz polskiej religijności. Okazuje się bowiem, że osób uważających się za głęboko wierzące jest w naszym społeczeństwie niemal 20%, wierzących zaś ok. 72%. W sumie daje to ponad 92% osób, dla których wiara jest kwestią ważną. Z tego samego sondażu wynika, że mniej więcej połowa Polaków deklaruje regularne uczestnictwo we Mszy św. niedzielnej, zaś ponad 82% naszych rodaków przystępuje przynajmniej raz w roku do sakramentu pokuty. Niestety, nie ma prostego przełożenia między deklarowaną wiarą a wiedzą religijną. Cytowane przeze mnie badanie podaje, że w kwestii wiedzy religijnej istnieje nieco większe zróżnicowanie. I tak: ponad 83% ankietowanych wie, że Bóg Ojciec jest pierwszą Osobą Trójcy Świętej, ale już 14% badanych nie potrafi zdefiniować tej podstawowej prawdy. Można by więc powiedzieć, że wiara u niektórych jest związana przede wszystkim z kultem, z praktykami religijnymi, oddaniem czci Panu Bogu, mniejsza jest natomiast świadomość tego, w Kogo i w co się wierzy.
Niepokój może budzić także taka postawa, w myśl której wiedza religijna to coś mało ważnego czy wręcz niepotrzebnego; coś, co po zaliczeniu na katechezie można zapomnieć. Przykład, którym chcę zilustrować to stwierdzenie, zabrzmi jak anegdota, ale naprawdę miał miejsce. Otóż któregoś dnia do Kurii przyszła kobieta, pragnąca poskarżyć się na swojego księdza proboszcza. Powodem skargi miały być zbyt wysokie wymagania, jakie ów kapłan rzekomo stawiał kandydatom do sakramentu bierzmowania. Od owej oburzonej mamy dowiedzieliśmy się, że ksiądz proboszcz żąda znajomości pacierza, a przecież, jak argumentowała, „syn zdał już cały pacierz przed I Komunią św.”.
Z drugiej strony u wielu wierzących, także młodych, istnieje duże zapotrzebowanie na pogłębianie swej wiary i wiedzy religijnej. Jako przykład mogę podać chociażby znaczną grupę młodzieży, która w naszej diecezji wzięła udział w rożnego rodzaju olimpiadach i konkursach poświęconych problemom religijnym. W finałach diecezjalnych w sumie uczestniczyło ponad 350 osób. Jeśli jednak weźmie się pod uwagę, że zostały one wyłonione poprzez eliminacje parafialne i dekanalne, to ogólna liczba wszystkich, którzy wzięli udział w takich konkursach, wyniesie kilka tysięcy.

Ks. Tomasz Opaliński: - W naszej diecezji powstał Zespół do spraw przybliżenia wiernym prawd katechizmowych. Skąd się wziął taki pomysł i jaki jest cel działania Zespołu?

- Ważnym wydarzeniem w życiu Kościoła powszechnego było wydanie przed 10 laty Katechizmu Kościoła Katolickiego, który w syntetyczny sposób przedstawia i wyjaśnia prawdy wiary i zasady życia chrześcijańskiego. Już od dłuższego czasu osoby odpowiedzialne w naszej diecezji za katechezę i ewangelizację nurtowała myśl, aby z treściami zawartymi w Katechizmie dotrzeć do przeciętnego wiernego. Mieliśmy świadomość, że ta pokaźna księga może wydawać się wielu osobom zbyt trudna. Zastanawialiśmy się zatem, w jaki sposób zaznajomić naszych wiernych z jej treścią. Po licznych dyskusjach, rozmowach, przemyśleniach i modlitwie zrodził się pomysł powołania zespołu, w skład którego weszli ludzie w sposób szczególny związani w Kościele płockim z ewangelizacją: księża profesorowie uczelni katolickich, przedstawiciele diecezjalnych mediów oraz dyrektorzy Wydziałów: Katechetycznego i Duszpasterskiego Płockiej Kurii. Zadaniem zespołu jest opracowanie kilkuminutowych katechez w oparciu o Katechizm Kościoła Katolickiego, które będą czytane w kościołach przed niedzielną Mszą św.
Nasza inicjatywa spotkała się z przychylną odpowiedzią wielu środowisk katolickich. W tworzenie katechez są zaangażowani nie tylko kapłani, ale także osoby świeckie - katecheci, teologowie, dziennikarze. To pokazuje, że wszyscy - duchowni i świeccy - czujemy się współodpowiedzialni za Kościół. Jest to także źródło mojej głębokiej radości. Cieszę się także z tego, że cała idea jest już na drodze realizacji. Życzę wszystkim, którzy będą słuchać tych katechez, aby otwarli się na to nowe dzieło. Dodam tylko, że nasza diecezja jest pierwszą i jak na razie jedyną w Polsce, przygotowującą takie przedsięwzięcie. Uważamy je za jedną z form wypełnienia polecenia Pana Jezusa: „Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody”.

Ks. A. Ł.: - Kiedy i gdzie będziemy mogli usłyszeć katechezy?

- Odczytywanie katechez przed niedzielną Eucharystią w kościołach zacznie się 20 lutego - w II niedzielę Wielkiego Postu. W tych krótkich tekstach znajdzie się opis problemu, jaki w związku z daną treścią mogą przeżywać współcześnie ludzie, potem zaś odpowiedź na ów problem zgodna z doktryną Kościoła. Obok tego wyjaśnienia znajdzie się także podsumowanie, zawierające najistotniejsze elementy całej katechezy, tak, żeby każdy słuchający mógł je sobie przyswoić. Osoby chcące lepiej zgłębić usłyszane treści będą mogły znaleźć katechezy na łamach diecezjalnego wydania „Niedzieli”. Katechezy będą także prezentowane w obu diecezjalnych rozgłośniach radiowych: Katolickim Radio Płock i Katolickim Radio Ciechanów.

Ks. T. O.: - Czy przy obecnym tempie życia i zalewie informacji z każdej praktycznie dziedziny jest jeszcze szansa na dotarcie do wiernych z prawdami katechizmowymi?

- Podczas moich licznych spotkań z grupami parafialnymi wielokrotnie spotykałem się z propozycjami, by znalazła się w kościołach jakaś forma przybliżania prawd katechizmowych. Zwłaszcza przedstawiciele starszego pokolenia, którzy pamiętają głoszone niegdyś tzw. kazania katechizmowe, wyrażali żal, że obecnie parafie niemal pozbawione są tego typu nauczania. Ten głos był jednym z ważnych impulsów dla naszego działania.
Zauważmy, że w każdą niedzielę 1/3 wszystkich wiernych uczestniczy we Mszy św. i to jest doskonała sposobność, by do tych ludzi adresować treści katechizmowe. Wprawdzie płyną one od kapłanów głoszących homilie i kazania, pragniemy jednak, aby docierały także w formie regularnej katechizacji. Jak wspomniałem, katechezy ukazywać się będą w „Niedzieli” oraz w Katolickim Radio Płock, którego według badań słucha ponad 26% mieszkańców byłego województwa płockiego, a także w Katolickim Radio Ciechanów, którego słuchalność w Ciechanowie i okolicach kształtuje się na podobnym poziomie. Sądzę, że dzięki tym nowoczesnym metodom przekazu wiele osób, które być może nigdy nie udałyby się do kościoła, będzie miało okazję zapoznać się z Katechizmem. W przyszłości będziemy chcieli wydać katechezy także w formie książkowej - być może wtedy kolejna grupa ludzi zapozna się z ich treścią.

Ks. A. Ł.: - Jakimi najważniejszymi cechami powinna się dziś charakteryzować katecheza?

- Są dwie najważniejsze cechy charakteryzujące katechezę: powinna być ona wierna Bogu i wierna człowiekowi. Wierność Bogu polega na byciu wiernym Bożemu Objawieniu - Pismu Świętemu oraz Tradycji. Poprzez to Objawienie katecheza pozwala zobaczyć, kim jest Bóg, w którego wierzymy. Dlatego katecheci winni posiadać szeroką i rzetelną wiedzę z zakresu teologii dogmatycznej, teologii moralnej, nauk biblijnych. Muszą być kompetentnymi fachowcami, doskonale znającymi przedmiot swej wiary. Wierność człowiekowi polega z kolei na rozeznaniu życiowych uwarunkowań, potrzeb i problemów współczesnych ludzi. Dobrze byłoby zatem, gdyby katechizujący posiadali wiedzę z zakresu takich nauk jak psychologia czy socjologia. Katecheza nie spełni bowiem swojego zadania, jeśli będzie przekazywana w oderwaniu od realiów, bo jej zadaniem jest prześwietlenie Ewangelią wszystkich sfer współczesnego życia.

Ks. T. O.: - Na co powinni zwracać uwagę kaznodzieje w przepowiadaniu słowa Bożego?

- Obecnie da się zauważyć wielką niecierpliwość ludzi, objawiającą się tym, że z jednej strony chcieliby usłyszeć odpowiedzi na nurtujące ich pytania i problemy, znaleźć wewnętrzny pokój, a z drugiej - pragnęliby, żeby to wszystko stało się w ciągu kilku minut. Oczywiście tego zrobić się nie da, jednak moim zdaniem ważne jest, by homilie i kazania były w miarę zwięzłe i dostosowane zarówno do poziomu, jak i życiowej sytuacji słuchaczy. Sądzę, że słuchacze kazań chcą usłyszeć rzetelną naukę opartą na słowie Bożym, nie zaś tylko na intuicjach tego czy innego duszpasterza. Inna rzecz to sposób mówienia o prawdach wiary. Człowiek nie chce być przez kilkanaście minut karcony, lecz pragnie, by mówiący wraz z nim poszukiwał rozwiązania jego życiowych problemów w duchu wiary. Nie znaczy to, że nie można na jakieś kwestie mocniej zwrócić uwagi, czy zdecydowanie zareagować. Zawsze jednak naszym słowom powinna towarzyszyć miłość i troska o naszych słuchaczy, którzy chcą przyjść do kościoła jak do oazy spokoju w tym rozhukanym świecie. Kiedyś nad drzwiami pewnej górskiej kaplicy dostrzegłem napis: „Wchodzisz dobry - wyjdź lepszy”. Takie powinny być nasze kazania - powodować, by ludzie odzyskiwali w życiu radość i nadzieję oraz stawali się coraz lepsi.

Ks. A. Ł.: - Czego można życzyć członkom Zespołu oraz autorom katechez?

- Życzę sobie i całemu Zespołowi, abyśmy z Bożą pomocą oraz z tymi umiejętnościami, jakie Pan Bóg dał każdemu z nas, jak najlepiej wywiązali się z powierzonego nam zadania. Chciałbym też, aby to nasze działanie zostało odczytane jako odpowiedź na znaki czasu. Wierzymy, że Pan Bóg chce, byśmy w taki sposób pomogli mu w dziele ewangelizacji. Cieszyłbym się, gdyby nasi słuchacze przez to nasze dzieło zbliżyli się do Boga i odkryli piękno wspólnoty Kościoła.

- Dziękujemy za rozmowę.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jest decyzja MEN ws. obozów i kolonii letnich

2020-05-29 12:15

[ TEMATY ]

obozy

©micromonkey/stock.adobe.com

MEN opublikowało w piątek wytyczne, które będą obowiązywały w tym roku podczas organizacji wypoczynku wakacyjnego dzieci i młodzieży. Zaznaczono, że celem procedur jest minimalizowanie ryzyka zakażenia koronawirusem przez wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń.

"Obecna sytuacja epidemiczna w kraju pozwala na potwierdzenie, że wypoczynek letni dzieci i młodzieży w 2020 r. będzie mógł się odbyć, przy uwzględnieniu określonych ograniczeń sanitarnych. Należy jednak zaznaczyć, że sytuacja nadal jest dynamiczna i może ulec zmianie" – czytamy w komunikacie Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Podano w nim też, że w tej chwili kuratorzy oświaty rozstrzygają procedury wyłaniania organizatorów wypoczynku dofinansowanego z budżetu państwa. W tym roku na wypoczynek zaplanowano blisko 28 mln zł.

Zgodnie z wytycznymi przygotowanym przez resorty edukacji, zdrowia i głównego inspektora sanitarnego, uczestnicy wypoczynku w dniu wyjazdu muszą być zdrowi. Mają to poświadczać rodzice dziecka w pisemnym oświadczeniu o braku u uczestnika wypoczynku infekcji i objawów chorobowych sugerujących chorobę zakaźną. Rodzice poświadczają też, że dziecko nie mieszkało z osobą przebywającą na kwarantannie i nie miało kontaktu z osobą podejrzaną o zakażenie w okresie 14 dni przed rozpoczęciem wypoczynku.

Uczestnicy wypoczynku mają być przygotowani do stosowania się do wytycznych i regulaminów uczestnictwa, związanych z zachowaniem dystansu (co najmniej 2 m) i z przestrzeganiem wzmożonych zasad higieny.

Rodzice lub opiekunowie prawni muszą podać organizatorowi i kierownikowi wypoczynku numer telefonu lub inny kontakt zapewniający szybką komunikację. Zobowiązują się też do niezwłocznego – do 12 godzin – odbioru dziecka z wypoczynku w razie wystąpienia u ich dziecka niepokojących objawów choroby (podwyższona temperatura, kaszel, katar, duszności).

Osoby odprowadzające dziecko na zbiórkę lub do obiektu muszą być zdrowe, nie mieć objawów infekcji lub choroby zakaźnej, nie mogły mieszkać z osobą przebywającą na kwarantannie lub w izolacji w warunkach domowych w okresie 14 dni przed rozpoczęciem wypoczynku.

Jeżeli dziecko choruje na chorobę przewlekłą, mogącą narazić je na cięższy przebieg zakażenia, rodzic lub opiekun prawny, ma obowiązek poinformować o tym organizatora na etapie zgłaszania udziału w wypoczynku w karcie kwalifikacyjnej uczestnika wypoczynku. To samo dotyczy pełnoletniego uczestnika wypoczynku. W razie występowania u uczestnika chorób przewlekłych konieczne jest dostarczenie opinii lekarskiej o braku przeciwwskazań zdrowotnych do udziału w wypoczynku.

Rodzice muszą też zaopatrzyć uczestnika wypoczynku w indywidualne osłony nosa i ust do użycia podczas pobytu na wypoczynku.

W wytycznych znalazły się też zapisy o m.in. organizacji warunków zakwaterowania, transportu i wyżywienia.

Organizator musi zapewnić odpowiednią liczbę miejsc noclegowych przy założeniu, że w jednym pokoju lub namiocie są uczestnicy z tej samej grupy, w której prowadzi się zajęcia w trakcie wypoczynku, przy czym liczba osób zakwaterowanych w jednym pokoju nie może przekraczać czterech przy zachowaniu 4 mkw. powierzchni noclegowej na osobę.

Zaleca się, aby grupa uczestników wypoczynku liczyła do 12 osób (w przypadku dzieci do 10 lat) i do 14 osób (dzieci powyżej 10 lat). W przypadku kontynuowania pracy śródrocznej grupy uczestników z danej drużyny, świetlicy dopuszcza się inną liczebność.

Organizator musi dysponować infrastrukturą obiektu lub obozowiska, umożliwiającą zapewnienie izolacji osobom z objawami wskazującymi na wystąpienie choroby, w tym w szczególności choroby zakaźnej.

Zakwaterowanie uczestników w obiekcie powinno odbywać się na zasadzie wymiany turnusu, eliminując do minimum kontakt uczestników między zmieniającymi się turnusami. Pomiędzy turnusami obiekt powinien być poddany dodatkowemu sprzątaniu i dezynfekcji.

Organizator wypoczynku zapewnia środki higieniczne w ilości wystarczającej dla personelu i dla uczestników wypoczynku – stałą dostępność mydła, płynu dezynfekcyjnego oraz ciepłej wody. Musi zaopatrzyć osoby zatrudnione podczas wypoczynku w indywidualne środki ochrony osobistej, a także uczestników, jeżeli rodzice tego nie zapewnili.

Zgodnie z wytycznymi należy zapewnić stałą obecność lub możliwość natychmiastowej interwencji pielęgniarki lub ratownika medycznego albo lekarza. Jeżeli kierownik wypoczynku otrzyma zalecenie od inspektora sanitarnego, należy wyznaczyć osobę do pomiaru temperatury uczestnikom i kadrze wypoczynku. Pomiaru temperatury dokonuje się za zgodą wychowawcy, innej osoby zatrudnionej podczas wypoczynku, rodzica lub opiekuna prawnego, pełnoletniego uczestnika wypoczynku (honorowane może być oświadczenie otrzymane od rodzica przed rozpoczęciem wypoczynku).

Jeśli chodzi o wyżywienie, to organizacja stołówki powinna zapewniać zachowanie dystansu między uczestnikami. Jeżeli jest to możliwe, przy stoliku powinni siedzieć uczestnicy jednej grupy wychowawczej i stosować wytyczne dla gastronomii. Rekomenduje się zmianowe wydawanie posiłków.

Dojazd na miejsce wypoczynku (kolonie, obóz) powinien odbywać się w formie dojazdu własnego lub transportem zorganizowanym (także transportem publicznym) zgodnie z obowiązującymi przepisami, w których mowa o ograniczeniach. Zbiórka przed wyjazdem powinna być zorganizowana w miejscu zapewniającym przestrzeń dla zachowania dystansu społecznego. Rodzice odprowadzający dzieci nie powinni wchodzić do autokaru.

Zgodnie z wytycznymi należy ograniczyć odwiedziny uczestników przez osoby z zewnątrz (rodziców, dziadków). Personel kuchni i obsługi technicznej nie powinien kontaktować się z uczestnikami i kadrą wypoczynku poza niezbędnymi czynnościami. Należy ograniczyć w obiekcie lub w obozowisku przebywanie osób z zewnątrz do niezbędnego minimum.

Program wypoczynku (np. kolonii, obozu) powinien być realizowany w miejscu wypoczynku lub w jego najbliższej okolicy, w miejscach zapewniających ograniczony kontakt z osobami trzecimi. Wyłączone z programu lub ograniczone do minimum powinny być wyjścia do miejsc publicznych, w tym zwiedzanie obiektów publicznych.

Infrastruktura obiektu i sprzęt sportowy, pływający powinny być regularnie czyszczone z użyciem detergentu lub innych środków dezynfekujących. Minimalna przestrzeń do prowadzenia zajęć w pomieszczeniu nie może być mniejsza niż 4 mkw. na osobę. Z pomieszczenia do prowadzenia zajęć należy usunąć przedmioty i sprzęty, których nie można skutecznie uprać lub dezynfekować.

Organizacja zajęć musi uniemożliwiać bezpośrednie kontaktowanie się grup. Przebywanie na plażach i kąpieliskach ogólnie dostępnych powinno być zapewnione w sposób ograniczający bezpośredni kontakt z osobami trzecimi, np. przez wyznaczenie przestrzeni dla grupy.

Zgodnie z wytycznymi wszystkie osoby zapewniające realizacje programu wypoczynku (w tym wychowawcy, instruktorzy, kadra kierownicza, kierowcy, obsługa obiektu) muszą być zdrowe, bez objawów infekcji lub innej choroby, w tym w szczególności zakaźnej, a w okresie ostatnich 14 dni przed rozpoczęciem turnusu nie zamieszkiwały z osobą przebywającą na kwarantannie lub w izolacji w warunkach domowych. W miarę możliwości nie należy angażować do prowadzenia zajęć z uczestnikami wypoczynku i innej kadry powyżej 60 lat.

W wytycznych są też opisane procedury zapobiegawcze w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem u uczestnika, kierownika lub wychowawcy wypoczynku podczas wypoczynku.

Kadra wypoczynku jest zobowiązana powiadomić kierownika wypoczynku i rodzica lub opiekuna prawnego dziecka o każdym niepokojącym symptomie zaobserwowanym u uczestnika wypoczynku.

Kierownik wypoczynku w razie wystąpienia u uczestnika wypoczynku niepokojących objawów sugerujących zakażenie koronawirusem, niezwłocznie odizoluje go w oddzielnym pomieszczeniu oraz skontaktuje się telefonicznie z lekarzem, który zdecyduje o możliwości pozostania dziecka w miejscu wypoczynku lub konieczności niezwłocznego odebrania go przez rodziców lub opiekunów prawnych. Ma też skontaktować się ze stacją sanitarno-epidemiologiczną, oddziałem zakaźnym, a w razie pogarszania się stanu zdrowia zadzwoni pod nr 999 lub 112 i poinformuje o możliwości zakażenia koronawirusem.

Podobne procedury – kontakt z lekarzem, sanepidem, itd. – obowiązują w razie wystąpienia objawów u kadry wypoczynku lub innego pracownika, w tym pracownika obiektu, w którym organizowany jest wypoczynek. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Otworzyliśmy drzwi naszych domów

2020-05-31 00:21

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju na wrocławskich Popowicach stał się Wieczernikiem. Cztery wspólnoty - Dom Boży, Lew Judy, Koinonia Jan Chrzciciel oraz Porta Coeli przeżywały wigilię Zesłania Ducha Świętego. Eucharystii przewodniczył ks. prof. Mariusz Rosik.


- Świętowaliśmy zmartwychwstanie naszego Pana w sytuacji zamkniętych drzwi naszych domów. Apostołowie też siedzieli pod kluczem 50 dni w Wieczerniku. I tak jak tamtej nocy po wylaniu Ducha wyszli na ulice, tak my dziś otwieramy drzwi naszych mieszkań i świątyń i spotykamy się by być świadkami – tymi słowami przywitał wszystkich ks. prof. Rosik.


- Nie otrzymaliście ducha bojaźni, ale Ducha przybrania za synów, dlatego możecie wołać Abba Ojcze! Duch Św. sprawia, że możemy naszego Boga nazywać Ojcem. Zapraszam do refleksji nad symbolami, pod którymi występuje Duch Święty. Pierwszy wynika wprost z dzisiejszej Ewangelii. Jest to woda. Chrystus powiedział, że jak ktoś jest spragniony to niech pije, a zdroje wody żywej wypłyną z Jego wnętrza. Duch święty jest Wodą Życia.

Ks. prof Rosik nawiązał do biblijnej sceny rozmowy Jezusa z Samarytanką, kiedy spotykają się oboje w samo południe pod studnią. - Kobieta miała kilku mężów i najprawdopodobniej dużo dzieci. W Izraelu można było za bezdzietność otrzymać list rozwodowy ze specjalną adnotacją. Samarytanka z pewnością obarczona byłą różnymi doświadczeniami z przeszłości, była poraniona sytuacjami życiowymi, może cierpiała z powodu relacji międzyludzkich.

- Już sam fakt, że przyszła do studni w samo południe, kiedy ruch jest najmniejszy, pokazuje, że unikała ludzi i wystawiania się na spojrzenia i komentarze pod jej adresem. Po chwili rozmowy z Jezusem zostawia dzban i biegnie do wioski i krzyczy - chodźcie i zobaczcie Mesjasza. Ona od tej chwili daje świadectwo. Pozostawiony dzban jest symbolem poranionego serca, które ona zostawia Jezusowi u Jego stóp – mówił ks. prof. Rosik.

Drugim i trzecim symbolem Ducha Św, o którym wspomniał ks. Rosik to silny wiatr i ogień. - Kiedy mam coś uporządkowane w głowie i zaplanowany cały dzień, nagle dzwoni telefon i wszystkie moje plany się zmieniają. Tak działa Duch Święty. On pragnie tego, żebyśmy byli z nim cały czas w relacji – dodał celebrans. Po Eucharystii była modlitwa i uwielbienie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję