Reklama

O seniorach w cieniu Jasnej Góry

2018-09-22 13:47

Katarzyna Woynarowska

Katarzyna Woynarowska/Niedziela

Na Jasnej Górze odbywa się (22 września) I Narodowa Pielgrzymka Seniorów. Uczestniczą w niej m.in. dr Elżbieta Bojanowska, wiceminister w ministerstwie rodziny, pracy i spraw socjalnych oraz senatorowie PIS Ryszard Majer i senator Artur Warzocha, kandydat partii rządzącej na prezydenta Częstochowy.

Nim jednak pielgrzymka zaczęła się oficjalnie, troje polityków odwiedziło Dom Pomocy Społecznej św. Antoniego na ul. Wielińskiej w Częstochowie, który prowadzi Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo.

Goście odwiedzili pensjonariuszy placówki, rozmawiali z siostrami opiekującymi się seniorami, a na koniec wzięli udział w krótkiej konferencji prasowej.

Reklama

Min. Bojanowska mówiła o rosnącej liczbie seniorów w Polsce i o programach rządu, które starają się wspierać starsze osoby, a także opiekujące się nimi rodziny. Artur Warzocha deklarował natomiast, ze gdy wygra wybory na stanowisko włodarza miasta zajmie się sytuacją częstochowskich seniorów w sposób konkretny i rzeczywisty, a nie jedynie deklaratywny, jak miało to miejsce, zdaniem kandydata, do tej pory. DPS przy ul. Wieluńskiej to placówka z zasłużenie dobrą renomą, słynąca nie tylko w Częstochowie, z bardzo dobrych warunków pobytowych i niemal rodzinnej, ciepłej atmosfery, która jest zasługą profesjonalnego zespołu opiekunów, na czele z dzielnymi Siostrami Miłosierdzia.

Tagi:
Częstochowa seniorzy

LSO z Żarek najaktywniejsza w Archidecezji Częstochowskiej

2019-10-12 10:09

DK /niedziela.pl

Znamy zwycięską parafię w konkursie "Niedzieli" na Najaktywniejszą Liturgiczną Służbę Ołtarza w Archidiecezji Częstochowskiej. Rywalizacja była zacięta, w związku z czym jury zabawy postanowiło oprócz nagrody za zwycięstwo przyznać także dwa wyróżnienia

ks Michał Zimny

Zadaniem w konkursie, organizowanym we współpracy z duszpasterzem LSO archidecezji ks. Pawłem Wróblem, było opisać aktywności podejmowane przez ministrantów i lektorów w swojej parafii, ale nie tylko. Opiekunowie grup LSO ze swoich prafii rzetelnie opisywali działania, które ich podopieczni podejmują w służbie Bogu i Kościołowi.

Cieszy nas fakt dużej aktywności męskiej młodzieży w różnym wieku, od szkoły podstawowej aż po studentów. Ministranci i lektorzy oprócz służby przy ołtarzu angażują się także w pomoc bliźnim, wspieranie cennych inicjatyw, propagowanie wartości chrześcijańskich, a co najważniejsze ukazują rówieśnikom, że nie wstydzą się Pana Jezusa dla którego poświęcają swój czas i zapał.

Zdaniem Jury konkursu na czele z Księdzem Redaktorem Naczelnym dr. Jarosławem Grabowskim najaktywniejsza w swoich działaniach okazała się grupa Liturgicznej Służby Ołtarza z Parafii Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Żarkach, której opiekunem jest ks. Michał Zimny. Zwycięska grupa zostanie opisana na łamach Tygodnika "Niedziela" oraz otrzyma inspirujące do dalszych działań nagrody.

Jury z uwagi na wielki zapał i rzetelność postanowiło dodatkowo wyróżnić dwie grupy LSO: z parafii św Piotra i Pawła w Kamieńsku (opiekun ks Michał Sokalski) oraz z parafii NMP Królowej Polski w Zawierciu (opiekun ks Krzysztof Sak). Wyróżnione grupy zostaną uhonorowane artykułem o ich działalnościach na ogólnopolskim portalu niedziela.pl

Nagrodzonym oraz wyróżnionym serdecznie gratulujemy! Dziękujemy także wszystkich parafią które włączyły się do zabawy, cieszymy się że jesteście i działacie. Wierzymy, że nasz konkurs na stałe wpisze się w harmonogram działań LSO naszej archidiecezji. Zapraszamy do kolejnej rywalizacji już za rok, motywując do jeszcze większego zapału w służbie dla Boga i Kościoła. Króluj nam Chryste!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Agata Puścikowska: siostry zakonne to kobiety o licznych zdolnościach i pasjach

2019-10-15 15:38

maj / Warszawa (KAI)

Elita, kobiety bardzo wykształcone, o licznych zdolnościach, wierne sobie, idące za swoją pasją – takich jest wiele sióstr zakonnych, które znam – mówiła Agata Puścikowska, autorka książki „Wojenne siostry” podczas prezentacji, która odbyła się dziś w Centrum Medialnym KAI. Dziennikarka podkreśliła, że ukazane w książce fascynujące postaci sióstr zakonnych czasów wojennych i powojennych to poruszająca historia stanowiąca tło również fascynującej pracy współczesnych zgromadzeń.

Bożena Sztajner/Niedziela

-Piszę o kobietach - bohaterskich, często wyprzedzających swoją epokę i jednocześnie bardzo zwyczajnych – powiedziała Agata Puścikowska podczas prezentacji książki „Wojenne siostry”, przedstawiającej 19 sylwetek sióstr zakonnych, bohaterek czasów wojennych i powojennych. Podkreśliła, że wybrane przez nią 19 postaci, to zaledwie wycinek ogromnej liczby historii sióstr zakonnych, które zasługują na upamiętnienie i które watro byłoby ocalić od zapomnienia. Wyraziła też radość, że napisana przez nią książka stała się dla kilku zgromadzeń inspiracją do podjęcia poszukiwań związanych z własną przeszłością.

Dziennikarka zaznaczyła przy tym, że wiele zgromadzeń dobrze zna historię bohaterstwa własnych członkiń i że jest ona tłem współczesnych, często równie fascynujących działań. – Siostry zakonne mnie interesują. Znam wiele z nich, są dla mnie często autorytetem, inspiracją – podkreśliła Agata Puścikowska. – Moim zdaniem to jest elita, kobiety energiczne, często świetnie wykształcone, wierne sobie, które poszły za swoją pasją i realizują się w niej – dodała.

Odpowiadając na pytanie, czy jej książka może pomóc przezwyciężyć negatywny stereotyp związany z postrzeganiem sióstr zakonnych podkreśliła, że nie było to jej celem i że siostry przede wszystkim same mówią o sobie. Wyraziła natomiast nadzieję, że jej książka dotrze do młodych, zwłaszcza do młodych kobiet.

Red. Marek Zając, prowadzący spotkanie, podkreślił wartość pracy Agaty Puścikowskiej, która od lat konsekwentnie pokazuje życie sióstr zakonnych w Polsce. Zwrócił też uwagę na znaczenie jej najnowszej książki, która ocala od zapomnienia to, co bez niej bezpowrotnie odeszłoby w przeszłość.

Zastanawiając się nad pytaniem, skąd bohaterki książki czerpały siłę do swojej często nadludzkiej pracy, skąd brała się ich odwaga, dlaczego potrafiły znieść tortury a wreszcie – oddać życie – uczestnicy spotkania mówili o tym, jak trudno jest pisać o duchowości i że ostatecznie otoczona jest ona tajemnicą.

Kolejne spotkanie z Agatą Puścikowską, autorką książki „Wojenne siostry”, odbędzie się 22 października o godz. 18 w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie. Spotkanie poprowadzi Piotr Legutko.

„Wojenne Siostry”, Agata Puścikowska, Wydawnictwo ZNAK 2019.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kiciński: Św. Jadwiga postępowała jak Maryja

2019-10-17 00:12

Agata Pieszko

Kościół 16 października wspomina św. Jadwigę, patronkę Polski, Śląska i archidiecezji wrocławskiej. Wspomina także dobrą żonę, kochającą matkę i mądrą władczynię, która pojawiła się we Wrocławiu w 1190 r.

Agnieszka Bugała
Zdjęcie wizerunku św. Jadwigi z Bazyliki pw. Św. Jadwigi w Trzebnicy

Uszanowała polskość

Gdy Jadwiga trafiła na dwór księcia Bolesława Wysokiego, ojca jej przyszłego męża, Henryka I Brodatego, zaraz nauczyła się języka polskiego i biegle się nim posługiwała. To bardzo cenne, że dziewczyna urodzona w Andechs w Niemczech przyjęła nasze zwyczaje oraz język!

Dobra żona i kochająca matka

Jadwiga i Henryk byli przeciwieństwem małżeństwa zawartego z rozsądku, czy dla skrzyżowania się wielkich rodów królewskich. Naprawdę się kochali, a owocem ich miłości było siedmioro dzieci. Niestety jednak czworo z nich zmarło. Mimo ogromnej miłości, małżonkowie byli związani ślubem czystości zawartym w 1209 r. roku przed biskupem wrocławskim Wawrzyńcem (źródła historyczne podają, że księżna mogła mieć wtedy około 33 lat, a Henryk Brodaty około 43 lat).

Uczy, jak znosić krzyż

Jadwiga doświadczyła w swoim życiu wiele cierpienia – utrata dzieci, śmierć męża, śmierć siostry Gertrudy za sprawą morderstwa, czy hańba ściągnięta na rodzinę przez siostrę Agnieszkę, która była matką dzieci z nieprawego łoża. Mimo tych dopustów Bożych, Jadwiga nadal z pokorą modliła się i czyniła dobro.

Mądra władczyni

Trzeba nam pamiętać, że na dworze świętej nie brakło ciepła oraz dobrych zwyczajów. Księżna dbała o służbę i czuwała nad tym, by chronić uciśnionych oraz najuboższych. Budowała szpitale, domy opieki, kościoły, klasztory, miejsca, w których ludzie jednali się ze sobą. Popierała szkołę katedralną we Wrocławiu, słała więźniom żywność i ubrania. Mówi się także o tym, jakoby zamieniała więźniom karę śmierci czy długich lat więzienia na prace przy budowie kościołów lub klasztorów. Sama Jadwiga wraz ze swoim mężem ufundowała klasztor cysterski. Bazylikę św. Jadwigi w Trzebnicy możemy odwiedzać do dzisiaj, szczególnie w trakcie sierpniowej i październikowej pielgrzymki.

Jak Maryja

– Św. Jadwiga straciła wszystko. Została z niczym. Umierała w wielkim opuszczeniu, ale tak naprawdę umierała z Jezusem i z Maryją w ręku, której tak bardzo się trzymała. Zobaczcie, że Jadwiga na każdym etapie swojego życia postępowała tak, jak Maryja. Kiedy miała rodzinę, kochała męża i swoje dzieci, kiedy straciła dzieci, stała się matką dla wszystkich ludzi. Była najszczęśliwsza na świecie, dając siebie innym – mówił we wspomnienie św. Jadwigi o. bp Jacek Kiciński na mszy wspólnotowej młodych małżeństw. Jadwiga była tak posłuszna mężowi, że mimo swoich racji, zawsze pozostawiała mu ostatnie zdanie. Henryk Brodaty chętnie przystawał jednak na jej mądre, sprawiedliwe i dobre decyzje. Czy to nie przypomina relacji Jezusa z Maryją?

Biskup Jacek poskreślał także, że szczęśliwa kobieta to taka, która pokocha samą siebie tak, jak kocha innych. Św. Jadwiga była tym bardziej szczęśliwa, im bardziej cierpiała.

– To była chodząca dobroć, ona zapominała o sobie. Skąd czerpała siły? Odpowiedź jest prosta: Jadwiga czerpała swoje siły z modlitwy. Sam się zastanawiam, co robię, gdy nie mam sił? Co wy robicie, kiedy nie macie już siły – pytał o. Jacek.

Jadwiga u swojego kresu zamieszkała w klasztorze cysterek w Trzebnicy, gdzie prowadziła bardzo ascetyczne życie, pełne pokuty, postu i wyrzeczeń. Dobrze jest uciekać się do niej w trudnych sprawach, szczególnie prosząc o łaskę pokoju i pojednania. Polecajmy jej Wrocław, który także powinien cechować się właściwymi obyczajami i walką o sprawiedliwość oraz dobro, ponieważ taki był dwór św. Jadwigi Śląskiej, mądrej patronki naszej archidiecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem