Reklama

Franciszek w Tallinie: dbajmy o pamięć i owocne budowanie więzi

2018-09-25 11:38

tłum. st (KAI) / Tallin

Vatican Media

Do troski o pamięć i owocne budowanie więzi między pokoleniami i wspólnotami zaapelował papież spotykając się z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim w stolicy Estonii, Tallinie.

Oto tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:

Pani Prezydent, Członkowie rządu i Przedstawiciele władz, Szanowni Członkowie korpusu dyplomatycznego, Ekscelencje, Panie i Panowie,

Cieszę się, że jestem wśród was tutaj w Tallinie, stolicy najdalej wysuniętej na północ, którą Pan pozwolił mi odwiedzić. Dziękuję, Pani Prezydent za uprzejme słowa powitania oraz możliwość spotkania się z przedstawicielami narodu estońskiego. Wiem, że są wśród was także przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego i świata kultury. Pozwala mi to wyrazić moje pragnienie nieco lepszego poznania waszej kultury, zwłaszcza tej zdolności do oporu, która pozwoliła wam zaczynać od nowa w obliczu wielu przeciwieństw.

Reklama

Od wieków te ziemie nazywane są „Krainą Maryi”, Maarjamaa. Imię to należy nie tylko do waszej historii, ale jest częścią waszej kultury. Myśl o Maryi przywołuje we mnie dwa słowa: pamięć i owocność. Jest Ona kobietą pamięci, która strzeże wszystkiego, czym żyje, jak skarb, w swoim sercu (Łk 2, 19). Jest też płodną Matką, która rodzi życie swego Syna. Dlatego chciałbym myśleć o Estonii, jako ziemi pamięci i owocności.

Ziemia pamięci

Wasz naród musiał w różnych okresach historii znosić trudne chwile cierpienia i ucisku. Była to walka o wolność i niezależność, zawsze kwestionowane lub zagrożone. Jednak w ciągu ostatnich nieco ponad 25 lat - w czasie których pełnoprawnie weszliście ponownie do rodziny narodów – społeczeństwo estońskie uczyniło „gigantyczne kroki”, a wasz kraj, będąc małym, jest jednym z pierwszych pod względem rozwoju społecznego i potencjału innowacyjnego. Wykazuje ponadto wysoki poziom wolności prasy, demokracji i wolności politycznej. Zacieśniliście również więzy współpracy i przyjaźni z różnymi krajami. Myśląc o waszej przeszłości i teraźniejszości, znajdujemy motywy, aby w obliczu pojawiających się nowych wyzwań spoglądać w przyszłość z nadzieją. Bycie krajem pamięci oznacza umiejętność, by pamiętać, że miejsce, jakie dzisiaj osiągnęliście, jest wynikiem wysiłku, pracy, ducha i wiary waszych ojców. Pielęgnowanie wdzięcznej pamięci pozwala utożsamić wszystkie wyniki, jakimi się dzisiaj cieszycie, z historią mężczyzn i kobiet, którzy walczyli, aby uczynić tę wolność możliwą, a która z kolei stawia wam wyzwanie, by oddać im hołd, otwierając drogi dla tych, którzy przyjdą później.

Ziemia owocności

Jak wskazałem na początku mojej posługi jako Biskupa Rzymu, „Ludzkość przeżywa w tym momencie historyczny przełom, który możemy dostrzec w postępie dokonującym się na różnych polach. Trzeba pochwalić sukcesy przyczyniające się do poprawy warunków życia osób” (Adhort. ap, Evangelii gaudium, 52), jednak trzeba zdecydowanie pamiętać, że dobrobyt nie zawsze jest równoznaczny z dobrym życiem.

Jedną z konsekwencji, jakie możemy zaobserwować w naszych społeczeństwach technokratycznych, jest utrata sensu życia, radości życia, a zatem powolne i ciche zamieranie zdolności do zadziwienia, które często pogrąża ludzi we frustracji egzystencjalnej. Świadomość przynależności i walki dla innych, zakorzenienia w narodzie, w kulturze, w rodzinie, może zostać utracona stopniowo, pozbawiając, zwłaszcza najmłodszych, korzeni, na podstawie których można budować swoją teraźniejszość i swoją przyszłość; pozbawia się ich bowiem zdolności do marzeń, do podejmowania ryzyka, do tworzenia. Pokładanie całego „zaufania” w postępie technologicznym, jako jedynej możliwej drogi rozwoju, może spowodować utratę zdolności do tworzenia więzi międzyludzkich, międzypokoleniowych i międzykulturowych. Krótko mówiąc, tej tak istotnej tkanki życiowej, aby czuć się częścią jedni drugich i uczestnikami wspólnego projektu w najszerszym tego słowa znaczeniu. W rezultacie jedna z najważniejszych odpowiedzialności, jakie mamy, podejmując pewną rolę społeczną, polityczną, edukacyjną lub religijną, polega właśnie na tym, w jaki sposób stajemy się budowniczymi więzi.

Żyzna gleba wymaga scenariuszy, na podstawie których można zakorzenić i stworzyć żywotną sieć, zdolną sprawić, aby członkowie wspólnot poczuli się „jak u siebie w domu”. Nie ma gorszej alienacji, niż doświadczać, że nie mamy korzeni, nie należymy do nikogo. Gleba będzie żyzna, naród przyniesie owoce i będzie zdolny do rodzenia jutra tylko o tyle, o ile zrodzi relacje przynależności między swoimi członkami, o tyle, o ile stworzy więzi integracyjne między pokoleniami i różnymi tworzącymi go wspólnotami; a także w takim stopniu, na ile przełamie spirale, które zaślepiają zmysły, oddalając stale jednych od drugich. Pragnę was zapewnić, drodzy przyjaciele, że w tym wysiłku zawsze możecie liczyć na wsparcie i pomoc Kościoła katolickiego, małej wspólnoty między wami, ale z wielką chęcią przyczynienia się do płodności tej ziemi.

Pani Prezydent, Panie i Panowie, jeszcze raz dziękuję za wasze przyjęcie i gościnność. Niech Pan błogosławi was i umiłowany naród estoński. Niech w szczególny sposób pobłogosławi osoby starsze i młodzież, aby, zachowując ich pamięć i biorąc ją na siebie, uczynili z tej ziemi wzorzec owocności.

Tagi:
Franciszek na Litwie Łotwie i Estonii

Bałtowie podsumowują papieską wizytę

2018-09-26 18:58

vaticannews / Ryga (KAI)

Katolicy w krajach nadbałtyckich zastanawiają się nad przebiegiem i owocami zakończonej 25 września podróży apostolskiej Franciszka. Od sztywnej poprawności do wybuchów entuzjazmu i radości – tak atmosferę towarzyszącą temu wydarzeniu opisuje posługujący na Łotwie były współpracownik Radia Watykańskiego o. Tadeusz Cieślak.

Grzegorz Gałązka

"Wizyta Ojca Świętego w stolicy Estonii może służyć za podsumowanie całej jego podróży po krajach bałtyckich: najpierw sztywna poprawność, niemal obojętność goszczącego go miasta, później życzliwe zainteresowanie, a wreszcie radość i entuzjazm. Patrzyłem na to z punktu widzenia jednego z pielgrzymów przybywających na spotkanie z Franciszkiem" - wspomina kapłan.

Zauważył, że kierowana przezeń łotewska grupa młodzieżowo-zakonna towarzyszyła papieżowi po kolei w Wilnie, Kownie, Agłonie i Tallinie, "znosząc po drodze trudy jesiennego pielgrzymowania". "Bardzo szybko okazało się, że możemy nie tylko Ojca Świętego słuchać, ale też sami ewangelizować, przechodząc rozśpiewaną i rozmodloną kolumną wśród prawdopodobnie nieświadomych niczego przechodniów i turystów. W kilku momentach udało się wykonać spontanicznie uliczny „flash-mob”, przyciągając uwagę przypadkowych ludzi ku sprawom wiary i osobie papieża" - zaznaczył polski jezuita.

Zwrócił uwagę, że "ciekawy był z kolei odbiór Franciszka przez Bałtów": słuchaczy przywykłych raczej do rozwlekłej i nieco patetycznej retoryki zaskakiwał jego prosty, niemal surowy styl ekspresji, stłumiony głos, zwięzłość wypowiedzi. Tłumaczono to nawet osłabieniem czy chorobą papieża, choć z drugiej strony właśnie wielkie wrażenie robiło przechodzenie do istoty rzeczy bez zbędnych słów: "Pamięć historyczna ma być korzeniem tożsamości, a nie jej obciążeniem; nawet w otchłani zła Bóg wyciąga rękę do człowieka; wiara to nie sprawa prywatna, ale powołanie do tworzenia wspólnoty, mimo istniejących różnic wieku, języka czy poglądów; trwanie na peryferiach to nie tylko ryzyko, ale i szansa m.in. dla ewangelizacji; pragnąc miłości i miłosierdzia najpierw sami je dawajmy innym, poczynając od bliskich".

"Te proste prawdy zapadały w serca. Trzeba będzie do nich jeszcze wielokrotnie powracać w pracy duszpasterskiej i wtedy – jestem o tym przekonany – wydadzą owoce" - zakończył swą wypowiedź ks. T. Cieślak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uboga wdowa i sędzia

2019-10-16 12:28

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 25

stock.adobe.com

W dzisiejszej Ewangelii Jezus kreśli dwie postacie. Jedną z nich jest uboga wdowa. W czasach Jezusa wdowa była skrajnym przykładem osoby uciśnionej. Często nie posiadała środków do zaspokojenia elementarnych potrzeb życiowych. Taka właśnie wdowa jest ofiarą podwójnego bezprawia: aroganckiej siły przeciwnika, który jest bogaty i może opłacić i przekupić sądy, oraz niewzruszonej obojętności sędziego.

Sędzia to druga postać przypowieści. Jest obojętny i cyniczny wobec cierpienia kobiety. Jest praktycznym ateistą, nie liczy się z Bogiem ani przykazaniami. W konsekwencji nie liczy się z ludźmi. Jest zamknięty w skorupie własnego egoizmu, nie interesują go sprawiedliwość ani cierpienie człowieka niesłusznie skrzywdzonego.

Jezusowi w tej przypowieści zapewne nie chodzi o napiętnowanie korupcji i niesprawiedliwości sędziów. Nie chodzi Mu też zapewne jedynie o wzbudzenie empatii i solidarności z ubogimi. Pragnie On nam raczej uświadomić ogromną moc cierpliwej modlitwy i zaufania Bogu.

Kobieta, chociaż wydaje się na przegranej pozycji, nie poddaje się. Odkrywa słaby punkt sędziego – egoizm, snobizm. I wykorzystuje go, nieustannie nachodząc sędziego, naprzykrzając się mu. Arogancki sędzia wysłuchuje jej, aby go więcej nie zadręczała.

Postawa kobiety wskazuje na podwójną „broń”, którą możemy stosować wobec Pana Boga. Pierwszą jest ludzka słabość. Kobieta nie ma nic do stracenia, może więc z całą determinacją walczyć. Jej słabość ostatecznie zwycięża z siłą niesprawiedliwego sędziego. Pan Bóg ceni słabość, ubóstwo, pokorę. One sprawiają, że nie pozostaje obojętny wobec ludzkich próśb.

Drugą bronią tej kobiety są upór i cierpliwość. Kto potrafi czekać i nalegać jak ona, zostanie wysłuchany, choćby z tego względu, by się już nie naprzykrzał i nie zawracał głowy. Przypowieść Jezusa ukazuje tajemniczą siłę modlitwy. Nawet jeśli wyczerpiemy wszystkie możliwości, pozostaje cierpliwość modlitwy. Tajemnica zmian jest ukryta w nieskończonej cierpliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Milsko: Dzień skupienia dla oaz dorosłych

2019-10-20 07:43

Katarzyna Krawcewicz

19 października w Milsku (parafia Zabór) odbył się dzień skupienia dla wspólnot oaz dorosłych z naszej diecezji.

Katarzyna Krawcewicz

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele oaz z Rzepina, Lubska, Gorzowa, Jordanowa, Świebodzina i Zielonej Góry. Była to m.in. okazja do rozmowy z nowym moderatorem diecezjalnym wspólnot dorosłych, ks. Tomaszem Sałatką.

Główny temat rozważań brzmiał „Dorosły – wolny?” i odnosił się do aktualnego hasła roku formacyjnego Ruchu Światło-Życie „Wolni i wyzwalający”. Temat wolności i zniewoleń przewijał się przez konferencje, Namiot Spotkania (rozważanie Pisma św.) oraz homilię podczas Mszy świętej. Gośćmi spotkania byli Mariola i Mariusz Graczykowie, małżeństwo z Domowego Kościoła odpowiedzialne za diecezjalną diakonię wyzwolenia. Mówili o idei Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, dzieląc się jednocześnie świadectwem swojego życia.

Więcej w papierowym wydaniu.

Zobacz zdjęcia: Milsko: dzień skupienia dla oaz dorosłych (19 października 2019)
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem