Reklama

Łagiewniki: rozpoczęły się Dni Apostołów Bożego Miłosierdzia

2018-10-01 19:36

led / Kraków (KAI)

Mazur/episkopat.pl

Pod hasłem "Pokochałem Cię wieczną miłością" rozpoczęły się 1 października w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach Dni Apostołów Bożego Miłosierdzia. Ważnym elementem wydarzenia będą piątkowe obchody 80. rocznicy śmierci św. Faustyny. W spotkaniu uczestniczy około 200 osób - członków i wolontariuszy stowarzyszenia "Faustinum".

W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach zgromadziło się około 200 członków i wolontariuszy Stowarzyszenia Apostołów Bożego Miłosierdzia "Faustinum" a także osoby zainteresowane duchowością miłosierdzia.

-Nasze spotkanie ma charakter modlitewno-formacyjny. W jego trakcie chcemy na nowo odkrywać wieczną miłość Boga do nas, otwierać się na nią i jej doświadczać. Chcemy pogłębiać naszą osobistą relacji z Bogiem oraz wzajemne więzi we wspólnocie „Faustinum” - podkreśla s. Miriam Janiec ZMBM, przewodnicząca Stowarzyszenia „Faustinum”.

-Tematem przewodnim spotkania są słowa: "Pokochałem Cię wieczną miłością". Każdy z nas tęskni za miłością. Często szukamy jej w stworzeniach lub dobrach, które przemijają. W konsekwencji niejednokrotnie już przekonaliśmy się, że nic nie może wypełnić tęsknoty naszego serca, tylko Bóg. Jego miłość bowiem jest wierna, wieczna i niezmienna. On kocha nas niezmiennie i zachowuje dla nas miłosierdzie, nawet wówczas, gdy my okazujemy się niestali, czy nawet niewierni - mówiła.

Reklama

- W czasie Dni Apostołów Bożego Miłosierdzia chcemy zatem na nowo odkrywać wieczną miłość Boga do nas, otwierać się na nią i jej doświadczać. Służyć temu będzie wspólna modlitwa, konferencje biblijne oraz konferencje z duchowości św. siostry Faustyny, a także spotkania we wspólnocie i świadectwa - mówiła s. Miriam Janiec.

Uczestnicy spotkania sposób szczególny będą przeżywać 80. rocznicę śmierci s. Faustyny, która przypada 5 października. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem abp. Marka Jędraszewskiego. W tym dniu uczestnicy będą mogli nawiedzić celę, w której zmarła, a wieczorem spotkają się przy jej grobie, by tam dziękować za jej życie i świętość.

- Do Łagiewnik przybyli uczestnicy Dni Apostołów Bożego Miłosierdzia, aby zgłębiać duchowość św. Faustyny i kształtować swoje serca. By uczyć innych postawy wdzięczności i szacunku oraz dojrzałości duchowej. To dziś aktualne i konkretne, ale niełatwe zadanie - mówił kustosz łagiewnickiego sanktuarium ks. Franciszek Ślusarczyk.

Spotkanie Apostołów Bożego Miłosierdzia potrwa do 5 października.

W 1995 roku kard. Franciszek Macharski na prośbę przełożonej generalnej m. Pauliny Słomki powołał Stowarzyszenie Apostołów Bożego Miłosierdzia „Faustinum”, aby umożliwić kapłanom, osobom konsekrowanym i świeckim włączenie się w misję s. Faustyny i służbę na rzecz rozwoju orędzia o Bożym Miłosierdziu. Stowarzyszenie wyrasta z jej charyzmatu, duchowości i działalności apostolskiej. Obecnie stowarzyszenie liczy ponad 18 tys. członków z blisko 90 krajów świata.

Tagi:
Łagiewniki

Dla każdego znajdzie się miejsce

2019-11-13 11:47

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 46/2019, str. 1

Bożena Sztajner/Niedziela

„Nieśmiertelny Królu Wieków, Panie Jezu Chryste, nasz Boże i Zbawicielu! W Roku Jubileuszowym 1050-lecia Chrztu Polski, w roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, oto my, Polacy, stajemy przed Tobą [wraz ze swymi władzami duchownymi i świeckimi], by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród...”. Trzy lata temu, w przeddzień uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata, w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach został dokonany Jubileuszowy Akt Przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski o seksualności: jest to niezwykły dar

2019-11-15 10:47

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Kraków (KAI)

- Seksualność jest ogromnym darem i niezwykłym wyniesieniem człowieka spośród wszystkich innych istot tej ziemi, a z drugiej strony należy mieć poczucie kruchości, że tak wiele zostało nam dane, tak łatwo to zniszczyć, skrzywdzić drugą osobę, a także siebie - mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas listopadowych „Dialogów” w Kolegiacie Świętej Anny. Tym razem arcybiskup odpowiadał na pytania wiernych, związane z tematem „Piękno seksualności. Porozmawiajmy o wielkim darze”.

Adam Bujak

W ankiecie ulicznej respondenci zgodnie twierdzili, że seksualność ludzka może być piękna, jest darem od Boga, dlatego należy właściwie ją rozwijać i dobrze z niej korzystać.

Podczas katechezy wprowadzającej metropolita przypomniał, że Bóg stworzył mężczyznę i kobietę. Są oni od siebie różni, ale posiadają taką samą godność. Odbiciem Bożego podobieństwa jest płodność, ponieważ ludzie mogą współdziałać ze Stwórcą w dziele przekazywania życia. – To jest coś niezwykle wielkiego, co wskazuje na godność człowieka i jego wyjątkowość pośród wszystkich innych istot zamieszkujących tę ziemię – powiedział arcybiskup. Zauważył, że Jezus kładł nacisk na to, by wspólnota małżeńska była trwała. Każdy człowiek jest świątynią Bożą, o którą upomni się sam Pan, należy zatem żyć w czystości serca i otwierać się na łaski Ducha Świętego.

Metropolita przypomniał, że te sprawy wyjątkowo leżały na sercu Karolowi Wojtyle, autorowi dzieł „Miłość i odpowiedzialność” oraz „Przed sklepem jubilera”, mówiących z różnych perspektyw o miłości. W „Miłości i odpowiedzialności” wspominał, że kapłan poznaje głęboko tę sferę życia ludzi dzięki sakramentowi spowiedzi i ma obowiązek dzielić się swymi doświadczeniami dla dobra innych. Arcybiskup zauważył, że słowa przysięgi małżeńskiej wybiegają w przyszłość, która wykracza poza ziemską wędrówkę. Problematyka życia intymnego oraz wspólnotowego w małżeństwie wraca w jednym z największych dzieł Karola Wojtyły „Osoba i czyn”, w którym ukazał transcendencję osoby ludzkiej. Człowiek stanowi sam o sobie i potrafi nad sobą panować, jest istotą cielesną i duchową, a dynamizmy, które tkwią w jego cielesności muszą być podporządkowane sferze ducha. Popędy: samozachowawczy, seksualny i rozrodczy powinny służyć rozwojowi jednostki, by mogła stać się darem dla drugiej osoby. Panowanie nad sobą prowadzi do czystości serca i sprawia, że człowiek kształtuje siebie w męstwie. – Wszystko po to, by stawać się darem dla drugiej osoby w życiu małżeńskim i darem dla dzieci, które z tego małżeństwa się rodzą. To jest właściwa perspektywa patrzenia na seksualność człowieka, która jest ogromnym darem i niezwykłym wyniesieniem człowieka pośród wszystkich innych istot tej ziemi, a z drugiej strony należy mieć poczucie kruchości, że tak wiele zostało nam dane, tak łatwo to zniszczyć, skrzywdzić drugą osobę, (…) a także siebie samego – powiedział.

W odpowiedzi na pierwsze pytanie arcybiskup stwierdził, że Bóg stworzył człowieka jako kobietę i mężczyznę, dlatego Kościół pochwala seksualność piękną i szlachetną, która zachowuje czystość serca. Człowiek nie może podążać tylko za tym do czego pchają go popędy, ponieważ staje się wtedy ofiarą sił, nad którymi nie potrafi zapanować. Prowadzi to do przekreślenia jego godności i popadania w niewolę. To czystość pozwala pięknie kochać i otwierać się na drugiego.

Drugie pytanie związane było z tym, w jaki sposób katolik powinien odnosić się do osób odmiennej orientacji seksualnej. Metropolita wskazał, że należy kochać i szanować każdego człowieka, ale nie można zgadzać się na niewłaściwe postępowanie drugiej osoby. – To jest zasadnicza prawda głoszona nieustannie przez Kościół: oddzielać osobę od jej czynu. Jeśli czyn jest z punktu widzenia moralnego niedobry, nie możemy tego pochwalać, natomiast to nie znaczy, że potępiamy tę osobę – wskazał. Przyznał, że spotkał się ze świadectwem homoseksualisty, który chce żyć w czystości serca i ceni Kościół za wymagania, które formułuje. Metropolita wskazał miejsce osób odmiennej orientacji w Kościele: każdy ochrzczony jest jego częścią, a to jakie miejsce w nim zajmuje jest zależne od tego, czy podąża Chrystusową drogą. Powiedział, że Bóg nie karze ludzi odmienną orientacją seksualną, powtórzył, że człowiek może i powinien dzięki swej duchowości zapanować nad swoimi popędami.

Odpowiadając na kolejne pytanie zauważył, że już Paweł VI stwierdził, że antykoncepcja z punktu widzenia moralnego jest czymś złym, ponieważ wyklucza jeden z dwóch celów jaki przyświeca aktowi małżeńskiemu: jest on nie tylko wyrazem jedności i miłości, ale także otwartością na potomstwo. Oznajmił, że ruch deprawacji ducha zaczął się od 1968 r. i odrzucenia encykliki Pawła VI.

Na pytanie dotyczące działań Kościoła, wspierających osoby o odmiennej orientacji seksualnej arcybiskup powiedział, że duszpasterze czekają w sakramencie spowiedzi świętej, prowadzone są także poradnie, które okazują pomoc i wsparcie. – Oczywiście jest otwartym pytanie jak te możliwości duszpasterskie bardziej rozwinąć, aby (…) pomoc była dobra i odczuwalna – powiedział. Przyznał, że dostał listy od osób homoseksualnych, które żyją w Kościele i swój problem chcą rozwiązywać z Bożą pomocą.

Kolejna osoba pytała, czy homoseksualista żyjący w czystości może być zbawiony. Metropolita podkreślił, że Chrystus jednoznacznie wskazywał: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”. Zauważył, że każdy człowiek jest wezwany do tego, by zachować swe czyste serce.

W odpowiedzi na pytanie związane z karą za aborcję arcybiskup przywołał przykład głównej bohaterki filmu „Nieplanowane”, która stała się działaczką pro-life. Zauważył, że należy kształtować świadomość społeczną wobec form nacisku, które zmieniają spojrzenie na to, czym jest ludzie życie. Na rozprzestrzeniającą się cywilizację śmierci należy odpowiadać cywilizacją miłości, która odnosi się również do małżeństwa i rodziny. – Najpiękniejszym i najbardziej głębokim przejawem naszego podobieństwa do Boga jest miłość. Zastanówmy się, co zrobić, by pokazywać ludziom piękno miłości, przejawiającej się także w małżeństwie, w rodzinie. Trzeba jak najwięcej piękna pokazywać młodym i starać się ich tym zafascynować – powiedział, dodając że to jest odpowiedź na rozprzestrzeniającą się cywilizację śmierci.

Jedna z osób stwierdziła, że na jednej z uczelni ma powstać nowy wydział, związany z studiami o gender. Arcybiskup zauważył, że naukowe spojrzenie na to zagadnienie wiele pomoże, ale promocja tej ideologii jest szkodliwa. Odpowiadając na kolejne pytanie metropolita przypomniał, że do niedawna homoseksualizm uważano za chorobę lecz jest to bardzo dyskusyjna teza. Powiedział, że wskazuje się na twierdzenie, że homoseksualizm jest uwarunkowany kulturowo, a nie genetycznie. Odwołał się do teorii jednego z ojców rewolucji 1968 r. mówiącej, że stopień seksualizacji społeczeństwa stanowi o jego rozwoju. Zwrócił uwagę na to, że Stwórca jednoznacznie wskazał co jest dobre i złe, a wszelkie wątpliwości, które rodzą się z nauki powinno się rozwiewać, wsłuchując się w naukę Boga.

Na zakończenie metropolita wskazał, że wobec wszelkich wątpliwości należy wracać do źródeł – do wiary, a na drugiego człowieka trzeba patrzeć przede wszystkim czystymi oczami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem