Reklama

Rzym: ważne zadanie od papieża dla polskiej młodzieży

2018-10-02 09:06

azr (KAI) / Rzym

Tijana - stock.adobe.com

Sakrament bierzmowania przyjęło 30 września w rzymskim kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika 28 młodych Polaków. Papież Franciszek podarował każdemu z nich różaniec i poprosił, aby codziennie modlili się na nim, włączając się m.in. w październikową modlitwę różańcową całego Kościoła.

Sakramentu Bierzmowania udzielił polskiej młodzieży abp Jan Romeo Pawłowski, delegat ds. przedstawicielstw papieskich w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej, który przewodniczył Mszy św. w kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika – centrum duszpasterstwa polonijnego w Rzymie i zarazem najstarszym ośrodkiem duszpasterskim poza Polską.

W homilii hierarcha zwrócił się najpierw do rodziców bierzmowanej młodzieży, dziękując im za przyjęcie daru życia dzieci, za przekazanie im wiary i wszelki wysiłek włożony w ich wychowanie i kształtowanie ich postaw. Z kolei kierując się do samych młodych ludzi, przypomniał im o znaczeniu sakramentu nazywanego często sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej.

“Od dziś księga waszej relacji z Panem Bogiem będzie zapisywana przez was samych (…). Kiedyś Pan Bóg rozliczy każdego z nas z tego, jak przeżywaliśmy własną wiarę” – mówił.

Reklama

Nawiązując do aktywności młodzieży w mediach społecznościowych, przypomniał, że świat wirtualny i “miliony lajków” nie mogą zastąpić prawdziwych relacji z Bogiem i drugim człowiekiem. Zaprosił młodych do budowania tych relacji, do poszukiwania ich w prawdziwym świecie. “W życiu potrzeba nam odniesienia do Boga i drugiego człowieka” – przekonywał.

Odnosząc się do opisywanego w mediach kryzysu panującego w strukturach Kościoła, abp Pawłowski przypomniał młodym ludziom, by czuli się odpowiedzialni za tę wspólnotę i nie ulegali łatwym osądom: “Kościół to my. Nigdy nie był on na ziemi doskonały (…). Ale właśnie takich kocha nas Pan Jezus, bo nową szansę powrotu i nawrócenia” – mówił.

Zachęcił też, aby młodzi byli w swoim życiu “prorokami nowego tysiąclecia” i wspólnie troszczyli się o świętość Kościoła. Poprosił ich też o modlitwę w intencji nadchodzącego Synodu Biskupów i przypomniał, że jego celem jest troska Kościoła o to, jak najlepiej dotrzeć do młodych i jak przedstawić ich światu.

“Bo wasze jest jutro. To wy wejdziecie niebawem na scenę świata. I chodzi o to, abyście nie weszli na nią w maskach, w przebraniu” – mówił z troską.

Na zakończenie Mszy św. abp Pawłowski podarował bierzmowanym różańce od papieża Franciszka i przekazał im jego osobistą prośbę, aby codziennie modlili się na nich, włączając się m.in. w październikową modlitwę różańcową całego Kościoła.

Tagi:
Franciszek

Franciszek: prawdziwym obliczem miłości jest miłosierdzie

2019-07-14 13:17

st, pb (KAI) / Watykan

Prawdziwym obliczem miłości jest miłosierdzie wobec potrzebującego - powiedział papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, którą odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu św. Piotra w Watykanie.

Grzegorz Gałązka

Komentując „słynną przypowieść o «miłosiernym Samarytaninie», która była odpowiedzią Jezusa na zadane mu pytanie: „Kto jest moim bliźnim?”, papież wyjaśnił, że Jezus wybrał Samarytanina na pozytywną postać przypowieści, aby „przezwyciężyć uprzedzenia” i ukazać, że „nawet cudzoziemiec, nawet ten, kto nie zna prawdziwego Boga i nie uczęszcza do Jego świątyni, może zachowywać się zgodnie z Jego wolą, odczuwając współczucie dla potrzebującego brata i pomagając mu na wszelkie sposoby, jakimi dysponował”.

- Jezus proponuje jako wzór Samarytanina, który miłując brata jak siebie samego okazuje, że kocha Boga całym swoim sercem, całą swoją mocą, a jednocześnie wyraża prawdziwą religijność i pełne człowieczeństwo - wskazał Franciszek.

Wyjaśnił, że „to nie my, według naszych kryteriów, określamy, kto jest bliźnim, a kto nim nie jest, lecz to osoba potrzebująca musi móc rozpoznać, kto jest jej bliźnim, czyli kto jej «okazał miłosierdzie»”. - Wniosek ten wskazuje, że prawdziwym obliczem miłości jest miłosierdzie wobec potrzebującego życia ludzkiego. W ten sposób stajemy się prawdziwymi uczniami Jezusa i objawia się oblicze Ojca: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny”. W ten sposób przykazanie miłości Boga i bliźniego staje się jedyną i konsekwentną zasadą życia - podkreślił papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Okryci szatą Maryi

2019-07-10 09:40

Julia A. Lewandowska
Niedziela Ogólnopolska 28/2019, str. 16-17

Brązowy szkaplerz to nie talizman, nie ma właściwości magicznych. Noszenie go nie zagwarantuje nam automatycznie zbawienia. Od wieków jest on natomiast symbolem pójścia za Chrystusem na wzór Maryi, najdoskonalszej uczennicy Pana

Grażyna Kołek

Historia szkaplerza świętego sięga XIII wieku, kiedy pewnemu bogobojnemu człowiekowi – Szymonowi Stockowi w Cambridge w Anglii ukazała się Matka Boża. Szymon był generałem Zakonu Karmelitańskiego i dostrzegając zagrażające zakonowi niebezpieczeństwa, modlił się gorliwie do Matki Bożej o pomoc. W nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. ukazała mu się Najświętsza Panienka w otoczeniu aniołów. Szymon otrzymał od Maryi brązowy szkaplerz i usłyszał słowa: „Przyjmij, synu najmilszy, szkaplerz twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Od tamtej chwili karmelici noszą szkaplerz jako znak szczególnej więzi z Maryją. W 1910 r. papież Pius X zezwolił na zastąpienie szkaplerza (dwa prostokątne skrawki wełnianego sukna z naszytymi wyobrażeniami Matki Bożej Szkaplerznej i Najświętszego Serca Pana Jezusa, połączone tasiemkami) medalikiem szkaplerznym.

Dwie obietnice i dwie łaski

Tradycja Karmelu wiąże ze szkaplerzem obietnice i łaski Maryi, które przekazała Ona generałowi zakonu i zapewniła je noszącym pobożnie szkaplerz karmelitański. Papież Jan XXII ogłosił te łaski światu chrześcijańskiemu bullą „Sabbatina” z 1322 r. i dzięki niemu szkaplerz stał się powszechny. W bulli jest mowa o tzw. przywileju sobotnim. Po pierwsze, Matka Boża obiecała, że „kto w nim (szkaplerzu – przyp. aut.) umrze, nie dozna ognia piekielnego”, a w drugiej obietnicy zapewniła o wybawieniu z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci. Rychłe wybawienie z czyśćca otrzymają ci, którzy nosząc szkaplerz, zachowają czystość według stanu i wierność modlitwie: „Ja Matka w pierwszą sobotę po ich śmierci miłościwie przyjdę po nich i ilu ich zastanę w czyśćcu, uwolnię i zaprowadzę na świętą Górę żywota wiecznego”. Obok tego Matka Boża obiecała wspierać noszących szkaplerz na drodze naśladowania Chrystusa, a w ostatniej godzinie życia pomóc w ostatecznej walce o wieczne zbawienie. Noszący szkaplerz święty ma również uczestnictwo w dobrach duchowych całego Zakonu Karmelitańskiego za życia i po śmierci (Mszach św., pokutach, modlitwie i ofiarach).

Szkaplerz to potężna tarcza

– Znam wiele osób okrytych szatą Maryi – szkaplerzem świętym i propozycję podzielenia się doświadczeniem opieki Matki Bożej z Góry Karmel skierowaną właśnie do mnie przyjęłam z zaskoczeniem. Jestem tylko cząstką Bractwa Szkaplerza Świętego w parafii pw. Świętych Pierwszych Męczenników Polski – mówi Irena Karpeta z Częstochowy. – Po zastanowieniu propozycję odebrałam jako znak Bożej ekonomii w moim życiu. Z perspektywy lat rozumiem, że całe moje życie i to, co przede mną – łącznie z wiecznością – jest realizacją Bożego planu dla mnie i obecności w nim Maryi. W realizację tego planu wpisuje się też przyjęcie szkaplerza świętego z rąk ówczesnego księdza wikariusza, a obecnie karmelity – o. Adama Hrabiego. To przez jego kapłańską posługę i przykład życia zostało we mnie zasiane ziarenko duchowości karmelitańskiej i pojawiło się pragnienie przyjęcia szkaplerza. Data też jest znacząca – mamusia i ja przyjęłyśmy szkaplerz w uroczystość Matki Bożej z Góry Karmel 16 lipca 2001 r. Otrzymałyśmy wtedy dar matczynej opieki Maryi i szczególnych łask obiecanych wszystkim okrytym Jej płaszczem, ale też dar, który stawia wymagania, by doskonalić się w Jej cnotach. Napisałam kiedyś: „Maryjo – Drabino Jakubowa/ Flos Carmeli/cnót boskich najpiękniejszy wzorze,/ kto Ciebie naśladuje/ Niebo osiągnąć może!”. Wstępując w 2002 r. do Bractwa Szkaplerznego, przyjęłam wszystkie wypływające z tego zobowiązania i zawierzyłam się całkowicie Matce Karmelu. Ona pomagała mi opiekować się chorą mamusią i jest obecna w moich własnych doświadczeniach zdrowotnych. Od Niej uczę się pokory, zaufania, posłuszeństwa, wdzięczności, radości wbrew wszelkim przeciwnościom i otwartości na drugiego człowieka. Przez te wszystkie lata, obleczona szczególnym znakiem bliskości Maryi, Jej zawierzam się na nowo każdego ranka i z Nią zanurzam się w sen. Dla mnie szkaplerz jest potężną tarczą i osłoną przed złym, ale i wielkim zobowiązaniem, by szata mojego życia była tkana na wzór życia Maryi.

Życiowy drogowskaz

– Odkąd tylko pamiętam, kochałem Matkę Bożą. Zachwycały mnie Jej matczyna miłość i opieka, którą zawsze odczuwałem – mówi Kazimierz Świeżak, animator Bractwa Szkaplerza Świętego w Prowincji Krakowskiej. – Dlatego kiedy w 2001 r. karmelita o. Dawid w przystępny sposób opowiedział nam, jakim darem Matka Boża obdarzyła swoje dzieci, nie wahałem się i od razu wiedziałem, że pragnę też przyjąć szkaplerz święty. Celem każdego katolika jest przecież osiągnięcie zbawienia, a Pan Bóg nigdy nie nakłada na nas ciężarów nie do uniesienia i nie żąda zbyt wiele. Przyjmując szkaplerz święty, zobowiązałem się do codziennego odmawiania modlitwy „Pod Twoją obronę”, noszenia szkaplerza świętego i pobożnego życia. Daje mi to nadzieję na szczególne miejsce w sercu Matki Bożej i wierzę, że moje życie jest pod Jej szczególnym spojrzeniem i że nie pozwoli mi Ona pogubić się w drodze do nieba. Widzę też, jak Matka Boża przez te wszystkie lata nieustannie pobudza mnie do przemiany życia. Staram się regularnie spowiadać w czasie pierwszych piątków miesiąca, a w 2017 r. obudziło się we mnie pragnienie, żeby zostać nadzwyczajnym szafarzem Komunii św. Wszystko, co dobre w moim życiu, zawdzięczam Bożej łasce, opiece Królowej szkaplerza świętego i, oczywiście mojej żonie.

Szkaplerz przyjąłem 16 lipca 2001 r. z rąk o. Dawida Ulmana, karmelity z Czernej. Do jego przyjęcia zachęciło mnie zapewnienie Matki Bożej o Jej szczególnej opiece, pomocy i obronie w niebezpieczeństwach duszy i ciała oraz o tym, że kto w nim umrze, nie dozna ognia piekielnego, a Matka Boża wybawi go z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci. Zachwyciło mnie to. Szkaplerz stał się dla mnie drogowskazem w życiu, ponieważ jego przyjęcie zobowiązuje również do naśladowania cnót Matki Bożej, starania się o świętość życia, codziennej modlitwy.Widzę, jak to ważne wydarzenie wpłynęło na całe moje życie i ciągle je zmienia.

* * *

Maryja stanowi klucz do zrozumienia Pana Boga i jako Matka dba o wszystkie swoje dzieci. Św. Jan Paweł II podczas audiencji ogólnej 25 lipca 1988 r. w Watykanie powiedział: „A może dzieci potrzebują jakiejś szczególnej szaty, czegoś więcej niż zwykłe odzienie? (...) I właśnie Ona, Dziewica Karmelu, Matka szkaplerza świętego, mówi nam o swej macierzyńskiej trosce, o swym zatroskaniu o nasze odzienie; o nasze odzienie w sensie duchowym, którego szkaplerz jest symbolem, o odzianiu nas łaską Bożą i o wspomaganiu nas, aby zawsze była białą ta szata, którą (...) otrzymaliśmy podczas chrztu świętego. Ta biała szata jest symbolem owej duchowej szaty, w którą została przyobleczona nasza dusza – szaty łaski uświęcającej. Współpracujcie z tą dobrą Matką, Matką szkaplerza świętego, która dba bardzo o wasze szaty, a szczególnie o tę szatę, którą jest łaska uświęcająca w duszach Jej dzieci”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: marianie zapraszają do zwiedzania kaplicy na Jaszczurówce

2019-07-16 19:06

jg / Zakopane (KAI)

W te wakacje z inicjatywy księży marianów wprowadzono nieodpłatną profesjonalną usługę przewodnicką w kaplicy Najświętszego Serca Pana Jezusa na Jaszczurówce. Można także w jej podziemiach zobaczyć wystawę twórców lokalnych pt. "Oto drzewo krzyża".

zakopedia.pl

Inicjatorem oprowadzania bezpłatnego po Kaplicy na Jaszczurówce był proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego na Cyhrli, marianin ks. Grzegorz Belczak. Z oprowadzania można skorzystać codziennie (z wyjątkiem niedziel) w godzinach 9.30 – 14.30.

- Prelekcja dotyczy również historii Jaszczurówki, parku narodowego, budownictwa regionalnego oraz wybitnych postaci związanych w tym miejscem - podkreśla ks. Belczak.

Jednocześnie w okresie wakacyjnym w podziemiach kaplicy będzie czynna codziennie w godzinach 10.00 – 17.00 wystawa z pracami lokalnych artystów. Tym razem tematem wiodącym wystawy, organizowanym po raz 32 jest sentencja "Oto drzewo krzyża". Wstęp na wystawę jest bezpłatny. Wśród twórców wystawiających swoje prace jest m.in. Anna Liscar. Artystka od wielu lat wykonuje dla abp. Marka Jędraszewskiego obrazki, które potem hierarcha rozdaje w czasie spotkań z wiernymi.

Wystawa gromadzi obrazy malowane na szkle, które są jednym z rodzajów sztuki ludowej Podhala. Galeria zrzesza wspólnotę kilkunastu artystów nadal tworzących oraz rodzin artystów już zmarłych. Sztuka malowania na szkle, którą oni się trudnią, zorientowana jest przede wszystkim na tematy związane z religią, choć przejawia różnorodność form i stylów.

Kaplicę Najświętszego Serca Pana Jezusa na Jaszczurówce zaprojektował Stanisław Witkiewicz. Rozpoczęto ją budować w 1904 r., a poświęcono w 1907 r. Administracyjnie leży w granicach parafii pw. Miłosierdzia Bożego na zakopiańskiej Cyrhli, prowadzonej przez księży marianów. Stanowi bardzo ważny zabytek stylu zakopiańskiego. Jest bardzo chętnie i licznie odwiedzanym miejscem przez turystów.

Obecnie jest to kościół filialny parafii pw. Miłosierdzia Bożego na Cyhrli, gdzie posługę duszpasterską sprawują Księża Marianie, a kaplica jest pod ich opieką od 1984 roku. Msze Święte w kaplicy sprawowane są o godzinie 17.00 (dni powszednie), o godzinie 10.00 i 17.00 (niedziele i święta).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem