Reklama

W pierwszym półroczu 2019 r. papież ma odwiedzić Bułgarię i Rumunię

2018-10-03 17:36

kg (KAI/periodistadigital.com) / Sofia/Bukareszt

Grzegorz Gałązka

Na początku maja 2019 Franciszek zamierza udać się do Bułgarii i Rumunii – dwóch państw Europy Południowo - Wschodniej o większości prawosławnej, w których katolicy stanowią nieznaczną mniejszość. Jeśli plany te się spełnią, będzie to czwarta podróż apostolska papieża w pierwszej połowie przyszłego roku – po wyjazdach do Panamy w styczniu (z okazji Światowych Dni Młodzieży) oraz do Japonii i Mozambiku, bez ustalonych na razie terminów. Byłby to kolejny wyjazd Ojca Świętego „na peryferie” Kościoła katolickiego.

Pielgrzymka apostolska do obu krajów, jeśli dojdzie do skutku, będzie miała wymiar głęboko ekumeniczny ze względu na nieznaczny odsetek katolików na tych ziemiach. W silnie zlaicyzowanej Bułgarii prawosławni stanowią formalnie ok. 82 proc. miejscowej ludności, podczas gdy katolików jest tam niespełna jeden procent. W Rumunii, uchodzącej za jeden z najbardziej religijnych krajów Europy, proporcje te są nieco inne – do prawosławia przyznaje się tam prawie 87 proc. mieszkańców, a katolików jest nieco ponad 5 proc.

Na razie ani same plany bałkańskiej podróży papieża, ani tym bardziej jej dokładna data nie zostały jeszcze potwierdzone w Watykanie i w zainteresowanych państwach, ale komentatorzy watykańscy są przekonani, że nastąpi to w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Nie wiadomo też, jakie miasta odwiedzi Ojciec Święty, choć przeważa pogląd, że będą to Sofia i Płowdiw w Bułgarii oraz Bukareszt w Rumunii.

Według doniesień z Bałkanów w stolicy Bułgarii rozpoczęły się już przygotowania do przyjazdu papieża w dwóch stołecznych katedrach katolickich: łacińskiej św. Józefa i bizantyńsko-słowiańskiej Zaśnięcia Matki Bożej. Główna świątynia łacińska została mocno zniszczona wskutek bombardowań w latach II wojny światowej; jej odbudowę ze zniszczeń zakończono w 2006 a kamień węgielny pod odbudowywany obiekt poświęcił Jan Paweł II w czasie swej wizyty w Bułgarii w maju 2002 roku.

Reklama

Wstępny program przyszłej podróży papieskiej w Bułgarii przewiduje ponadto nawiedzenie siedziby Patriarchatu prawosławnego i prawosławnej katedry św. Aleksandra Newskiego. Niedaleko niej znajdują się też meczet i synagoga, co czyni z tego rejonu Sofii symbol dialogu międzyreligijnego. W Rumunii papież miałby odwiedzić katedrę prawosławną i odprawić polową Mszę św. w stołecznym parku Podul Izvor.

Wybór maja na przyszłą podróż Franciszka na Bałkany ma wymiar symboliczny, gdyż właśnie w tym miesiącu odbyły się dwie wizyty Jana Pawła II w obu tych krajach: w Rumunii – w dniach 7-9 maja 1999 i w Bułgarii – 23-26 maja 2002. Pierwsza z tych pielgrzymek apostolskich była także pierwszą podróżą biskupa Rzymu do kraju o większości prawosławnej od czasu zerwania łączności między chrześcijaństwem wschodnim i zachodnim w 1054 r. Podczas pobytu w Bułgarii Ojciec Święty m.in. beatyfikował trzech kapłanów katolickich – męczenników reżimu komunistycznego.

Tagi:
Franciszek

Franciszek: prawdziwym obliczem miłości jest miłosierdzie

2019-07-14 13:17

st, pb (KAI) / Watykan

Prawdziwym obliczem miłości jest miłosierdzie wobec potrzebującego - powiedział papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, którą odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu św. Piotra w Watykanie.

Grzegorz Gałązka

Komentując „słynną przypowieść o «miłosiernym Samarytaninie», która była odpowiedzią Jezusa na zadane mu pytanie: „Kto jest moim bliźnim?”, papież wyjaśnił, że Jezus wybrał Samarytanina na pozytywną postać przypowieści, aby „przezwyciężyć uprzedzenia” i ukazać, że „nawet cudzoziemiec, nawet ten, kto nie zna prawdziwego Boga i nie uczęszcza do Jego świątyni, może zachowywać się zgodnie z Jego wolą, odczuwając współczucie dla potrzebującego brata i pomagając mu na wszelkie sposoby, jakimi dysponował”.

- Jezus proponuje jako wzór Samarytanina, który miłując brata jak siebie samego okazuje, że kocha Boga całym swoim sercem, całą swoją mocą, a jednocześnie wyraża prawdziwą religijność i pełne człowieczeństwo - wskazał Franciszek.

Wyjaśnił, że „to nie my, według naszych kryteriów, określamy, kto jest bliźnim, a kto nim nie jest, lecz to osoba potrzebująca musi móc rozpoznać, kto jest jej bliźnim, czyli kto jej «okazał miłosierdzie»”. - Wniosek ten wskazuje, że prawdziwym obliczem miłości jest miłosierdzie wobec potrzebującego życia ludzkiego. W ten sposób stajemy się prawdziwymi uczniami Jezusa i objawia się oblicze Ojca: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny”. W ten sposób przykazanie miłości Boga i bliźniego staje się jedyną i konsekwentną zasadą życia - podkreślił papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sutanna, w której zginął ks. Jerzy Popiełuszko ma zostać udostępniona wiernym

2019-07-16 16:26

Informacja prasowa

W Parafii Świętego Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu znajdują się bezcenne przedmioty będące świadkami dramatycznych wydarzeń sprzed blisko 35 lat. Sutanna, którą w dniu śmierci miał na sobie ksiądz Jerzy Popiełuszko, koloratka, koszula i inne przedmioty, dzięki wparciu Ministerstwa Kultury oraz Polskiej Fundacji Narodowej poddane zostały konserwacji. Na 35. Rocznicę śmierci męczennika czasu komunizmu, będą one umieszczone w specjalnych gablotach, aby w ważnych momentach mogły być udostępniane wiernym.

Informacja prasowa

Przedmioty, o których mowa noszą ślady dramatycznych wydarzeń z 19 października 1984 roku, kiedy agenci służby bezpieczeństwa uprowadzili, a następnie w bestialski sposób zamordowali kapelana Solidarności. Tkaniny wciąż są poszarpane, pobrudzone, ze śladami błota. Przedmioty te po zakończeniu śledztwa i procesu toruńskiego zostały ostatecznie przekazane Archidiecezji Warszawskiej i dziś znajdują się w Sanktuarium Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki mieszczącym się w Parafii Świętego Stanisława Kostki. Ich konserwacja została dokonana tak, żeby zachować wszelkie ślady dramatu. Działanie to przeprowadziła konserwatorka Joanna Sielska, współpracująca z Muzeum Auschwitz i z Muzeum Powstania Warszawskiego. Kiedy badając tkaniny napotykałam na ślady dramatu, zdawałam sobie sprawę, z jak niezwykłymi przedmiotami mam kontakt. Była to trudna praca – powiedziała specjalistka. Są to relikwie a kontakt z nimi jest wstrząsający, powinny przypominać dzisiejszym pokoleniom o odpowiedzialności za bliźnich i o aktualności sporu dobra ze złem – powiedział ksiądz Marcin Brzeziński, proboszcz Parafii Świętego Stanisława Kostki.

Specjalistyczne gabloty będą odporne na uszkodzenia fizyczne, niepalne oraz regulujące temperaturę i wilgotność. Koszt ich wykonania to 60 tys. zł. Z założenia nie chcemy aby zakup finansował zewnętrzny sponsor. Zwracamy się z prośbą do zwykłych ludzi – jeśli jest to dla nich ważne – projekt zostanie ukończony – powiedział Paweł Kęska z działającego w Sanktuarium i Muzeum księdza Jerzego Popiełuszki.

Więcej informacji o projekcie na stronie: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Francja: od 25 lat wspólnotę braci z Taizé wspierają urszulanki z Polski

2019-07-17 19:36

(KAI/VaticanNews) / Taizé

Od ćwierć wieku pracują na wzgórzu w Taizé urszulanki Serca Jezusa Konającego z Polski. Za ich posługę podziękował im przeor wspólnoty, brat Alois. Swoją wdzięczność każdego tygodnia wyraża też młodzież, z którą pracują siostry.

Łukasz Krzysztofka

Pracujący w Taizé od wielu lat polski kapłan brat Marek przypomniał, że przybycie sióstr urszulanek było związane z potrzebą wspierania jego jako jedynego wówczas brata z Polski, by można było przyjąć liczne grupy młodych. Zaprosił je założyciel wspólnoty brat Roger, który bardzo liczył na to, że uda się znaleźć odważne zakonnice, które zechciałyby przyjechać do Taizé. Bardzo je polubił i wspierał, nalegając jednocześnie, by nosiły strój zakonny, żeby było wiadomo, że są to siostry z Polski.

W rozmowie z Radiem Watykańskim siostra Grażyna zaznaczyła, że chociaż początkowo urszulanki służyły głównie Polakom i osobom z Europy Środkowo-Wschodniej, to z czasem objęły swoimi działaniami także mieszkańców innych krajów. "Stopniowo nasza misja się zmieniała, ale cały czas jesteśmy nastawione na służenie młodym i słuchanie ich. Towarzyszymy dziewczętom z różnych krajów, w zależności od tego, jakimi językami mówimy. Zdarza się niekiedy, że dziewczęta, które w Taizé poznały urszulanki, wstępują do tego zgromadzenia" – powiedziała siostra Ania. Dodała, że ona sama właśnie w Taizé poznała urszulanki "i tu rozeznawałam moją drogę i, jak widać, jestem w zgromadzeniu".

W ciągu dwudziestu pięciu lat na wzgórzu w Taizé pracowało kilkanaście urszulanek. Dla życia każdej z nich doświadczenie to było bardzo istotne. Także braciom ze wspólnoty i wielu ludziom młodym nie sposób sobie wyobrazić życia w tym miejscu bez ich obecności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem