Reklama

Pokonują granicę wieku

Mówi się, że człowiek uczy się przez całe życie. Zazwyczaj odnosimy tę naukę do bardzo szeroko pojętego doświadczenia. W sposób dosłowny potraktowali to słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku, działającego przy Wydziale Zarządzania Politechniki Częstochowskiej, pokazując innym, że wiek nie ogranicza chęci do zdobywania wiedzy oraz rozwoju intelektualnego, manualnego, a także poprawiania swojej sprawności fizycznej.

Niedziela częstochowska 8/2005

Na zajęciach, oprócz obrazów, powstają też gobeliny
Fot: Ewa Nocoń

14 października 2004 r., za zgodą Ministerstwa Oświaty i Szkolnictwa Wyższego oraz rektora Politechniki Częstochowskiej - prof. dr. hab. inż. Henryka Dyi i dziekana Wydziału Zarządzania Politechniki Częstochowskiej - prof. nadzw. dr. hab. Janusza Szopy, odbyła się inauguracja Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
Co to jest za Uniwersytet? - pytam mgr Leokadię Chrząstek, emerytowaną nauczycielkę, założycielkę drugiego już Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Częstochowie.
„Taki Uniwersytet, jak sama nazwa wskazuje, został utworzony dla starszych osób, które pragną dalej uczyć się i rozwijać swoje zdolności. Pierwszy taki uniwersytet powstał w Polsce w 1975 r. Założyła go prof. Halina Szwarc przy Centrum Medycznym w Warszawie”.
Uniwersytet Trzeciego Wieku, funkcjonujący przy Wydziale Zarządzania Politechniki Częstochowskiej, ma 205 słuchaczy w wieku od 55 do 86 lat. „Na zajęcia uczęszczają osoby reprezentujące różne zawody - mówi Leokadia Chrząstek. - Są to m.in.: nauczyciele, ekonomiści, inżynierowie, lekarze, kolejarze, rolnicy, policjanci - emeryci, renciści, osoby bezrobotne”.
Program, zaplanowany na cały rok akademicki, obejmuje każdy dzień tygodnia. W poniedziałki słuchacze mają zajęcia na pływalni w Szkole Podstawowej nr 2, we wtorki przychodzą na zespół literacki, prowadzony przez dr Barbarę Czekaj-Kubicką, w środy odbywają się warsztaty z rysunku i malarstwa, prowadzone przez prof. dr hab. Leona Macieja, w czwartki są wykłady z różnych dziedzin wiedzy, a w piątki studenci UTW korzystają z koncertów w Filharmonii Częstochowskiej. Uczą się też języków obcych, mogą wybierać jeden spośród pięciu lektoratów. Oprócz tego słuchacze realizują swoje pasje, które ich łączą, np. śpiew. Uniwersytet ma swój chór, prowadzony przez dr. Stanisława Hulbaja. Chór miał już trzy koncerty w częstochowskich kościołach. Cieszyły się one dużą popularnością. W soboty jest gimnastyka rekreacyjna w Gimnazjum nr 2, prowadzona przez mgr Annę Winiarską. Są również organizowane rajdy, kuligi i spacery po lesie. Organizatorem zimowego wypoczynku jest inż. Tadeusz Wojtaszczyk. Raz w miesiącu słuchacze korzystają z Salonu Poezji w Teatrze Dramatycznym im. Adama Mickiewicza w Częstochowie, ubogacając się słuchaniem poezji. Aktorzy Teatru są również gośćmi Uniwersytetu - swoimi występami urozmaicają zajęcia słuchaczy. „Nasza współpraca z aktorami jest możliwa dzięki otwartości i przychylności wicedyrektora Teatru Marka Ślosarskiego - mówi Leokadia Chrząstek. - Podobnie jest z naszą współpracą z Dyrekcją Filharmonii i Zespołem Szkół Muzycznych w Częstochowie. Mali i starsi muzycy grają i śpiewają podczas różnych uroczystości, które obchodzimy”.
Grono słuchaczy Uniwersytetu tworzy wspólnotę ludzi, których życie dzięki wspólnej nauce, dzieleniu się radościami i smutkami, a także poznawaniu świata, staje się ciekawsze i radośniejsze. Seniorzy przyjaźnią się, nawiązują nowe znajomości, spotykają się także poza Uniwersytetem. „Kierownikiem naszego Uniwersytetu jest dziekan Wydziału Zarządzania prof. nadzw. dr hab. Janusz Szopa, sekretariat UTW prowadzi mgr Aneta Stępniak - mówi Leokadia Chrząstek. - Samorząd słuchaczy czuwa nad prawidłowym przebiegiem zajęć i stara się je urozmaicać. Wszyscy pracownicy Wydziału Zarządzania są dla nas bardzo przychylni i pomocni w każdej sprawie. Wydział zapewnia nam aulę i sale wykładowe. Mamy prawdziwą pracownię malarską, z której się bardzo cieszymy. Oprócz nauki staramy się miło spędzać czas i wypoczywać. Przygotowujemy wycieczkę do Warszawy, korzystając z życzliwości Urzędu Miasta i prezydenta Tadeusza Wrony”. W Orędziu Ojca Świętego na Wielki Post czytamy: „W dzisiejszym społeczeństwie - m.in. dzięki zasługom nauki i medycyny - mamy do czynienia z wydłużaniem się życia ludzkiego i w konsekwencji ze wzrostem liczby osób starszych. Stwarza to konieczność zwrócenia szczególniejszej uwagi na świat tzw. trzeciego wieku, aby pomóc jego członkom przeżywać w sposób pełny swe możliwości, służyć całej wspólnocie”.
Jak można zauważyć, Uniwersytet Trzeciego Wieku jest potrzebny. Pozwala na rozwój zdolności i możliwości jego słuchaczy. Jego istnienie ma sens dla wielu ludzi, świadczy o tym niegasnące zainteresowanie nim osób starszych oraz jego współpraca z uniwersytetami z innych miast. „Dużym wyróżnieniem dla nas jest to, że chociaż nasz Uniwersytet Trzeciego Wieku ma zaledwie 4 miesiące, został zaproszony na 30-lecie pierwszego Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Warszawie. Zachęcam osoby starsze, aby korzystały z dobrodziejstwa bycia studentem Uniwersytetu Trzeciego Wieku” - mówi Leokadia Chrząstek.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Komunia św. nie dla polityków wspierających aborcję

2019-06-07 17:03

[ TEMATY ]

Komunia

lininha_bs/pixabay.com

Prawodawcy, którzy głosowali przeciw ochronie życia poczętego nie powinni podchodzić do Komunii Św. – oświadczyła amerykańska diecezja Springfield. W tym tygodniu w stanie Illinois przegłosowano najbardziej liberalne prawo aborcyjne w Stanach Zjednoczonych. Dzieci będzie można zabijać aż do momentu narodzin.

Dekret i list bp. Thomasa Paprockiego został rozesłany do wszystkich polityków, którzy opowiedzieli się za ustawą. Wymienia on z imienia i nazwiska dwóch deputowanych, którzy publicznie przyznawali się do bycia katolikami, lecz od lat ich czyny świadczą o czymś zupełnie przeciwnym. Tzw. katoliccy politycy wyrządzili szkodę osobom wierzącym w całym kraju – stwierdza amerykański hierarcha.

Ordynariusz Springfield powołuje się na kanon 915. Kodeksu Prawa Kanonicznego, który mówi o tym, że do Komunii św. nie należy dopuszczać m.in. osób trwających z uporem w jawnym grzechu ciężkim. Takim natomiast jest wieloletnie publiczne wspieranie ohydnej zbrodni, jaką jest aborcja. Także wszyscy inni prawodawcy, którzy choćby jednorazowo wsparli projekty wymierzone w świętość ludzkiego życia, nie powinni przyjmować Komunii św., dopóki nie pojednają się z Bogiem i Kościołem.

Kiedy są ludzie, którzy przez swoje zewnętrzne i obiektywne działania, w sposób uporczywy manifestują swój ciężki grzech, jest moim obowiązkiem jako biskupa zareagować na to w sposób adekwatny – mówi bp Paprocki. Powołuje się on także na starożytny traktat Didache, który już u początków chrześcijaństwa zakazywał aborcji i dzieciobójstwa.

Natomiast dla osób, które zasłaniają się epoką posoborową i potrzebą dostosowania do czasów współczesnych, hierarcha cytuje konstytucję „Gaudium et spes” Soboru Watykańskiego II. Stwierdza ona niepodważalnie, że życie podlega „najwyższej ochronie od poczęcia”, a „aborcja i dzieciobójstwo są ohydnymi zbrodniami”.

W ostatnich dniach, nie po raz pierwszy, w sposób dosadny o aborcji wyraził się papież Franciszek, nazywając ją potworną zbrodnią i porównując ją do wynajęcia płatnego zabójcy. „Teraz jednak mamy polityków, którzy uważają się za katolików, mówiąc jednocześnie, że Kościół myli się w sprawach aborcji, eutanazji, małżeństwa i rodziny. Myślę, że nie możemy pozwolić sobie na niekwestionowanie tych stwierdzeń” – powiedział bp Paprocki.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek na dzień mediów: potrzebujemy opowiadań dobrych, prawdziwych i pięknych

2020-01-24 11:31

[ TEMATY ]

papież

media

dziennikarze

papież Franciszek

Synod2018/facebook

„W epoce, w której fałszerstwo ukazuje się jako coraz bardziej wyrafinowane i osiąga zastraszający poziom (deepfake), potrzebujemy mądrości, aby zebrać i stworzyć opowiadania piękne, prawdziwe, i dobre. Potrzebujemy odwagi, aby odrzucić te fałszywe i złowrogie” – napisał Ojciec Święty w orędziu na 54 . Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu.

Nosi ono tytuł „Obyś mógł opowiadać i utrwalić w pamięci” (por. Wj 10, 20). Życie staje się historią”. Tradycyjnie papież ogłasza je 24 stycznia – we wspomnienie patrona dziennikarzy – św. Franciszka Salezego. W Polsce dzień ten jest obchodzony w trzecią niedzielę września, która w roku bieżącym przypadnie 20 września.

Na wstępie Ojciec Święty wyjaśnia, że wybierając temat tegorocznego Światowego Dnia Środków Społecznego Przekazu kierował się przekonaniem, że „aby się nie zagubić, powinniśmy oddychać prawdą dobrych historii, takich, które budują, a nie niszczą; historii, które pomagają odnaleźć korzenie i siłę, aby iść razem naprzód”.

Franciszek zaznacza, że człowiek jest bytem opowiadającym. Często decydujemy, co jest właściwe albo co jest błędne, w oparciu o osoby lub historie, które sobie przyswoiliśmy. „Opowiadania mają na nas wpływ, utrwalają nasze przekonania i nasze postawy, mogą pomóc nam zrozumieć siebie i powiedzieć kim jesteśmy” – stwierdza papież. Dodaje, że człowiek potrzebuje też wypowiedzenia siebie, by utrwalić swoje życie. Ponadto potrzebuje też wzorców, by zrealizować swe marzenia mierzyć się z trudnościami, podejmować walkę ze złem. „Zanurzając się w tych historiach, możemy odnaleźć heroiczne motywacje, aby zmierzyć się z życiowymi wyzwaniami” – stwierdza Ojciec Święty.

Następnie Franciszek zauważa, w historii wije się również zło, jesteśmy zachęcani do posiadania i konsumpcji, często w sieci komunikacyjnej powstają historie destrukcyjne i prowokacyjne, „które niszczą i rwą delikatne nici współistnienia. Zestawiają one razem niesprawdzone informacje, powtarzając wypowiedzi banalne i fałszywie przekonujące, uderzając hasłami nienawiści. Nie tworzy się wtedy ludzkiej historii, ale odziera się człowieka z jego godności” – pisze Ojciec Święty. Zwraca zarazem uwagę, że w zestawieniu z nimi dobre historie trwają, ponieważ dają życiu pokarm.

„W epoce, w której fałszerstwo ukazuje się jako coraz bardziej wyrafinowane i osiąga zastraszający poziom (deepfake), potrzebujemy mądrości, aby zebrać i stworzyć opowiadania piękne, prawdziwe, i dobre. Potrzebujemy odwagi, aby odrzucić te fałszywe i złowrogie. Potrzebujemy cierpliwości i rozeznania, aby odkryć historie, które pomogą nam nie zagubić się pośród tylu dzisiejszych utrapień; historii, które postawią w świetle prawdę o tym, kim jesteśmy, także w niedostrzeganym, codziennym heroizmie” – stwierdza papież.

Franciszek przypomina znaczenie narracji biblijnej jako wielkie historii miłości między Bogiem a człowiekiem. Podkreśla, że „znajomość Boga jest przekazywana przede wszystkim przez opowiadanie, z pokolenia na pokolenie, o tym, jak On nieustannie pozostaje obecny” a dla słuchacza historia staje się życiem: to opowiadanie wchodzi w życie tego, który słucha i je przekształca. Papież zaznacza, że nie istnieją historie ludzkie nieznaczące i małe, a po tym jak Bóg stał się człowiekiem każda ludzka historia posiada niepodważalną godność. „Dlatego ludzkość zasługuje na opowieści, które sięgają jej poziomu, tego oszałamiającego i fascynującego poziomu, do jakiego wyniósł ją Jezus” – pisze Ojciec Święty wskazując dzieła, które mogą stać się jakby „dodatkiem do Ewangelii”, teksty które potrafiły odczytać duszę człowieka i wydobyć na światło jej piękno.

Franciszek zaznacza, że każdy człowiek może stać się twórcą takiej dobrej historii, „kiedy przypominamy sobie o miłości, która nas stworzyła i zbawiła, kiedy wsączamy miłość w nasze codzienne historie, kiedy tkamy miłosierdziem ramy naszych dni”.

Zachęca, aby pomimo dramatycznych wydarzeń codzienności opowiadać Bogu o sobie. „Jemu możemy opowiedzieć historie, które przeżywamy, zanieść Mu osoby, powierzyć różne sytuacje. Z Nim możemy ponownie połączyć tkankę życia, zszyć pęknięcia i wyrwy” – pisze Ojciec Święty. Dodaje, że „także, kiedy opowiadamy o złych rzeczach, możemy nauczyć się pozostawiania przestrzeni dla odkupienia, możemy rozpoznać pośród zła także dynamizm dobra, aby pozwolić mu zaistnieć”.

Papież podkreśla, że chodzi o „przypominanie o tym, kim jesteśmy w oczach Boga, oraz o świadczenie o tym, co Duch Święty pisze w sercach, o objawianie każdemu, że jego historia zawiera rzeczy wspaniałe”. Kończy swe orędzie modlitwą do Matki Bożej, by wysłuchała naszych opowiadań, nauczyła nas rozpoznawania dobrego wątku, który kieruje historią, rozwiązała węzły paraliżujące nasze życie i pomagała nam tworzyć historie pokoju, historie przyszłości, wskazując drogę wspólnego podążania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję