Reklama

Niedziela w Warszawie

Bp Kamiński: Jako naród jesteśmy zobowiązani do głoszenia orędzia Bożego Miłosierdzia

Jako naród jesteśmy zobowiązani do głoszenia orędzia Bożego Miłosierdzia - podkreślił bp Romulad Kamiński. W 80. rocznicę śmierci św. s. Faustyny biskup warszawsko-praski przewodniczył uroczystościom odpustowym w parafii na stołecznym Targówku. Liturgię zwieńczyła litania do Apostołki Bożego Miłosierdzia, po której wierni mogli oddać cześć jej relikwiom.

[ TEMATY ]

Warszawa

św. Faustyna

bp Romuald Kamiński

Episkopat News

W homilii bp Kamiński podkreślił, że objawienie Tajemnicy Bożego Miłosierdzie było odpowiedzią Pana na rozprzestrzeniające się zło i upadek człowieka. - W XX wieku w który mały miejsce dwie wielkie wojny światowe unicestwiające miliony ludzi, kiedy to grzech aborcji przybrał już masową skalę, kiedy miały miejsce bunty duchowe i wielkie odstępstwa od wiary, Bóg niejako nakłada na to wszystko opatrunek objawiając nam tajemnicę swojego Miłosierdzia. Tym samym pokazuje nam, że nawet w tej dramatycznej sytuacji jest ratunek - powiedział duchowny.

Zwrócił uwagę, że wszystko co ma związek z Bożym Miłosierdziem dokonało się na ziemiach polskich oraz przez naszych rodaków. - Nie jest czymś przypadkowym, że objawienia miały miejsce w granicach ówczesnej II Rzeczypospolitej. Również św. Faustyna, jej spowiednik ks. Sopoćko, jak i św. Jan Paweł II, który jako papież wyniósł ją na ołtarze, byli Polakami. To skłania nas do pytania o naszą odpowiedzialność za dzieło głoszenia orędzia o Bożym Miłosierdziu - powiedział bp Kamiński.

Nawiązując do objawień św. s. Faustyny powiedział, że zapowiedzianą przez Chrystusa iskrą, która miała wyjść z Polski i zapalić świat przygotowując go na ostateczne przyjście Pana, były ŚDM w Krakowie. - Przyjechali od nas przedstawiciele wszystkich części świata i niemal wszystkich narodów, które są pod słońcem, a cała katecheza koncentrowała się wokół tajemnicy Bożego Miłosierdzia - przypomniał bp Kamiński.

Reklama

Podkreślił, że dziś kiedy świat stoi na zakręcie historii, obowiązkiem polskich wiernych jest mówić o tajemnicy Bożego Miłosierdzia by go ratować, a w nim ratować człowieka, który jest dzieckiem Boga. - Naszym zadaniem jest również ogarniać modlitwą wszystko co jest słabe, kruche, zagubione. Przez to staniemy się prawdziwymi świadkami Bożego Miłosierdzia - podsumował biskup warszawsko-praski.

Na zakończenie uroczystości odbyło się poświęcenie groty Matki Bożej. Została ona postawiona jako wyraz wdzięczności parafii za dar peregrynacji kopii Jasnogórskiego Wizerunku.

W parafii św. Faustyny każdego 16 dnia miesiąca odbywają się specjalne nabożeństwa do Bożego Miłosierdzia.

Siostra Faustyna zmarła 5 października 1938 roku w klasztorze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, mając zaledwie 33 lata. 18 kwietnia 1993 roku papież Jan Paweł II dokonał jej beatyfikacji a 30 kwietnia 2000 roku zaliczył do grona świętych Kościoła.

2018-10-06 11:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Kamiński: cierpienie ma moc przemiany świata

2020-02-09 13:20

[ TEMATY ]

Warszawa

bp Romuald Kamiński

Światowy Dzień Chorego

Magdalena Kowalewska

Cierpienie przyjęte w zjednoczeniu z Chrystusem jest skarbem dla Kościoła, jest mocą przemieniającą ten świat – podkreślił bp Romuald Kamiński. Z okazji zbliżającego się 28. Światowego Dnia Chorego przewodniczący Zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia i Chorych przewodniczył Mszy św. w stołecznej bazylice Świętego Krzyża. Liturgię koncelebrował wraz z nim Krajowy Duszpasterz Służby Zdrowia ks. Arkadiusz Zawistowski. W czasie Eucharystii polecano Bogu wszystkich cierpiących oraz cały personel medyczny.

W homilii bp Kamiński podkreślił, że troska o chorych i cierpiących to chrześcijański obowiązek. - Niezrozumiałym stanie się nasza aktywność w wielu dziedzinach, jeśli zostanie pominięty prawdziwie potrzebujący bliźni. Służba wobec głodny, cierpiących niedostatek, osób pozbawionych najpotrzebniejszych rzeczy do życia powinna być w pierwszej kolejności w polu naszego zainteresowania – powiedział duchowny.

Przekonywał, że człowiek nie jest tylko kimś, kto biernie przeżywa swoją codzienność, ale powinien starać się nadawać sens temu czego doświadcza. - Choroba i jej ciężar, jak i wszelkiego rodzaju uciążliwość może być błogosławieństwem lub przekleństwem. Nie chcemy jednak, by to, co nazywamy naszym codziennym krzyżem, stało się przekleństwem z tej racji, że Jezus poprzez Mękę i Krzyż Zbawił świat. Bądźmy więc pojętnymi uczniami. Niech i na naszej drodze życia będzie tak podjęty krzyż cierpienia, by poprzez jedność z Krzyżem Zbawiciela wydał bogate owoce – zaapelował bp Kamiński.

Przestrzegł też przed izolowaniem młodego pokolenia od ludzi chorych i starszych nazywając taką praktykę nieporadnością wychowawczą. – W przekazie informacji dominuje dziś to, co zachwyca, imponuje, pokazuje człowieka w nierealnym świecie, a stan choroby i związane z nią uciążliwości nie są atrakcyjne, a co za tym idzie, nie są w modzie. W ten sposób buduje się mur odgradzający młodych od świata rzeczywistego. Izolacja od tego, co trudne i stresujące, nie jest ochroną, ale zwykłym kłamstwem i nieporadnością wychowawczą. Jest to robienie wielkiej krzywdy młodej osobie, która powinna być w sposób naturalnym z miłością i odpowiedzialnością starszych, wprowadzana w rozumienie całości naszego życia. Poznanie i zrozumienie sytuacji człowiek chorego oraz towarzyszenie mu w jego przeżywanym cierpieniu i samotności. To dopiero jest piękna i pożyteczna lekcja wychowawcza – podkreślił bp Kamiński.

Nawiązując do tegorocznego orędzia na Światowy Dzień Chorego, zaapelował o autentyczne zatroskanie o osoby cierpiące. - Potrzebują one nie tylko konkretnego medycznego czy finansowego wsparcia, ale przede wszystkim zwykłej ludzkiej obecności i życzliwości. Niech nasze dawanie nie będzie naznaczone skąpstwem – zaapelował.

Zwrócił uwagę, że czas choroby może stać się szansą i darem zarówno dla samej osoby cierpiącej, jak i dla jej otoczenia, a nawet większej społeczności. – Wielkie sprawy dokonują się czasem na drodze dźwigania ciężaru choroby. Jesteśmy wielokrotnie świadkami nawróceń, umocnienia wiary, czy aktów przebaczenia – zauważył.

Podkreślił, że Chrystus związał z dźwiganym cierpienia olbrzymią moc przemiany w świecie. – Wspierajcie swoją modlitwą i cierpieniem Kościół Chrystusowy. Upraszajcie łaski dla podejmujących się odpowiedzialności za kształt życia społecznego i duchowego. Ofiarujcie swoje cierpienia w intencji codziennych spraw dziejących się w najbliższym środowisku i na całym świecie – zaapelował biskup. – Nie może zmarnować się żaden trud i sposobności trwania na modlitwie. Wszyscy was potrzebują jako szczególnych Apostołów Jezusa – podsumował.

Na zakończenie polecił chorych i wszystkich pracowników służby zdrowia opiece i orędownictwu Najświętszej Maryi Panny.

28. Światowy Dzień Chorego przebiegał pod hasłem „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”.

CZYTAJ DALEJ

Vlog: "Koronawirus" w Polsce!

2020-02-18 13:20

[ TEMATY ]

komentarz

Martwimy się koronawirusem a jeden gest posłanki zaraził pół Polski - mówi w swoim komentarzu Łukasz Czechyra.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent Radomia zamierza pozwać producenta „Klechy”. Producent filmu odpowiada

2020-02-18 19:10

[ TEMATY ]

sąd

BOŻENA SZTAJNER

Producent filmu "Klecha" Andrzej Stachecki nie kryje zaskoczenia wypowiedzią prezydenta Radomia na temat skierowania do sądu pozwu przeciwko filmowcom. Prezydent Radosław Witkowski zapowiedział, że będzie domagał się od producenta filmu należnych kar z tytułu opóźnień. Przypomnijmy, że film w reżyserii Jacka Gwizdały opowiada historię ostatnich dni życia ks. Romana Kotlarza - męczennika radomskiego protestu robotniczego z czerwca 1976 roku.

- Jest już 10 miesięcy po planowanym terminie premiery, a filmu "Klecha" jak nie było tak nie ma. Mało tego, nie ma też rzetelnych wyjaśnień ze strony producenta i są zaległości w wypłatach dla statystów, dostawców usług i innych wierzycieli. W tej sytuacji nie pozostaje nam nic innego jak skierowanie sprawy na drogę sądową - napisał w swoim oświadczeniu prezydent Radosław Witkowski. Przypomniał przy okazji, że miasto jest koproducentem i decyzją Rady Miejskiej na realizację filmu przekazano 900 tys. zł. - Będziemy domagać się od producenta filmu należnych nam kar z tytułu opóźnień - zadeklarował prezydent Witkowski.

Producent filmu Andrzej Stachecki nie kryje zaskoczenia wypowiedzią prezydenta Radomia. Informuje też, że film znajduje się w końcowej fazie prac postprodukcyjnych. Dodaje, że o prowadzonych pracach oraz przejściowych trudnościach, jakie miały miejsce, zgodnie z umowami, informowani są okresowo koproducenci. Dotyczy to m.in. Ośrodka Kultury i Sztuki „Resursa Obywatelska”, do której zgodnie z zawartą umową koprodukcyjną co miesiąc przesyłane są raporty produkcyjne, a także przed kilkoma miesiącami skierowano pismo wskazujące, iż nie doszło do złamania umowy z Miastem Radomiem. Producent wystąpił także ze stosownym wnioskiem o aneksowanie terminu wiążącej umowy.

- Realizatorzy filmu pracują nad ostatecznym zgraniem dźwięku do filmu i wykonaniem korekty kolorystycznej obrazu. Opóźnienie w tych pracach było wynikiem rozwiązania umowy koprodukcyjnej Telewizją Polską S.A. w połowie 2019 roku, potrzebą wprowadzenia korekt oraz koniecznością zapewnienia uaktualnionego finansowania filmu - tłumaczy Radiu Plus Radom Andrzej Stachecki.

Dodaje, że przedstawiciele koproducentów filmu, którzy widzieli materiał roboczy po zakończeniu zdjęć do filmu i wyrażali swoje uwagi, zostaną zaproszeni do udziału w kolaudacji filmu.

Andrzej Stachecki poinformował również, że do prac nad filmem pozyskany został dystrybutor Monolith Films, wspólnie z którym przygotowany jest plan promocji i dystrybucji obrazu wyreżyserowanego przez Jacka Gwizdałę.

- W porozumieniu z dystrybutorem ustalona zostanie ostateczna data tegorocznej premiery, tak aby film skutecznie dotarł do jak najszerszej widowni - dodaje Andrzej Stachecki.

Obraz w reżyserii Jacka Gwizdały opowiada historię niezwykle brutalnych działań powstałej w 1973 roku tzw. "Grupy D", ściśle tajnego oddziału specjalnego do walki z Kościołem w IV Departamencie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zdjęcia były kręcone m.in. w Radomiu. Głównym bohaterem filmu jest ks. Roman Kotlarz, którego prześladowała Służba Bezpieczeństwa i który zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców". Wszystko odbywa się w scenerii wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r.

Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 pobłogosławił uczestników tego marszu. Był potem nachodzony i dotkliwie pobity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Zmarł 18 sierpnia 1976.

Ks. Roman Kotlarz do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Proces beatyfikacyjny prowadzi diecezja radomska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję