Reklama

Rzym: równolegle z Synodem Biskupów trwa wyjątkowe spotkanie polskiej młodzieży

2018-10-06 17:04

azr (KAI) / Rzym

Magdalena Pijewska/Niedziela

W Rzymie przez cały czas trwania Synodu Biskupów trwa spotkanie reprezentantów polskiej młodzieży. Młodzi delegaci odwiedzają najważniejsze miejsca w wiecznym mieście, towarzyszą uczestnikom Synodu modlitwą i spotkaniami i planują wydarzenia, które będą kontynuacją refleksji synodalnych w Polsce.

- Czuję się częścią Kościoła, więc skoro trwa synod o młodzieży, do której i ja należę, to chciałam skorzystać z okazji, żeby być jak najbliżej tych wydarzeń. Jestem pozytywnie zaskoczona tym, jaką wspólnotę tworzymy między sobą i cieszę się ze spotkań, w których tu uczestniczymy. Dziś rano spotkaliśmy się z kard. Konradem Krajewskim, a przed chwilą z bp. Markiem Solarczykiem, który przybliżył nam to, czym jest i jak wygląda synod - mówi w rozmowie z KAI Helena Dekert z Ruchu Światło-Życie archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Uczestniczy ona w wyjątkowym spotkaniu polskiej młodzieży, które odbywa się w Rzymie.

- Ideą tych spotkań jest po pierwsze to, żeby towarzyszyć naszym ojcom synodalnym modlitwą i podczas spotkań, w czasie których, w razie potrzeby młodzi ludzie mogą również służyć radą. Poza tym celem tego wyjazdu, który jest też dla nas pielgrzymką, jest poznanie Rzymu i znajdujących się tu ważnych dla Kościoła miejsc. Trzecim ważnym kontekstem jest to, że mieszkamy przy w Domu Polskim św Jana Pawła II przy via Cassia, miejscu związanym bardzo mocno z papieżem Polakiem, który były przecież inicjatorem Światowych Dni Młodzieży i który bardzo akcentował potrzebę troski o młodzież w Kościele – wyjaśnia organizator spotkania i dyrektor KBO ŚDM, ks. Emil Parafiniuk.

W Rzymie jest obecnie pierwsza z trzech grup polskiej młodzieży, które w kolejnych tygodniach trwania Synodu Biskupów przybędą do Wiecznego Miasta. Na zaproszenie Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM, które przygotowało to spotkanie, odpowiedziała ponad połowa polskich diecezji, wysyłając do Rzymu swoich delegatów – w sumie ok. 60 osób. W sobotnie popołudnie młodzi spotkali się z jednym z polskich uczestników Synodu Biskupów i zarazem przewodniczącym Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży – bp. Markiem Solarczykiem.

Reklama

- Cieszymy się z dzisiejszego spotkania z księdzem biskupem, bo teraz czujemy bardziej, że ten synod jest nam bliski, że nas dotyczy. Mamy w sercach nadzieję, że przyniesie dobre owoce, że otworzy dla nas, młodych, pewne drzwi w Kościele, żebyśmy mogli bardziej być w Nim obecni. Ten wyjazd pokazuje nam nawzajem, że jest w nas takie pragnienie i potrzeba – dodaje Dekert.

Także bp Marek Solarczyk mówi, że spotkanie z polską młodzieżą, które po raz pierwszy odbyło się po zakończeniu dzisiejszych prac synodalnych, ma dla niego duże znaczenie.

- To jest fundamentalnie ważne spotkanie. Ja tu jestem dla nich, dla młodych. Oni są w moim sercu, przez cały czas obrad staram się o tym pamiętać, a ich obecność jest dla mnie umocnieniem – mówi przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży i zarazem delegat KEP ds. powołań.

Z kolei Katarzyna Godera z archidiecezji częstochowskiej, związana ze Szkołą Nowej Ewangelizacji, podkreśla, że ważnym elementem rzymskiej pielgrzymki jest też możliwość dyskusji i wymiany doświadczeń w gronie młodych, zaangażowanych w ewangelizację i duszpasterstwo w swoich diecezjach.

- Bardzo się cieszę z rozmów w tej wspólnocie, jaką tu w Rzymie tworzymy. A dzięki spotkaniom z ojcami synodalnymi, np. dziś z biskupem Markiem, mamy poczucie, że naprawdę uczestniczymy w tym, co dzieje się w Kościele, tym bardziej, że dla wielu nas to również pierwszy pobyt w Rzymie, który jest sercem Kościoła – mówi.

Pytana o to, jakim doświadczeniem sama, jako młoda Polka, podzieliłaby się z uczestnikami Synodu, Godera mówi o przygotowaniu młodzieży do bierzmowania, którym zajmuje się wraz z innymi, młodymi świeckimi animatorami.

- Dla mnie to bardzo cenne doświadczenie. Tym bardziej, że np. w Instrumentum laboris, o którym dużo tu rozmawiamy, dużo się mówi o potrzebie słuchania młodych. Mam doświadczenie spotkania z młodymi ludźmi, którym pomagamy się przygotować do bierzmowania. I widzę, jak to jest ważne, jak to ich przekonuje: nasze osobiste spotkania bycia przy Jezusie, życia z Nim i dzielenia się tym podczas spotkań. Widzę, jak to działa i pomaga, by także oni mogli spotkać się z Chrystusem. Cieszę się, że mogę tak pracować z młodzieżą, że mogę dzielić się swoim świadectwem i pokazywać, jak dużo pasji i radości jest w życiu z Bogiem – mówi.

Z kolei Karolina Błażejczyk z KBO ŚDM, jedna z uczestniczek młodzieżowego spotkania przedsynodalnego w Rzymie odwołuje się do doświadczeń z tych obrad, w których uczestniczyła w marcu br. wraz z ok. 300 rówieśnikami z całego świata.

- Kiedy rozmawiamy tutaj na temat Instrumentum laboris, widzę, że w tym dokumencie jest część tego, co każdy z nas chciał przestawić i przekazać na spotkaniu przedsynodalnym. Z kolei młodzi, którzy są tu wraz ze mną w Rzymie, wypełniali ankiety przedsynodalne i też mówią, że pewne zagadnienia, o których pisali, pojawiają się w dokumentach roboczych. Jednak dla nas najważniejsze będzie to, co wydarzy się po synodzie, co my: biskupi, księża i świeccy będziemy mogli przenieść do naszych duszpasterstw. To będzie dla nas wskaźnikiem, czy synod dał nam jakieś podpowiedzi, czy nas jakoś ukierunkował – mówił.

Ważnym elementem trzytygodniowego spotkania z udziałem kolejnych grup młodych Polaków są także obrady nad przyszłymi projektami duszpasterstwa młodzieży w Polsce.

- Rozmawiamy wspólnie o tym, co możemy razem zrobić, co poprawić, w jakim pójść kierunku, także jeśli chodzi o przygotowanie programu formacyjnego dla młodzieży z całej Polski. Poza tym to cenna okazja do wymiany doświadczeń, podzielenia się problemami i po prostu: poznania się – mówi ks. Parafiniuk. Pytany o to, czy spotkania robocze tego gremium mogą dać początek kolejnym spotkaniom w gronie młodych reprezentantów poszczególnych diecezji, dyrektor KBO ŚDM wyraża taką nadzieję.

- Przede wszystkim mam nadzieję, że to spotkanie i nasze rozmowy pomogą w jak najlepszym przygotowaniu tegorocznego Krajowego Forum Duszpasterstwa Młodzieży, które w dn. 16- 18 listopada odbędzie się na Górze Św. Anny w diecezji opolskiej. Dlatego wczoraj rozmawialiśmy o jego kształcie i na ten temat będziemy też rozmawiać w kolejnych grupach – wyjaśnia ks. Parafiniuk. Ceni sobie też feedback dotyczący trwających już działań, który otrzymuje od młodych.

- Cieszę się, że z młodymi, z którymi się znamy z e-maili i Facebooka, możemy się spotkać i zwyczajnie razem pobyć. Przy tej okazji młodzi podpowiadają, jak odświeżyć samą formę KFDM, choć na razie nie chcemy jeszcze zdradzać szczegółów. Mówili też o tym, że istnieje potrzeba dalszego przygotowywania materiałów formacyjnych dla polskich diecezji. Opowiadają też o potrzebie jeszcze większego zaangażowania młodych ludzi w diecezjach, aby mieli tam jeszcze szersze pole działania. To mówią uczestnicy pierwszego tygodnia spotkania, zobaczymy, co powiedzą kolejne grupy – wymienia.

Zarówno ks. Parafiniuk, jak i sami młodzi podkreślają, że jednym z najważniejszych aspektów trwającego spotkania jest po prostu: bycie razem i budowanie relacji, których młodzi ludzie bardzo potrzebują i które są fundamentem współpracy przy konkretnych inicjatywach. Papież Franciszek bardzo dużo mówi o potrzebie towarzyszenia, ale nie chodzi w niej tylko o to, że duszpasterze mają towarzyszyć młodzieży. Także młodzi potrzebują siebie nawzajem i tę potrzebę starają się tu realizować – podsumowuje ks. Parafianiuk.

- Bliskość Watykanu, grobu św. Jana Pawła II, świadomość tego, co teraz się tu dzieje w związku z synodem jest czymś wyjątkowym, ale dla mnie najbardziej liczy się, z kim jestem na tym wyjeździe. Jestem tu wraz z młodzieżą, której praktycznie wcześniej nie znałam, a która jest dla mnie bardzo ważna. Dzielimy się wieloma doświadczeniami i bogactwem, które ma każdy z nas. Rozmawiamy o tym, co dotyczy synodu i instrumentum laboris, dyskutujemy na te tematy także zwiedzając Rzym. To jest niezwykle inspirujące i nadaje temu wyjazdowi zupełnie inny kontekst niż moim poprzednim wizytom w tym mieście – dodaje Karolina Błażejczyk. Jak dodaje dla młodych ludzi dużym wyzwaniem jest słuchanie siebie nawzajem i towarzyszenie rówieśnikom, a spotkanie w Rzymie to m.in. okazja do szukania podpowiedzi, jak dobrze wypełniać to zadania.

Program pobytu polskiej młodzieży w Rzymie jest bardzo bogaty. Uczestniczą oni w najważniejszych wydarzeniach samego Synodu Biskupów, otwartych dla wiernych. 3 października wzięli udział we Mszy św. otwierającej synod, dziś spotkają się z papieżem wraz z rówieśnikami z całego świata podczas specjalnego spotkania w Auli Pawła VI, planują też udział w uroczystościach kanonizacyjnych 14 października i Mszy św. na zakończenie synodu. Oprócz tego, spotykają się z osobami, które przybliżają im Rzym i Stolicę Apostolską.

- Bardzo się cieszę z dzisiejszego spotkania z kard. Konradem Krajewskim, który opowiadał nam o papieżu Franciszku i o swojej pracy, a więc o kwestiach, które dla nas jest ważne i piękne – mówi ks. Parafiniuk.

Młodzi odwiedzają także miejsca ważne dla polskiego Kościoła w Rzymie. W sobotę zwiedzili m.in. siedzibę Radia Watykańskiego i jego polskiej sekcji, w niedzielę wezmą udział we Mszy św. w Polskim Papieskim Instytucie Kościelnym, a w kolejnych dniach wybierają się m.in. do kościoła św. Andrzeja na rzymskim Kwirynale, przy którym mieszkał, zmarł i został pochowany św. Stanisław Kostka. Planują też udział w obchodach jubileuszu 40-lecia pontyfikatu papieża Jana Pawła II .

Oprócz tego odwiedzili także m.in. Castel Gandolfo, planują odwiedzenie rzymskich bazylik większych, m.in. Bazyliki Matki Bożej Większej, gdzie znajduje się ikona Maryi Ocalenia Ludu Rzymskiego, której kopia pielgrzymuje po świecie wraz z krzyżem ŚDM, i młodzieżowego Centrum San Lorenzo przy Watykanie.

Rzymskie spotkanie polskiej młodzieży odbywa się w tym samym czasie, co obrady XV Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów. Trwają one od 3 do 28 października, a ich tematem jest "Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania". Kościół w Polsce reprezentują podczas tego spotkania: Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski i wiceprzewodniczący Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE), abp Grzegorz Ryś metropolita łódzki i przewodniczący Rady KEP ds. Nowej Ewangelizacji, bp Marek Solarczyk, przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży, bp Marian Florczyk delegat KEP ds. Duszpasterstwa Sportowców i ks. Mirosław Juchno z diecezji rzeszowskiej.

Tagi:
młodzi Rzym

Jak uchronić dziecko przed niewłaściwą edukacją seksualną – praktyczny przewodnik

2019-08-29 16:42

mip (KAI / Ordo Iuris) / Warszawa

Już 2 września w 24 tys. szkół usłyszymy pierwszy dzwonek i w ten sposób nowy rok szkolny rozpocznie 4,5 mln uczniów. Część z nich może być narażona na permisywną edukację seksualną, inspirowaną niejednokrotnie ideologią gender bądź LGBT, wprowadzaną wbrew woli rodziców przez niektóre samorządy. Wskazujemy, jak uchronić dziecko przed niechcianymi zajęciami w szkole.

annazuc/pixabay.com

W nowym roku szkolnym niektóre samorządy zapowiedziały organizowanie w podległych im szkołach edukacji seksualnej. Zajęcia te – organizowane za pośrednictwem organizacji zewnętrznych lub wdrażane bezpośrednio przez szkoły samorządowe – mogą występować pod wieloma nazwami i wielu formatach organizacyjnych.

Obradująca we wtorek na Jasnej Górze Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski w dokumencie skierowanym do rodziców zwróciła uwagę, że zajęcia te w sposób niewłaściwy ingerują w sferę seksualności i rozwoju psychoseksualnego uczniów. "Dlatego trzeba przypomnieć o prawach, jakie przysługują rodzicom w zakresie procesu wychowania, w tym w szczególności jego aspektów realizowanych w szkole" - podkreślają.

Masz prawo bycia rodzicem

W kontekście zapowiadanych zajęć warto przypomnieć zapis ustawy zasadniczej, która gwarantuje rodzicom prawo do wychowania dzieci, w związku z czym programy szkolne nie mogą pozostawać w sprzeczności z przekonaniami rodziców. „Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania” – czytamy w art. 48 Konstytucji RP. Ustawa zasadnicza określa ponadto zasadę, zgodnie z którą każdy może żądać ochrony dziecka przed demoralizacją (art. 72 ust. 1), co wyraża zapis, że "każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją".

Prawa rodziców chroni również ustawa o edukacji narodowej, czyli tzw. prawo oświatowe. Przypomina ona, że w zakresie wychowania rolą szkoły jest jedynie „wspomaganie wychowawczej roli rodziny”. Potwierdzają to rozporządzenia określające podstawę programową, według których szkoła powinna „wspierać wychowawczą rolę rodziny, promować integralne ujęcie ludzkiej seksualności, kształtować postawy prorodzinne”, a nauczyciele powinni zmierzać do tego, by uczniowie „doceniali wartość rodziny”.

„Skuteczna ochrona dzieci przed deprawacją wymaga od rodziców nie tylko wiedzy, ale też zaangażowania – podkreśla Rada Stała KEP. Obowiązujące przepisy pozwalają rodzicom skutecznie wpływać na sytuację w szkole, w tym oferując środki prawne umożliwiające powstrzymanie godzącej w dobro dzieci seksualizacji przestrzeni szkolnej.

Dołącz do rady rodziców

Skuteczna ochrona dzieci przed deprawacją będzie możliwa, jeśli rodzice będą nie tylko korzystali ze swoich indywidualnych uprawnień, ale zaangażują się w prace rad rodziców, które mogą mieć szeroki wpływ na sytuację w szkole i zapobiegać demoralizacji dzieci.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami rada rodziców powinna działać – z nielicznymi wyjątkami – w każdej szkole. W skład rady rodziców wchodzi po jednym przedstawicielu rad oddziałowych (tzw. „trójek klasowych”) wybranych przez zebranie rodziców uczniów danej klasy. Wybory przeprowadza się na pierwszym zebraniu rodziców w każdym roku szkolnym.

To właśnie rada rodziców w porozumieniu z radą pedagogiczną uchwala m.in. program wychowawczo-profilaktyczny szkoły. Opiniuje też współpracę szkoły z jakimikolwiek zewnętrznymi stowarzyszeniami i organizacjami. Rodzice mogą więc wykluczyć prowadzenie w szkole deprawujących zajęć oraz przypomnieć, że wychowanie człowieka powinno być realizowane w sposób integralny.

Dowiedź się więcej

W pierwszej kolejności - jeśli takowe zostały wprowadzone - należy sprawdzić, kto prowadzi budzące wątpliwość zajęcia i czego konkretnie one dotyczą.

Wszelka działalność organizacji pozarządowych na terenie szkoły, nawet jednorazowa, zawsze musi mieścić się w obowiązujących ramach prawnych. Natomiast działanie organizacji pozarządowej na terenie szkoły jest wykluczone nie tylko, gdy opinia rady rodziców była negatywna, ale i wtedy, gdy nie wydała wcale opinii.

Najważniejsze, choć nie zawsze łatwe do zweryfikowania, to treść „oferowana” uczniom podczas zajęć „seksedukacji”. Jest to często permisywna, wulgarna edukacja seksualna. Materiały jednej z grup „edukatorów” informowały młodzież m.in., że w seksie grupowym „nie ma nic złego, lecz zanim zacznie się eksperymentować, należy się zastanowić, czy naprawdę tego chcemy”.

Po drugie, takie zajęcia zakładają często tzw. „edukację antydyskryminacyjną”. Pod niewinnie, a nawet pozytywnie brzmiącą nazwą przekazywane są treści osadzone w ideologii gender, która na ogół stanowi fundamentalny element tego rodzaju zajęć. Przekonuje się uczniów, że płeć, rodzicielstwo i rodzina mogą być dowolnie kształtowane, że "na świecie jest więcej opcji płci niż tylko kobieta i mężczyzna”, a „tolerancję” definiuje się jako postawę pełnej akceptacji dla wszelkich odmienności seksualnych.

Zgodnie z prawem oświatowym, „dodatkowe zajęcia edukacyjne” to zajęcia, dla których nie została ustalona podstawa programowa, lecz program nauczania tych zajęć został włączony do szkolnego zestawu programów nauczania. „Jako zajęcia edukacyjne mogą one poszerzać wiedzę i umiejętności ucznia – np. poprzez umożliwienie mu nauki drugiego języka obcego – ale ze swojej istoty nie mogą się wiązać z ingerencją w proces wychowania dziecka” – przestrzega Ordo Iuris w opublikowanym niedawno przewodniku „Prawa rodziców w szkole”.

Zachowaj czujność

Promowana przez niektóre samorządy edukacja seksualna zakłada, że będzie się ona odbywać w ramach dodatkowych zajęć edukacyjnych, a warsztaty prowadzone przez „seksedukatorów” mogą przyjmować różne formy działalności dydaktyczno-wychowawczej. Mogą to być więc zajęcia prowadzone w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej, zajęcia rozwijające zainteresowania i uzdolnienia uczniów czy zajęcia w ramach programu wychowawczo-profilaktycznego.

Podpisz oświadczenie

Podstawowym instrumentem, z którego może skorzystać każdy rodzic, jest złożenie oświadczenia wychowawczego przypominającego, że na udział dziecka w jakichkolwiek zajęciach nieobowiązkowych potrzebna jest zgoda rodzica lub opiekuna prawnego, którą poprzedzić powinno przekazanie mu szczegółowych informacji co do ich programu oraz podmiotu, który ma je prowadzić.

„Przypominamy, że dziecko nie może uczestniczyć w żadnych tego typu zajęciach bez wyraźnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów” – zaznacza w niedawnym apelu przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP bp Marek Mendyk. „W celu uzyskania pewności, że dzieci nie wezmą udziału w zajęciach, podczas których będą im przekazywane treści niezgodne z wyznawanym systemem wartości oraz wykraczające poza podstawę programową obowiązującą na danym etapie kształcenia, należy złożyć w szkole specjalne oświadczenie” – przypomina.

Do apelu przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego dołączony jest wzór takiego oświadczenia, które jest dostępne na stronie Komisji Wychowania Katolickiego KEP: https://katecheza.episkopat.pl

Z podobnym apelem do rodziców zwraca się instytut Ordo Iuris, który także dostarcza wzór takiego oświadczenia. „Składając oświadczenie, rodzic jednoznacznie odmawia udziału swego dziecka we wszelkich wykraczających poza program szkolny działaniach propagandowych, opartych na ideologii gender, ideologicznych koncepcjach płci „kulturowej” lub „społecznej”, oraz tożsamości płciowej i seksualnej. Udział w takich zajęciach wymagać będzie pisemnej zgody rodziców, po przedstawieniu im konspektu zajęć organizowanych w szkole” – informuje instytut.

Skontaktuj się z dyrektorem

„Masz niepokojące sygnały, że w szkole maja odbyć się „zajęcia antydyskryminacyjne”, niezwłocznie poproś dyrektora o informacje na temat: dokładnej podstawy prawnej organizowanych zajęć, celów i szczegółowych treści realizowanych na zajęciach oraz stosowanych środkach dydaktycznych, osoby prowadzącej zajęcia, opinii rady rodziców co do działalności grupy lub organizacji pozarządowej na terenie szkoły” – przekonuje z kolei portal chronmydzieci.info.

Żądanie tych informacji jest warunkiem skutecznego korzystania z praw rodziców. Warto pamiętać, że obowiązek udostępnienia takiej informacji wynika z samego faktu realizacji przez szkołę zadań publicznych. Udostępnienie informacji w tym trybie następuje bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku. Dyrektor szkoły może ten termin przedłużyć, jednak musi o tym powiadomić wnioskodawcę.

W przypadku, gdy potwierdzą się nasze obawy, warto natychmiast wystosować, samodzielnie lub wspólnie z innymi rodzicami, wniosek o zakończenie prowadzenia warsztatów, a w przypadku zajęć dodatkowych także o wykreślenie ich z tygodniowego rozkładu zajęć.

Zgłoś się do kuratorium

Gdy do przekazywania dzieciom niezwiązanych z podstawą programową treści dojdzie podczas zajęć obowiązkowych, rodzic powinien zawiadomić organ nadzoru pedagogicznego. Może też zwrócić się do organizacji zajmujących się ochroną praw rodziców.

W przypadku podmiotów zewnętrznych można wnosić o stwierdzenie, że dyrektor szkoły dopuścił się nienależytego wykonywania zadań przy wydawaniu zgody na działalność na terenie szkoły organizacji pozarządowej. Szansa na interwencję jest tym większa im lepiej udokumentowane jest naruszenie przepisów. Stąd warto pamiętać o zachowywaniu dowodów takiego naruszenia.

Trzeba przypomnieć, że wystawienie dziecka na demoralizujące treści może stanowić naruszenie dóbr osobistych jego i rodziców, a w konsekwencji skutkować odpowiedzialnością cywilnoprawną organu prowadzącego szkołę lub organizacji prowadzącej zajęcia. Ważną pomocą dla wszystkich rodziców może być także zapoznanie się z opracowaniami dotyczącymi praw, które przysługują im w procesie edukacji.

„Zadaniem szkoły jest ich wspieranie zgodnie z zasadą pomocniczości. Szkoła powinna być miejscem nauki i rozwoju młodych ludzi. Powinna być też miejscem spokojnym i przyjaznym, a także środowiskiem, w którym zgodnie współpracują ze sobą zarówno nauczyciele, wychowawcy, katecheci jak i rodzice z uczniami. Wszystkim powinno zależeć na dobru dzieci, młodego pokolenia, które ma prawo dorastać i dojrzewać w środowisku będącym przykładem pokoju, wolnym od przemocy i agresji” – wskazują członkowie Rady Stałej w komunikacie z obrad.

Przypominają też, że „wystawienie dziecka na demoralizujące treści może stanowić naruszenie dóbr osobistych jego i rodziców, a w konsekwencji skutkować odpowiedzialnością cywilnoprawną organu prowadzącego szkołę lub organizacji prowadzącej zajęcia”.

***

Materiał opracowany został m.in. w oparciu o materiały Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris, głównie przewodnik „Prawa rodziców w szkole”. Informator zawierający najważniejsze informacje oraz rodzicielskie oświadczenie wychowawcze dostępne są bezpłatnie na stronie dlarodzicow.ordoiuris.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ostanie pożegnanie diakona Mateusza Niemca

2019-09-10 07:17

Ks. Wojciech Kania

W kościele św. Jana Chrzciciela w Nisku odbyło się ostatnie pożegnanie diakona Mateusza Niemca. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Ks. Wojciech Kania

Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca rozpoczęły się 8 września w kościele św. Michała Archanioła w Sandomierzu. Mszy św. żałobnej przewodniczył bp pomocniczy senior Edward Frankowski. Wraz z nim Eucharystię sprawowali: ks. Rafał Kułaga, rektor seminarium wraz z księżmi wychowawcami i profesorami oraz duże grono kapłanów. We Mszy św. uczestniczyli alumni, siostry zakonne, pracownicy świeccy sandomierskiej uczelni oraz rodzina zmarłego diakona. Homilię wygłosił ks. Szymon Brodowski, ojciec duchowny seminarium. Po Mszy św. odbyło się czuwanie modlitewne za śp. diakona Mateusza zakończone wspólną modlitwą różańcową oraz Apelem Jasnogórskim.  

Główne uroczystości pogrzebowe odbyły się w parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku z której pochodził diakon Mateusza. Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali profesorowie seminarium duchownego oraz grono kapłanów. W modlitwie żałobnej uczestniczyli licznie zebrani parafianie z parafii rodzinnej oraz parafii w Kocudzy, gdzie posługiwał diakon Mateusz na praktyce duszpasterskiej.

Zobacz zdjęcia: Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca

Rozpoczynając liturgię pogrzebową, bp Nitkiewicz podziękował rodzicom śp. diakona Mateusza za syna i złożył wyrazy współczucia całej rodzinie. - Podobnie jak w momencie wstąpienia Mateusza do Seminarium Duchownego ofiarowaliście go Chrystusowi, miejcie siłę, aby uczynić to teraz po raz drugi. On i wy znajdziecie w ten sposób pokój ponieważ Chrystus jest pokojem - powiedział biskup.

Homilie wygłosił ks. Rafał Kułaga rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Oczywiście gromadzi nas na tej uroczystości smutek, ból i żal. Bo żegnamy diakona, który był nam bliski, z którym przeżyliśmy wiele wspólnych chwil, który – po ludzku sądząc nie tylko mógł, ale powinien jeszcze cieszyć się życiem. Miał przecież tylko 25 lat. I choć wielu wydawać się może, że człowiek potrafi bardzo dużo, to jednak staje bezradny wobec nadchodzącej nieuchronnie śmierci. Na nią trzeba być gotowym w każdej chwili, do niej przygotować się trzeba, bo nasze życie jest kruche i ułomne. Wobec śmierci wszyscy stajemy bezradni. Możemy tylko na nią czekać, ale czekać aktywnie, czyniąc jak najwięcej dobra – powiedział ks. rektor Rafał Kułaga.

Po Mszy św. kondukt żałobny wyruszył na cmentarz w Nisku, gdzie zostało złożone ciało diakona Mateusza.

Diakon Mateusz Niemiec zmarł w szpitalu w Lublinie w wieku 25 lat. Niedługo przed święceniami kapłańskimi, które miał przyjąć tego roku uległ poważnemu wypadkowi. Od tego czasu przebywał w śpiączce w szpitalu. Miał zapewnioną troskliwą opiekę szpitalną oraz otoczony był w całej diecezji modlitwą. Lekarze mimo ciągłych starań nie dali rady uratować jego życia. Zmarł 5 września. Cechowała go pogoda ducha, życzliwość i chęć niesienia pomocy innym. Był zaangażowany w duszpasterstwo osób niesłyszących. Wśród wychowawców seminarium duchownego oraz kolegów cieszył się bardzo dobrą opinią jako człowiek pracowity i odpowiedzialny. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Diakon Mateusz Niemiec urodził się 26 kwietnia 1994 r. w Stalowej Woli. Należał do parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej nr 5 w Nisku zaczął uczęszczać do Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w Stalowej Woli. W 2013 r., po zdaniu egzaminu dojrzałości wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inauguracja projektu remontu poaugustiańskiego klasztoru w Żaganiu

2019-09-17 11:57

Kamil Krasowski

W Żaganiu 17 września zainaugurowano projekt na kompleksowy remont tamtejszego poaugustiańskiego zespołu kościelno-klasztornego. Dofinansowanie projektu pochodzi ze środków Programu Infrastruktura i Środowisko i wynosi 17 mln zł, zaś całkowita kwota projektu to 20 mln zł. Wykonawcą prac remontowo-budowlanych będzie miejscowa firma "Lapis".

Karolina Krasowska
Wicewojewoda Władysław Perczak przekazał Księdzu Biskupowi umowę potwierdzającą wielomilionową dotację na prace konserwatorskie
Zobacz zdjęcia: Inauguracja projektu remontu poaugustiańskiego klasztoru w Żaganiu
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem