Reklama

Spotkania opłatkowe z osobami niepełnosprawnymi - Bolesławiec

Anna Guzik
Edycja legnicka 8/2005

Już po raz piąty sala I Liceum Ogólnokształcącego w Bolesławcu stała się miejscem spotkania opłatkowego dla osób niepełnosprawnych i ich najbliższych. Uroczystość odbyła się 29 stycznia 2005 r. W tym roku przybyli na nią biskup legnicki Tadeusz Rybak oraz biskup Stefan Regmunt. Zaproszenie przyjął także były dziekan ks. prał. Władysław Rączka, kapłani, przedstawiciele władz miasta i powiatu, parlamentarzyści. W opłatku wzięli udział nie tylko mieszkańcy powiatu bolesławieckiego, ale i zgorzeleckiego i lwóweckiego, w sumie ok. 800 osób.

„Bądźcie w lidze mistrzów ducha”

Zebranych serdecznie powitali: ks. Andrzej Jarosiewicz, dziekan dekanatu Bolesławiec Wschód, wicestarosta bolesławiecki Cezary Przybylski oraz Monika Balińska z II Środowiskowego Domu Samopomocy - jako przedstawicielka osób niepełnosprawnych. Uroczystej Eucharystii przewodniczył bp Tadeusz Rybak. W jej przygotowanie, jak co roku, włączyli się niepełnosprawni. Ich dziełem była Liturgia Słowa, modlitwa wiernych i procesja z darami. Na szczególną uwagę zasługuje niesiony w darach album Eucharystia w oczach niepełnosprawnych, wykonany przez podopiecznych Koła Pomocy Dzieciom z Wadami Słuchu, Towarzystwo Przyjaciół Dzieci i uczniów Zespołu Szkół Specjalnych. Znalazły się w nim prace plastyczne, pokazujące, jak osoby niepełnosprawne widzą tajemnicę Najświętszego Sakramentu. W homilii Biskup Stefan wezwał zebranych, aby w życiu stawali się mistrzami ducha. Wskazując na polskich olimpijczyków - Roberta Korzeniowskiego i Otylię Jędrzejczak, a także Apostoła Pawła. Zwrócił uwagę, że te osoby mogą być wzorem, jak stawać się wielkim człowiekiem nie tylko w sporcie, ale przede wszystkim w życiu. „Przez to, co jest dla was dostępne, stawajcie się mistrzami ducha, bądźcie członkami ligi mistrzów pod kierunkiem głównego Trenera. A staniecie się mistrzami ducha, kiedy będzie w waszym życiu modlitwa, gdy będziecie poznawać słowo Boże i będziecie karmili się Eucharystią”.

Agapa radości

Życzenia i łamanie się opłatkiem to zawsze ważny moment uroczystości. A jest on tym bardziej wzruszający dla zebranych, że mogą się podzielić nie tylko z najbliższymi, ale i z Księżmi Biskupami, z przedstawicielami władz, a nawet parlamentarzystami. Po życzeniach przychodzi pora na posiłek. Dzięki hojności sponsorów, mieszkańców wielu parafii i życzliwych firm, każdy mógł się posilić wspaniałymi pasztecikami z barszczem, kanapkami, owocami, ciastem. Agapa to także czas występów artystycznych. W tym roku mieliśmy okazję obejrzeć dwa debiuty. Po raz pierwszy w kolędowym repertuarze wystąpili podopieczni II Środowiskowego Domu Samopomocy, a w jasełkach pt. Tajemnica Wcielenia Syna Bożego wzięli udział, obok uczniów Powiatowego Zespołu Szkół Specjalnych, również uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej. Program artystyczny to nie jedyny przejaw twórczości osób niepełnosprawnych. Od kilku lat na uroczystości można oglądać wystawy prac wykonanych przez osoby niepełnosprawne. W tym roku mogliśmy obejrzeć prace z Powiatowego Zespołu Szkół Specjalnych, Środowiskowych Domów Samopomocy, Warsztatów Terapii Zajęciowej oraz Ośrodka Pomocy Społecznej z Nowogrodźca. Na ostatni punkt spotkania - rozdanie paczek - niecierpliwie czekały zwłaszcza dzieci. Przedtem jednak Barbara Kostyra ze Starostwa Powiatowego w Bolesławcu i Joanna Podmokła z Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w imieniu uczestników i organizatorów opłatka podziękowały Księżom Biskupom za obecność, wspólną modlitwę i życzliwość, jaką od lat okazują mieszkańcom powiatu bolesławieckiego. Była to też okazja, by złożyć życzenia Biskupowi Stefanowi z racji 10. rocznicy przyjęcia sakry biskupiej. Do życzeń dołączony został upominek autorstwa osób niepełnosprawnych z dekanatu Bogatynia - z Domu Pomocy Społecznej i Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. A potem przyszedł moment wielkiej radości dla dzieciaków, kiedy Księża Biskupi i przedstawiciele władz wręczali im świąteczne upominki.

Reklama

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rokitno: Maryja, młodzi i Eucharystia

2019-12-07 22:30

Kamil Krasowski

W Rokitnie i Grodowcu 7 grudnia odbyły się Adwentowe Wieczory Młodych. Ich hasłem były słowa: "Eucharystia daje życie", nawiązujące do nowego programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce.

Karolina Krasowska
Do Rokitna przyjechała młodzież z północnych dekanatów diecezji

- Chcemy tutaj czuwać wraz z Maryją, oczekując na przyjście Pana Jezusa, a zarazem uświadamiać sobie, że On kiedyś przyjdzie na końcu czasów, ale też czuwać by dobrze duchowo przeżywać zbliżające się wspomnienia tajemnicy Wcielenia  - mówi diecezjalny duszpasterz dzieci i młodzieży ks. Łukasz Malec, który czuwał z młodymi w Rokitnie.

Hasłem tegorocznych spotkań modlitewnych dla młodych były słowa nawiązujące do programu nowego roku duszpasterskiego w Polsce.

- Kościół mówiąc o Eucharystii chce wskazać miejsce, skąd młodzi mogą czerpać siłę i inspirację do tego, aby dobrze przeżyć swoje życie, wskazując że w Eucharystii spotykamy żywego Jezusa. Tu młodzi mogą przyjść ze swoimi troskami, problemami i uzyskać pokrzepienie, zrozumienie. Gdy przyjmują Pana Jezusa do swojego serca, On osobiście dotyka ich wszystkich przeciwności, trudności, problemów, ale także umacnia ich swoim Ciałem i swoją Krwią do tego, aby pokonywali grzech i byli mężnymi świadkami - mówi ks. Łukasz Nycz, koordynator ds. formacji stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia, który skierował do młodych homilię w czasie Mszy św. i wygłosił katechezę.

Do Rokitna przyjechało ok 600 młodych ludzi. - Przyjechałem tutaj razem z uczestnikami rekolekcji z Jackówki z Paradyża jako dopełnienie służby liturgicznej. Jako młodzi chcieliśmy tutaj uczestniczyć. Spotkanie młodych ludzi w takim miejscu, jak Rokitno, bardzo umacnia. Mam nadzieję, że jak stąd wyjadą będą mieli silniejszego ducha i na pewno wyjadą stąd mocniejsi - powiedział Jacek ze Świebodzina



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem