Reklama

Z prochu ziemi

Na wykonanych z wysokości kosmosu fotografiach naszą rodzinną planetę widzimy jako błękitnawą kulę otuloną białymi wirami chmur. Schodząc nieco niżej można dostrzec zarysy mórz, lądów, zagłębienia rzek i wąwozów, wypukłości gór, a jeszcze niżej - zieleń lasów i łąk, złocistość pól i szarość pustyń.
Jeszcze w początkach XX w. na naszej planecie było wiele białych plam - miejsc nie dotkniętych stopą człowieka i wolnych od tzw. cywilizacji. Ale dziś wszystko już poznaliśmy, zbadaliśmy, opisaliśmy dokładnie, choć ciągle jeszcze uczymy się, dowiadujemy czegoś nowego i dokonujemy odkryć, o jakich nie śniło się naszym uczonym przecież dziadom. Badamy też działanie oraz możliwości naszego ciała i umysłu, w którym jest dla współczesnych naukowców coraz mniej białych plam. Chcielibyśmy zobaczyć siebie i otaczający nas świat przez „mędrca szkiełko i oko”, poznać dokładnie, a znając, wykorzystać najlepiej jak można, bo świat idzie naprzód, podlega ciągłemu rozwojowi każda dziedzina wiedzy. Dobrze wiemy, że nasze ludzkie ciało składa się z wody i garści minerałów - prochu, a wielkość i dobroć człowieka nie zależy od rozmiarów jego ciała, mózgu czy serca. Wiemy też, że mieli rację starożytni, mówiący o muzyce niebieskich sfer, okazuje się bowiem, że będący w ciągłym ruchu wszechświat nie jest milczący, a więc to, o czym myślano, że jest poetyckim zwrotem, jest naukowo potwierdzoną prawdą.
Ziemia, nasza ojczysta planeta z wyżyn kosmosu, jest bladym, wątłym i znikomym światełkiem i wygląda jak błękitny okruch, ziarnko prochu. Ale to tu właśnie wydarzyło się coś bardzo ważnego. To tu, po stworzeniu wszechświata, po uformowaniu ziemi i przystosowaniu jej do życia dla planowanego tworu, Bóg postawił na niej nas - ludzi. I nie rzucił utworzonego z prochu człowieka na pastwę obszaru, pustkowia i bezładu, ale nauczył, jak w sposób godny, rozsądny, sprawiedliwy i zgodny z Jego prawem korzystać ze znajdujących się na ziemi dobrodziejstw. Nie czuliśmy się obcy i opuszczeni. My, tak ściśle związani z ziemią i otaczającym ją przestworzem, dużo później, gdy zaczęło w sercach brakować miejsca dla Boga, poczuliśmy się samotni, dużo później, patrząc w przestrzeń rozgwieżdżonego nieba, zaczęliśmy myśleć o naszej małości, osamotnieniu i obcości. I nawet dziś, gdy już tyle wiemy o otaczającym nas świecie i o samych sobie ogrom nieskończonego obszaru rozciągającego się wokół nas, wobec którego nasza obecność jest szczyptą popiołu i kroplą wody, napawa lękiem i bojaźnią. Ale też uwielbieniem dla wspaniałości dzieła.
Wobec stworzonej i stwarzanej rzeczywistości, wobec trwającego ciągle niezmiennego i podlegającego stałym zmianom dzieła Stwórcy jesteśmy pyłem. Jesteśmy prochem. Z prochu ziemi bowiem utworzył nas, ale aktem stworzenia nas z ziemi połączył nas na zawsze nierozerwalnym więzem z naszą planetą i całym wszechświatem, którego stanowimy część.
Kiedyś, gdy rozpoczniemy naszą najważniejszą i najtrudniejszą z podróży, na końcu której czeka na nas dom naszego Ojca, przyjdzie chwila, gdy każdy z nas, sam wobec nieskończoności i ogromu, nagi i bezbronny, stanie twarzą w twarz z Tym, który był, jest i będzie, z Sędzią Sprawiedliwym, Władcą i Twórcą Wszechświata i powie to, co tak trudno sobie z całą wyrazistością każdego dnia uświadamiać - jestem prochem, popiołem, ziemią, bo z niej zostałem wzięty.
„Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą” (Rdz 2,7).

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o emeryturach i rentach z FUS

2020-07-08 19:07

[ TEMATY ]

emeryci

emerytura

Krysztof Sitkowski/KPRP

Nowelizacja ustawy o emeryturach i rentach z FUS jest efektem dwóch projektów, które regulują sytuację emerytów z rocznika 1953 – rządowego i senackiego.

Podczas prac w Sejmie projekty były rozpatrywane wspólnie, jednak za główną uznano propozycję rządową.

W nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych obowiązującej od 1 stycznia 2013 r. zapisano, że wysokość emerytury przysługującej w związku z osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego powinna być pomniejszana o wypłacone tzw. emerytury wcześniejsze. Zapis ten w odniesieniu do osób z rocznika 1953 zakwestionował w marcu ub.r. Trybunał Konstytucyjny.

Nowelizacja ma umożliwić uzyskanie prawa do emerytury powszechnej bez zastosowania mechanizmu pomniejszania podstawy jej obliczenia o sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych. Z takiej możliwości będą mogli skorzystać ubezpieczeni z rocznika 1953, którzy przed wydaniem wyroku przez TK występowali do ZUS o przyznanie emerytury powszechnej oraz ci, którzy z takim wnioskiem wystąpią po raz pierwszy.

W uzasadnieniu do projektu nowelizacji wskazano, że wcześniejsze roczniki, tj. 1949-1952, dysponowały odpowiednim czasem i wiedzą, aby przygotować się do wprowadzonych zmian.

Ustawa przewiduje także zwrócenie ubezpieczonym różnicy między pobieraną dotychczas emeryturą a emeryturą, która powinna być wypłacana, ponowne przeliczenie renty rodzinnej, a także zawieszenie lub umorzenie postępowań w sprawie ponownego ustalenia podstawy obliczenia emerytury, wszczętych przed dniem wejścia w życie ustawy.

Przeliczenie z urzędu emerytur przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych nastąpi po upływie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy.

Według rządowych wyliczeń na zmianach skorzysta ok. 76 tys. osób z rocznika 1953. W większości przypadków średnia miesięczna podwyżka emerytur wyniesie 202 zł, a wyrównanie zaniżonej emerytury - średnio 12 786 zł.

Wcześniej powstał projekt senacki dotyczący emerytur kobiet z rocznika 1953. 18 grudnia ub.r. został ponownie skierowany do Sejmu po tym, jak wraz z zakończeniem poprzedniej kadencji parlamentu prace nad senacką inicjatywą zostały przerwane.(PAP)

autorka: Olga Zakolska

CZYTAJ DALEJ

Jak wakacje to tylko z Eucharystią!

2020-07-08 19:30

ks. Łukasz Romańczuk

#wakacyjnemsze

Wakacje trwają w najlepsze. Mimo, że wciąż pojawia się zagrożenie COVID-19, wielu Polaków wybiera się w różne strony naszego pięknego kraju. Jedni nad morze, inni w góry, jeszcze inni na Mazury. W naszej archidiecezji znajduje się wiele pięknych kościołów Pokażmy je, oznaczmy hashtagiem #wakacyjnemsze i dzielmy się naszym wspaniałym rejonem, a także zaprośmy "do nas" na Mszę św. 

#WakacyjneMsze  to inicjatywa, która ma zachęcić do aktywnego uczestnictwa w Eucharystii także podczas wakacji. “Od Pana Boga nie ma wakacji” - często słyszymy z ambon, gdy rozpoczyna się błogi czas odpoczynku. Robiąc zdjęcie, umieszczając je na Facebooku, Instagramie czy Twitterze, nie tylko dajemy świadectwo naszej wiary, ale także zachęcamy innych, aby np.: uczestniczyli w niedzielnej Mszy św. 

Można to zrobić w następujący sposób:

https://twitter.com/kslukromanczuk/status/1280916194548158464


A tak do akcji zachęcał rzecznik Episkopatu Polski, ks. Paweł Rytel-Andrianik:

https://twitter.com/niedziela_pl/status/1279285681576181760



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję