Reklama

Prezent od krakowskich bezdomnych dla Ojca Świętego

2018-10-10 16:26

eko / Rzym, Kraków (KAI)

Grzegorz Gałązka

Grupa osób bezdomnych wzięła udział w audiencji środowej Ojca Świętego w auli Pawła VI i na Placu Świętego Piotra. Pan Marcin, który pod opieką kapucyńskiej organizacji wychodzi z bezdomności, w imieniu pielgrzymów z Dzieła Pomocy św. Ojca Pio, wręczył Papieżowi wyjątkowy prezent – ręcznie robioną figurkę św. Ojca Pio z okazji Roku Jubileuszowego.

Figurka Świętego Ojca Pio wykonana została przez podopiecznych i wolontariuszy Dzieła Pomocy. Ma być wyrazem wdzięczności Ojcu Świętemu za troskę i uwagę przykładaną do pomocy najuboższym oraz zwracanie oczu świata na ich sytuację w społeczeństwie. - Tylko jedna osoba mogła podejść do Ojca Świętego i ja „wygrałem”. Cieszę się, że mogłem spotkać go z tak bliska – mówi ze wzruszeniem pan Marcin, który miał też możliwość krótkiej rozmowy z Ojcem Świętym. – Kiedy pani Natalia, pracownik Dzieła, przedstawiła mnie papieżowi on wręczył mi różaniec – dodaje.

Pan Marcin jest podopiecznym Dzieła Pomocy św. Ojca Pio od 3 lat. Trafił do organizacji jako osoba żyjąca na ulicy. Dzięki współpracy z doradcami zawodowymi i pracownikami socjalnymi Centrum Integracji Społecznej Dzieła Pomocy św. Ojca Pio zrealizował plan treningu do wykonywania zawodu. Kilka dni po powrocie z pielgrzymki rozpocznie etat jako pracownik gospodarczy jednej z krakowskich uczelni.

Reklama

Grupa osób bezdomnych pielgrzymuje do Włoch z okazji Roku Jubileuszowego Świętego Ojca Pio – w 100. rocznice otrzymania przez niego stygmatów i 50. rocznicę jego śmierci. Podopieczni, pracownicy i wolontariusze Dzieła Pomocy św. Ojca Pio wzięli udział w audiencji wiernych archidiecezji krakowskiej, którzy przybyli do Rzymu w ramach pielgrzymki zorganizowanej z okazji 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę św. Piotra. W kolejnych dniach pielgrzymowania udadzą się do miejsc związanych ze świętym kapucynem: Pietrelciny i San Giovanni Rotondo.

Tagi:
Kraków bezdomni Franciszek

Reklama

Kolumbia: biskup w stroju bezdomnego na kongresie diecezjalnym

2019-10-15 19:11

pb (KAI/avvenire.it) / Armenia

Ordynariusz kolumbijskiej diecezji Armenia przyszedł na diecezjalny kongres duszpasterstwa społecznego przebrany za bezdomnego. Nierozpoznany przez nikogo, obserwował zachowania uczestników obrad. Swój psychologiczny eksperyment podsumował słowem: „obojętność”.

youtube.com
Biksup podczas przygotowań do roli bezdomnego

Psycholog i komunikator społeczny, 52-letni bp Carlos Arturo Quintero Gómez założył zużyte ubrania, poddał się maskującemu wygląd makijażowi i poszedł na kongres, odbywający się na uniwersytecie Quindío. Żebrał, prosił o pomoc, a nawet upadł, aby przekonać się, jak zareagują zebrani na obecność „intruza”.

- Zrobiłem to, aby zobaczyć reakcje ludzi w spotkaniu z osobą ubogą, bezdomną, w brudnym i śmierdzącym ubraniu, która wchodzi do kościoła czy na diecezjalny kongres. Był to sposób na poznanie postaw chrześcijan - wyjaśnił hierarcha cel swego eksperymentu.

Opowiedział też, co odczuwał w czasie, gdy udawał bezdomnego. - Zacząłem wchodzić w skórę takiej osoby. Odczułem ból i rozdarcie serca na myśl o niedostatku i o ubóstwie. Gdy tylko wszedłem do auli, zacząłem doświadczać obojętności. Wszedłem tam tak, jakbym był u siebie w domu. Nikt mnie nie przyjął, gdy przechodziłem przez recepcję, nikt mnie nie przywitał i nikt nie zapytał, kim jestem. Potem usiadłem w strategicznym miejscu, aby móc analizować zachowania ludzi - stwierdził bp Quintero Gómez.

Przyznał, że nikt go źle nie potraktował, ale to, czego doświadczył, najlepiej oddaje słowo „obojętność”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Synod dla Amazonii - drugi tydzień obrad

2019-10-20 16:46

tom, vaticannews, pb, st (KAI) / Watykan

Inkulturacja Ewangelii i dialog międzykulturowy w perspektywie misji, brak powołań kapłańskich, konieczności prowadzenia dzieł edukacyjnych oraz formacji, rola świeckich we wspólnocie, posługa kobiet nie związanych ze święceniami, znaczenie duszpasterstwa powołaniowego, ekologia integralna i gospodarka - to główne tematy drugiego tygodnia obrad Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów dla Amazonii, które odbywa się w dniach 6-27 października br. w Watykanie. Jego hasło brzmi: „Amazonia: nowe drogi dla Kościoła i ekologii integralnej”. Dyskusje prowadzono podczas kongregacji generalnych i w grupach językowych.

sinodoamazonico.va

Inkulturacja Ewangelii

W czasie dziewiątej kongregacji generalnej, która odbyła się 14 października przed południem, mówiono wiele o konieczności prowadzenia formacji stałej i katechumenatu z położeniem nacisku na inkulturację Ewangelii. Podkreślono zarazem, że Kościół musi pozostać głosem i obrońcą wyzyskiwanych ludów Amazonii i pomóc im odpowiedzialnie wziąć przyszłość w swoje ręce. Nie można jednak ulec pokusie opierania ewangelizacji jedynie na programach pomocowych i walce o prawa człowieka. Zastanawiano się, jak dać odpór coraz większemu rozprzestrzenianiu się sekt pentakostalnych, a zarazem kulturze relatywizmu eksportowanej do Amazonii z krajów uprzemysłowionych.

Abp Rino Fisichella zauważył, że w Kościele powszechnym każdy naród, każda kultura i każda tradycja ma coś do powiedzenia i do wniesienia we wspólne dziedzictwo. Stąd też, jak podkreślił przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji, włoska grupa robocza zaproponowała wprowadzenie specjalnego obrządku amazońskiego. Podkreślił przy tym, że Amazonia już jest otwarta na wiarę, istnieją tam wspólnoty kościelne i chodzi o to, by dać im większą możliwość życia zgodnie z własnymi tradycjami. „Postuluje się, by synod przyjął propozycję zgodnie, z którą ludy Amazonii mogą podjąć nową drogę własnego rytu amazońskiego, wyrażającego dziedzictwo liturgiczne, teologiczne, dyscyplinarne i duchowe, które do nich należy" – powiedział abp Fisichella.

Dialog międzykulturowy

Ewangelia sprawia, że kultura tubylcza zachowuje całe dobro, które posiada, a jednocześnie spotyka nowość, która sprawia, że może ona wzrastać. Aby nieść skutecznie Jezusa, musimy być blisko ludzi, do których wychodzimy. Wskazał na to misyjny biskup José Ángel Divassón Cilveti. Od ponad pół wieku pracuje on w Amazonii z ludami tubylczymi mieszkającymi na pograniczu wenezuelsko-brazylijskim. Po raz pierwszy przybył tam jako 16-latek na salezjańską formację. Wtedy działalność misyjna polegała głównie na sakramentalizacji. „Chrzciło się kolejne wioski, a księża przez wiele lat tam nie wracali. Potrzeba było wiele czasu byśmy zrozumieli, że mieszkańcom Amazonii trzeba przede wszystkim towarzyszyć” – wskazał hiszpański salezjanin. Podkreślił, że ta świadomość zrewolucjonizowała pracę misyjną. Zaczęły powstawać wędrowne grupy ewangelizacyjne złożone z kapłana i katechistów, a także tłumaczy i ludzi znających lokalną kulturę. Postawiono na stały katechumenat. Misjonarze coraz częściej zaczęli dzielić życie z powierzonymi im ludźmi. „Poznanie ich życia, wierzeń, codziennej kultury i wartości otworzyło nas wzajemnie na siebie. Ta bliskość potrzebna jest także dzisiaj” – mówił bp Divassón Cilveti. Wskazał, że na synodzie przypominano, iż także dziś Kościół wciąż musi oczyszczać się z postawy kolonizatorów eksportujących jedynie zachodnią kulturę i ją narzucających, zapominając zupełnie o inkulturacji.

Powołania kapłańskie

Wychodząc od stwierdzenia, że brak powołań kapłańskich jest problemem nie tylko amazońskim, w czasie 10 kongregacji generalnej pytano, dlaczego kwestię „viri probati” rozważa się właśnie teraz. Wskazano, że zanim zacznie się wytyczać nowe drogi dostępu do święceń kapłańskich, należy z uwagą podjąć refleksję nad wartością i znaczeniem celibatu. Padła sugestia zwołania w tej sprawie osobnego synodu.

Jak zauważył amerykański kardynał Sean P. O'Malley, który należy do Rady Kardynałów pomagającej Franciszkowi w reformie Kurii Rzymskiej, Synod Biskupów dla Amazonii nie jest „referendum” w sprawie kapłańskiego celibatu. Jest czasem szukania sposobów większej troski duszpasterskiej o mieszkańców tego regionu, a także możliwości zapewnienia im regularnego życia sakramentalnego. Kard. O'Malley wskazał, że troska o zapewnienie kapłanów mieszkańcom Amazonii będzie wymagała poświęcenia ze strony całego Kościoła. Wskazał, że warto się m.in. zastanowić nad redystrybucją księży na świecie. Podkreślił też, że istnieje konieczność rozpalenia na nowo ducha misyjnego i wzięcia większej odpowiedzialności, także finansowej, za Kościół w Amazonii. Hierarcha wskazał zarazem na konieczność promowania miejscowych powołań i zatroszczenia się, by mogły odbywać formację w swoim środowisku, we własnym języku i kontekście kulturowym.

Z kolei brazylijski biskup Wellington Tadeu de Queiroz Vieira podkreślił, że nie ma przeszkód doktrynalnych, by święcić żonatych mężczyzn, wskazał jednak, że to nie celibat jest głównym problemem, by mieć więcej księży, także w Europie. Problemem jest brak wiarygodnego świadectwa.

Diakonat stały

Zanim zdecydujemy o udzieleniu święceń kapłańskich żonatym mężczyznom postawmy na rozwój diakonatu stałego. To może być konkretna odpowiedź na wyzwania duszpasterskie z jakimi na co dzień boryka się Kościół w Amazonii. To jedna z propozycji, która padła na 10 kongregacji generalnej synodu. Temat święcenia żonatych mężczyzn, co rusz, wraca w wypowiedziach ojców synodalnych, którzy dzielą się swym duszpasterskim doświadczeniem. Stąd właśnie wskazanie niedocenionej wciąż w Amazonii drogi wykorzystania stałych diakonów w codziennej pracy ewangelizacyjnej. Jeden z biskupów wskazał, że zanim Kościół wejdzie na drogę święcenia „viri probati” kapłanów, powinien przejść przez doświadczenie „viri probati” diakonów. Hierarcha zauważył, że diakonat stały może stanowić wspaniałe laboratorium wprowadzenia żonatych mężczyzn w sakrament święceń.

Rola kobiet

Wiele mówiono też o konieczności docenienia zaangażowania kobiet w codzienności duszpasterskiej. Podkreślano, że ich misja wcale nie musi być związana z sakramentem święceń. Mogą odgrywać zasadniczą rolę w głoszeniu Słowa Bożego, prowadzeniu celebracji liturgicznych, towarzyszeniu chorym oraz dziełach społeczno-charytatywnych. Wskazano zarazem na konieczność lepszej formacji młodzieży i objęcia jej większą troską Kościoła, co jest pierwszym krokiem ożywiania duszpasterstwa powołaniowego w Amazonii.

Edukacja i fundusz wsparcia

Kościół w Amazonii potrzebuje wsparcia w swej pracy formacyjnej i ewangelizacyjnej, także pod względem finansowym. Stąd pojawił się postulat stworzenia międzynarodowego funduszu kościelnego, który finansowałby takie działania. Mówiono o tym 15 października na 11 kongregacji generalnej. Ojcowie synodalni wiele mówili o konieczności pogłębionej formacji zarówno kapłanów, jak i świeckich. Tu pojawiła się propozycja stworzenia wręcz integralnej sieci edukacyjnej dla Amazonii. Zauważono, że ubogi w środki i struktury Kościół pod względem kadry profesorskiej mógłby zostać wsparty np. przez katolickie uniwersytety z całego świata, które organizowałyby kursy akademickie w różnych miejscach tego regionu. Wskazano na konieczność prowadzenia takiej edukacji, która chroniłaby i promowała tożsamość kulturową ludów tubylczych, tak by przekazać ją przyszłym pokoleniom. Jedną z propozycji, jaka się pojawiła jest promowanie dwujęzycznych projektów edukacyjnych, które doceniałyby miejscowe języki i przekazywały w nich wartości. Byłaby to ewangelizacja przez edukację.

Przywołując świadectwa wielu misjonarzy, którzy oddali swe życie głosząc w tym regionie Ewangelię przypomniano, że dalsza praca misyjna i ewangelizacyjna wymaga również poważnych nakładów materialnych, którymi amazońskie wspólnoty nie dysponują. Stąd postulat wsparcia ich funduszem finansowanym przez wszystkie episkopaty świata. Pojawiła się również propozycja utworzenia stałego forum biskupów Amazonii, współpracującego ściśle z Kościelną Siecią Panamazońską, które koordynowałoby posługę duszpasterską i misyjną w dziewięciu krajach, na terenie których leży Amazonia.

Kreatywne duszpasterstwo

Amazonia nie potrzebuje duszpasterstwa zachowawczego, ale kreatywnego. Nie można kurczowo trzymać się przestarzałych metod, tylko z misyjną odwagą należy stawiać czoło nowym wyzwaniom. Mówiono o tym 16 października na 12. kongregacji Synodu Biskupów. Wskazano zarazem, że wychodząc od przesłania Ewangelii, Kościół musi zatroszczyć się o swe miłosierne i misyjne oblicze, będąc głosem wyzyskiwanych i prześladowanych ludów Amazonii, nawet za cenę męczeństwa.

Poruszając na synodzie kwestie duszpasterskie, zauważono, że nie można pozostać obojętnym na głos wspólnot, które chronicznie pozbawione są kapłanów. Przypomniano, że ta rzeczywistość dotyczy 70 proc. Amazonii, a katolicy nie mogą korzystać z sakramentów nie tylko w niedziele, ale nawet na Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Ojcowie synodalni zauważyli, że brak księży powoduje odchodzenie wiernych do sekt, w których pastorzy są bardziej bliscy i pozostają na miejscu. Odnotowano też znaczące osłabnięcie zapału misyjnego szczególnie w najbardziej oddalonych wspólnotach, w których panują trudne warunki życia. „Amazonia potrzebuje misjonarzy, tylko im ludność tubylcza wciąż w pełni ufa” – mówiono na forum synodu. Kolejny raz pojawiała się propozycja tworzenia wędrownych grup misyjnych, co odzwierciedla styl życia i głoszenia Jezusa. W tym kontekście podkreślono, że bez zbędnej nostalgii trzeba zrezygnować z przestarzałych i niesprawdzających się już metod duszpasterskich, by z kreatywnością wypracować nowe, bardziej skuteczne na dzisiejsze czasy. Zwrócono tu uwagę na znaczenie ściślejszej współpracy ze świeckimi i docenienie ich zaangażowania. Ojcowie synodalni przypomnieli zarazem, że wielkim wyzwaniem dla Kościoła w regionie Amazonii wciąż pozostaje duszpasterstwo w dużych metropoliach i dotarcie w nich m.in. do tubylców, którzy zostali wykorzenieni ze swej ziemi i zmuszeni do jej opuszczenia, co generuje nowe formy wykluczenia.

Ekologia integralna i gospodarka

Podczas kongregacji przypomniano, że wspierając ludność tubylczą, należy prowadzić takie działania, które będą motywować ją do współodpowiedzialności za przyszłość Amazonii i wzmacniać przekonanie, iż tubylcy nie są jedynie ofiarami systemu, ale prawdziwymi protagonistami swej przyszłości. Wskazano zarazem, że zachowanie tego regionu przed zniszczeniem jest obowiązkiem całej ludzkości. Zaproponowano m.in. zacieśnienie współpracy między naukowcami z całego świata zajmującymi się ochroną stworzenia i skutkami zmian klimatycznych oraz włączenie do tych działań Papieskiej Akademii Nauk.

Zgłoszono także propozycję utworzenia Międzynarodowego Obserwatorium Kościelnego ds. Przestrzegania Praw Człowieka w tym regionie. Wskazano, że papieskie przedstawicielstwa obecne w Amazonii mogłyby odgrywać większą rolę wobec lokalnych władz i międzynarodowych koncernów, gdy chodzi o ochronę ziemi, wody i puszczy. Przypomniano też zasadę suwerenności żywnościowej, mówiącą o tym, że każdy lud ma prawo wyboru tego, co chce uprawiać i jeść, i decydowania o tym, jak zapewnić wszystkim wystarczający dostęp do wyżywienia przy poszanowaniu miejscowego ekosystemu.

"Podejmujemy tematy bardzo konkretne w czasie prac w małych grupach. W kontekście ekologii integralnej mówiliśmy o dramatycznych skutkach, jakie ma dla Amazonii nielegalna wycinka drzew i coraz większe pustynnienie tego obszaru, a także o szkodach, jakie powoduje powstawanie ogromnych elektrowni wodnych i kolejnych kopalni odkrywkowych. Nie myślę tu tylko o szkodach środowiskowych, ale także społecznych, o ludziach zmuszonych do migracji w poszukiwaniu źródła utrzymania, bo zaczyna np. brakować ryb. Tymi, którzy płacą najwyższą cenę, jak zwykle są najbardziej bezbronni i najubożsi" – mówił brazylijski biskup Neri Josè Tondello.

Handel ludźmi i narkomania

Na synodzie pojawił się też postulat zacieśnienia współpracy wszystkich episkopatów obejmujących Amazonię w walce z procederem handlu ludźmi, a także konieczności większego zaangażowania Kościoła w wypracowanie polityki społecznej chroniącej kobiety i dążącej do uszczelnienia granic. O tym, aby młodzież przyjeżdżająca do wielkich miast choć trochę przygotowana na to, co tam zastanie mówił bp Stanisław Dowlaszewicz, franciszkanin od 33 lat pracujący w Boliwii. Zwrócił uwagę, że w pogoni za łatwiejszym życiem, tysiące młodych ludzi ucieka z wnętrza Amazonii do wielkich miast na jej obrzeżach. Żeby przeżyć często angażują się w transport narkotyków, a kiedy przestają być potrzebni, giną z rąk sicarios, płatnych morderców. Jego zdaniem młodymi powinni zająć ci, którzy mieszkają z nimi w ich wioskach, czyli rodzice, wspólnoty kościelne, wszyscy muszą mówić im o konkretnych niebezpieczeństwach, które na nich czyhają.

Komisja przygotowująca dokument

Na półmetku synodalnych obrad, 15 października, podano nazwiska 12 członków komisji, której powierzono przygotowanie dokumentu Zgromadzenia Specjalnego Synodu Biskupów dla Regionu Amazonii. Przewodniczącym został kard. Cláudio Hummes, OFM, emerytowany arcybiskup São Paulo, przewodniczący Episkopalnej Komisji ds. Amazonii Narodowej Konferencji Biskupów Brazylii (C.N.B.B.) i prezydent Panamazońskiej Sieci Kościelnej (REPAM) (Brazylia).

Spotkanie i Droga Krzyżowa

W ramach wydarzeń towarzyszących synodowi 17 października papież spotkał się z grupą około 40 Indian amazońskich. Część z nich jest uczestnikami zgromadzenia synodu, a pozostali biorą udział w innych inicjatywach, jakie odbywają się w Rzymie. Z kolei 19 października rano odprawiono Panamazońską Drogę Krzyżową, która przeszła spod Zamku św. Anioła na plac św. Piotra.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Człowiek dialogu

2019-10-21 05:02

Urszula Buglewicz

Abp Stanisław Budzik został laureatem Międzynarodowej Nagrody Literackiej im. Józefa Łobodowskiego.

Paweł Wysoki

Jak podkreślił przewodniczący jury ks. prof. Edward Walewander, uhonorowany został „człowiek o pałającym sercu, szukający zawsze prawdy, dobra i piękna”. - Dokonując wyboru, jury kierowało się kryterium wkładu w kulturę polską. Wzięło pod uwagę postawę kapłana i hierarchy Kościoła katolickiego, który prezentuje otwartość i gotowość do dialogu z drugim człowiekiem. Dowodem tego są m.in. często padające z ust Księdza Arcybiskupa słowa, że Kościół opowiada się zawsze za tym, by jednoczyć ludzi różnych narodów, kontynentów, języków czy przekonań - mówił Ksiądz Profesor. Uroczyste wręczenie nagrody za „twórcze inicjatywy podejmowane w dziedzinie naukowej oraz kościelnej w celu zbliżenia Kościoła w Polsce z chrześcijanami żyjącymi za naszą wschodnią granicą i z ludźmi dobrej woli” odbyło się 10 października w sali reprezentacyjnej Trybunału Koronnego w Lublinie.

Nagroda Łobodowskiego

Pomysłodawcami wręczonej po raz 5. nagrody są: Stowarzyszenie Pisarzy Polskich oddział Lublin, Stowarzyszenie „Polska - Wschód” oddział w Lublinie, Fundacja „Willa Polonia”, Fundacja „Dla Pokoleń” i Muzeum Niepodległości w Warszawie. Patronem nagrody przyznawanej tłumaczom literatury krajów Europy Środkowo-Wschodniej oraz popularyzatorom idei pojednania między narodami jest Józef Łobodowski (1909-1988), polski poeta związany z Lublinem. Nagroda przyznawana jest w trzech kategoriach: dla pisarza z krajów wschodnich, którego książka ukazała się w przekładzie na język polski; dla tłumacza literatury polskiej za przekład książki współczesnego polskiego autora na jeden z języków Środkowej i Wschodniej Europy; dla popularyzatora idei ponadgranicznej współpracy na polu polityki, nauki, literatury i sztuki z krajów Środkowej i Wschodniej Europy. W tym roku wraz z abp. Stanisławem Budzikiem uhonorowani zostali: Łyczezar Seliaszki, bułgarski poeta i eseista, prof. Hryhorij Arkuszyn, ukraiński językoznawca i Serhij Efimenko, dyrektor artystyczny filharmonii w Łucku.

Filary życia

Podczas uroczystego spotkania laudację wygłosił ks. prof. Edward Walewander. Konstrukcję wypowiedzi oparł na czterech pryncypiach obecnych w bogatym życiu abp. Stanisława Budzika.

Pierwszym filarem jest „religio” - przywiązanie do spraw Bożych i do Kościoła. - Stanisław Budzik wzrastał w bardzo religijnej rodzinie wiejskiej, w której na co dzień żyło się Kościołem i jego nauką w powiązaniu z polską tradycją katolicką. Mówimy tu o duchowych korzeniach. Miejsce urodzenia, Łękawica koło Tarnowa, jest taką genealogią jego wiary i wszystkich tych, którzy z niej czerpali przynależność do Chrystusa przez Maryję - mówił Ksiądz Profesor. W laudacji przywołał myśli abp Budzika, który w różnych publikacjach podkreślał, że „naturalnym miejscem życia i posługi duszpasterza jest zawsze Kościół; Kościół jest dla ludzi kalendarzem życia, lampą na splątanych ścieżkach oraz jasnym drogowskazem wśród ciemności”.

Drugim filarem jest „patria”, o której kard. Stefan Wyszyński uczył, że druga po Bogu wartość to umiłowanie Ojczyzny i stron rodzinnych. - Laureat dorastał wśród ludzi, których trzeba było szanować i poważać, bo zasługiwali na to ze względu na swoją wiedzę, postawę moralną, codzienne zachowanie, bohaterską wojenną przeszłość. Wszyscy oni uczyli młodych i wychowywali do aktywności, wspierali w wyborach życiowych - mówił ks. Walewander, przywołując znamienite postaci z historii Łękawicy.

Opisując trzeci paradygmat - „scientia”, prelegent wskazał na czas nauki abp. Budzika w tarnowskim liceum, któremu patronuje Kazimierz Brodziński, a do którego uczęszczał m.in. Romana Brandstaetter; na czas formacji w seminarium i późniejsze zainteresowanie teologią, filozofią i literaturą, czego owocem były i są liczne wykłady i publikacje. Przywołał też zasługi laureata na płaszczyźnie porozumienia między Kościołem Katolickim z Cerkwią Prawosławną i cenny wkład w dialog Polski ze Wschodem. Metropolita Lubelski był i wciąż jest gorącym zwolennikiem międzynarodowej współpracy zarówno naukowej, jak też kulturalnej i gospodarczej.

Jako ostatni filar przywołana została „amicitia”, szczera przyjaźń, trwająca niezależnie od okoliczności i układów. - Laureat jest znany jako człowiek życzliwy i oddany ludziom. Zawsze można na niego liczyć; pielęgnuje przyjaźń. Ma dłonie otwarte dla potrzebujących wszelkiego wsparcia, zwłaszcza duchowego; jego serce od zawsze pała do prawdy, sprawiedliwości, krzewienia dobra w życiu codziennym - podkreślał ks. prof. Edward Walewander.

Otwarta brama

Odbierając nagrodę abp Stanisław Budzik przyznał, że jest poruszony międzynarodowym wyróżnieniem. Wraził radość, że otrzymuje ją w Lublinie - mieście, które jest miejscem spotkania kultur, bramą szeroko otwartą na Wschód. Podkreślił, że nagroda jest uznaniem tego, co robi archidiecezja lubelska w dialogu polsko-ukraińskim. - Wielu kapłanów naszej archidiecezji pracuje na Wschodzie, dokąd wciąż płynie pomoc. W Metropolitalnym Seminarium Duchownym od ponad 50 lat pod jednym dachem kształcą się nasi alumni i grekokatolicy z Ukrainy. Dzięki temu kapłani wychowują się w otwartości na inne wyznania, na sąsiedni kraj - przypomniał abp Budzik. Mówiąc o międzynarodowym i międzyreligijnym dialogu i spotkaniu, Metropolita przywołał też obecność chełmskiej ikony Matki Bożej, którą od wieków czczą prawosławni, grekokatolicy i katolicy. Kończąc wystąpienie, Ksiądz Arcybiskup zacytował „Balladę o Lublinie” Józefa Łobodowskiego, utwór wyrażający tęsknotę poety za ukochanym miastem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem