Reklama

Franciszek u św. Marty: uwaga na „inteligentne demony”

2018-10-12 13:45

st (KAI) / Watykan

Grzegorz Gałązka

Do szczególnej baczności przed „inteligentnymi demonami”, zwodzącymi powabami światowości wezwał papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Łk 11,15-26), w którym ukazana jest walka Chrystusa ze złym duchem.

„Diabeł, gdy bierze w posiadanie serce osoby, pozostaje tam, jak w domu i nie chce z niego wyjść”- zauważył Franciszek, dodając, że gdy Jezus wypędzał demony, próbowały one zniszczyć osobę, wyrządzić jej zło nawet fizycznie. Są to bowiem nieprzyjaciele Jego i nas samych. Ta walka dokonuje się w nas samych. Każdy z nas walczy, może nie będąc do końca tego świadom, ale walczymy. Papież przypomniał, że dzisiejszy fragment Ewangelii rozpoczyna się od opisu sytuacji, gdy pewne osoby oskarżają Jezusa o wypędzenie demona mocą Belzebuba.

Ojciec Święty podkreślił, że istotą diabła jest niszczenie dzieła Boga. Jest on niezwykle inteligentny „mądrzejszy od lisa”, starając się posiąść daną osobę. A jeśli nie może zniszczyć człowieka wadami, czy też naród poprzez wojny, to używa swej inteligencji oraz dobrych manier.

„Te uprzejme demony są gorsze od pierwszych, ponieważ nie zdajemy sobie sprawy, że są u nas w domu. Jest to duch światowy, duch świata. Diabeł albo niszczy bezpośrednio poprzez wady, wojny, niesprawiedliwości lub niszczy uprzejmie, dyplomatycznie, w taki sposób o jakim mówi Jezus: bez rozgłosu, nawiązując przyjaźnie, przekonując - «Nie, tak nie trzeba, nie czyń zbyt wiele, do tego punktu wystarczy» i prowadzi cię na drogę przeciętności, czyni ciebie letnim na drodze światowości” – powiedział Franciszek.

Reklama

Papież przestrzegł przed popadnięciem w „miernotę duchową”, w ducha światowości niszczącego nas od wewnątrz. „Bardziej boję się tych demonów niż pierwszych” – stwierdził Ojciec Święty. „Gdy mówią mi: «Potrzebujemy egzorcysty, ponieważ dana osoba jest opętana przez diabła», nie martwi nie to tak bardzo, jak kiedy widzę tych ludzi, którzy otworzyli drzwi demonom inteligentnym, tym które przekonują, że nie są tak wielkim wrogiem” – wyznał Ojciec Święty.

„Często zastanawiam się: co jest gorsze w życiu człowieka? Wyraźny grzech czy też życie w duchu świata, światowości? Czy to że diabeł wpędzi w grzech – nawet nie jeden, ale dwadzieścia, trzydzieści grzechów, ale wyraźnych, tak że jesteś zawstydzony – czy też kiedy diabeł zasiada z tobą do stołu, mieszka z tobą i wszystko jest normalne, ale tam podpowiada tobie i posiada ciebie duchem światowości?” – stwierdził Franciszek.

Papież przypomniał, że Pan Jezus modlił się przed męką za uczniów, aby Ojciec ustrzegł ich od ducha świata (por. J 17, 9-19).

„Wobec tych inteligentnych demonów, które chcą wejść przez drzwi wejściowe jako goście weselni, mówimy: «Czujność i spokój». Czujność: to jest przesłanie Jezusa, chrześcijańska czujność. Co się dzieje w moim sercu? Dlaczego jestem tak przeciętny? Dlaczego jestem taki letni? Ilu «inteligentnych» mieszka w naszym domu nie płacąc czynszu?” – zapytał Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

Tagi:
Franciszek

Reklama

Papież pozdrowił Polaków w 75. rocznicę bitwy pod Monte Cassino

2019-05-19 15:41

pb, st (KAI) / Watykan

Papież Franciszek pozdrowił Polaków w 75. rocznicę bitwy pod Monte Cassino. Po odmówieniu z wiernymi obecnymi na modlitwie „Regina caeli” na placu św. Piotra, Ojciec Święty pozdrowił polskich harcerzy, którzy przybyli w towarzystwie biskupa polowego Józefa Guzdka. Wczoraj uczestniczyli oni w uroczystościach rocznicowych na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino.

Grzegorz Gałązka

- Pozdrawiam (...) pielgrzymów polskich, w szczególności harcerzy, w towarzystwie Ordynariusza Polowego, którzy przybyli w 75. rocznicę bitwy pod Monte Cassino - powiedział papież.

ZOBACZ TAKŻE
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież, który niestrudzenie podążał za swoim Mistrzem

2019-05-18 19:17

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska


Ojciec Święty Jan Paweł II na spacerze w górach Lorenzago, lipiec 1987

- Postawcie na Chrystusa. Zaufajcie Mu. Tylko On ma słowa życia wiecznego. To On jest skałą, na której możemy i powinniśmy budować dom naszego życia. Nikt i nic nie zastąpi nam Jezusa Chrystusa. O tym przypominał nam zawsze i dobitnie Jan Paweł II, a dzisiaj przypomina nam w swoich rodzinnych Wadowicach. - mówił kardynał Stanisław Dziwisz w Kościele Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny Wadowicach, gdzie sprawował Mszę św. z okazji 99. rocznicy urodzin Jana Pawła II. W Eucharystii wzięła udział m.in. młodzież ze szkół i placówek, które noszą imię Świętego Papieża.

W homilii, kardynał zauważył, że 99 lat temu Wadowice były spokojnym miasteczkiem, w którym mieszkańcy cieszyli się z daru odzyskanej wolności. Na horyzoncie pojawiło się widmo bolszewickiego zagrożenia, które powstrzymał „cud nad Wisłą” w 1920 roku. W tym czasie urodził się Karol Wojtyła, przyszły papież i duchowy przywódca świata przełomu drugiego i trzeciego tysiąclecia chrześcijaństwa.

– Znamy drogę osiemdziesięciu pięciu lat życia Karola Wojtyły. Droga ta rozpoczęła się w Wadowicach, a dobiegła kresu 2 kwietnia 2005 roku w Watykanie. Jak on sam powiedział podczas ostatniej wizyty w Wadowicach: „Tu, w tym mieście, w Wadowicach, wszystko się zaczęło. I życie się zaczęło, i szkoła się zaczęła, studia się zaczęły i teatr się zaczął. I kapłaństwo się zaczęło”.

Kardynał przypomniał, że po opuszczeniu Wadowic, Jan Paweł II studiował polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim, a w czasie II wojny światowej pracował w kamieniołomie Solvay, gdzie ostatecznie utwierdził się w swoim kapłańskim powołaniu. 16 października 1978 roku został wybrany Biskupem Rzymu i pasterzem całego Kościoła.

– Co sprawiło, że urodzony w Wadowicach człowiek wyrósł na duchowego przywódcę współczesnego świata? W czym tkwi sekret jego niezwykłej, fascynującej osobowości, jego dokonań i niezmordowanej służby? Karol Wojtyła spotkał w swoim życiu niezwykłego Mistrza, a był nim i jest sam Jezus Chrystusem.

Papieski Sekretarz, odnosząc się do Ewangelii, w której zmartwychwstały Jezus trzykrotnie pytał Piotra o miłość, podkreślił, że Jan Paweł II wyznał pod koniec życia, że od początku swojego pontyfikatu odbywał się w jego sercu podobny dialog.

– Jan Paweł II podejmował swoje zadania do końca. Nawet wtedy, gdy opuszczały go siły. Nawet wtedy, gdy już nie mógł mówić. Wtedy, pośrodku cierpienia, doświadczając niemocy, jeszcze bardziej i donioślej przemawiał całą swoją postawą, swoją wiernością, swoim oddaniem Jezusowi Chrystusowi i Jego Kościołowi.

Kardynał zaznaczył, że Ojciec Święty Benedykt XVI i Ojciec Święty Franciszek wynieśli Jana Pawła II do chwały ołtarzy przez beatyfikację i kanonizację, a miliony chrześcijan na całym świecie zwracają się przez jego wstawiennictwo do Boga.

– Św. Jan Paweł II jest obecny w wierze i świadomości współczesnego Kościoła. On cały czas przemawia, naucza i wskazuje drogę.

Kończąc homilię, kardynał zachęcał młodych do poznawania dziedzictwa Świętego Papieża i inspirowania się jego postawą.

– Przed nami nowe wyzwania, nowe zadania. Warto je podejmować, wkraczając w świat ludzi dojrzałych, w świat odpowiedzialności za innych i służby. Warto iść sprawdzoną drogą żarliwej miłości Boga i człowieka – drogą, która przyjmowała kształt służby, i którą szedł patron waszych szkół – św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ośno Lubuskie: Łączy nas miłość do Ojczyzny

2019-05-20 00:43

Kamil Krasowski

W Sali kinowej w Ośnie Lubuskim 19 maja pachniało bzami, zrobiło się biało-czerwono i patriotycznie. Wszystko za sprawą wikariusza parafii, pani historyk i przede wszystkim młodzieży, która wystawiła przedstawienie o tym jak uchwalano Konstytucję 3 Maja.

Karolina Krasowska
"Polska pachnie bzami" to trzecie przedstawienie młodzieży z Ośna Lubuskiego

- Organizatorem wydarzenia jest parafia św. Jakuba Apostoła oraz młodzież szkoły podstawowej i ostatniej klasy gimnazjum, która już od kilku lat angażuje się w takie właśnie przedstawienia teatralne – mówi ks. Mariusz Żurawicz, wikariusz parafii św. Jakuba w Ośnie Lubuskim. – Zaproponowaliśmy miastu, żeby obejrzeć tutaj już kilka takich dzieł teatralnych w reżyserii p. Szafrańca. Pierwsze przedstawienie odbyło się 2 lata temu, rok przed 100-leciem odzyskania niepodległości, a był to „Pisk białego orła”. W ub. roku na 11 listopada przedstawiliśmy „Różę polską”. Dzisiejsze trzecie przedstawienie „Polska pachnie bzami” traktuje o powstaniu Konstytucji 3 Maja. Motorem napędzającym jest młodzież która chce to robić. Dlatego próbujemy z nimi tutaj to tworzyć.

Zobacz zdjęcia: Przedstawienie

Współorganizatorką przedstawienia była Wanda Łowińska, nauczyciel historii w Szkole Podstawowej w Ośnie Lubuskim. – Uważam, że patriotyzm jest sprawą ogólną i nie podlegającą jakimkolwiek wpływom politycznym i jeśli zajdzie taka możliwość to korzystać z udziału naprawdę młodych ludzi, którzy uczestniczą w tych przedstawieniach organizowanych przez wikariusza parafii. Należy wykorzystywać ich talent, rozwijać go. Może pójdą dalej i będą to kontynuować – powiedziała p. Wanda.

W jedną z Poezji wcieliła się Adrianna Dyniak. – Jest nas siedem. Każda z nas ma inną rolę. Odgrywam rolę Poezji, która jest pewnym pocieszeniem dla narodu, który jest w tym czasie uchwalenia Konstytucji i umacniamy naród – mówi Adrianna. - Lubię to robić. Czuję się w tym dobra. Jest to dla mnie miłe, kreatywne spędzenie czasu – dodaje. - Żyjemy w czasach, w których wielu ludzi nie docenia takich wartości jak patriotyzm, wolność słowa, na co wywalczyli nasi przodkowie. Konstytucja jest takim naszym dobrem narodowym. Dlatego myślę, że dobrze że robimy coś takiego i nagłaśniamy to.

Proboszcz parafii ks. Piotr Grabowski dziękując młodzieży za piękne, wzruszające przedstawienie, odniósł się do 75. rocznicy udziału Polaków w bitwie o Monte Cassino i 99. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II. – Ojciec Święty z przekonaniem mówił i wzywał by to dziedzictwo jakim jest nasza ojczyzna podjąć na nowo, by się go nie wstydzić, by je przyjąć i odczytać jeszcze raz. I w to wpisuje się niewątpliwie przeżywana w tym roku rocznica Konstytucji 3 Maja i to przedstawienie, które nam dzisiaj ofiarowaliście – mówił ks. Grabowski. – Patrzyliśmy na te zmagania naszych przodków oddane w sposób poetycki, artystyczny. Rozpoznajemy w nich zmagania, które każde pokolenie musiało przeżywać i nasze też, i prawdopodobnie następne także. Ale to co wszystkich nas łączy przez dzieje to jest ta miłość do ojczyzny wybudowana na Chrystusowym fundamencie. I za ukazanie tego jestem jeszcze raz niezmiernie wam wdzięczny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem