Reklama

Rekolekcje przy świńskim korycie, czyli syn marnotrawny dziś...

Ks. Zbigniew Wyka
Edycja szczecińsko-kamieńska 8/2005

W Słowniku języka polskiego zapisano, że koryto to podłużne naczynie, zwykle drewniane, służące do karmienia i pojenia zwierząt domowych. Inaczej - to taki talerz, przy którym najczęściej poczciwe świnki spożywają swój posiłek. Jedzą na swój świński sposób, przepychając się, głośno pokwikując, tak jakby zależało im jedynie na tym, by jak najszybciej przytyć i przybrać na wadze. Pewnie człowiek, przyglądając się świńskiej uczcie, zaczął te dziwne i dla niego niezrozumiałe zachowania kojarzyć z zachowaniem samych ludzi. Podpatrując świat zwierząt, począł mówić o człowieku, że pcha się do koryta jak świnia, że je jak świnia, że trudno go odpędzić od koryta, że opowiada świńskie kawały, a często że jest po prostu świnią... I tak Bogu ducha winna świnka stała się negatywną bohaterką w ludzkim świecie. Gdyby mogła się bronić, z pewnością wyjaśniłaby nam dokładnie, że to normalne w świecie zwierząt. A tak dzisiaj, gdy człowiek chce obelżywie powiedzieć o kimś, kto postępuje nieetycznie, nieprzyzwoicie, mówi o nim, że jest świnią. Korytem zaś oznaczył źródło niezłych dochodów, zwykle z funduszy publicznych. Na ogół to jedyny powód, że pchają się do niego ciągle różni ludzie rozmaitego pokroju. Życie pokazuje nam, że u wielu z nich następuje regres ewolucyjny, że wielu z nich po prostu się zeświniło, tracąc resztki ludzkiej przyzwoitości. Trzymając się kurczowo koryta, niemiłosiernie kwiczą przy próbach odpędzenia od niego, nieprzyzwoicie przy tym się napychając, nie bacząc na nikogo.
Ale i przy korycie, jeśli człowiek zachowa odrobinę prawości, szlachetności bądź zwykłej uczciwości, może przeżyć swoiste rekolekcje, podobne do tych, jakie przeżył syn marnotrawny. Św. Łukasz zapisał, że człowiek ten, żyjąc rozrzutnie, roztrwonił cały dany mu przez ojca majątek. Gdy począł cierpieć niedostatek, został pasterzem świń. Dotknął go taki głód, że chciał jeść to, co jadały świnie; przy świńskim korycie chciał zaspokoić swój niedosyt. Przy nim też przyszło opamiętanie, tutaj odezwało się jego sumienie, tutaj, przy świńskim korycie, przeżył swoiste rekolekcje, których owocem stało się nawrócenie i decyzja powrotu do domu ojca. Ta odrobina zachowanej jeszcze prawości wystarczyła, by przyznać się do błędu, by serce wypowiedziało szlachetne słowa: „Zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ojca i nie jestem godzien nazywać się jego synem” (por. Łk 15, 21). Swoiste rekolekcje syna marnotrawnego, swoisty rachunek sumienia, żal za grzechy, chęć zadośćuczynienia i poprawy. Owocem takiej postawy jest przebaczające wzruszenie ojca i szansa, że po takich doświadczeniach ten syn, to dziecko, może żyć już tylko lepiej i mądrzej. Aż chce się wołać o takich ludzi, o takich synów marnotrawnych, którzy chcieliby przeżyć rekolekcje. Potrzeba tak niewiele i jednocześnie tak dużo - odrobiny przyzwoitości, wstydu, odrobiny prawości i szlachetności. Wówczas niepotrzebne byłyby i komisje sejmowe, i lustracje, i śledztwa dziennikarskie, a sądzę, że wtedy łatwiej byłoby przebaczyć te wszystkie lata poniewierki, złamane życie, niespełnione nadzieje i wszystkie wyrządzone podłości. Kapitalny przykład prawości pokazuje Mickiewiczowska spowiedź Jacka Soplicy: „Uciekłem z kraju!/ Gdziem nie był! com nie cierpiał!/ Ale Bóg raczył lekarstwo jedyne objawić./ Poprawić się potrzeba było i naprawić/ Ile możności to.../ (...) Zabiłem; więc pokora, wszedłem między mnichy,/ Ja, niegdyś dumny z rodu, ja, com był junakiem,/ Spuściłem głowę, kwestarz, zwałem się Robakiem,/ Że jako robak w prochu.../ Zły przykład dla Ojczyzny, zachętę do zdrady/ Trzeba było okupić dobrymi przykłady,/ Krwią, poświęceniem się...” (Księga X, w. 820-830).
To właściwa postawa, która z nawrócenia wypływa i której powinni się uczyć ci, na których ciążą wyrządzone bliźnim krzywdy. Tego też domaga się odwieczna tęsknota człowieka za prawdą i sprawiedliwością. O niej nieustannie przypominał w trudnych czasach zniewolenia narodu Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński, wołając w Poznaniu w uroczystość Chrystusa Króla w 1971 r.: „Trzeba zacząć od prawdy, bo chociażbyśmy ręce po łokcie urobili - nie ulżymy męce człowieka, jeśli nie przyjdzie Chrystus, który jest Prawdą, Świętością, Sprawiedliwością i Miłością...”. Szkoda, że tak wielu trudno się oderwać od koryta i prosić o przebaczenie tych, których się skrzywdziło, złamało bądź odebrało życie czy przepędziło z ojczystego domu. Szkoda, bo mogło być inaczej, sprawiedliwiej i lepiej, a tak jest, jak każdy widzi... Dlatego przed nami, katolikami, praca nad sprawiedliwością, która woła gniewem i oburzeniem, a często i bezsilnością o swoje prawa w naszej Ojczyźnie. Musimy jednak pamiętać o tym, co powiedział w cytowanym już kazaniu Prymas Tysiąclecia: „Chrystus nieustannie przypomina, że nie wystarczy sprawiedliwość, choćby najwspanialsza, trzeba jeszcze większej nad wszystko - miłości. Do prawdziwego pokoju społecznego idzie się przez sprawiedliwość, zaślubioną z miłością”. Najpierw więc modlitwa, a później praca słowem i czynem, by nasza kochana ojczysta ziemia dochowała się szlachetnych ludzi, dla których „prawo - prawo znaczy, a sprawiedliwość - sprawiedliwość”. Nikt nie może pozostać obojętny na przyszłe losy naszego domu, bo troska o niego zawarta jest w słowach codziennej modlitwy „przyjdź królestwo Twoje”. Królestwo Boże to królestwo miłości, sprawiedliwości i pokoju. Taki powinien być nasz ojczysty dom, budowany wysiłkiem wszystkich. W tym wspólnym wysiłku nie bójmy się wrogów - oni mogą tylko zabić, nie bójmy się przyjaciół - oni mogą tylko zdradzić, bójmy się tych obojętnych, stojących z boku, bo przez nich w głównej mierze do życia narodu wkradają się zdrada i śmierć.

Reklama

Stop nienawiści wobec chrześcijan

2019-06-24 16:50

fill/pixabay.com

W ostatnich tygodniach w Polsce ma miejsce coraz więcej przypadków znieważania przedmiotów czci religijnej i obrazy uczuć religijnych. Pomimo istnienia przepisów umożliwiających ściganie i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sprawców tych działań, prawo nie jest w wystarczający sposób egzekwowane. Z tego powodu Instytut Ordo Iuris przygotował apel do Prokuratora Generalnego o interwencję w tej sprawie, aby osoby dopuszczające się obrazy uczuć religijnych czy znieważenia religijnych symboli odpowiedziały za swoje czyny. Petycję można podpisywać na stronie maszwplyw.pl

PODPISZ PETYCJĘ

Do wielu antykatolickich incydentów dochodziło podczas manifestacji ruchu LGBT. Odnotowano przypadki m.in. znieważania wizerunku Matki Bożej, obscenicznego sparodiowania katolickiej procesji na tzw. paradzie równości w Gdańsku, czy znieważenia mszy świętej przed podobną demonstracją w Warszawie. W Polsce miały miejsce także akty takie jak zniszczenie krucyfiksu w kwidzyńskiej katedrze i ołtarza w kościele w Rypinie. Z kolei fala nienawiści wobec chrześcijan przetoczyła się przez Internet po próbie zabójstwa księdza we Wrocławiu.

Prawna ochrona uczuć religijnych jest jedną z gwarancji wolności religii, chronionej przez Konstytucję RP oraz Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Wolność religijna zapewniona jest także w postanowieniach większości konstytucji europejskich państw. Polski Kodeks karny w art. 196 przewiduje wprost, iż kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega karze nawet do dwóch lat pozbawienia wolności.

Wieloletnie zaniedbania polegające na lekceważeniu tego typu naruszeń prawa doprowadziły do eskalacji przestępstw z nienawiści. Według danych zebranych przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego w latach 2012-2014 w Polsce rocznie doszło średnio do ponad 1000 aktów dyskryminacji i agresji względem wiernych, księży, miejsc czy symboli świętych.

„Rosnąca liczba profanacji oraz znieważania uczuć religijnych pokazuje jak bardzo bezkarni czują się sprawcy tych czynów. W praworządnym kraju obowiązujące przepisy oraz konstytucyjne zasady powinny być przestrzegane i nikt nie może stać ponad prawem. Dlatego konieczna jest interwencja i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej ludzi, którzy w wyraźny sposób złamali prawo” – skomentowała Karina Walinowicz, Dyrektor Centrum Wolności Religijnej Ordo Iuris.

Przypadki obrazy uczuć religijnych oraz znieważenia miejsc i przedmiotów kultu można zgłaszać na adres Centrum Wolności Religijnej - cwr@ordoiuris.pl.

https://ordoiuris.pl/wolnosc-sumienia/stop-nienawisci-wobec-chrzescijan-petycja-ordo-iuris-do-prokuratora-generalnego

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wręczono medale zasłużonym dla Archidiecezji Warszawskiej

2019-06-24 22:33

Łukasz Krzysztofka

40 osób świeckich i jedna siostra zakonna zostało nagrodzonych medalami "Za zasługi dla Archidiecezji Warszawskiej", które w archikatedrze warszawskiej, w jej święto patronalne św. Jana Chrzciciela, wręczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

Uhonorowanie medalami odbyło się przed uroczystą Mszą św. odpustową, którą z metropolitą warszawskim koncelebrowali proboszczowie parafii nagrodzonych osób.

- Najbardziej cenię sobie to, że wszyscy odznaczeni w sposób szczególny potrafią praktykować swoje powołanie na mocy powołania chrzcielnego, które jest u podstaw wszystkich powołań – powiedział w homilii podczas Mszy św. metropolita warszawski. Kard. Nycz przywołał słowa papieża Franciszka, który uczy, że u podstaw wszystkich szczegółowych powołań stoi miłość. - Jeśli nie ma miłości u podstaw, będzie się tylko krążyć wokół spraw własnych – nawiązywał do słów Ojca św. metropolita warszawski.

Pasterz Kościoła warszawskiego podkreślił również, że przyznane dzisiaj odznaczenia, do których kandydatów zgłaszali proboszczowie ich parafii, są dowodem na mocną współpracę duchownych ze świeckimi i ich odpowiedzialność za Kościół lokalny. – Za tę współpracę bardzo wam dziękuję i proszę Boga, żeby nigdy nie zabrakło takich katolików świeckich, przez których Słowo Chrystusa jest obecne wszędzie tam, gdzie są posłani ludzie – powiedział na zakończenie homilii kard. Nycz.

Wśród uhonorowanych medalem „Za zasługi dla Archidiecezji Warszawskiej” znalazł się m.in. prof. Włodzimierz Kluciński – wieloletni rektor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, należący od lat do Komitetu Promocyjnego Budowy Świątyni Opatrzności Bożej oraz jego małżonka Jadwiga Klucińska, z zawodu ekonomistka, zaangażowana m.in. w budowę kościoła oraz wolontariat Caritas w parafii Wniebowstąpienia Pańskiego na Ursynowie.

Jedyna w gronie odznaczonych siostra zakonna – s. Leonia Maria Kalandyk ze Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej od 20 lat pracuje w parafii Najświętszego Zbawiciela w Warszawie. Była katechetką w szkole podstawowej i gimnazjum. Założyła wspólnotę Kręgu Biblijnego RUAH, ponadto pracuje jako kancelistka, przygotowuje młodzież i dorosłych do przyjęcia sakramentów.

Z sylwetkami wszystkich nagrodzonych osób można zapoznać się na stronie archidiecezji warszawskiej:

http://archidiecezja.warszawa.pl/aktualnosci/zaangazowani-swieccy-z-medalami-za-zaslugi-dla-archidiecezji-warszawskiej/

Medale „Za zasługi dla Archidiecezji Warszawskiej” przyznawane są dwa razy w roku: w uroczystość Objawienia Pańskiego – 6 stycznia i uroczystość patronalną stołecznej archikatedry św. Jana Chrzciciela – 24 czerwca. Otrzymują je przede wszystkim świeccy zaangażowani w prace na rzecz diecezji lub parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem