Reklama

Co radzi Matka Boża?

Wojciech Świątkiewicz
Edycja warszawska (st.) 8/2005

„Co niedziela bądź na Mszy św. Codziennie klękaj do pacierza. Często się spowiadaj” - to napisy, które umieszczone są na kościele w Warszawie-Miedzeszynie. Niedawno przybył jeszcze jeden: „Ratunek w Eucharystii”.

- To rady, jakie daje nam Matka Boża Dobrej Rady - Patronka świątyni i parafii - mówi ks. kan. Tadeusz Łakomiec, od 22 lat proboszcz i budowniczy świątyni. To takie ciche długotrwałe rekolekcje. Nasi parafianie już zaznajomili się z tymi poleceniami, ale przecież w kościele odbywają się śluby, chrzty, pogrzeby i często są osoby z zewnątrz, nie zawsze pamiętające o tym, co najważniejsze - podkreśla duszpasterz.
Księdzu Proboszczowi bardzo zależy, aby niedzielna obecność na Mszy św., pobożne odmawianie pacierza i częsta spowiedź stały się regułą życia chrześcijańskiego. Dlatego przypomina o tym także na przykład na obrazkach, które wręcza podczas wizyt duszpasterskich.

Peregrynacja w rodzinach

Od blisko roku w parafii trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej Dobrej Rady, kopii wizerunku znajdującego się w głównym ołtarzu kościoła. Obraz namalowała na początku lat osiemdziesiątych artystka Anna Baranowska-Bagińska. - Jest to wizyta niezwykła, nieoceniona, bo jej cele są niebagatelne. Przychodzi mi na myśl obecność Matki Bożej na weselu w Kanie Galilejskiej. Zaproszona jako gość weselny, doradziła, pomogła w trudnej sytuacji. Taka jest Matka Boża. Taki jest sens peregrynacji. Matka Boża Dobrej Rady radzi, poleca to, co na naszym kościele jest napisane wielkimi literami od wielu lat. Prosimy Matkę Bożą o „zwizytowanie” całej parafii - podkreśla Ksiądz Proboszcz.
Na przyjęcie Maryi wierni przygotowują się duchowo poprzez spowiedź i Komunię św. Zdarza się, że dla niektórych osób to pierwsza od lat okazja do prawdziwego oczyszczenia się i pojednania z Bogiem. Bywa, że któraś z rodzin odmawia przyjęcia obrazu, ale po jakimś czasie, deklaruje, że jednak Maryja będzie gościć w jej domu.
Parafia liczy około tysiąca rodzin, peregrynacja przewidziana jest na trzy lata. W każdej rodzinie obraz przebywa jedną dobę. Są opracowane specjalne modlitwy, które rodzina odmawia. - Chcę, żeby rodziny w parafii poprzez wspólną modlitwę zbliżyły się do Chrystusa - podkreśla ks. Łakomiec.
Kult Matki Bożej Dobrej Rady jest w parafii żywy. W każdą środę odprawiana jest nowenna i czytane prośby i podziękowania.
W parafii działa kilka ruchów religijnych. Są kółka różańcowe, Legion Maryi, Rodzina Rodzin, ministranci i bielanki. Kółka różańcowe przez lata organizowały - dwa razy w roku - festyny, z których dochód przeznaczany był na budowę świątyni. Była orkiestra, bigos, własne wypieki, a także występy na scenie, która pozostała po dawnej kaplicy.
Przez lata dumą parafii był Teatr im. Kard. Stefana Wyszyńskiego, w którym występowała młodzież. Jedyna tego typu placówka na linii otwockiej. Ma on do swojej dyspozycji salę w podziemiach kościoła na 300 miejsc siedzących. W tej chwili - z uwagi na brak ogrzewania - jego działalność jest zawieszona. - Ale nasz teatr będzie - zapewnia ks. Łakomiec. - Moim marzeniem jest, aby w każdą niedzielę mógł się odbywać spektakl. Raz występowaliby dorośli, w następną niedzielę młodzież, później dzieci. U nas większość ludzi nie chodzi do teatru, bo jest daleko, a telewizja sprawia, że ludzie pozostają w domu. Dlatego tak ważna jest kontynuacja działalności teatralnej - podkreśla Ksiądz Proboszcz.

Pamięci Prymasa Wyszyńskiego

Teatr nosi mię Prymasa Tysiąclecia, którego postać jest szczególnie bliska ks. Łakomcowi i wielu parafianom. Kard. Wyszyński 4 czerwca 1967 r. wyświęcił diakona Łakomca na księdza, a potem kierował go na poszczególne placówki duszpasterskie. - Zawsze byłem pod jego urokiem - zwierza się duszpasterz z Miedzeszyna. Od lat działa w Kręgu Przyjaciół Prymasa Tysiąclecia uczestnicząc w Mszach odprawianych w katedrze św. Jana w intencji jego beatyfikacji. Teraz myśli o posągu Kardynała, który mógłby stanąć przed wejściem do kościoła. Jest już wstępny projekt, a artysta rozpoczął już pracę.

Reklama

Troska o dom Boży

Sam kościół jest przedmiotem wielkiej troski Księdza Proboszcza i parafian. Jego budowa rozpoczęła się w 1984 r. i choć od Pasterki 1999 r. sprawowana jest w nim liturgia, to budowa świątyni nie została jeszcze zakończona. Aktualnie trwają prace budowlane w kaplicy bocznej, która poświęcona będzie Najświętszemu Sercu Jezusowemu. W tym roku kościół będzie tynkowany od wewnątrz. Przed ostatnimi świętami Bożego Narodzenia w świątyni zainstalowane zostało centralne ogrzewanie. Wcześniej - w okresie zimowym - część parafian udawała się do sąsiednich parafii albo nie przychodziła do kościoła w ogóle. W dalszych planach przewidziane są prace związane z położeniem na dachu blachy oraz z budową wieży. Pozostaje też sprawa zainstalowania ogrzewania we wspomnianym teatrze.
- Budowa świątyni rozciągnęła się w czasie, bo nasza parafia jest niewielka - podkreśla ks. kan. Łakomiec. Chętnie wspomina rok 1982, kiedy to - jako wikariusz parafii św. Stefana w Warszawie - otrzymał propozycję organizacji ośrodka duszpasterskiego w Miedzeszynie, który powstał z części parafii w Falenicy i Radości. Najpierw zamieszkał w Miedzeszynie u jednej z rodzin, a po 2 miesiącach w Falenicy. Pomagał w duszpasterstwie ks. Eugeniuszowi Bączykowi, ale też chodził po urzędach i załatwiał różne formalności związane z przyznaniem terenu. W styczniu 1983 r. stanęła w Miedzeszynie kaplica, która służyła wiernym przez kilkanaście lat. Potem rozpoczęła się budowa, a ks. Łakomiec - aby usprawnić pracę i wiele spraw załatwić osobiście - zdobył uprawnienia kierowcy ciężarówki. Budowa odbywała się przy dużym zaangażowaniu parafian. Aby zdobyć fundusze, przed Bożym Narodzeniem w 1984 r. ks. Łakomiec osobiście roznosił opłatki do domów.
W 1988 r. kard. Józef Glemp erygował w Miedzeszynie parafię.

Katolickie Radio Warszawa

Jeszcze do dziś przy wejściu na plebanię w Miedzeszynie zauważyć można tabliczkę informującą, że mieści się tu Katolickie Radio Warszawa. Obok kościoła stoi też wysoki maszt. Faktycznie jednak działalność radiowa Księdza Proboszcza z Miedzeszyna została zakończona, choć pozostały po niej - zwłaszcza wśród słuchaczy - dobre wspomnienia. W latach 1991-1996 istniało w Miedzeszynie Katolickie Radio Warszawa, chętnie słuchane przez mieszkańców stolicy. Dziś jego działalność kontynuuje Radio Praga, a ks. Łakomiec planuje demontaż anteny.

Tradycyjna pobożność

Kiedy 2 lutego rano uczestniczyłem we Mszy św. w kościele w Miedzeszynie, moją uwagę zwrócił fakt, że wszyscy wierni przyjmowali Komunię św. w pozycji klęczącej przy balustradzie, na którą nakładany był obrus. To zupełna już rzadkość w kościołach. Także kazanie głoszone było z ambony. - U nas to normalna sytuacja - zapewnia ks. kan. Łakomiec. Nawet na odczytanie ogłoszeń księża wchodzą na ambonę - dodaje.
Kiedy opuszczam kościół i gościnną plebanię, raz jeszcze spoglądam na napisy na kościele i przypominam sobie słowa Księdza Proboszcza: „To rady Matki Bożej”.

Wrocław: prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania przeciw kard. Gulbinowiczowi

2019-09-18 11:24

xrk / Wrocław (KAI)

Wrocławska prokuratura po przesłuchaniu Przemysława Kowalczyka, oskarżającego kard. Henryka Gulbinowicza o molestowanie seksualne, odmówiła wszczęcia postępowania ze względu na przedawnienie się zarzucanego hierarsze czynu.

BP KEP
Kard. Henryk Gulbinowicz

Przypomnijmy – po emisji filmu braci Sekielskich pt. „Tylko nie mów nikomu” Przemysław Kowalczyk (posługujący się pseudonimem Karol Chum) oskarżył w mediach społecznościowych kardynała seniora archidiecezji wrocławskiej o molestowanie, którego hierarcha miał się dopuścić, gdy Chum, jako uczeń liceum prowadzonego przez franciszkanów, został wysłany do kurii po korespondencję. Swoją relację Kowalczyk powtórzył w mediach, deklarując jednocześnie, iż nie zamierza składać zawiadomienia w sądzie kościelnym.

Po jakimś czasie mężczyzna zmienił zdanie i przyszedł na spotkanie z delegatem biskupa, aby – jak twierdził – złożyć wyjaśnienia w tej sprawie, na której rozwiązaniu mu zależało. Towarzyszyła mu kobieta, którą przedstawił jako przyjaciółkę, a która miała go wspierać w trudnym momencie składania zeznań. Jak się później okazało, była to lokalna dziennikarka jednej z gazet, a Chum całe przesłuchanie nagrywał.

Po złożeniu zawiadomienia do prokuratury ta odmówiła wszczęcia śledztwa ze względu na przedawnienie się czynu. – Kiedy sprawa jest badana przez organy władzy państwowej, w tym przypadku prokuraturę, kościelne dochodzenie zostaje zawieszone – tłumaczy ks. Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji wrocławskiej.

– Kategoria „przedawnienia” istnieje również w Kodeksie Prawa Kanonicznego, jednak w odróżnieniu od prawa państwowego, o jej zniesieniu może zadecydować Stolica Apostolska. Wystąpimy więc do Watykanu z prośbą o instrukcję, jak postępować dalej w danej sprawie – dodał rzecznik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święto we wspólnocie domu

2019-09-18 19:55

Beata Pieczykura

– Bóg wchodzi w nasze życie w momencie chrztu, a my wchodzimy w życie Boga i dlatego mamy być świętymi. Dziś prosimy św. Stanisława Kostkę o szczególnie wstawiennictwo, żebyśmy się nie zagubili na drogach ziemskiego życia, naszej pracy, naszego wysiłku, żebyśmy się nie zniechęcili – mówił abp Wacław Depo do wychowanków, pracowników świeckich oraz sióstr obliczanek „Domu dla Chłopców” im. św. Stanisława Kostki w Częstochowie.

Beata Pieczykura/Niedziela

Specjalny Ośrodek Wychowawczy „Dom dla Chłopców” im. św. Stanisława Kostki w Częstochowie prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Wynagrodzicielek Najświętszego Oblicza 18 września świętował 10-lecie zamieszkania w nowym budynku pod przewodnictwem abp. Wacława Depo. Z tej okazji Metropolita częstochowski celebrował Mszę św. oraz wygłosił homilię.

Zobacz zdjęcia: Święto we wspólnocie domu

– Wszyscy tworzymy wspólny dom, kiedy są uroczystości i wtedy jest szara codzienność. Życzmy sobie nawzajem pięknych dni, radości i życzliwości, a wówczas kiedy nieco trudniej, żeby zawsze byli obok nas serdeczni, dobry i kochający ludzie – powiedziała s. Małgorzata Pintele, dyrektor ośrodka, do licznie zgromadzonych. Tego dnia tytułem Honorowy Przyjaciel Domu zostały uhonorowane s. Honorata Jaworska, która była odpowiedzialna za budowę nowego domu, oraz s. Łucja Niewińska, długoletnia dyrektorka „Domu”. Wyróżnienie jest przyznawane przez funkcjonującą od 4 lat w „Domu dla Chłopców”  Kapitułę Bonnum. Otrzymują je osoby szczególnie ważne dla ośrodka.

Dzieje ośrodka, powstałego w 1901 r., wpisały się w historię Polski. Na początku siostry obliczanki prowadziły ochronkę dla dzieci, potem przedszkole, a czasie wojny przyjmowały sieroty – ofiary wojny. Od 1 czerwca 1990 r. Zgromadzenie otrzymało osobowość prawną nad prowadzonym dziełem. Odtąd też otrzymało nazwę zakład wychowawczy. 12 października 1992 r. odbyła się uroczystość nadania imienia. Od tego dnia zakład przyjął nazwę Specjalny Ośrodek Wychowawczy „Dom dla Chłopców” im. św. Stanisława Kostki. Czas minia i zmienia się, ale potrzeby dzieci pozostają te same. Niezmiennie pragną one miłości, troski, poczucia bezpieczeństwa, pomocy ze strony rodziców i wychowawców. Dlatego przez te wszystkie lata pracy siostry tworzyły rodzinną atmosferę ciepła, radości i miłości. To wszystko po co, aby podopieczni żyli i wychowywali się w atmosferze najbardziej podobnej do tej panującej w domu rodzinnym. Tak pozostało do dziś. Obecnie w „Domu” przebywa 60 osób z wieloma niepełnosprawnościami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem