Reklama

Integracyjne spotkanie karnaławowe

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 8/2005

Publiczne Gimnazjum i Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Oleszycach 30 stycznia zorganizowały integracyjne spotkanie karnawałowe dla młodzieży i dzieci „sprawnych inaczej” z całej gminy.

Przybyły na nie dzieci niepełnosprawne i z upośledzeniem umysłowym wraz z rodzicami. Spotkali się z uczniami obu szkół, nauczycielami, rodzicami, sponsorami. Organizatorzy zapewnili wspólny poczęstunek, zabawę choinkową, loterię fantową i inne atrakcje. Gościnnie wystąpiła grupa teatralna jarosławskiego Warsztatu Terapii Zajęciowej „Irys”. Jej aktorzy, pod kierunkiem terapeutów Ewy Ziemiańskiej i Marka Lewandowskiego, pokazali się w inscenizacji Balladyna, ale Alina. Wszyscy świetnie się bawili przy muzyce w wykonaniu zespołu wokalno-muzycznego, prowadzonego przez nauczyciela Adama Woszczaka.
„Dzisiaj nasza gmina zintegrowała się z Jarosławiem, z ludźmi, którzy tam pracują na rzecz osób »sprawnych inaczej«. Z ich inicjatywy Rada Miejsko-Gminna w Oleszycach podjęła uchwałę, by Polskiemu Stowarzyszeniu na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym Kołu w Jarosławiu wydzierżawił budynek po byłym przedszkolu przy ul. Zamkowej na filię dla naszych 20 dzieci. Zrealizujemy marzenie moje i rodziców” - powiedziała burmistrz miasta Maria Janowska-Placek.
„Zaczynaliśmy pracę w 1983 r. w Jarosławiu z 24 rodzinami. Dziś jest ich ponad 500 z powiatu jarosławskiego, lubaczowskiego, przeworskiego i częściowo z leżajskiego i przemyskiego. Cieszę się, że w tym roku uruchomimy filię w Oleszycach, a może z czasem samodzielną placówkę. Będzie to znacząca pomoc rodzinom, które po bohatersku, w zaciszu domowym, zdane były na własne siły w opiece i wychowaniu dzieci niepełnosprawnych i umysłowo upośledzonych” - dodał dyrektor Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego w Jarosławiu Mariusz Mituś.

Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca

2019-08-24 08:13

wpolityce.pl

Po czwartkowej tragicznej burzy w Tatrach, w których zginęło pięć osób pojawiły się głosy, żeby usunąć Krzyż z Giewontu.

Bożena Sztajner

Krzyż na Giewoncie był ustawiony dużo wcześniej niż czerwona i tęczowa zaraza próbuje nas zniszczyć. To wotum postawione przez górali w 1901 r. — komentuje, dla portlau wpolityce.pl, stryjeczny prawnuk Józefa Kurasia „Ognia”, Bartłomiej Kuraś.

Przez lata niejedna burza uderzała w niego i chciała go zniszczyć. Czwartkowy wypadek jest przykrą i tragiczną sprawą, ale to nie jest powód do usunięcia symbolu wiary — podkreśla.

Jeżeli dojdzie do próby usunięcia Krzyża górale będą go bronić. Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca. Pan Hartman nie jest pierwszą osobą i zapewne nie ostatnią, która domaga się usunięcia Krzyża z Giewontu — dodaje Bartłomiej Kuraś.

Dziennikarz, zakopiańczyk, Witold Gadowski dla portalu wpolityce.pl mówi: mój wuj, ks. Walenty Gadowski wytyczył szlak na Orlą Perć. Papież Jan Paweł II poświęcił jego tablicę na Kasprowym Wierchu. Moja mama codziennie patrzy się na Krzyż na Giewoncie i modli się. Jeżeli ktoś spróbuje zniszczyć Krzyż na Giewoncie, zobaczy co znaczy gniew górali. Nie wolno tknąć pamiątki męki i śmierci naszego Zbawiciela! To nasze, góralskie wotum dla Pana Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papieski jałmużnik już na Jasnej Górze

2019-08-24 18:26

it / Jasna Góra (KAI)

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle przyszedł na Jasną Górę wraz z Pieszą Pielgrzymką Łódzką. Odkąd jest w Watykanie zawsze niesie też intencje wskazane przez papieża Franciszka. W tym roku było jednak inaczej. - Papież prosił, żeby wziąć jego intencje bez wymieniania i to dlatego chyba tak ciężko się szło - wyznał utrudzony pątnik. Dodał, że choć pogoda wyśmienita, sprzyjająca, to jednak droga trudna. - Idę, ale nie mogę przyśpieszyć – podkreślał.

BPJG

Kardynał zauważył jednak, że „chyba takie zwolnienie jest mu potrzebne”. - Żebym pomyślał, że nie można się ciągle z czymś ścigać. Myśleć- ile zrobiliśmy, ilu osobom pomogliśmy. Po prostu trzeba iść rytmem Ewangelii a tam nie ma wyścigów - powiedział.

Przeczytaj także: Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

Wytrawny pątnik, bo to kolejna piesza pielgrzymka papieskiego jałmużnika, podkreśla, że „pielgrzymowanie to nie jest przejście iluś kilometrów czy zmaganie się ze swoim ciałem”. - To wreszcie marsz w dobrym kierunku i chwila na zastanowienie czym jest Kościół, jakie jest moje miejsce w Kościele, bo pielgrzymka to wyznanie wiary – dodał kard. Krajewski.

Zapytany o Kościół w Polsce widziany z perspektywy Watykanu odpowiedział: „jakie by nie były burze, to Kościół jest zawsze Chrystusowy i to jest najważniejsze”.

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle wraz z pielgrzymami wkroczył w progi Kaplicy Matki Bożej. Nie uklęknął jednak tuż przed Cudownym Obrazem, w miejscu dla niego przygotowanym, a w przedsionku prezbiterium, tuż przy kracie.

W 94. Pieszej Pielgrzymce Łódzkiej przyszło ok. 2 tys. osób. Przyjechała też grupa rowerowa. W ciągu czterech dni pątnicy pokonali ponad 120 km. Hasłem rekolekcji było wołanie: „Stworzycielu Duchu przyjdź!”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem