Reklama

Papież odpowiadał na pytania młodzieży i osób starszych

2018-10-23 20:48

pb (KAI/SIR) / Rzym

Grzegorz Gałązka

Papież Franciszek wziął udział w dialogu z młodzieżą i z osobami starszymi, jaki odbył się 23 października w Instytucie Patrystycznym Augustinianum w Rzymie. Była to jednocześnie promocja książki „Sharing the Wisdom of Time / La saggezza del tempo” (Dzielić się mądrością czasu), jaka powstała z inspiracji Ojca Świętego, i związanego z nią światowego projektu, mającego na celu „przymierze międzypokoleniowe”.

Książka, która ukazuje się jednocześnie w Stanach Zjednoczonych i we Włoszech, zawiera 250 świadectw, zebranych w formie wywiadów z osobami starszymi z ponad 30 krajów. Swym komentarzem opatrzył je Franciszek, z którym rozmawia o. Antonio Spadaro, dyrektor jezuickiego czasopisma „La Civiltà Cattolica”. Publikacja jest obecnie tłumaczona na wiele języków.

Witając Franciszka arcybiskup Panamy - José Domingo Ulloa Mendieta stwierdził, że dialog papieża z młodymi i dorosłymi jest coraz ważniejszy w czasach, w których dominuje kultura odrzucenia i tworzy się przepaść między pokoleniami. Poinformował, że w Panamie również stworzono przestrzeń dialogu między młodymi i starszymi w ramach przygotowań do styczniowych obchodów Światowych Dni Młodzieży. Stało się tak w odpowiedzi na radę Franciszka z ŚDM w Krakowie. Według hierarchy „zbiorowa pamięć” jest „antidotum na indywidualizm, który podważa więzi międzypokoleniowe” i jest jedną z „sił napędowych solidarności”, dającej miejsce „scenariuszom międzypokoleniowej współpracy”.

Odpowiadając na zadawane mu pytania, Franciszek sprzeciwił się „kulturze makijażu”, w której liczy się wygląd, osobisty sukces, osiągany nawet po trupach. Na „rynku hipokryzji” i konkurencji, symbolizowanym przez gest zamkniętej, zagarniającej dłoni, zaproponował gest antykonkurencji - wyciągnięcie otwartej dłoni ku innym, by witać i obejmować, bo jak mówili święci i sam Jezus: „więcej jest miłości w dawaniu niż w braniu”. W obliczu kultury, która niszczy uczucia, papież jako antidotum zaproponował służbę. - Dojrzalszymi, pewnymi siebie, uśmiechniętymi, z poczuciem humoru są ci młodzi, którzy idą naprzód, służąc - wskazał Ojciec Święty.

Reklama

Wezwał młodych, by podejmowali w życiu ryzyko, bo bez tego nie osiągną dojrzałości, i by powiedzieli nie „kulturze zabezpieczeń na całe życie”, która polega na „byciu w porządku”. Zachęcił do kierowania się „kulturą wzajemnego współżycia, braterstwa, kulturą służby”, w której się otwieramy na innych i brudzimy sobie ręce.

Papież ponowił też swoje przekonanie, że wiarę zawsze przekazuje się w domu, w „dialekcie rodzinnym”. Wskazał, że w najtrudniejszych momentach historii, w czasach prześladowań religijnych, dyktatur, to babcie i dziadkowie uczyli wiary, zanosili do chrztu swoje wnuki, bo gdyby zrobili to rodzice, wówczas straciliby pracę lub padli ofiarą prześladowań.

Starszemu małżeństwu, które poruszyło temat oddalania się od wiary dzieci, którym ją przekazywali, Franciszek zalecił, by nie tracili pokoju ducha, nie starali się ich przekonywać, bo „wiara nie wzrasta na drodze prozelityzmu, lecz przez przyciąganie, jak mówił Benedykt XVI, czyli za sprawą świadectwa”. Opowiedział historię swej bezrobotnej znajomej, która się upijała. Jej matka rano przed wyjściem do pracy w milczeniu stawała przy jej łóżku i patrzyła na nią z czułością. To milczenie matki i jej czułość skłoniły młodą kobietę do zmiany życia, założenia rodziny i podjęcia kariery zawodowej. - Milczenie, które towarzyszy, a nie to, które oskarża - to cnota dziadków - dodał Ojciec Święty.

Jednocześnie stwierdził, że od wiary odciąga młodych „złe świadectwo” nie tylko w rodzinie, ale także w Kościele: „księża neurotycy, ludzie, którzy mówią, że są katolikami, a prowadzą podwójne życie”. Ci, którzy to widzą, tracą wiarę, bo „mają powód”, przyznał papież.

Zalecił rodzicom i dziadkom „wiele miłości, wiele czułości, zrozumienie, świadectwo i cierpliwość”, a także modlitwę na wzór matki św. Augustyna - św. Moniki, która „zwyciężyła łzami”. - Ale nigdy dyskutowanie, nigdy! To pułapka. Dzieci chcą wciągnąć rodziców w dysputę. Zawsze trzeba unikać bezpośredniej dysputy, bo to oddala. Zawsze [trzeba dawać] świadectwo w dialekcie, czyli z czułością, którą rozumieją - dodał Ojciec Święty.

Zachęcił swych słuchaczy, by zaczęli marzyć, tak jak w „pięknej piosence” Domenica Modugno „Volare” (Latać): „nel blu, dipinto di blu, felice di stare lassù” (w błękicie, pomalowany na błękitno, szczęśliwy, że jestem tam w górze). - Marzyć bezczelnie, bezwstydnie - podkreślił papież, dodając, że marzenia „nie znają ograniczeń”. Wyjaśnił, że oznacza to podjęcie marzeń osób starszych, co jest „sekretem relacji międzypokoleniowych”. Chodzi nie o to, by ich wysłuchać, nagrać i odejść, tylko by je nieść, gdyż marzenia, które nam przekazują są „ciężarem, odpowiedzialnością, którą musimy podjąć”, aby przyniosły owoc. Odwołał się przy tym do towarzyszącej spotkaniu ikony (pochodzącej ze wspólnoty monastycznej z Bose), na której młody mnich niesie na plecach starego mnich, by mógł przyjąć komunię.

- To zmienia Twoje serce, sprawia Twój wzrost, pomaga Ci dojrzewać, a dojrzałość jest właściwa starszym. Poprzez swoje marzenia opowiedzą Ci oni, co robili w życiu, opowiedzą Ci o błędach, upadkach i sukcesach. Podejmij to życiowe doświadczenie i idź naprzód. Weź na siebie marzenia starszych i je ponieś, dzięki temu dojrzejesz - przekonywał Franciszek.

Za ważne uznał to, by młodzi znali skutki dwóch wojen światowych XX w. Nazwał to „negatywnym skarbem”, który trzeba przekazywać, by kształtować sumienia. Przypomniał, że ten skarb doprowadził do rozwoju włoskiej sztuki, gdyż powojenne kino włoskie było „szkołą humanizmu”. Młodzi powinni o tych wydarzeniach wiedzieć, by nie popaść w te same błędy, np. by poznać jak rodzi się populizm, czego przykładem są lata 1932-33 w Niemczech i obietnice Hitlera.

Ojciec Święty przestrzegł przed sianiem nienawiści, gdyż „tak nie da się żyć”. Przyznał, że w historii nienawiść wobec siebie siali protestanci i katolicy, ale od 50 lat powoli zdają sobie sprawę, że nie tędy droga, że trzeba starać się „siać gesty przyjaźni, a nie podziału”. Zauważył, że sianie nienawiści jest łatwe nie tylko w stosunkach międzynarodowych, ale także we własnej dzielnicy czy w rodzinie, np. poprzez plotki, które zabijają czyjąś reputację, zgodę w rodzinie lub miejscu pracy.

Papież powrócił też do swego stwierdzenia o trwającej właśnie „trzeciej wojnie światowej w kawałkach”. - Kawałek tu, kawałek tam, lecz przyjrzyjcie się miejscom konfliktów. Brak człowieczeństwa, agresja, nienawiść między kulturami, plemionami, również zniekształcanie religii, by można było lepiej nienawidzić: to jest droga samobójstwa dla ludzkości - zaznaczył Franciszek.

Przywołał słowa Alberta Einsteina, który przewidywał, że czwarta wojna światowa będzie prowadzona na kamienie i kije, bo trzecia zniszczy wszystko. Szerzenie i podsycanie nienawiści, wzbudzanie przemocy i podziałów jest „drogą zniszczenia, samobójstwa”, motywowaną np. wolnością, czystością rasy czy napływem migrantów.

- Przyjmowanie migrantów jest nakazem biblijnym - napomniał Ojciec Święty. Dodał, że Europę tworzyły fale migracyjne od dawnych czasów aż do tej pory. Zmieszały się w niej różne kultury. A w trudnych czasach Ameryka Północna i Południowa przyjęły migrantów z Europy. Dlatego zanim się wyda sąd nt. migracji, trzeba sobie zrobić powtórkę z historii Europy. - Ja sam jestem synem migranta, który wyjechał do Argentyny. W Ameryce jest tyle włoskich nazwisk... Migrantów przyjętych z otwartym sercem. Zamknięcie jest początkiem samobójstwa - przestrzegł papież.

Podkreślił, że nie wystarczy migrantów przyjąć, trzeba jeszcze im towarzyszyć, a przede wszystkim ich integrować, tak jak zrobiły władze Szwecji z migrantami z Argentyny. Jego zdaniem rząd powinien mieć otwarte serce, by przyjąć migrantów i dobre struktury, by się zakorzenili w społeczeństwie, ale także roztropność, by powiedzieć: „Tyle możemy, a więcej już nie”. Za niezwykle ważne uznał, by Europa porozumiała się w sprawie przyjmowania migrantów, gdyż problem ten jest już zbyt wielkim ciężarem dla Włoch czy Hiszpanii. - Spójrzcie na nowe europejskie cmentarze. Nazywają się: Morze Śródziemne, Morze Egejskie... - zakończył Franciszek swe improwizowane odpowiedzi.

Tagi:
młodzi dialog osoby starsze Franciszek

Reklama

Papież do Międzynarodowej Konferencji Pracy

2019-06-26 20:24

vaticannews / Watykan (KAI)

Trzeba przypominać we współczesnym świecie o znaczeniu dobrej, inkluzywnej i godnej pracy. Jest to element naszej ludzkiej tożsamości, niezbędny dla rozwoju ludzkości i istotny dla przyszłości naszej planety – czytamy w opublikowanym dziś przesłaniu Ojca Świętego na Międzynarodową Konferencję Pracy, która odbyła się w ubiegłym tygodniu w Genewie.

pixabay.com

Franciszek przypomina o wciąż aktualnych problemach, które wiążą się z pracą. „Pomimo starań o zaprowadzenie pokoju, sprawiedliwości społecznej i standardów pracy, wciąż zmagamy się poważnymi problemami, takimi jak bezrobocie, wyzysk, niewolnictwo, niesprawiedliwe wynagrodzenie, szkodliwe dla zdrowia warunki pracy, zniszczenie środowiska, dyskusyjne technologie i praktyki” – wylicza Ojciec Święty. Przypomina zarazem o głębokim i społecznym znaczeniu ludzkiej pracy, na co w sposób szczególny sposób zwracał uwagę św. Jan Paweł II.

Franciszek wskazuje też na potrzebę powiązania kwestii pracowniczych z ekologią. Praca jest drogą rozwoju, ale tylko wtedy, gdy jest to rozwój integralny, który służy całemu ekosystemowi: jednostkom, społeczeństwom i planecie. W sposób szczególny zwraca uwagę na potrzebę transformacji energetycznej, która nie może się jednak odbywać kosztem ubogich. Podkreśla, że niezbędne jest wypracowanie takiego systemu gospodarczego, który nie prowadziłby do bezrobocia, bezdomności i wygnania. Szczególną uwagę poświęca bezrobociu wśród ludzi młodych. Pozbawia ich ono marzeń i uniemożliwia włączenie się w kształtowanie społeczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: obraduje Rada Kardynałów

2019-06-25 12:45

st (KAI) / Watykan

Pod przewodnictwem Ojca Świętego obraduje na swoim 30. posiedzeniu Rada Kardynałów - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Jednocześnie przypomniano, że w związku z tym wydarzeniem 27 czerwca o godz. 13.00 zaplanowano briefing, który poprowadzi tymczasowy dyrektor watykańskiej Sala Stampa, Alessandro Gisotti.

Grzegorz Gałązka

Jak zauważają dziennikarze specjalizujący się w tematyce watykańskiej, obecne posiedzenie Rady Kardynałów dokona zapewne podsumowania procesu konsultacji projektu nowej konstytucji apostolskiej o Kurii Rzymskiej, która będzie najprawdopodobniej nosiła tytuł „Predicate Evangelium”. Pomimo, że większość konsultowanych wyraziła opinię pozytywną, nie oznacza to zakończenia prac. Ponadto należy pamiętać, że organ ten ma także pomagać Ojcu Świętemu w zarządzaniu Kościołem powszechnym, a zatem funkcja Rady Kardynałów nie skończy się wraz z opublikowaniem konstytucji apostolskiej.

Do ustanowionej 13 kwietnia 2013 roku Rady Kardynałów należy obecnie 6 purpuratów (kardynałowie Óscar Andrés Rodríguez Maradiaga (Honduras); Giuseppe Bertello (Watykan/Włochy), Oswald Gracias (Indie); Reinhard Marx (Niemcy); Sean O’Malley (USA); Pietro Parolin (Watykan/Włochy). Ponadto sekretarzem Rady, nie będącym jednak jej członkiem, jest bp Marcello Semeraro (Włochy), a jego zastępcą bp Marco Mellino (Włochy).

Pod koniec ubiegłego Radę Kardynałów roku opuściło trzech kardynałów: George Pell (Australia), Francisco Javier Errázuriz (Chile) i Laurent Monsengwo Pasinya (Demokratyczna Republika Konga).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Tagle o wychowaniu seksualnym

2019-06-26 20:19

vaticannews / Manila (KAI)

Zdaniem metropolity Manilii, na Filipinach seksualność i seks są tematami, które rodzice najlepiej wyjaśniają swoim dzieciom. Im należy oddać pierwszeństwo. To oni ponoszą główną odpowiedzialność za nauczenie dzieci właściwych zachowań, wartości i poglądów w życiu. Mogą w tym uczestniczyć także inni krewni: np. dziadkowie i wujowie oraz ciotki. Kard. Luis Antonio Tagle podzielił się swoimi poglądami na temat cielesności i płciowości podczas spotkania z młodzieżą w kościele św. Krzyża w Manili.

Episkopat.pl

Jedna z uczestniczek spotkania zwróciła uwagę kardynałowi, że bardzo rośnie liczba nastoletnich dziewcząt zachodzących w ciążę. On z kolei zwrócił uwagę na zaniedbanie wielu rodziców, którzy nie rozmawiają ze swoimi dziećmi o seksualności. Młodzi czerpią wtedy informacje na ten temat z mediów, co prowadzi często do złych wyborów. Brakuje całościowego i holistycznego spojrzenia na ten temat. Seksualność jest nie tylko fizyczną potrzebą, ale prowadzi do konkretnych konsekwencji.

Filipiński hierarcha ubolewał również nad tym, że rodzice czasami wykorzystują niewiedzę swoich dzieci na ten temat, aby je wręcz wykorzystywać. Dodał, że w skali świata, tymi, którzy najczęściej handlują dziećmi w internecie są ich rodzicie, a nie grupy przestępcze. Rodzice jako pierwsi nie powinni szkodzić ciału swoich dzieci, ponieważ jest to Ciało Chrystusa – podkreślił arcybiskup Manili.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem