Reklama

Arcybiskup łódzki w Regionalnym Centrum Terapii Bezdomności

2018-10-30 19:10

xpk / Łódź (KAI)

Archidiecezja Łódzka

Ważne jest, by takich miejsc jak to nie tworzyć bez następnych konsekwencji. Nie można człowiekowi pokazać przestrzeni wyjścia z biedy, a potem, kiedy już do tego jest gotowy powiedzieć, że nic z tego nie będzie, bo nie mamy możliwości zaoferowania ci mieszkania – mówił abp Grzegorz Ryś po spotkaniu z mieszkańcami Regionalnego Centrum Terapii Bezdomności.

Na łódzkich Chojnach przy ulicy Trębackiej 2/3 istnieje jedyne w Łodzi Regionalne Centrum Terapii Bezdomności prowadzone przez Towarzystwo Pomocy im. Brata Alberta. Jest to obok noclegowni i schroniska jedna z najważniejszych i najbardziej potrzebnych działalności Towarzystwa Pomocy w mieście ponieważ pomaga ona mężczyznom powrócić z bezdomności do pełnego funkcjonowania w społeczeństwie.

– Naszą działalność prowadzimy tutaj od 2004 roku – mówi Bogumił Radziński kierownik łódzkiego ośrodka dla mężczyzn. – Na początku prowadzone były tutaj projekty oraz równolegle zaczęły działać tzw. mieszkania wspierane – czyli mieszkania dla bezdomnych mężczyzn, którzy mieli już w pewnym zakresie załatwione swoje sprawy w zakresie dokumentów czy stałego dochodu. Przychodzili tutaj, aby rozpocząć nowe życie, a następnie wyjść stąd do swoich mieszkań, które wynajmowali lub otrzymywali z zasobów gminy – dodaje kierownik placówki.

Każdy, kto chciałby zamieszkać w takiej placówce musi przejść pewien proces rekrutacji, w którym pomagają rozmowy z kandydatem, wywiad środowiskowy oraz kontrakt podpisywany na czas pobytu w Centrum. Aktualnie w placówce mieszka 11 podopiecznych, którzy w trzypiętrowym budynku zakwaterowani są w pokojach jedno lub dwuosobowych. Dwuletni czas pobytu w placówce ma pomóc jej mieszkańcom w znalezieniu pracy, mieszkania oraz psychologicznemu poukładaniu swojego wnętrza i relacji z innymi ludźmi.

Reklama

– Każdy z naszych podopiecznych otrzymuje tutaj bieżące wsparcie psychologiczne, zostaje mu poświęcony czas i uwaga – tłumaczy Magdalena Perzyńska – psycholog ośrodka. – Jesteśmy z nimi w ich sukcesach ale także w porażkach, które gdzieś im na co dzień towarzyszom. Myślę, że niezwykle ważne jest dla nich pomoc i wsparcie w procesje straty mieszkania, rodziny, wartości które do pewnego momentu wyznawali. To wsparcie otrzymują tutaj od nas – podkreśla.

Przez 14 lat istnienia mieszkań wspieranych przez Regionalne Centrum Terapii Bezdomności przeszło wielu mężczyzn w różnym wieku i z różnym doświadczeniem życiowym. Obecni mieszkańcy przygotowują się do samodzielności przez codzienna pracę, która daje im utrzymanie, ale też zajęcia związane z funkcjonowaniem domu.

W ostatnich dniach października łódzką placówkę odwiedził metropolita łódzki Grzegorz Ryś. Ksiądz arcybiskup spotkał się z mieszkańcami oraz zarządem Centrum. W czasie spotkania podopieczni Towarzystwa Pomocy im. Brata Alberta podzieli się swoimi doświadczeniem życiowym oraz problemami związanymi ze znalezieniem swojego własnego – stałego miejsca zamieszkania.

– Dla mnie ważne jest to, że jest taki dom, który daje szansę przejścia od bezdomności do normalnego życia – mówił po spotkaniu abp Ryś. – Człowiek, który dla tysięcy powodów kiedyś znalazł się na ulicy, potem znalazł się w schronisku czy placówce pomocowej, ostatecznie podejmuje pracę, uczy się korzystać z środków pomocowych i potrafi organizować swoje życie, zadbać o siebie i po takim okresie przejściowym pójść na swoje miejsce. Myślę, że obok tego typu domu dla mężczyzn, jest niezwykle ważne powstanie podobnej placówki dla kobiet. Uważam, że warto rozmawiać o całym systemie wychodzenia z bezdomności, a nie tylko o poszczególnych jego segmentach – zaznaczył arcybiskup Grzegorz.

Regionalnym Centrum Terapii Bezdomności, którego organem prowadzącym jest Towarzystwo Pomocy im. Brata Alberta finansowane jest z programu pomocy współfinansowanego przez Urząd Miasta Łodzi.

Tagi:
Łódź Abp Ryś

Abp Ryś do Wspólnot Neokatechumenalnych: bądź sługą niekoniecznym, by Jezus mógł działać!

2019-11-13 10:22

Ks. Paweł Kłys

- My jako Kościół też możemy mieć taką pokusę, by podkreślać siebie, zadbać o siebie, My Kościół jesteśmy sługą niekoniecznym! Kościół nie jest ważny – ważny jest Jezus i ważny człowiek i świat do którego Kościół jest posłany! Kościół jest narzędziem. Nie jest celem dla siebie, nie jest celem samym w sobie! – mówił abp Grzegorz Ryś do Wspólnot Neokatechumenalnych.

Ks. Paweł Kłys

W parafii pw. św. Alberta Chmielowskiego na łódzkim osiedlu Widzew odbyła się niecodzienna uroczystość. Podczas Eucharystii wspólnota łódzkiego Seminarium Redemptoris Mater w obecności pasterza Archidiecezji Łódzkiej przedstawiła się łódzkim Wspólnotom Drogi Neokatechumenalnej.

Wszystkich zebranych w świątyni przywitał proboszcz parafii – ks. kan. Przemysław Góra, który podkreślił, że dzisiejsza uroczystość wpisuje się w historię tej wspólnoty parafialnej, jak i całej Archidiecezji.

Następnie zostały przedstawione Wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej regionu łódzkiego, do którego należą wierni trzech diecezji: Archidiecezji Łódzkiej, Diecezji Włocławskiej oraz Diecezji Kaliskiej.

Po prezentacji wspólnot zaprezentowała się też wspólnota łódzkiego Seminarium Redemptoris Mater do której należy sześciu kleryków: trzech z Polski - Tomasz (32 lata), Hieronim (26 lat), Michał (19 lat), dwóch z Włoch - Piotr (27 lat) i Andrea (20 lat) i jeden z Hiszpanii Karlos (22 lata). Nad formacją czuwa rektor – ks. Michał Jaworski oraz ojciec duchowny – ks. Janusz Świeca.

W homilii łódzki pasterz zwrócił uwagę zebranych na to, że - Jezus mówi– przy odrobinie waszej wiary działyby się rzeczy niemożliwe. A co w tym przeszkadza? To, że nie chcecie być sługami niekoniecznymi! To jest przeszkoda, aby Bóg przez was mógł robić rzeczy niewyobrażalne, niesłychane, niemożliwe! – tłumaczył arcybiskup. -Tych sześciu się przygotowuje do kapłaństwa, nas tu jest już kilku, którzy są księżmi – co my możemy sami z siebie wam dać? Ja nie umiem wskrzeszać. Nie umiem oczyszczać trędowatych. Sam nie jestem w stanie nikomu odpuścić grzechów. Sam nie wiedziałbym - sam ze siebie - jakie znaleźć słowo, by porozmawiać z kimś, komu umarł ojciec, matka albo dziecko. Macie jakieś własne słowa na takie sytuacje? Macie coś do powiedzenia od siebie? Mogłyby się - przy odrobinie naszej wiary - dziać w ludziach rzeczy niemożliwe tylko, że my musimy zniknąć! – podkreślił kaznodzieja.

- Im będziesz mniej miejsca zajmował, tym będzie więcej przestrzeni dla Boga, a On będzie działał. Będą się działy rzeczy niesamowite, bo ty się robisz mały. Ty mówisz – ja jestem nieważny. Ja jestem sługa niekonieczny! Wtedy otwierasz przestrzeń Bogu do działania, to znaczy, otwierasz innych na przestrzeń z Jezusem, z Jego miłością, z Jego mocą, z Jego mądrością, z Jego obecnością! A jeśli za każdym razem będziemy słudzy konieczni, to człowiek, któremu teoretycznie mówimy o Jezusie, nawet nie ma szans Go zobaczyć, bo wszędzie jestem ja!- zauważył hierarcha.

Odnosząc się do medialnych odniesień o kryzysie Kościoła, łódzki pasterz powiedział: dziś mówi się kryzys, kryzys, kryzys w Kościele. Wiecie skąd się bierze kryzys? Bierze się z tego, że nas jest za dużo! Jest za dużo gadania o Kościele – a za mało o Jezusie! Jest za dużo o Kościele – a za mało o ludziach. Jest kryzys bezowocności, a mogłyby się dziać rzeczy niemożliwe, tylko trzeba być takim małym. – zakończył łódzki pasterz.

Międzynarodowe Archidiecezjalne Seminarium Misyjne Redemptoris Mater pod patronatem Najświętszej Maryi Panny Redemptoris Mater, Patrona Archidiecezji Łódzkiej św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, czterech Ewangelistów i świętego Anterosa papieża, męczennika zostało powołane do istnienia dekretem arcybiskupa łódzkiego Grzegorza Rysia w święto św. Mateusza ewangelisty tj. 21 września br. Na urząd rektora tegoż seminarium powołany ks. Michał Jaworski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież na Twitterze: Prośmy Pana o wylanie Ducha Świętego na małżeństwa i rodziny

2019-11-13 15:13

tom (KAI) / Watykan

"Prośmy Pana o wylanie Ducha Świętego na małżeństwa i rodziny chrześcijańskie, aby umiały hojnie otwierać drzwi swoich serc Chrystusowi i braciom, dając autentyczne świadectwo życia wiarą, nadzieją i miłością" - napisał papież Franciszek na swym koncie @Pontifex na Twitterze.

Mazur/episkopat.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej w S. Giovanni Rotondo

2019-11-14 11:15

Jasna Góra

W poniedziałek 11 listopada rozpoczęła się peregrynacja kopii Jasnogórskiej Ikony we włoskim Sanktuarium św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo.

youtube.com

Na lotnisku Matka Boża została uroczyście powitana nie tylko przez gospodarzy Sanktuarium, ale także przez władze miejskie, o czym dowiadujemy się z relacji Beaty Grzyb, Polki pracującej w Sektorze Biura Pielgrzyma przy Sanktuarium św. Ojca Pio.

„Dzisiaj mamy trzeci dzień obecności Matki Bożej w San Giovanni Rotondo – opowiada Beata Grzyb - Kiedy 11 listopada na naszym lotnisku wylądował helikopter byliśmy z delegacją: burmistrz miasta, bracia kapucyni, prowincjał, nasz ojciec rektor i inna znacząca grupa braci. Czekaliśmy wzruszeni, ja z bukietem biało-czerwonych róż, z kokarda i polską flagą”.

Obecnie jak przyznaje pani Beata trwają modlitewne spotkania mieszkańców miejscowości i pielgrzymów z wizerunkiem 'Madonna Nera' - jak nazywają Ją Włosi. I choć znają Ją przede wszystkim dzięki postaci papieża Polaka - św. Jana Pawła II, relacje Włochów z Częstochowską Madonną mają charakter bardzo indywidualny i intymny.

„Spoglądałam na włoskich ludzi, byli wzruszeni, płakali. Spojrzałam na matkę z dzieckiem, która tam bardzo długo siedziała jeszcze po różańcu. Obraz był już zasłonięty, wszyscy mieli wychodzić a ona pozostała, by kontynuować modlitwę” – mówi Beata Grzyb.

Obraz Matki Bożej do S. Giovanni Rotondo dotarł dzięki kapucynowi o. Romanowi Ruskowi. W czwartek 7 listopada Moderator Grup Modlitwy św. Ojca Pio w Polsce zabrał go z Jasnej Góry, by przewieźć na włoską ziemię. Peregrynacja zakończy się 25 listopada.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem