Reklama

Poświęcenie zabytkowego ołtarza w Lubiechowej

2018-11-25 11:49

Ks. Waldemar Wesołowski

Ks. Waldemar Wesołowski

W sobotę 24 listopada biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski poświęcił odrestaurowany zabytkowy ołtarz oraz zegar na wieży w kościele filialnym w Lubiechowej.

Lubiechowa to niewielka miejscowość licząca niespełna 600 mieszkańców, należąca do parafii w Świerzawie, gdzie proboszczem jest ks. Józef Wojtaszek. Dzięki wsparciu Urzędu Marszałkowskiego, Urzędu Ochrony Zabytków, miasta i gminy Świerzawa oraz mieszkańców wsi wspólnymi siłami udało się odrestaurować zabytkowy ołtarz w miejscowym kościele. Jest to cenny zabytek poświęcony św. apostołom Piotrowi i Pawłowi. Ich wizerunek widnieje na płótnie umieszczonym w dolnej części ołtarza. W małych niszach po obu stronach widnieją postaci Ewangelistów. Natomiast w górnej części widzimy scenę ukrzyżowania. To manierystyczne dzieło sztuki sakralnej wykonał Tobias Scheibell z Jeleniej Góry w 1613 roku. Ołtarz był w złym stanie technicznym, dlatego też jego renowacja okazała się konieczna i pilna. Tego dzieła podjął się prof. Marcin Ciba z Krakowa, a rezultat jego pracy podziwiali mieszkańcy wsi oraz zaproszeni goście podczas uroczystego poświęcenia.

Zobacz zdjęcia: Poświęcenie zabytkowego ołtarza w Lubiechowej

To nie jedyne przedsięwzięcie, którego udało się dokonać w krótkim czasie. Odrestaurowano również mechanizm zegara na wieży kościoła wraz z tarczą zegarową. Tego dzieła podjęli się Michał Olejniczak i Rafał Pikuła z Wolsztyna oraz zegarmistrz z Legnicy Marek Meksa. Swój wielki wkład w to dzieło wniósł również Marek Miłosz z Legnicy – alpinista, który zajął się demontażem i montażem tarczy zegara. Nad całością prac czuwał również Jerzy Skupień z Legnicy.

Reklama

W sobotę w południe uroczyste poświęceni rozpoczęło się od prezentacji dotyczącej polichromii umieszczonych na ścianach i sklepieniu świątyni. Następnie celebracji Słowa Bożego przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. Na zakończenie nabożeństwa Ksiądz Biskup poświęcił odnowiony ołtarz oraz zegar na wieży świątyni. Zwieńczeniem uroczystości był koncert pieśni sakralnych w wykonaniu legnickiego chóru Madrygał.

Warto zaznaczyć, że kościół filialny pw. św. Piotra i Pawła to jeden z najstarszych zabytków sakralnych diecezji legnickiej. Został wzniesiony w latach 1260-1270. W jego wnętrzu znajdziemy cenne polichromie, tzw. biblię pauperum, czyli biblię dla ubogich, wśród których największe to przedstawienie św. Krzysztofa, pokłon Trzech Króli, stworzenie świat, sąd ostateczny, czy walka św. Jerzego ze smokiem. Na uwagę zasługuje również ołtarz boczny z płaskorzeźbą ukazującą Ostatnią Wieczerzę oraz XVI wieczna kamienna chrzcielnica.

Tagi:
świątynia poświęcenie bp Kiernikowski Lubiechowa

Reklama

Krzyż i orzeł niech królują

2019-04-30 09:16

PR
Edycja rzeszowska 18/2019, str. 4

Podczas wizytacji kanonicznej parafii pw. Przemienienia Pańskiego i św. Doroty w Trzcinicy, 5 maja 2019 r., bp Jan Wątroba dokona konsekracji ołtarza i kościoła parafialnego oddanego do kultu w 1987 r.

Miłosz Dykas
Bryła kościoła w Trzcinicy nawiązuje do symbolu orła wzbijającego się do lotu

Potrzebę budowy nowej świątyni w Trzcinicy widziano już na początku XX wieku, ale plany te nie zostały zrealizowane. Z zebranych w tamtych czasach funduszy wybudowano plebanię, a drewniany kościół św. Doroty, pełniący funkcję świątyni parafialnej od XVI wieku, pokryto blachą.

25 czerwca 1982 r., po rocznym wikariacie w Trzcinicy, ks. Stanisław Bałucki otrzymał nominację na proboszcza. Natychmiast podjął decyzję o budowie nowej świątyni. Już w cztery dni później powołał Komitet budowy kościoła, który zaczął gromadzić fundusze i materiały budowlane. Trzeba przypomnieć, że były to bardzo trudne czasy dla realizacji tego typu przedsięwzięć. Od 13 grudnia 1981 r. obowiązywał stan wojenny z wszechobecną inwigilacją służb, z przykrymi przesłuchaniami i dokuczliwymi karami administracyjnymi nakładanymi na proboszcza i wiernych zaangażowanych w to dzieło. Mimo tych przeszkód cel budowy świątyni wyzwolił zapał i zaangażowanie wiernych. Wszelkie prace wykonywano własnymi siłami w systemie gospodarczym.

Budowa kościoła, według projektu Stanisława Karpa i Janusza Hanusa z Krosna, rozpoczęła się 28 marca 1984 r. Pierwowzorem architektonicznym dla nowej świątyni był kościół pw. św. Franciszka Borgia w Chicago. Swą nietypową bryłą budynek nawiązuje do sylwetki orła, wzbijającego się do lotu. 1 listopada 1985 r. biskup przemyski Ignacy Tokarczuk wmurował kamień węgielny. Na materiał tej symbolicznej podwaliny użyto fragmentu z płyty nagrobnej rodziny Włodków, dawnych właścicieli Trzcinicy. Dwa lata wcześniej – 22 czerwca 1983 r. kamień węgielny poświęcił papież Jan Paweł II na krakowskich Błoniach.

Nowa świątynia w Trzcinicy była gotowa do pełnienia swojej funkcji już w 1987 r. 15 listopada tegoż roku bp Ignacy Tokarczuk poświęcił kościół, nadając mu tytuł Przemienienia Pańskiego. W kolejnych latach, dzięki ofiarności mieszkańców Trzcinicy, nowy kościół parafialny był stopniowo wyposażany i upiększany według projektu prof. Kazimierza Rocheckiego z Torunia.

Uroczystość konsekracji jest okazją do złożenia dziękczynienia Bogu za dar świątyni i za wszystkich, którzy z wielkim oddaniem wznosili ten dom Boży. Wielu z budowniczych i fundatorów nie dożyło tego momentu. Za nich i za wszystkich żyjących budowniczych i fundatorów będziemy się modlić podczas Eucharystii o godz. 11.30, dziękując za poświęcenie, hojność i odwagę, bez której to dzieło, w tak niesprzyjających okolicznościach, nie mogłoby powstać. W szczególności wyrazimy wdzięczność za posługę ks. Stanisława Bałuckiego, dziś emerytowanego proboszcza, który swą odwagą, zaangażowaniem i umiejętnością kontaktu z ludźmi zapisał się w historii parafii i w pamięci mieszkańców jako świetny organizator i budowniczy tego kościoła.

Kiedy bp Ignacy Tokarczuk umieszczał kamień węgielny w murach powstającej świątyni, Mszę św. odprawił na schodach budowanego równocześnie domu parafialnego. Pod ołtarzem widniało wówczas hasło zaczerpnięte z pieśni: „Krzyż i orzeł nad życiem naszym, Panie, niechaj królują od chrztu po skonanie”. Dziś kolejne pokolenia parafian podejmują odpowiedzialność, w wymiarze materialnym i duchowym, za świątynię. Niech słowa tej pieśni na nowo przypomną wszystkim o potrzebie miłości i wierności Bogu, Ojczyźnie i tradycji przodków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jan Paweł II najsłynniejeszym miłośnikiem szkaplerza

2019-07-08 14:00

rk / Wadowice (KAI)

Wśród licznej rzeszy duchownych i świeckich, miłośników nabożeństwa szkaplerznego, najsłynniejszym był św. Jan Paweł II – przypomina o. dr hab. Szczepan Praśkiewicz OCD, konsultor watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Adam Bujak/Arturo Mari/ Biały Kruk

Jak zaznacza zakonnik, papież Polak, nazywany także „karmelitańskim”, przyjął znak opieki Matki Bożej w wieku chłopięcym w kościele karmelitów bosych w Wadowicach. To właśnie podczas spotkania w 1999 r. w swym rodzinnym mieście papież przywołał, obok słynnych kremówek, moment, gdy na wadowickiej Górce przyjął jako młody chłopiec u karmelitów szkaplerz.

Te słowa papieskie widnieją dziś na marmurowej tablicy na ścianie obok ołtarza Matki Bożej Szkaplerznej w wadowickim kościele. Tam także w ozdobnym relikwiarzu jest szkaplerz Ojca Świętego. Po śmierci papieża klasztor otrzymał tę relikwię od kard. Stanisława Dziwisza.

O. Praśkiewicz przywołuje inne słowa młodego bp. Karola Wojtyły, skierowane do karmelitów bosych. „Szkaplerz, który przyjąłem z rąk o. Sylwestra, noszę zawsze, a chociaż mieszkałem w cieniu kościoła parafialnego, wasz kościół na Górce był mi zawsze bardzo drogi. Wśród wielu nabożeństw, które urzekały mą dziecięcą duszę, najgorliwiej korzystałem z nowenny przed uroczystością Matki Bożej z Góry Karmel. Był to czas wakacji, miesiąc lipiec. Dawniej nie wyjeżdżało się na wczasy, jak obecnie. Wakacje spędzałem w Wadowicach, więc nigdy do czasu mojego wyjazdu z Wadowic nie opuszczałem popołudniowych nabożeństw w czasie nowenny. Czasem trudno się było oderwać od kolegów, wyjść z orzeźwiających fal kochanej Skawy, ale melodyjny glos karmelitańskich dzwonów był taki mocny, taki przenikający do głębi duszy, więc szedłem. Tak, tak, mieszkałem obok kościoła parafialnego, ale wzrastałem w waszym kościele karmelitańskim” – mówił wówczas przyszły papież.

Według zakonnika, o tym, że św. Jan Paweł II nosił zawsze szkaplerz, świadczą też liczne fotografie. „Najbardziej znane są trzy: na jednej widzimy sukniany szkaplerz na barkach junaka Karola Wojtyły, pozującego do pamiątkowego zdjęcia wraz z kolegami; na drugiej szkaplerz widnieje na szyi Kardynała, odpoczywającego na Mazurach; na trzeciej zaś dostrzegamy brunatny szkaplerz Karmelu na szyi Jana Pawła II przebywającego w Poliklinice Gemelli w 1981 r., tuż po zamachu na jego życie. Obnażony ze wszystkiego i pozostawiony tylko w szpitalnej koszuli, nie pozwolił zdjąć ze swej szyi brunatnego szkaplerza karmelitańskiego” – podkreśla karmelita bosy.

O. Praśkiewicz wyjaśnia, że św. Jan Paweł II pozostawił także wypowiedzi doktrynalne, które zawierają teologię szkaplerza świętego. W orędziu wydanym z okazji 750. rocznicy tego daru Maryi, przypadało w 2001 roku, papież podkreślił m.in., że znak szkaplerza, pozostając ustawicznie na naszych barkach, przypomina i zobowiązuje do tego, by nasze maryjne nabożeństwo nie ograniczało się jedynie do modlitw i hołdów składanych Matce Chrystusa przy określonych okazjach.

„Chodzi o to, by było ono czymś stałym, habitualnym w naszym życiu, tak by stanowić habit, czyli stałe maryjne ukierunkowanie naszego życia chrześcijańskiego” – tłumaczy o. Praśkiewicz, przywołując leksykalne konotacje słowa habit. „Wszak szkaplerz to przecież habit, po włosku mówi się na niego abitino, na habit zaś abito, czyli szkaplerz po włosku to habicik” – dodał.

Karmelita, który głosi nowennę u sióstr karmelitanek bosych w Katowicach, zachęca czcicieli Matki Bożej Szkaplerznej, by widzieli w Ojcu Świętym szczególnego patrona i orędownika.

Tradycja karmelitańska podaje, że ruch szkaplerzny zaczął się rozwijać po objawieniach, które otrzymał w 1251 roku św. Szymon Stock, generał Zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Przyjęcie szkaplerza, całkowite zawierzenie Matce Bożej, niesie ze sobą obietnice szczególnej opieki Maryi w niebezpieczeństwach życia oraz szczęśliwej śmierci i zachowania od wiecznego potępienia.

Pod koniec XV wieku do powyższych łask dołączono jeszcze tzw. przywilej sobotni. Zgodnie z nim Matka Jezusa już w pierwszą sobotę po śmierci uwalnia z czyśćca tych, którzy za życia praktykowali nabożeństwo szkaplerzne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziś największy lipcowy odpust maryjny na Jasnej Górze

2019-07-16 17:49

mir / Jasna Góra (KAI)

Podprzeor Jasnej Góry o. Mieczysław Polak podziękował pieszym pątnikom zgromadzonym na odpustowej sumie w dzisiejsze wspomnienie Matki Bożej z Góry Karmel, zwanej Szkaplerzną, że „stają w obronie wartości chrześcijańskich, będąc świadkami tego, co dobre i prawdziwe”. Ponad 4 tys. osób dotarło w pieszych pielgrzymkach na największy lipcowy odpust maryjny na Jasnej Górze.

Bożena Sztajner/Niedziela

Suma odpustowa odprawiona została na jasnogórskim szczycie o godz. 11.00. Na uroczystości przybyli pielgrzymi piesi z Poznania, Przemyśla, Piotrkowa Trybunalskiego w archidiecezji łódzkiej i z parafii arch. częstochowskiej; m.in. Gorzkowic, Rozprzy, Kamieńska oraz z Trzemeśni w arch. krakowskiej. Dotarła także licząca 75 osób Franciszkańska Pielgrzymka Rowerowa ze Wschowy w diec. zielonogórsko-gorzowskiej.

- Chodziliśmy od małego – przyznaje wielu jasnogórskich pielgrzymów. Od pokoleń pielgrzymują pieszo, przekazując wiarę, miłość do Boga i umiłowanie pielgrzymowania swoim dzieciom. Od 150 lat wędrują wierni z Piotrkowa Trybunalskiego.

- Można powiedzieć, że podróżujemy 'od Matki do Matki', ponieważ Piotrków Trybunalski również ma swoją Maryję, którą oczywiście czcimy - wyjaśniał kierownik grupy ks. Jacek Tyluś. Najstarszym pielgrzymem była w tej grupie 82-letnia Janina, najmłodszymi 13-miesięczy Jaś i 16-miesięczna Marcelina. Wierni z Piotrkowa Trybunalskiego także pieszo wracają do domów. Tradycyjnie w dzień poświęcony Najświętszej Maryi Pannie z Góry Karmel na Jasną Górę przybyła też grupa z Rozprzy z sanktuarium, w którym Maryję czci się jako Matkę Życia. Także ci pielgrzymi wracają pieszo.

Odprawiający rekolekcje w drodze modlili się o wstawiennictwo Maryi w wiernym naśladowaniu Jej Syna. O. Mieczysław Polak, podprzeor Jasnej Góry podziękował pielgrzymom, że „stają w obronie wartości chrześcijańskich, będąc świadkami tego, co dobre i prawdziwe”.

Mszy św. przewodniczył ks. Jan Markowski, kierownik 85. Poznańskiej Pieszej Pielgrzymki, a koncelebrowali m.in.: ks. Łukasz Łukasik, ojciec duchowy 85. Poznańskiej Pieszej Pielgrzymki i ks. Jacek Tyluś, kierownik 150. Jubileuszowej Pielgrzymki Piotrkowskiej.

O tym, by wiara nie była tylko przyzwyczajeniem i tradycją, lecz żywą relacją z Jezusem i Jego Matką mówił w kazaniu ks. Łukasz Łukasik. - Przychodzimy do Maryi na Jasną Górę, aby zawierzyć Jej sprawę naszej wiary i tego, jak ta wiara w naszym życiu jest postrzegana, a przede wszystkim, jak jest wyznawana – mówił kaznodzieja – To właśnie w naszym sercu rodzi się ta walka związana z wiarą, to właśnie w naszym sercu, w dzisiejszych czasach, rodzi się największa walka o chrześcijaństwo i o Jezusa Chrystusa”.

Z racji odpustu Matki Bożej Szkaplerznej, w Kaplicy Cudownego Obrazu odprawione zostały Nieszpory połączone z nabożeństwem tzw. klęczek. Podczas nabożeństwa ojcowie i bracia paulini modlili się wezwaniami Litanii Loretańskiej i ze wzniesionymi ku górze rękami śpiewali łacińską antyfonę „Monstra Te esse Matrem” („Okaż nam się Matką”).

Święto Matki Bożej Szkaplerznej jest dla niektórych pielgrzymów okazją do uroczystego założenia tego szczególnego znaku zawierzenia Maryi.

Historia szkaplerza sięga połowy XIII w., kiedy to ówczesny generał karmelitów o. Szymon Stock prosił Matkę Bożą o pomoc w uratowaniu zakonu przed kasatą. Jak podaje tradycja, w odpowiedzi Maryja ofiarowała karmelicie płócienną szatę jako znak schronienia pod Jej macierzyńską opiekę. Z noszeniem szkaplerza związane są tzw. przywileje szkaplerzne, czyli łaski obiecane przez Matkę Bożą. Po pierwsze, gwarantuje on szczególną opiekę Najświętszej Maryi Panny w trudnych sytuacjach i niebezpieczeństwach doczesnego życia, a po drugie - w znaku szkaplerza Maryja obiecała szczęśliwą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia.

- Dzisiejsze święto to także ważny dzień w duchowości paulinów - wyjaśnia o. Piotr Łoza. Życie patriarchy Zakonu Paulinów św. Pawła Pierwszego Pustelnika było naśladowaniem życia proroka Eliasza. - Karmel to Góra proroków i pustelników - zauważa o. Łoza – I w tej tajemnicy można odkrywać i dziś co to znaczy życie pustelnicze. Życie pustelnicze to życie prorockie. Pustelnik ma być prorokiem dla tego świata, czyli żyć tym, co jest nadprzyrodzone. Życie według Boga jest proroctwem, czasami nic nie trzeba mówić, tylko żyć według Boga, żeby być prorokiem – wyjaśniał zakonnik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem