Reklama

Papież do przedsiębiorców: Pan chce was inspirować

2018-11-28 17:03

vaticannews / Watykan (KAI)

Grzegorz Gałązka

Jako chrześcijanie, a zarazem dyrektorzy i liderzy biznesu jesteście wezwani do wejścia wraz z Panem na drogę nawrócenia i świadectwa, powalając, by On inspirował i kierował rozwojem porządku społecznego we współczesnym świecie – napisał Papież w przesłaniu na 26. Światowy Kongres Międzynarodowej Chrześcijańskiej Unii Liderów Biznesu. Powstała ona przed ponad stu laty w Holandii jako zrzeszenie katolickich przedsiębiorców, rozszerzając z czasem swoją działalność na Belgię, Francję i inne kraje.

Franciszek wskazuje na znaczenie chrześcijańskiej refleksji nad biznesem w chwili, gdy następuje głęboka przemiana światowej gospodarki. Pośród bardzo złożonych przemian chrześcijańscy przedsiębiorcy znajdują się w bardzo trudnej sytuacji. Muszą bowiem dbać o innowacyjność w coraz bardziej konkurencyjnym świecie, a zarazem mieć na względzie dobro wspólne, godność człowieka i należyte wykorzystanie zasobów naturalnych.

W tym kontekście i mając na uwadze trudne decyzje, które muszą podejmować chrześcijańscy przedsiębiorcy, Franciszek przypomina im o trzech podstawach chrześcijańskiej nauki społecznej, które powinny być wyznacznikami ich działania. Są to centralne miejsce osoby ludzkiej, nadrzędne znaczenie dobra wspólnego oraz moralna wartość ludzkiej pracy.

Tagi:
Franciszek przedsiębiorca

Ordo Iuris: warszawska Karta LGBT+ dyskryminuje polskich przedsiębiorców

2019-05-29 22:40

Magdalena Kowalewska

Podpisana w Warszawie przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego tzw. Karta LGBT niesie za sobą szereg zagrożeń dla polskich firm – alarmuje Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Dokument ogranicza wolność gospodarczą poprzez faworyzowanie przez władze miasta przedsiębiorców, którzy wspierają ruch LGBT. Agitacja polityczna wśród pracowników dotycząca konkubinatów jednopłciowych, tworzenie systemu zamówień publicznych opartego na kryteriach ideologicznych - to niektóre z zagrożeń wiążących się z warszawską Kartą LGBT, która nie tylko zakłada wprowadzenie edukacji seksualnej do stołecznych szkół, ale jak się okazuje godzi w wolność sumienia polskich przedsiębiorców.

Karta LGBT wprowadza np. stosowanie klauzul antydyskryminacyjnych w umowach z kontrahentami miasta. Jak wynika z analizy przygotowanej prawników Ordo Iuris, założenia dokumentu są sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa oraz zasadą wolności gospodarczej. Postanowienia Karty prowadzić mogą do preferencyjnego traktowania przez władze publiczne określonych podmiotów, które wspierają konkretne inicjatywy polityczne związane z działalnością ruchu LGBT. – To czy jakaś firma otrzyma kontrakt od miasta będzie zależało od tego czy realizuje ona postulaty ruchu LGBT, doprowadzi to do niegospodarności i wykluczenia części przedsiębiorców – mówi dyrektor ds. Rozwoju Polskiego Towarzystwa Gospodarczego Franciszek Podlacha. Dodaje, że klauzule antydyskryminacyjne mogą doprowadzić do przebudowy systemu kontraktowania zamówień publicznych, a tym samym do wykluczenia przedsiębiorstw nierealizujących postulatów Karty LGBT.

Przewodniczący Rady Generalnej Polskiego Towarzystwa Gospodarczego Konrad Banecki podkreśla, że deklaracja LGBT będzie dzielić pracowników na lepszych i gorszych, będzie prowadzić do ingerencji w ich światopogląd. - Karta LGBT i jej zapisy ideologiczne spowodują różnicowanie pracowników i rozbicie zespołów pracowniczych. Będzie to dla nich niezrozumiałe, zostanie to odczytane jako pozamerytoryczne premiowanie pewnych, wybranych grup - zauważa Konrad Banecki.

Deklaracja zakłada również współpracę z "tęczowymi sieciami pracowniczymi" i implementację tak zwanej "Karty różnorodności" , która zawiera m.in. uwzględnianie orientacji seksualnej przy rekrutacjach czy ustaleniu wysokości wynagrodzeń. - W Karcie LGBT nie chodzi o ochronę pracowników, ale o zmuszenie przedsiębiorców, chcących kooperować z miastem, do promowania ideologicznych postulatów ruchów LGBT – podkreśla mec. Bartosz Zalewski z Ordo Iuris. Wskazuje, że kierunek w jakim idzie polskie orzecznictwo i założenia Karty LGBT „oddalą nas coraz mocniej od ochrony wolności sumienia przedsiębiorców oraz wolności działalności gospodarczej".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: Kościół, który żyje, nie traci czasu na opłakiwanie tego, co było

2019-10-20 14:33

bgk / Szemborowo (KAI)

Kościół, który żyje idzie naprzód, idzie dalej, nie traci czasu na opłakiwanie tego, co było – mówił w Niedzielę Misyjną Prymas Polski abp Wojciech Polak pytając, czy jako chrześcijanie nie grzeszymy właśnie taką postawą, ciągłym narzekaniem, że wszystko w Kościele i świecie jest coraz gorsze.

Piotr Drzewiecki

Metropolita gnieźnieński przewodniczył w parafii w Szemborowie (archidiecezja gnieźnieńska) Mszy św. w 100-lecie konsekracji kościoła parafialnego i udzielił sakramentu bierzmowania młodzieży. W homilii, wskazując na trwający Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny i przypadającą 20 października Niedzielę Misyjną, przypomniał, że wszyscy jesteśmy uczniami-misjonarzami.

„Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą cierpliwością w każdym nauczaniu. To nie są słowa, która odnoszą się tylko do mnie biskupa czy do księdza proboszcza. Jezus mówi dziś do Ciebie i ty głoś i ukazuj to innym. Głoś nie słowami, ale życiem. Pokazuj innym, że wiara nie jest jakąś ideologią czy propagandą, ale jest życiem” – zaapelował abp Polak.

Pytał też za papieżem Franciszkiem, czy nie popełniamy dziś grzechu zaniedbania, kiedy zamiast szerzyć radość, zamykamy się w smutnym użalaniu się nad sobą, Kościołem i światem.

„Czy nie grzeszymy stale narzekając, że wszystko jest coraz gorsze i w świecie i w Kościele?” – pytał Prymas i za Franciszkiem odpowiedział: owszem grzeszymy, bo jesteśmy niewolnikami lęków, które nas blokują, bo dajemy się paraliżować nieustannie powtarzając, że „zawsze tak było”.

„Grzeszymy – mówił dalej za Franciszkiem Prymas – gdy żyjemy życiem jako ciężarem, a nie darem; kiedy w centrum jesteśmy my z naszymi znużeniami, a nie bracia i siostry, którzy oczekują, aby zostać pokochani”. Grzeszymy, bo przecież jako chrześcijanie – tłumaczył – nie jesteśmy dla siebie i nie możemy ukrywać się w jakimś prywatnym kącie szczęścia czy nieszczęścia.

Kościół – mówił na koniec Prymas – tak, jak serce ma pompować i nieść życie. Zawał to martwica serca. Zawał oznacza Kościół, który – powtórzył za papieżem Franciszkiem – „traci swój czas na opłakiwanie tego, co nie idzie jak trzeba, wiernych, których już tu nie ma, wartości dawnych czasów, których już nie ma”. A przecież tylko Kościół, który żyje, który wychodzi i idzie dalej, jest „solą ziemi i zaczynem dla świata”.

Pełny tekst homilii Prymasa Polski na www.prymaspolski.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezes Trybunału broni aborcji

2019-10-21 11:34

Artur Stelmasiak

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska dąży do umorzenia skargi konstytucyjnej ws. aborcji eugenicznej. A przecież na finiszu kampanii politycy PiS mówili, że czekają na ten wyrok Trybunału.

trybunal.gov.pl

Według ustaleń "Niedzieli" sędziowie chcą orzekać w sprawie aborcji eugenicznej, ale od 2 lat są blokowani przez prezes Trybunału Konstytucyjnego. Wraz z pierwszym posiedzeniem Sejmu wniosek 107. posłów złożony w poprzedniej kadencji sejmu ulegnie dyskontynuacji. Oznacza to, że prawo posłów, które jest zapisane w konstytucji, zostanie skutecznie ograniczone poprzez celową blokadę w organizacji pracy sędziów w Trybunale Konstytucyjnym.

Ustalenia "Niedzieli" o coraz mocniejszej blokadzie w Trybunale Konstytucyjnym w złym świetle stawiają także najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości. To oni przecież w jesiennej kampanii wyborczej do Sejmu mówili, że są za życiem, ale czekają na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. - W tej chwili czekamy na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ ustawowe zagwarantowanie tej kwestii będzie dużo słabszą gwarancją, że ta sprawa zostanie raz na zawsze rozwiązana tak, jak byśmy chcieli, żeby aborcja eugeniczna była niemożliwa.

Dlatego wybraliśmy drogę konstytucyjnego zabezpieczenia - mówił w "Naszym Dzienniku" wicepremier Jacek Sasin.

Wniosek do Trybunału ws. stwierdzenia niekonstytucyjności aborcji eugenicznej trafił w październiku 2017 roku. Początkowo prezes Trybunału Konstytucyjnego mówiła o tym wniosku w superlatywach i że będzie on traktowany poważnie. - Na pewno nie będzie nieuzasadnionych opóźnień. Apeluję do opinii publicznej, aby spokojnie oczekiwać na rozstrzygnięcia. Nadmierne emocje w takich sprawach zawsze przeszkadzają - mówiła Julia Przyłębska w listopadzie 2017 roku.

Niestety dotychczasowa postawa szefowej najważniejszego sądu w Polsce nie ma nic wspólnego z tymi deklaracjami. Tygodnik "Niedziela" już rok temu ujawnił, że prezes Przyłębska celowo blokuje wniosek, który mógłby ocalić życie ponad tysiąca zabijanych dzieci rocznie (https://www.niedziela.pl/artykul/140126/nd/). Niestety po ponad roku dalsze postępowanie pani prezes potwierdziło tylko, że publikacja tyg. "Niedziela" była w 100 proc. prawdziwa.

Także posłowie poprzedniej kadencji byli zaszokowani biernością prezes Trybunału Konstytucyjnego. Pod koniec roku 2018 wysłali do niej list z kategorycznym żądaniem (https://www.niedziela.pl/artykul/39325/Poslowie-zadaja-aby-Trybunal-zajal-sie). "Przeciągające się prace w Trybunale Konstytucyjnym odbieramy z olbrzymim niepokojem. (...) Dotyczy ona bowiem najbardziej podstawowego prawa człowieka, jakim jest prawo do życia" - czytamy w liście podpisanym przez 79. posłów.

W grudniu 2018 roku posłowie dostali odpowiedź od prezes TK, że sprawa "jest w toku postępowania merytorycznego". Dodaje, że "gdy na niejawnej naradzie skład orzekający wyznaczy termin rozpoznania ww. wniosku, zostanie on niezwłocznie opublikowany na stronie internetowej Trybunału". Zdaniem Przyłębskiej, "zarówno w tej, jak i w innych sprawach, które są rozpatrywane przez Trybunał Konstytucyjny, nie ma żadnych opóźnień".

Za czasów rządów Lewicy, AWS i Platformy Obywatelskiej nigdy nie było takiej blokady prac Trybunału Konstytucyjnego ws. tzw. światopoglądowych. W 1997 roku prezes TK prof. Andrzej Zoll doprowadził do przełomowego orzeczenia Trybunału po 5 miesiącach od złożenia wniosku ws. aborcji. Natomiast za czasów prezes Juli Przyłębskiej sprawa praktycznie nie została ruszona po 2 latach od złożenia wniosku, a przecież od dawna Trybunał ma komplet dokumentów z bardzo dobrymi opiniami Marszałka Sejmu i Prokuratora Generalnego. Wszyscy są zgodni co do faktu, że aborcja eugeniczna jest sprzeczna z konstytucją, ale dotychczasowa postawa prezes Trybunału wskazuje, że nie chce ona stanąć po stronie konstytucji. - Niestety wszystko wskazuje, że wniosek posłów będzie umorzony wraz z końcem kadencji sejmu - mówi jeden z naszych informatorów z Trybunału Konstytucyjnego.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, która została zmieniona za czasów rządów PiS, wniosek 107. posłów zostanie umorzony przed zaprzysiężenia nowych posłów 12 listopada. Pani prezes Julia Przyłębska ma więc niewiele czasu by wywiązać się ze swoich konstytucyjnych obowiązków. Przecież już rok temu posłowie pisali w swoim apelu, że przeciąganie prac nad aborcją eugeniczną jest motywowane względami politycznymi, co uderza w wiarygodność Trybunału Konstytucyjnego, ale także posłów – wnioskodawców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem