Reklama

Spotkania redaktorów "Niedzieli" z Czytelnikami


Edycja częstochowska 44/2001

Parafia św. Mikołaja w Przybynowie

7 października w parafii pw. św. Mikołaja odbyło się jubileuszowe spotkanie z Niedzielą. Po przeczytanej Ewangelii proboszcz ks. Roman Cer oddał mikrofon Marii Banaszkiewicz, która zapoznała obecnych z 75-letnią historią naszego Tygodnika, a także zachęciła do sięgnięcia po bieżący numer, wyjątkowo bogaty w treści. Agnieszka Marjanowska rozdała materiały reklamowe, zwłaszcza dzieci chętnie sięgały po archiwalne numery Niedzieli Dzieciom i Tęczę. Ksiądz Proboszcz podjął niezwykle miło ekipę redakcyjną. Dodatkowo stworzył możliwość wypowiedzi na początku drugiej Mszy św. Dzięki temu dodatkowa grupa parafian mogła zapoznać się bliżej z Niedzielą. Parafia w Przybynowie jest jedną z najstarszych w naszej diecezji, ma bogatą historię i tradycję. Być może, że dzięki spotkaniu z przedstawicielami redakcji Niedzieli i zachęcie, parafianie napiszą coś do edycji diecezjalnej o swoim pięknym Kościele lokalnym. Być może będzie to też przyczyną zwiększenia liczby prenumerowanych Niedziel.

Maria Banaszkiewicz

Parafia Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Czernicach

Redakcyjną ekipę - Annę Cichobłazińską i Joannę Derę, na schodach kościoła powitał proboszcz parafii ks. Leon Kołek. O historii Niedzieli i jej obecnej roli w dziele ewangelizacji, a także o wpływie mediów na kształtowanie świadomości współczesnego człowieka mówiłyśmy w czasie Mszy św. tuż przed Różańcem. Mimo półtoragodzinnej niedzielnej modlitwy, wierni parafii chętnie zatrzymywali się, by kupić najnowszy numer Niedzieli i zabrać do domu promocyjne numery Mojego Pisma Tęcza, Niedzieli Młodych i "niedzielne" pocztówki. Trudno było oprzeć się serdecznemu zaproszeniu na niedzielny obiad przygotowany przez małżonkę pana kościelnego. W czasie obiadu i później, przy kawie na plebanii, mogliśmy porozmawiać o parafii i pracy duszpasterskiej. Ks. Leon Kołek pracuje w parafii już 13 lat. Dzięki zaangażowaniu parafian udało się przygotować kościół do konsekracji (1999 r.). W ołtarzu głównym znajdują się figury ocalone z dworskiej kaplicy, przechowane od czasów powojennych na strychach parafian. Całe wnętrze kościoła wykończone jest drewnem, które podarowali parafianie. Warto wspomnieć, że w Czernicach mieszkał Albert Chmielowski, którego rodzice mieli tu majątek ziemski. Jego pamięć utrwalona jest na tablicy pamiątkowej i w symbolicznej pustelni usytowanej tuż przed wejściem do kościoła. Parafia - jak powiedział Ksiądz Proboszcz - starzeje się. 64 starych kawalerów na 186 rodzin w 700-osobowej parafii nie daje dobrych prognoz na przyszłość. Mimo to praca duszpasterska nie ustaje. Księdzu Proboszczowi we współpracy z rodzicami i Stowarzyszeniem Przyjaciół Szkół Katolickich udało się ocalić miejscową szkołę podstawową. Teraz do katolickiej podstawówki uczęszczają prawie wszystkie dzieci z parafii. W budynku kościelnym funkcjonują: kaplica przedbogrzebowa, biblioteka, a także zlewnia mleka, która codziennie przyjmuje ponad 400 litrów mleka od miejscowych rolników.

Szkoda, że w parafii ustało czytelnictwo Niedzieli. Rosnący niedostatek rodzin zapewne miał na to wpływ, ale współczesna rzeczywistość nie może uciec od mediów. Miejmy nadzieję, że i w parafii Czernice wierni poczują potrzebę konfrontowania wiedzy przekazywanej przez publiczne środki społecznego przekazu z katolickimi, o których mówiono na spotkaniu Niedzieli 20 października.

Reklama

Anna Cichobłazińska

Parafia pw. Najświętszej Maryi Panny Śnieżnej w Drobnicach

Podróż przedstawicieli Niedzieli - Anny Wyszyńskiej i Adama Kani do parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Śnieżnej w Drobnicach w dekanacie Osjaków była pełna niespodzianek. Wskazana nam droga na skróty prowadziła przez las. Na szczęście auto pokonało bez szwanku wyboje i korzenie, i na kwadrans przed rozpoczęciem Mszy św. byliśmy na miejscu. Nowy kościół znajduje się na skraju wsi, malowniczo położonej w pobliżu rzeki i lasu. Uroki tej okolicy przyciągają latem amatorów letniska, zaś jesienią grzybiarzy. Wieś jest jednak biedna, gospodarstwa rolne niewielkie, a jedyny zakład pracy w tej okolicy - przedsiębiorstwo melioracyjne zostało już dawno zlikwidowane. Jednak ks. proboszcz Edward Kosior z uznaniem mówi o swoich parafianach. Dzięki ich zaangażowaniu tutejszy kościół został wybudowany w ciągu jednego roku, w 1996 r. zakupiono dzwon, a w roku ubiegłym kuranty. Już drugi rok w niewielkiej, bo liczącej ok. 600 mieszkańców wsi, funkcjonuje szkoła katolicka. Podobno w całej okolicy znane jest powiedzenie: "Jeżeli chcesz mieć gospodarną żonę, ożeń się w Drobnicach". Jest sporo rodzin, które mają 5-6 dzieci, są to bardzo pobożne i kochające się rodziny.

Wspaniała atmosfera panująca w tej parafii była również zauważalna podczas Mszy św., w czasie której mieliśmy okazję przedstawić redakcję Niedzieli, jej historię, współczesny zasięg oraz znaczenie czytelnictwa prasy katolickiej. Po Mszy św. bardzo sympatycznie dziękowano nam za spotkanie i przywiezione materiały informacyjne. Ksiądz Proboszcz obiecał, że rozważy możliwość zwiększenia czytelnictwa prasy katolickiej w swojej parafii. Spore nadzieje w tym zakresie wiąże z działającą tutaj grupą KSM i Akcją Katolicką.

Anna Wyszyńska

Parafia św. Maksymiliana Marii Kolbego w Chorzynie

21 października na niedzielnej Mszy św. gościli - Renata Zaraś i Jan Szczęsny. Ks. Jerzy Majchrzak - administrator parafii przyjął nas z niezwykłą serdecznością. Tuż po Ewangelii zebrani wysłuchali krótkiej prelekcji na temat Niedzieli, jej znaczenia w życiu katolika i odpowiedzialności za przekazywanie treści religijnych młodemu pokoleniu. Obchodzony właśnie w tę niedzielę Światowy Dzień Misyjny stał się dla Księdza Proboszcza pretekstem do porównania pracy redaktora z pracą misjonarza. Dodatkowego znaczenia nabrały słowa Renaty Zaraś o specjalnej roli, jaką każdy katolik musi spełnić w dziele propagowania czytelnictwa prasy katolickiej, a tym samym kształtowania prawidłowych postaw, poglądów, opinii. W trudnych czasach cywilizacji obrazkowej pracownicy redakcji zachęcali słuchaczy do zatrzymania się nad słowem pisanym. Rozdali Niedzielę Dzieciom i Tęczę, kilka osób zapisało się do Koła Przyjaciół Niedzieli. Po Mszy św. uczestniczyliśmy w modlitwie różańcowej. Przyjęliśmy zaproszenie Księdza Proboszcza i w czasie obiadu poznaliśmy bliżej historię i współczesność małej, pobożnie żyjącej chorzyńskiej wspólnoty. Dziękujemy Bogu za dar tego spotkania i za modlitwę zanoszoną w intencji Księdza Redaktora i pracowników redakcji.

Renata Zaraś

Imię Boga – Miłosierdzie

2016-09-07 08:38

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 37/2016, str. 32-33

Wsłuchawszy się w przypowieści Jezusa o zagubionej owcy, drachmie i miłosiernym ojcu, możemy stwierdzić, że są one „Ewangelią Ewangelii”. Albowiem w sposób niedościgły dla rozumu ludzkiego ukazują prawdę o Bogu, który jest zawsze bliski człowiekowi, niezależnie od stopnia jego grzeszności czy oddalenia: „zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć owiec i idzie za zaginioną, aż ją znajdzie”; „cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, która mi zginęła”; „trzeba się radować i cieszyć z tego, że brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się” (por. Łk 15, 4. 9. 32).

Ktoś może postawić zasadnicze pytanie: Czy jest to obraz tego samego Boga, który w Starym Przymierzu jest Bogiem ukrytym, Sprawiedliwym Sędzią, karzącym zło i odstępstwa? To pytanie wciąż rozbrzmiewa na kartach Biblii Starego i Nowego Testamentu, jak również we wspólnocie Kościoła Chrystusowego. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa podejmowano próby, aby wymazać obraz Boga mściciela ze Starego Testamentu, a zastąpić go obrazem Boga Ojca. Za przykładem Chrystusa wyznajemy z wiarą, że „Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba” jest tym samym Bogiem, który objawia się jako Ojciec Jednorodzonego Syna w Duchu Świętym. Tylko na płaszczyźnie wiary i dzięki łasce Boga uznajemy, że Jezus Chrystus objawia nam tajemnice Jedynego Boga obydwu Testamentów.

Wielokrotnie podczas lektury pism Starego Testamentu doświadczyliśmy „gorzkiej prawdy” o Bogu i Jego odniesieniach do ludzi i świata. Te obrazy Boga i realizacja Jego planów są trudne do zrozumienia, ale musimy przyznać, że od początków stworzenia aż po granice spotkania z Nowym Testamentem przekazują one tę samą miłość Boga, która objawia się poprzez miłosierdzie. Nie sposób nie dostrzec tych obrazów i postaw Boga, który lituje się i przebacza niewierności Izraela, choć na górze Synaj bardzo wyraźnie zaznaczył: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną” (por. Wj 20, 3). Jego „zraniona miłość” jest zawsze większa niż gniew wobec niewierności narodu wybranego. Bóg bowiem jest radykalnie „Inny” niż człowiek z jego sposobami rozumienia, który tak często błędnie interpretuje Boże drogi. W Bożej świętości dostrzega np. jedynie niedającą się przebyć odległość i moc, a nie widzi, że jest ona równocześnie bliskością i czułością Ojca: „Pośrodku ciebie jestem Ja – Święty i nie przychodzę, aby zatracać” (Oz 11, 9). Na podobieństwo pasterza jest również zatroskany o swoje owce (Ez 34, 16). Jeżeli Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, to jest także w stanie objawić się człowiekowi za pomocą obrazów i reakcji ludzkich. Biblijne antropomorfizmy mogą wydawać się proste i naiwne, ale zawsze w sposób dobitny wyrażają jakiś istotny rys prawdziwego Boga.

Dlatego tak trudna – dla każdego pokolenia wierzących w Boga Izraela – pozostaje sprawa Jezusa z Nazaretu, który objawia tajemnice Boga obydwu Przymierzy i Testamentów. Synowie Izraela wciąż zatrzymują się nie na księgach Starego Przymierza, które mówią o Chrystusie, ale na dramatach historii... Te ostatnie, zwłaszcza Holokaust, ukazują, że ludzie na płaszczyźnie podarowanej wolności wciąż wybierają innych bogów, a nieraz wprost siebie samych czynią bogami. W Jezusie Chrystusie Bóg objawił się w sposób ostateczny, jako Pierwszy i Ostatni, jako Stwórca i Zbawiciel, jako Ojciec bogaty w miłosierdzie.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień
Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

135 lat łódzkiej parafii prawosławnej

2019-09-15 16:53

Ks. Paweł Kłys

Dziś przed południem ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś wziął udział w obchodach 135 - lecia powołania do istnienia prawosławnej parafii pw. św. Aleksandra Newskiego w Łodzi. Boskiej liturgii celebrowanej w łódzkim soborze prawosławnym przewodniczył Wielce Błogosławiony Sawa, Prawosławny Metropolita Warszawski i Całej Polski.

Ks. Paweł Kłys

- 15 września to ważna data dla łódzkiej społeczności prawosławnej i dla centralnej Polski ponieważ od 135 lat w centralnej Polsce odbywa się modlitwa, śpiew oraz sprawowane są wszystkie sakramenty dla prawosławnych. – tłumaczy ks. Eugeniusz Fiedroczuk – proboszcz katedralnej parafii pw. św. Aleksandra Newskiego w Łodzi. - Chcemy dziś podziękować Panu Bogu za to, że możemy być tutaj i świadczyć o Bogu i o Prawosławiu! – podkreśla ksiądz mitrat.

Zobacz zdjęcia: 135 lat łódzkiej parafii prawosławnej

Podczas liturgii modlono się za wszystkich kapłanów pracujących w tej łódzkiej parafii prawosławnej przez 135 lat swego istnienia oraz wiernych, którzy poprzez swoją modlitwę i ofiarę wspomagali i nadal wspomagają istnienie świątyni i tutejszej wspólnoty prawosławnej.

- Bardzo się cieszę, że mogłem uczestniczyć w tych dzisiejszych uroczystościach. – mówi abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki. – Cieszy mnie ta łódzka tradycja jedności Kościołów, która nie jest okazyjna, ale trwała – codzienna. W czasie liturgii, w której uczestniczyłem ucieszyła mnie obecność małych dzieci przynoszonych do Komunii świętej oraz starszych, które już same przychodziły. To oznacza, że ten Kościół żyje i będzie żył. To oznacza, że chrześcijaństwo nie skończy się w naszym pokoleniu, ale będzie przekazywane. To jest to, co jest istotą naszej wiary. – podkreślił łódzki pasterz.

Po zakończeniu liturgii odbyła się procesja, w czasie której niesiona była ikona z wizerunkiem św. Aleksandra Newskiego – patrona łódzkiej Cerkwi, a po jej zakończeniu wręczono odznaczenia i medale dla zasłużonych, dla łódzkie społeczności prawosławnej.

Tuż przed zakończeniem uroczystości metropolita Sawa dziękując za obecność arcybiskupowi łódzkiemu wręczył mu prawosławny krzyż pektoralny, a przy tym powiedział – to wyjątkowy dar, którego metropolicie inni będą zazdrościć, ale niech zazdroszczą. Proszę go nosić i pamiętać o nas! – zaznaczył zwierzchnik polskiego Prawosławia.

- Jestem trochę onieśmielony, bo metropolita Sawa sprezentował mi krzyż biskupi. – mówi abp Ryś. - Pewnie będę go wkładał wyłącznie na jakieś uroczyste wydarzenia, ale na pewno będę go nosił w tygodniu ekumenicznym, i w tych wszystkich momentach, w których otwieramy się bardzo na testament Pana Jezusa, na tę ostatnią modlitwę z wieczernika – modlitwę o jedność. Dziękuję za ten krzyż, będzie on dla mnie wielkim przynagleniem do wszelkiego dążenia do jedności braci i sióstr chrześcijan. – dodał metropolita łódzki.

Łódzka parafia prawosławna jest parafią katedralną, w której rezyduje biskup stojący na czele Diecezji Łódzko - Poznańskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem